PDA

Zobacz pełną wersję : Nie tu twe miejsce kobieto!



SzymonStańczyk
23-01-06, 22:18
post skasowany przez autora.

Nimitz
23-01-06, 22:22
Wnioskuję o zamknięcie tematu... :lol:

Verena
23-01-06, 22:24
Chyba za mało znasz życie i kobiety, żeby tak się wypowiadać, SzymonieStańczyku...

konkordpl
23-01-06, 22:25
Podzielam przedmówcę Nimitza.

Aneta (Wiosna)
23-01-06, 22:28
Szymon masz 100% racji

Jurgi
23-01-06, 22:30
Kobiety do garów, nie avatarów! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

SzymonStańczyk
23-01-06, 22:30
....................

Aneta (Wiosna)
23-01-06, 22:40
Aneta - w Twoich ustach to pewnie ironia , co?

Walczyłam z różnymi Demonami.
Wiem co jest naprawdę ważne.
Poklask, kasa, udowadnianie swojej wartości nie interesują mnie
Chcę rozwijać w sobie człowieczeństwo i być wolna. Czorciki to dar, którym nie mogę sie nacieszyć spędzając z nimi 24 g na dobę..
Nikomu i za żadna cenę nie oddam możliwości towarzyszenia im w zdobywaniu tego swiata

SzymonStańczyk
23-01-06, 22:42
....................

Aneta (Wiosna)
23-01-06, 22:45
Szymon nie jestem Twoim wrogiem. Jesli cie krytykuję, zastanów sie nad słowami... Może w jakis sposób Ci pomogą

Verena
23-01-06, 22:47
A właściwie, to chciałabym, żeby w Polsce istniała realna mozliwość wyboru przez kobietę takiej drogi życiowej.
Ja również nie nadaję sie do wyścigu szczurów, nie mam pędu do kariery, ale... ile rodzin jest w stanie utrzymać się z jednej pensji?
No i nie zapominajmy, że każda z nas powinna miec prawo wyboru w kwestiach priorytetów życiowych.

SzymonStańczyk
23-01-06, 22:47
....................

Aneta (Wiosna)
23-01-06, 22:54
Proszę Cię jednak , nie zastepuj wiary katolickiej swym dzieciom Harrym poterem.
Dam im wolność wyboru i poczucie własnej wartosci..


Ja również nie nadaję sie do wyścigu szczurów, nie mam pędu do kariery, ale... ile rodzin jest w stanie utrzymać się z jednej pensji?

Wiedźmo moja Kochana...są rzeczy ważne i wazniejsze

Nimitz
23-01-06, 23:28
Czorciki są bardzo ważne, ale Wiedźma ma rację - nie da się utrzymać w wielu przypadkach rodziny z pensji męża. Podoba mi się obecny model w Szwecji, gdzie propaguje się wychowanie dzieci przez oboje rodziców dająć im duży urlop rodzicielski. Ojciec może wziąść połowę całego urlopu rodzicielskiego i opiekować się dzieckiem. Nasi pOSŁOWIE nie rozumieją, że 1000 zł (+/-) to tylko pieniądze, które nic nie dadzą jeśli kobieta nie będzie mogła bezpiecznie zajść w ciąże bez ryzyka utraty stanowiska. Ja nie popieram Szymona i uważam, że temat jest głupi. Tyle walki o pracę, wybory i wszystko a teraz taki temat... Kobiety, to albo chcecie równouprawnienia albo nie. Zdecydujcie się wkońcu! :lol:

Jedi
24-01-06, 00:15
Ktoś mądry kiedyś powiedział "Kto nie pracuje ten nie je" :wink: Podzielam tą opinię. Jak to mawiał towarzysz Gomułka "Naród musi pracować, a nie leżeć na piasku". 8)
A w tym czasie wychowaniem dzieci może się zająć babcia albo państwo (przedszkole itp.).

Nimitz
24-01-06, 12:01
Jedi przedszkole to przechowalnia dzieci. Od wychowania jest ojciec i matka a nie przedszkole i szkoła. Jeśli ludzie nie zrozumieją tego, to dalej będziemy w Polsce mieć takie szkolnictwo, z koszami na głowach itp...

Aneta (Wiosna)
24-01-06, 12:25
Tyle walki o pracę, wybory i wszystko a teraz taki temat... Kobiety, to albo chcecie równouprawnienia albo nie. Zdecydujcie się wkońcu!
Tyle walki a dalej Facet pisze "Kto nie pracuje ten nie je" w kontekstcie "praca przy garach i dzieciach" jest "leżeniem na piasku"..

To męzczyźni mają problem w "wycenieniu" pracy kobiety w domu


No i nie zapominajmy, że każda z nas powinna miec prawo wyboru w kwestiach priorytetów życiowych.

Dokładnie. Dodam jeszcze że "macierzyński" nie jest dożywociem.. Po 3-4 latach wracam na łono społeczeństwa :wink:

Anonymous
24-01-06, 12:51
A powołaniem kobiety jest rodzina.

Podobnie jak mężczyzny. I nad tą rodziną powinni pracować oboje, a nie tylko jedno z nich.

Jedi
24-01-06, 14:10
Aneta (Wiosna), nikt nie każe ci pracować przy garach. Możesz zatrudnić pomoc domową.
A Duce mawiał, że wojna dla mężczyzny jest tym, czym dla kobiety jest macierzyństwo :wink:

Anonymous
24-01-06, 14:43
Moim zdaniem przegrywają również swoją własną kobiecość

Szymon. Prawda jest taka, ze w naszych realiach kobieta, która nie musi pracować pozwala sobie na luksus.


wojna dla mężczyzny jest tym, czym dla kobiety jest macierzyństwo

Bardzo trafne porównanie.

Acha - Szymon - biblia Ci się znowu kłania. Poczytaj troche to znajdziesz w NT ciekawe ustępy na temat macierzyństwa a nawet małżeństwa. Zasada KKK (Kinder, Kuchen, Kirche) której jesteś zwolennikiem wywodzi się z Prus moj drogi, a nie z jakichs tam bożych nakazów.

rantes
24-01-06, 14:53
Ale czy cokolwiek wygrywa tak zwana kobieta „sukcesu” poza pieniędzmi ?

Ale czy to aby w ogóle jest Twój problem? Ja uważam, że każdy ma prawo ułożyć sobie życie tak, jak chce. Nie masz prawa oceniać, czy jej postępowanie jest dobre, czy złe, bo chce/nie chce mieć dzieci. I nie Tobie oceniać, czy pieniądze mogą, czy nie mogą być głównym celem w życiu.

I pamiętaj, że kobiety poświęcające życie dla kariery niekoniecznie przegrywają w ten sposób swoją kobiecość. Niektóre kobiety nie mogą mieć dzieci, np. z przyczyn biologicznych. Nie uważam jednak, żeby przez to przestawały być kobietami.

Uważam też, że kobiety żadko są doceniane za swoją pracę w domu. Co nie oznacza, że wszystkie powinny być zaprzęgane w ten kierat.

Pozdrawiam,
TM

Tursla
24-01-06, 15:50
dzięki rantes w dużej mierze napisałeś co myślę, chce tylko dodać, że bardziej ważne jest nie ile czasu poświęcasz dziecku tylko czy masz z nim kontakt np. kobieta, która bedzie wracać po pracy bedzie miała czas dla swoich dzieci, bedzie ich słuchać i z nimi rozmawiać jest wstanie dużo wiecej im dać niż mama, która może i jest w domu ale albo zmywa, albo zamiata albo gotuje albo po prostu nie chce porozmawiać ze swym dzieckiem
poza tym kobieta w ciąży zazwyczaj ma niesamowity przypływ energii i siły może pracodawcy powinni zacząć to wykorzystywać a nie krzywić się na myśl o przyszłym urlopie macierzyńskim

r-mi
24-01-06, 18:51
Szymek na prawdę dziwne masz problemy. W dzisiejszych czasach jest coś takiego jak wolność wyboru, więc nikt Ci nie zabrania żebyś nawet zmienił sobie płeć, adoptował (jeszcze nie urodził, technika nie jest doskonała) dziecko i siedział w domu, gotował obiadki prał i sprzątał przez resztę życia. Jeśli ktoś tak lubi - to czemu mu tego zabraniać? Zawsze są jakieś perspektywy - na przykład wyjazd za granicę gdzie mąż zarobi odpowiednio.

Nie wiem na prawdę w czym rzecz? Chyba nie domagasz się żebyśmy finansowali matkom siedzenie w domu - bo to lubią? Nawet przez myśl mi nie przeszedł żaden rozsądny argument żeby tak robić.

Jeśli to ma być któryś z kolei artykuł z cyklu "ja tak lubię i wszyscy mają tak robić" to daruj sobie trollowanie.


Ale czy cokolwiek wygrywa tak zwana kobieta „sukcesu” poza pieniędzmi ?
Dla jednych są ważne pieniądze dla innych dzieci. Ile lat jeszcze musi upłynąć, żebyś zrozumiał ten jeden bardzo prosty fakt? Czy może chcesz przez resztę życia trwać w ideologicznym komunizmie gdzie każdy jest taki jak ty?

Jeśli tak się tym przejmujesz to zapłać rachunki sąsiadów za mieszkanie, prąd i wodę. Wykreuj swoją idealną utopię. Nawet nie jesteś kobietą a myślisz, że wiesz coś o "istocie powołania kobiet". Skąd wiesz co to jest, masz się może za stwórcę?

Tursla
25-01-06, 00:53
Szymon, czy ty rzeczywiście masz takie poglądy czy lubisz prowokować ludzi?

norcia
28-01-06, 10:10
ja tam 16 lat dopiero mam więc jeszcze nie bardzo się na takich "życiowych sprawach" znam, ale według mnie kobieta ma prawo do wyboru. Ale jeśli małe dzieci (małe czyli do 13 roku;p) to kobieta nie powinna pracować na cały etet. Dziecka nie może wychowywać niania albo babcia, matka jest nizędna. A faktycznie większoć kobiet boi się że straci pracę.
A chyba pracę z wychowaniem dziecka można połączyć? Bo jeśli tatuś nie jezt zapracowanym biznesmenem który do domu przychodzi na 5 godz dziennie to roszina się nie utrzyma. A ojciec też jest potrzebny. Wiem bo starsi się rozwiedli jak miałam 3 latka i teraz wiem że tata był mi potrzebny...

Alarmus
28-01-06, 10:59
norcia póki masz 16 lat jak możesz zobacz jak wygląda Twój post http://forum.di.com.pl/spelling.php?p=20539

norcia
30-01-06, 11:45
hyh no sorry ale nie mogę szybko i jesnocześnie poprawnie pisać gdy mam mało czasu mama mi nad głową stoi i każe natychmiast kompa wyłączyć:/

Nimitz
30-01-06, 11:49
yyy eeee aaaa oooo jestem w szoku... :shock:
norcia to może napisz na forum coś, jak będziesz miała więcej niż 5 min na napisanie odpowiedzi do tematu ;-) Co to za usprawiedliwienie? :lol:

Major Frankel
30-01-06, 14:50
Jakiekolwiek wypowiadanie/pisanie slowa: kobieta w tematach przedstawiajacych ją w kontrascie do dzialan ogolnych z glownym filarem: mezczyzna swiadczy o ciemnocie i zacofaniu.

Kiedy przestanie mowic sie o rownouprawnieniu itd. ? Przeciez to sa jakies bzdury rodem z ciemnogrodu.

Kiedy zrozumie sie na zawsze ze kobieta ma takie same prawa i to ze nie chce zakladac rodziny tylko spelniac swoje marzenia nie jest zbrodnia? Przeciez to jest czlowiek, czlowiek "lepszy". Wogole o tym nie powinno sie juz nawet pisac.

Tursla
30-01-06, 22:03
Frankel masz moje całkowite poparcie :P
gdyby większość mężczyzn a także i kobiet tak myślała było by pięknie

Nimitz
30-01-06, 22:23
Ja to rozumiem, Ty to rozumiesz, on to rozumie, ona to rozumie, ale zawsze znajdzie się paru przygłupów mówiacych że baba do garów i dzieci i koniec kropka. Tak było, jest i będzie i to nie tylko w tym, ale i we wszystkich tematach. W ramach oczłowieczania mężczyzny dzisia posprzątałem mieszkanie a w piątek robie obiad ;-)

Verena
30-01-06, 22:54
A propos odczłowieczania mężczyzny - Mój ostatnio przyniósł do miejsca swojej pracy pożegnalne ciasto i nikt mu nie chciał wierzyć, że sam osobiście upiekł. Nasza wspólna znajoma została poczęstowana szyderczym parsknięciem po sugestii "Eee... żartujesz, Wiedźma ci na pewno upiekła", jako, że ja i kuchnia to takie..... hem... trochę dwa światy :twisted:

Siriahowi swego czasu bardzo smakowało popisowe ciasto Mojego - zeżarł pół blachy, po czym stwierdził "Eee... za słodkie coś to ciasto" :mrgreen:

Nimitz
31-01-06, 14:47
Arek masz coś na swoją obronę? :lol:
P.S. Jestem niezłym przykładem ewolucji faceta - kobieta na medyku a ja nie protestuje ;-)

Tursla
31-01-06, 20:58
Na szczęście też znam kilku mężczyzn, którzy jak chcą to potrafią, posprzątać, zrobić zakupy i ugotować wspaniały obiad, ja też to umiem więc równowaga zostaje zachowana - zazwyczaj gotuje osoba, która ma na to ochotę lub jemy kanapki

Jurgi
31-01-06, 21:28
znam kilku mężczyzn, którzy jak chcą to potrafią, posprzątać, zrobić zakupy i ugotować wspaniały obiad
Heh, niektórzy to nie mają wyjścia, muszą umieć i chcieć… :roll:

Tursla
02-02-06, 12:33
Heh, niektórzy to nie mają wyjścia, muszą umieć i chcieć
nikt nie przykłada do głowy naładowanego pistoletu :twisted:

Jurgi
03-02-06, 15:59
Życie przykłada, życie…

Tursla
03-02-06, 23:00
Przecież nie może być aż tak źle. Podejdź do tych rzeczy tak , jak śpiewała Marry Poppins
"A Spoonful of sugar helps the medicine go down" :D

Anonymous
04-02-06, 08:48
kobieta na medyku a ja nie protestuje

No bo kto będzie potem na Ciebie pracował...?

Jurgi
04-02-06, 10:14
"A Spoonful of sugar helps the medicine go down"
Nie używam cukru. ;) A tabletki wrzucam prosto do gardła, bez popijania… ;)

Nie powiem, nawet lubię sobie zrobić jakieś dobre żarcie, przeciw zakupom nic nie mam (zwłaszcza dla siebie), ale już sprzątanie to gorzej. Jakoś wolę sprzątać zawartość twardego dysku. :oops:

elbow
04-02-06, 10:39
Oglądając ostatnio Fakty natknąłem się na wypowiedź pewnego pracodawcy który jasno dawał do zrozumienia że pracownica w ciąży to wielki problem dla firmy.
I zastanawiam się tak czy problemy te są potrzebne. Czy potrzebne by były te paragrafy w kodeksie pracy , urlopy macierzyńskie , gdyby kobiety zrozumiały istotę swego powołania.
A powołaniem kobiety jest rodzina. Kobieta dostała od Boga / Natury wielką misje.
Nie oznacza to wcale że kobieta jest gorsza od mężczyzny bo nie powinna pracować zawodowo. Wprost przeciwnie , praca na rzecz rodziny jest bardzo często dużo cięższa niż praca zawodowa , cięższa , bo wymaga tylu wyrzeczeń. Bo to Ona najczęściej pierwsza wstaje i ostatnia się kładzie spać. To Ona ta matka – Polka , matka – Niemka , matka – Rosjanka , taszczy wory z zakupami.

Ale przecież w dzisiejszych czasach liczy się tylko sukces zawodowy . Ludzie dziwią się gdy młoda , zdolna kobieta po studiach poświęca resztę swego życia w rodzinie.
Często taka kobieta może usłyszeć – przegrałaś życie ..
Ale czy cokolwiek wygrywa tak zwana kobieta „sukcesu” poza pieniędzmi ? Czy to właśnie te kobiety które nie mają czasu na dzieci , a jeśli już , gdy wychowywane są przez babcie i nianie , nie przegrywają życia ?
Moim zdaniem przegrywają również swoją własną kobiecość

Kim Ty jesteś żeby określać role płciowe? Mówisz "rodzina"? Wiesz co to jest? Jeśli nie to zajrzyj do encyklopedii albo chociaż na wikipedie. Oczywiście Ty słyszysz głos Boga, zapewne katolickiego i odkryjesz przed wszystkimi kobietami, ciemnymi do tej pory, ich jedyne i słuszne powołanie- rodzinę. Czyli co? Kobiety do garów? Do tego zostały powołane według Ciebie przez Boga? Czemu chcesz innym w dogmatyczny sposób narzucać swoją chrześcijańską/katolicką wizje i koncepcje świata? A co jeżeli ktoś nie żyje według tych zasad? Jest np. ateistą? Stwierdzenie, że kobieta jest powołana "dla rodziny" czyli do taszczenia worów z zakupami i gotowania obiadów jest degradowaniem jej roli w społeczeństwie i ma wydźwięk mocno seksistowski. Program dla kobiet w III Rzeszy brzmiał:"Rodzina, Dom, Kościół", zauważasz pewną analogię co do swoich poglądów? Z pewnymi poglądami mogę się zgodzić, chodzi mi o wybór pieniędzy zamiast rodziny. Moim zdaniem rodzina jest ważniejsza ale tyczy się to tak samo kobiet jak i mężczyzn. Ale oczywiście jest to indywidualna sprawa każdego człowieka i tego co chce on osiągnąć w życiu i co po sobie pozostawić. I niech mi ktoś powie, że wśród mężczyzn nie ma feministów :twisted:

Nimitz
04-02-06, 11:44
No bo kto będzie potem na Ciebie pracował...?
No wiesz... Pracować to będziemy razem, każde w swojej działce, ale nigdy nie pozwole, żeby ktoś pracował "na mnie"

Major Frankel
04-02-06, 12:08
Pfff co tu mowic. Moze tak twierdzic z kobietami bez obrazy: z wioski. Nie mowie ze wszystkie sa tam zacofane ale w polsce jeszcze mamy takie duze obszary zadupia ze znajda sie takie ktore pasuja do jego profilu.

Szymonie kobiety z miasta i te z miejscowosci mniejszych i te JUZ z obszarow zaglebia ciemnego staja sie tak cwane ze juz cie przegonily i maja gdzies takie podwaliny staroswieckie religii. ZJADLYBY CIE NA SNIADANIE przebiegloscia. Myslenie o nich w takich kategoriach jak napisales to naiwnosc bo czasy sie zmienily z czego sie ciesze :twisted:

Tursla
04-02-06, 15:26
Nie powiem, nawet lubię sobie zrobić jakieś dobre żarcie, przeciw zakupom nic nie mam (zwłaszcza dla siebie), ale już sprzątanie to gorzej. Jakoś wolę sprzątać zawartość twardego dysku.

Nie przejmuj się tą cechę posiada 99,9% mężczyzn :wink:

Anonymous
04-02-06, 15:28
ale nigdy nie pozwole, żeby ktoś pracował "na mnie"

A ja bym bardzo chętnie poszedł na taki układ. :wink:

Jurgi
04-02-06, 15:41
Wiesz, na rolę "utrzymanka" też trzeba ciężko pracować. ;) :lol:

Tursla
04-02-06, 22:41
Wiesz, na rolę "utrzymanka" też trzeba ciężko pracować
Szczególnie, że my mamy swoje humory i humorki i czasem bardzo trudno nam dogodzić. :wink:

Nimitz
04-02-06, 22:51
Dla mnie to byłby chory układ w którym tylko bym się męczył. Każdy musi coś wnosić do związku i pomagać w jego istnieniu, a utrzymanie wspólnego domu wpływa jak najbardziej na dobry związek. Nie mam lat doświadczeń ani wykształcenia w tym kierunku, ale taki układ kiedy kobieta robi wszystko jest chory, bo można kogoś zagłaskać na śmierć...

Anonymous
05-02-06, 08:03
Wiesz, na rolę "utrzymanka" też trzeba ciężko pracować.

Na grze wstępnej da się oszczędzić dużo sił. Nawet przy dużych wymagań ta najcięższa praca to max 2-3 godziny, a jak luba przyjdzie zmęczona z pracy to pierwsza odpadnie z gry :mrgreen:

Tursla
05-02-06, 19:08
Pamiętaj, że jak twa luba będzie chodzić do pracy to Ty będziesz musiał zająć się domem co też wymaga odrobiny wysiłku.
Poza tym chyba nie doceniasz siły kobiet w sytuacjach :twisted:

Alarmus
05-02-06, 19:15
Tursla, nie przesadzaj, są pralki automatyczne, zmywarki, mrożone gotowe obiady, mikrofalówki, pozostałoby jeszcze trochę popchać odkurzacz i po kłopocie.