PDA

Zobacz pełną wersję : NARKOTYKI - w tv tego nie usłyszysz



wojpap
09-02-06, 18:54
popatrzcie na to, a raczej posłuchajcie:
http://media.putfile.com/Narkotyki

konkordpl
09-02-06, 19:55
---------- 20:11 09.02.2006 ----------

W spozywczaku na polce kolo majeranku i razem se jaraja i jest swietnie :mrgreen:

---------- 20:55 ----------

Respekt dla tego pana.

PaneQ
09-02-06, 19:59
No właśnie... szkoda, że w tv tego nie usłyszymy.

konkordpl
09-02-06, 20:03
By sie przydalo... W prime-time...

PaneQ
09-02-06, 20:09
By sie przydalo... W prime-time...
Widziałem, co się działo z ludźmi z którymi chodziłem do liceum i jakie dziury w głowie im się robiły od tego i stwierdzam, że masz racje

konkordpl
09-02-06, 20:16
Ale nie puszczą, bo lepiej oplacane są reklamy pomiedzy Harym Poterem...

wojpap
09-02-06, 20:42
a weźcie przestańcie, w ogóle już coraz bardziej się wkur..., czemu w tym kraju takim ludziom nie daję się pola do popisu, przecież z takim doświadczeniem ...
ale nie lepiej niech tam leci reklama proszku, tu niech się lepper wypowie, tam niech pokażą nową bryke rydzyka.
aaaa idę zapalić. zaraz będę

PaneQ
09-02-06, 20:43
Ale nie puszczą, bo lepiej oplacane są reklamy pomiedzy Harym Poterem...
Teraz, ktoś powinien napisać kilka słów nt. "misji" telewizji publicznej, ale aż tak naiwni nie jesteśmy by w to wierzyć chyba.

konkordpl
09-02-06, 20:45
"Misja" niedlugo zacznie polegać tylko na uduchowieniu spoleczenstwa w kierunku jedynie slusznej religi, jedynie slusznej partii i jedynie slusznej glowy panstwa. Powiedza pare razy w TV "narkotyki są be bo to a tamto" i na tym bedzie koniec. Nie zaproszą tych, ktorzy mieli naprawde do czynienia z nimi, bo im wewnetrzny regulamin nie bedzie pozwalal pewno.

wojpap
09-02-06, 20:48
a ja mam pytanie.
CO TO JEST MISJA TELEWIZJI PUBLICZNEJ???
bo jakoś nie miałem okazji samemu się przekonać.

PaneQ
09-02-06, 20:50
---------- 21:49 09.02.2006 ----------

Kłapouchy: Jednakoż wciąż nie mieliśmy jeszcze trzęsienia ziemi.

Uwielbiam ten cytat, tak na pocieszenie rzucam :-)

---------- 21:50 ----------


a ja mam pytanie.
CO TO JEST MISJA TELEWIZJI PUBLICZNEJ???
bo jakoś nie miałem okazji samemu się przekonać.

To jest to, że puszczają najlepsze filmy po 23, żeby nie odciągać ludzi od prasowania i gotowania, co byśmy nie chodzili jak obdartusy i pomarli z głodu.

wojpap
09-02-06, 20:55
PaneQ dzięki, teraz już wiem.

PaneQ
09-02-06, 20:58
PaneQ dzięki, teraz już wiem.
Nie ma za co :-)

Jurgi
09-02-06, 21:39
Jedna moja kumpela zawsze twierdziła, że "trawka" nie uzależnia. Do czasu, aż próbowała przestać jarać. "Przestawała" kilka razy. Nadal jednak twierdziła, że jest nieszkodliwa. Do czasu, aż przejarana połknęła paczkę tabletek nasennych i podcięła sobie żyły.

Tursla
09-02-06, 21:40
No bo po co stresować społeczeństwo, lepiej je jeszcze trochę poogłupiać serialami i super programami naszej produkcji. Jeśli chcesz zobaczyć dobry film to się trochę wysil i poczekaj do 23.

Jedi
09-02-06, 21:47
Oj, ja tego nie mogę słuchać. Zbyt wrażliwy jestem :?
Gdy tylko zaczynam słyszeć teksty o wpływie narkotyków, a czasem tytoniu na zdrowie to robię się siny, czuję, że krew przestaje mi dopływać do mózgu, więc lekarzem nie byłbym dobrym :roll: Nie wiecie może jak uniewrażliwić się na takie odczucia?

Jurgi
09-02-06, 21:57
Poleżeć parę miesięcy w szpitalu i patrzeć, jak ludzie na łożku obok umierają, jeden ze starości, drugi na raka płuc… Inni już nie wiem, na co…
Sprawdziłem na sobie.

Nimitz
09-02-06, 23:23
Jedi skocz na oddział opieki paliatywnej, zobacz prostą operację np. endoprotezy stawu biodrowego.Wtedy będziesz miał odrobinę większą odporność na cierpienia ludzi. Co do narkotyków - święty nie jestem, ale cholera koleś ma rację. Nie lubię takich moralizatorów, ale sam znam takiego psychola, który dostał zajoba po dragach.... :?

Dygnitarz
10-02-06, 00:52
Moralizatorska paplanina. My o tym dobrze wiemy. Po co uświadamiać uświadomionych? Tych, którzy biorą to gadanie nie zniechęci do narkotyków. Chcą umrzeć? Bardzo proszę, jego wybór. Jeśli zdechnie pod mostem, a jego pożółkłe od tytoniu ciało będzie obszczywane przez wałęsające się psy to mnie to g*o obchodzi! Sam zawinił
Ewolucja - słabi i nieprzystosowani wypadają. Jeśli ktoś chce jeździć autem bez zapinania pasów to proszę. Nie będę mu przeszkadzać, chce się zabić? Ok, jego wybór.
Tak samo nie życzę sobie, aby palacze zżerani przez raka płuc i krtani byli leczeni za moje pieniądze. Sami doprowadzili się do takiego stanu. Nikt ich nie zmusił.
Acha, "we łbie ma kisiel" :lol:
Acha2, znowu ta Łódź :roll:

Morfeusz
10-02-06, 00:59
Ja chyle czoła przed gościem - jeśli tylko był naprawdę szczery - wydaje mi się, że jest to materiał warty szerszer publikacji... Dobrze, że ktoś kto się wyrwał dragom, ostrzega przed tym gó**em. Gdyby nie one, np. Rysiek R. do dziś by śpiewał z Dżemem...

PaneQ
10-02-06, 11:45
Tych, ktrzy bior to gadanie nie zniechci do narkotykw.

Skd wiesz? Moe zniechci...


Tak samo nie ycz sobie, aby palacze zerani przez raka puc i krtani byli leczeni za moje pienidze. Sami doprowadzili si do takiego stanu. Nikt ich nie zmusi.

Te tak sobie myl, a z drugiej strony, kiedy pomyl o przyjaciach, ktrzy pal (Wiem idiotyzm) troch zaczynam si wacha. Swoj drog nie rozumiem jak mona pali ze wiadomoci, e moe za par lat bdzie si lee na raka puc w szpitalu i trzeba bdzie patrze w oczy bliskim, ktrzy mieliby mnie odwiedza i myle, e z mojej winy cierpi, ogldajc moj mier.


Ewolucja - sabi i nieprzystosowani wypadaj.

Tak samo myl dresy, kiedy rw ludziom komrk ? Czy mog mnie zabi twierdzc, e odpad saby, zostan lepsi, przyczynili si do ewolucji ludzkoci. Wiem demagogia.

By moe faktycznie sabi odpadaj, lecz wiem, e sam do silnych nie nale i kiedy, kto poda mi rk i dziki temu wci yj a mnstwo osb jest z tego powodu szczeliwych, nie wiem ilu to przeszkadza. I mogem odpa jako saby, a jednak tak si nie stao. By moe wrd ludzi, ktrzy paj te s wartociowi ludzie, ktrym trzeba pomc, by mnstwo innych osb mogo si cieszy ich obecnoci.


Jeli zdechnie pod mostem, a jego poke od tytoniu ciao bdzie obszczywane przez wasajce si psy to mnie to g*o obchodzi! Sam zawini.

Nie tylko on zawini, kto mu ten towar sprzeda i t reklam, e jest fajny wcisn. Ja nawet w takiej osobie widz, przede wszystkim, czowieka. By moe Ciebie to g... (dobrze e zrobiem podgld wiadomoci bo by mi si tu jaka 'kupka' napisaa ekhm...) obchodzi, masz do tego prawo, by moe ja nie zbawi caego wiata ale jak to rzek fromm "mio zaczyna si gdy czynisz pomagasz rozwija si drugiej osobie nie majc z tego nic dla siebie".

Dygnitarz
10-02-06, 12:08
Skąd wiesz? Może zniechęci...
Tych, którzy siedzą w tym bagnie takie monologi tylko śmieszą. Oni nie dopuszczają do siebie myśli, że może coś im się stać.


Tak samo myślą dresy, kiedy rwą ludziom komórkę ? Czy mogą mnie zabić twierdząc, że odpadł słaby, zostaną lepsi, przyczynili się do ewolucji ludzkości.
Tak, tak. Nie ma to jak odwrócić kota ogonem. Dobrze wiesz, że nie miałem na myśli "siły mięśni".

Wszystkim ćpunom, którzy przestali marnować tlen należy przyznać Nagrodę Darwina (http://www.darwinawards.com/).

Acha, ta opowiastka o małżeństwie, które zjadło własne dziecko to, jak to się mówi "ściema". Tzw. urban legend przeniesiona z ju-es-ej i zaadoptowana do polskich warunków. W tamtej historyjce opiekunka do dziecka nażarła się LSD, wrzuciła coś do piekarnika i zadzwoniła do rodziców dziecka, że piecze indyka. Owym indykiem miało być oczywiście dziecko. Jeśli ktoś wam powie, że Wielki Mur Chiński widać z kosmosu/Księżyca gołym okiem to też uwierzycie?

PaneQ
10-02-06, 12:25
Tych, którzy siedzą w tym bagnie takie monologi tylko śmieszą. Oni nie dopuszczają do siebie myśli, że może coś im się stać.

Ale tych, którzy dopiero zaczeli i jeszcze mogą się wyrwać, bądź tych co nie zaczeli jeszcze a chcieli spróbować niekoniecznie.


Tak, tak. Nie ma to jak odwrócić kota ogonem. Dobrze wiesz, że nie miałem na myśli "siły mięśni".

Dobrze wiem, dlatego skończyłem zdaniem:

Wiem demagogia.

wojpap
10-02-06, 12:31
---------- 13:28 10.02.2006 ----------

co do tego piekarnika, to też mi się wydaje to ściemą, ale w całą resztę to wierzę.
i nie mów, że tych co biorą to nie może przekonać. owszem tych co już po kilka lat i to ostro sobie życie "uatrakcyjniają" to ciężko, ale tych co zaczeli, albo tak "okazyjnie" biorą to jest szansa, że skłoni do myślenia, zanim znowu zaserwują sobie jakiegoś mózgojeba.
a wydaje mi się, że przede wszystkim chodzi o tych, którzy jeszcze nie zaczeli, aby nie zaczynali.

---------- 13:31 ----------

PaneQ uprzedziłeś mnie i z tym zaczeli nie zaczeli i teraz jest taki mały dubelek. :wink:

PaneQ
10-02-06, 12:39
co do tego piekarnika, to też mi się wydaje to ściemą, ale w całą resztę to wierzę.

Hmmm, może i owszem ściema. może, ja tego nie wiem...
Jednakoż słyszałem historię o ludziach, których wkręcano, że nie mają nogi i takie tam i oni naprawdę fiksowali na jakiś czas, mieli takie schizy, że się w głowie nie mieści, z czego najlepsza jest opowieść o tym, jak wkręcono kolegę, że Krzyżacy nas atakuja i strasznie przerażony chował sie po mieście. Może nie skończyłoby się to tak źle dla niego, gdyby nie fakt, że akurat jakiś dobry człek na koniu obok niego przejechał i ten przećpany ubzdurał sobie, że to sam jaśnie wielmożny Urlich von Jungingen (czy jak się tam literuje tego Krzyżaciego bossa), wtedy to dostał takiej paniki, że trudno było nad nim zapanować. Ekhm ludzie... co wy ze sobą robicie...

wojpap
10-02-06, 12:48
nie z wkręcaniem to wszystko przyjmuję.
w swojej niechlubnej przeszłości zostałem tak raz wkręcony, że przez cały dzień nie wiedziałem co jest grane. miałem myśli typu: "... czy ja jestem już w domu, czy mi się wydaje, że jestem w domu, a tak naprawdę dalej leżę na miejscówie zajeba..." :roll:
no cóż święty nie byłem :wink:

PaneQ
10-02-06, 12:58
wojpap Myślisz, że gdybyś usłyszał coś takiego wcześniej, to by Cie to skłoniło do nie próbowania ?

wojpap
10-02-06, 13:40
no wiesz, ciężko powiedzieć. przed spróbowaniem to słyszałem tylko, rzeczy typu, no weź przestań przecież jak spróbujesz to nic ci nie będzie, to nie uzależnia szybko i takie tam. nawet były głosy typu: "... przecież bóg to po coś stworzył..." :wink:
ale na pewno nie słyszałem o rzeczach, o których gościu mówi. na pewno bym się jeszcze raz zastanowił, ale jak by to było to nie jestem w stanie powiedzieć.

konkordpl
10-02-06, 14:05
Probowalem. Zapalilem marihuane. Nie dziala na mnie. A sie staralem, zeby zadzialala. Jedyne co mialem, to drobne szwankowanie RAM'u na drugi dzien, jakby to co sie dzialo dzien wczesniej mialo miejsce kilka miesiecy temu. Alkohol na mnie za to dziala jak nic innego... Po dwoch piwach wlaczaja sie wibracje, a po 3-4 uklad grafiki zaczyna cierpiec na niewydolnosc. Potem juz leci kolejny karta muzyczna, wentylatory, procesor... LAN...

wojpap
10-02-06, 14:12
Probowalem. Zapalilem marihuane. Nie dziala na mnie.
to jakiś marny towarek miałeś. :mrgreen:

konkordpl
10-02-06, 14:27
---------- 15:20 10.02.2006 ----------

No akurat towarek był ok. Raz zapalilem - koniec. Nie zapale juz maryhy. Nie szalal mi Asterix z Myszką Miki po chacie. Kupska też nie bede wciagal.

Może papierosa zapale. Tzn. zjem. Z filtrem.

---------- 15:22 ----------

A - i bez jaj. Mam fabryczny defekt - 2 sekundowy lag.

---------- 15:27 ----------

Puszczam sobie jeszcze raz to.

wojpap
10-02-06, 15:04
konkordpl bo się uzależnisz jeszcze :wink:

alipla
10-02-06, 15:50
a u mnie to ostatnio pani psorka od biologii pusciła na lekcji :P

wojpap
10-02-06, 16:03
a u mnie to ostatnio pani psorka od biologii pusciła na lekcji
szczęściara ja na lekcjach biologii to słyszałem tylko 2 zdania:
"kibicujcie dalej, kibicujcie. zobaczymy czy na maturze też będziecie kibicować!"

Nimitz
10-02-06, 16:12
Ja tam na lekcjach biologii nie słyszałem nic. Ktoś wkońcu musiał poskładać pracę na nauczyciela dyplomowanego pani psor ;-) Pozatym kto był taki dobry i jeździł z kamerą (kolega) i aparatem (ja) na wszystkie wycieczki które owa pani organizowała :-) Ehhh, piękne było zycie w liceum... Na studiach też nie jest tak źle 8)

alipla
10-02-06, 16:13
hihihi...fajnie, pewnie że fajnie :) zwłaszcza ze to szkoła związana z elektroniką :D a nie z biologią :wink:

Gordon
10-02-06, 16:25
Ten avatar wydaje mi się znajomy. A Tobie wojpap?
http://img430.imageshack.us/img430/7884/79862844543ecbae4d170e4pz.gif

rantes
10-02-06, 16:26
Ehhh, piękne było zycie w liceum... Na
studiach też nie jest tak źle 8)

Rzekłbym nawet, że na studiach jest lepiej.

Dygnitarz
10-02-06, 16:51
Ten avatar wydaje mi się znajomy.
To jest powód, dla którego sam sobie robię emblematy, hehe.

wojpap
10-02-06, 17:21
Ten avatar wydaje mi się znajomy. A Tobie wojpap?
na początku byłem w szokuuu! sobie myślę avatara mi zmieniło i w dodatku ktoś się włamał na moje konto i pisze za mnie :mrgreen:
dopiero po chwili zauważyłem, że to nie ja. ale pierwsze wrażenie było piorunujące.

benq
10-02-06, 17:43
Wracając do maryhy to powiem tak ja czasem sobie zapalę, tak od imprezy (naszczęscie mnie nie wciąga)ale nie palę znowu tyle że mnie "nosi" po całej sali i nie ganiam się za psem pluto. Lubię sobie zapalić tylko od czasu do czasu, a w ogóle to piwo to dla mnie jest lepsze 100 razy bo nie wciąga, najwyżej przyciaga, czasem mnie do podłogi :D

Gordon napisał/a:
Ten avatar wydaje mi się znajomy.

To jest powód, dla którego sam sobie robię emblematy, hehe.

Ja swój lekko zmodyfikowłem w gimpie (wieeelki program)

Tursla
10-02-06, 23:45
---------- 00:35 11.02.2006 ----------


Jedna moja kumpela zawsze twierdziła, że "trawka" nie uzależnia. Do czasu, aż próbowała przestać jarać. "Przestawała" kilka razy. Nadal jednak twierdziła, że jest nieszkodliwa. Do czasu, aż przejarana połknęła paczkę tabletek nasennych i podcięła sobie żyły.
Nie pomyślałeś o tym, że palenie trawki mogło być wywołane jakimiś problemami od których chciała uciec, aż na końcu wybrała ostateczne rozwiązanie? Bo to co tu jest napisane było świadomą próbą samobójstwa i nie wydaje mi się żeby to było tylko od trawy. :cry:

---------- 00:45 ----------

Ja alkohol pije bardzo rzadko i zazwyczaj marnie na mnie działa za to czasem trochę trawki czemu nie. Nigdy nie miałam wkrętów i nigdy nie miałam po niej kaca. Ważne by we wszytstkim zachować umiar. :twisted:

Highland
11-02-06, 00:09
Probowalem. Zapalilem marihuane. Nie dziala na mnie. A sie staralem, zeby zadzialala. Jedyne co mialem, to drobne szwankowanie RAM'u na drugi dzien, jakby to co sie dzialo dzien wczesniej mialo miejsce kilka miesiecy temu. Alkohol na mnie za to dziala jak nic innego... Po dwoch piwach wlaczaja sie wibracje, a po 3-4 uklad grafiki zaczyna cierpiec na niewydolnosc. Potem juz leci kolejny karta muzyczna, wentylatory, procesor... LAN...Ja te raz sprbowaem - niedawno kolega przynis trawk do mnie do domu, usiedlimy w kuchni i sobie zajaralimy (a najlepsze jest to, e moi rodzice byli w tym czasie w domu! I bynajmniej nie spali :-)). Towar na mnie nie zadziaa, czuem si tak jakbym pali zwykego papierosa. Co prawda nastpnego dnia miaem "drobne szwankowanie RAM'u", ale by to raczej skutek uboczny wczeniej wypitych browarkw, a nie trawki. Nie wiem czy sprbuj "zielonego" ponownie, moe...

Nimitz
11-02-06, 00:13
Proponuję dajmy sobie z tym tematem spokój. Tak sobie siedzę i czytam i gdybym osobiście nie zetknął się z trawką, to na 100% po Waszych wypowiedziach bym zapalił. Wychodzi na to, że to nic złego od czasu do czasu się stachnąć. Pamiętajcie, że mogą nas czytać również młodsi użytkownicy internetu i oni mogą nie mieć tak silnej woli... Proponuję usunięcie, albo przynajmniej zamknięcie tego topica.


P.S. Przepraszam za moralizatorską postawę, ale nie chciałbym aby moje dziecko kiedyś czytało takie teksty i myślę, że Wy również myślicie podobnie.

WebLion
11-02-06, 01:36
My o tym dobrze wiemy. Po co uświadamiać uświadomionych? Tych, którzy biorą to gadanie nie zniechęci do narkotyków. Chcą umrzeć? Bardzo proszę, jego wybór. Jeśli zdechnie pod mostem, a jego pożółkłe od tytoniu ciało będzie obszczywane przez wałęsające się psy to mnie to g*o obchodzi! Sam zawiniłRozmawiając z młodymi ludźmi, przeglądając Internet, realizując postawione sobie cele, robię wszystko co mogę, aby moi rozmówcy nie sięgali po zioło, aby informacji na temat "zielska" w Sieci było jak najmniej.
Uważam jednak, że nic na siłę w odniesieniu do sięgających po narkotyki. Jeżeli ktoś decyduje się zdychać, jak to napisał Dygnitarz, obszczywany przez psy pod mostem... jego/jej wybór.


Jedna moja kumpela zawsze twierdziła, że "trawka" nie uzależnia. Do czasu, aż próbowała przestać jarać. "Przestawała" kilka razy. Nadal jednak twierdziła, że jest nieszkodliwa. Do czasu, aż przejarana połknęła paczkę tabletek nasennych i podcięła sobie żyły.Mi kiedyś też proponowano trawkę. Miało być świetnie, a przede wszystkim wesoło... Nie dałem się namówić.
Przynajmniej nie mam dziury w mózgu i nie gryzą mnie robaki.


Nie pomyślałeś o tym, że palenie trawki mogło być wywołane jakimiś problemami od których chciała uciecSzkoda, że koleje życia nie mają biletów powrotnych. Mogłaby wtedy wrócić na stację, na której ktoś popaprany dał/sprzedał jej to g... i trzasnąć w pysk.
Ucieczka w używki to nie jest najlepsze wyjście, ale jeszcze żeby ludzie chcieli słuchać... Głupim nazywa się ten, kto nie potrafi korzystać z cudzych błędów.

Jurgi
11-02-06, 08:45
Nie pomyślałeś o tym, że palenie trawki mogło być wywołane jakimiś problemami od których chciała uciec, aż na końcu wybrała ostateczne rozwiązanie? Bo to co tu jest napisane było świadomą próbą samobójstwa i nie wydaje mi się żeby to było tylko od trawy.
Pisałem nieco skrótowo, powinienem dodać, że w manię samobójczą wpadła po zmiksowaniu trawy z tanim winem. Wcześniej z pewnością nie miała żądnych takich ciągot, a wręcz przeciwnie, była ostatnią osobą, którą podejrzewałbym o depresję, a zwłaszcza chlastanie się z jej powodu. A znałem ją dobrze, bo zwierzała mi się ze swoich problemów (jestem dobrym słuchaczem).
Nawiasem mówiąc, kiedy po tym wszystkim przestała wreszcie jarać, to i bez tego jeszcze przez rok miała regularne "odloty" same z siebie, w losowych momentach, zanim jej to świństwo wreszcie wywietrzało z organizmu.

Rychuu
11-02-06, 10:48
Wysuchaem wic kolesia z uwag... Na pocztku przytocz kilka cytatw z jego wypowiedzi:

'skun nie potrzebuje soca'

Id tym tropem moemy stwierdzi, e adna rolina nie potrzebuje soca, bo w tzw. boxie moemy zamiast zioa hodowa pomidory albo ogrki. Nawietlamy je lamp sodow i te urosn.

'skun nie potrzebuje ziemi'

Pomidory w szklarniach te s hodowane na wenie mineralnej i rosn. A e s paskudne w smaku, to juz inna sprawa.

'zawarto THC wzrosla, to juz nie jest ta sama rolina'

Kiedy te jabonie rosy gdzie na rowie, miay po 10 m wyskokoci, jabka byy mae zielone i kwane. Teraz jabonie s niewiele wiksze od pomidorw, a owoce s due, kolorowe i smaczne. Kto mi teraz powie, ze woli te mae 'dzikie' jabka od tych pochodzczych z nowoczesnych plantacji? Konopie s hodowane dla THC, wic nic dziwnego, e wyselekcjonowano odmaiany o duej zawartoci tego zwizku.

'skun jest podlewany zwizkami LSD'

Zgadza si - niestety czsto do trawki dodawane s rne chcemiczne wistwa, zarwno podczas rozwoju roliny jak i podczas przygotowywania gotowego towaru. Paradoksalnie, jedyn rzecz ktra moglaby to zmieni jest legalizacja. Wtedy kupujc 'dziak z akcyz' wiemy co palimy, bo jako jest kontrolowana przez pastwo. Moemy te we wasnym domu wyhodowa co od podstaw majc pewno e otrzymamy co zdatnego do palenia. Pasatowa marihuana jest drosza od tej z nielegalnych rde. Ale mamy tu tak sam sytuacj jak z alkoholem - moemy kupi spirytus z akcyz lub u jakiego obywatela ze wschodu na bazarze. Przy czym jeeli zachorujemy po spoyciu tego drugiego, pretensje moemy mie tylko do siebie.

Co do amfetaminy to sprawa ma si tak samo jak z marihuan. Nigdy nie wiesz co dostaniesz w worku. Byc moe czyst amfetamin, byc moe odrobinke speeda z domieszk niewiadomo czego. Druga sprawa, e samo przedawkowanie amfetaminy (ktrej dawka miertelna wynosi zaledwie 1 gram) jest rzadko przyczyn zejcia. Czciej meir nastpuje w skutek objaww jej dziaania - zwikszenie cinienia, po czym niektre naczynia krwionone po prostu nie wytrzymuj i pkaj. Oczywicie jest take zabjcza dla osb z chorym sercem i ukadem krenia. A co do dziaania, to nawet otrzymujc czysty towar moe on dziaa rnie - w hadlu s dostpne 2 rodzaje amfetamin - amfetamina oraz metaamfetamina, ktra jest podobna w dziaaniu, ale zdecydowanie silniejsza.

Jeeli chodzi o przykadowe 'kupsko' niestety kole ma racj. Ludzie bardzo atwo ulegaj wszelkim wpywom, szczeglnie TV. Gdyby dzisiaj amfetamina pojawia si w aptekach a w TV zostaaby rozreklamowana jako genialny rodek na odchudzanie, wikszo 'zdesperowanych' nastolatek zjadaaby ja jak pastylki mietowe. Nawet gdyby narysowa na opakowaniu trupi czaszk...

Prawd, jest e uywki potrafi niszczy psychik. Ale podkrelam WSZYSTKIE uywki, a nie tylko tzw. narkotyki. Pomylcie ile osb znacie, ktre spoywaj alkohol dzie w dzie, a na trzewo nie potrafi poweidzie jak si nazywaj, e o skleceniu spjnego zdania nie wspomn. Albo jak waszemy tatusiowi skoczyy sie fajki i chodzi taki wcieky, ze najlepiej roznisby cay dom. Oczywicie nie mam zamiaru porwnywa dziaania narkotykw do nikotyny, bo nikt nie wyniesie z domu lodwki za fajki. Ale fakt pozostaje faktem.

A jak wyglda mj osobisty stosunek do dragw? Moe to co napisz zabrzmi nieco drastycznie, ale postaram si to uzasadni. Zalegalizowa marihunan, oraz znie kary za posiadanie. Dlaczego? Po pierwsze zakazany owoc smakuje najlepiej. A ludzie modzi postpuj czesto wbrew powszechnie przyjtym zasadom. Czy Holandia staa sie pastwem punw i degeneratw? Po drugie alkohol jest bardziej degradacyjny dla spoeczestwa ni narkotyki. Taki opiatowiec odjedzie sobie po gra 5 latach, a alkoholik moe pi lat nawet 20, nie pracujc, jednoczenie leczc swoje dolegliwoci nabyte na tle alkoholowym za pinidze podatnikw. Po trzecie mwienie, e marihuana to wstp do mocniejszych dragw to take bzdura. Rwnie dobrze mona powiedzie, ze piwo to wstp do denaturatu i pynu do chodnic.

Argumenty kolesia, typu miaem koleg ktry si napa i wyskoczy przez balkon jako do mnie nie trafiaj. Prbuje zyska zwolennikw dla swoich pogldw poprzez ukazanie kilku drastycznych przypadkw. Pytam wic ile osb rocznie koczy ycie z powodu dragw, a ile zabijaj papierosy i alkohol? A pijani kierowcy? Oczywicie zdolno reakcji czowieka po narkotykach te spada, ale pomylcie ilu znacie ludzi ktrzy to zostali zabici lub okaleczeni przez pijanego kierowc, lub te sami spowodowali wypadek bdc pijani.

Takie jest wanie moje zdanie na temat uywek powszechnie nazywanych narkotykami. Chc tylko abym zosta dobrze zrozumiany - nie mwie, e narkotyki s dobre. Ale kady posiada wasny rozum, ktry (mam nadzieje) podpowiada mu co jest dobre a co nie. Jeeli wic kto bdzie chcia pi, pa lub pali papierosy to i tak adne przepisy nie s w stanie mu tego zabroni...

Nimitz
11-02-06, 11:28
Dobrze gada, dać mu piwa!

http://klub.chip.pl/gekon/emots_m/piwo1.gif

Alarmus
11-02-06, 11:32
No to idę ugotować sobie kompot.

Tursla
11-02-06, 11:52
---------- 12:43 11.02.2006 ----------

Popieram :!:

---------- 12:44 ----------

Mądrze mówisz Rychuu

---------- 12:52 ----------

Problem wszelkich używek polega jeszcze na tym, że są ludzie mniej lub bardziej na nie podatni. Ktoś może sobie popijać piwko czy winko lub zapalić czasem trawkę i nie wpadnie w nałóg a są niestety też takie osoby, które po kilku skrętach będą szukać czegoś mocniejszego lub przy większym stresie zaczną pić i właśnie takie osoby powinny najbardziej uważać.

wojpap
11-02-06, 12:01
Rychuu dołączył do nas w ładnym stylu.
witaj na pokładzie.

konkordpl
11-02-06, 12:06
Widzisz Artur, skoro trawka nie dziaa na mnie ani na Highlanda i pewnie na jeszcze pare innych osob, to po co wydawac te 20-30pln (taka jest chyba teraz mniej-wiecej cena ziela) dla jednego grama ziela? Skoro za 20-30 pln mozna kupic alkohol i efekt gwarantowany ;)

Zanim zapalilem minelo bardzo duzo czasu, nie ciagnelo mnie tak do tego, ale sprobowac tego mozna. Zadnych innych narkotykow nie wezme, moze sobie wyhoduje takiego 'chwasta' w domu ;) W granulacie ;)

Rychuu dobrze gada. Krate piwa mu.

PaneQ
11-02-06, 15:07
Po dwoch piwach wlaczaja sie wibracje, a po 3-4 uklad grafiki zaczyna cierpiec na niewydolnosc. Potem juz leci kolejny karta muzyczna, wentylatory, procesor... LAN...

Ciekawe, że LAN (czyli jak rozumiem system komunikacji międzyludzkiej hem) siada Ci ostatni, ale to chyba faktycznie mniej wiecej jest, że można już nie bardzo widzieć, średnio słyszeć, na pewno kiepsko pamiętać, ale do ludzi mówić wciąż się będzie.

Ja jednak piwa nie preferuje, raczej zdecydowanie wolę wino :-)


Problem wszelkich używek polega jeszcze na tym, że są ludzie mniej lub bardziej na nie podatni. Ktoś może sobie popijać piwko czy winko lub zapalić czasem trawkę i nie wpadnie w nałóg a są niestety też takie osoby, które po kilku skrętach będą szukać czegoś mocniejszego lub przy większym stresie zaczną pić i właśnie takie osoby powinny najbardziej uważać.

Ba. Dokladnie też tak sądze. Ja osobiście np nie biorę i nigdy nie brałem niczego mocniejszego, gdyż wiem, co potrafię zrobić na trzeźwo (mamy filmy nawet nagrane z kolegami z różnych akcji w stylu zdobywanie urzędu gminy i wieszanie na nim własnej flagi) więc nie chcę nawet się zastanawiać co by mi do głowy przyszło po jakimś zmiksowanym jaraniu.

konkordpl
11-02-06, 15:10
PaneQ chodzilo mi raczej o to, ze pakiety sie w przestrzeni gubia, tudziez trafiaja nie tam gdzie trzeba, albo sa po prostu ze zla zawartoscia np. 'bleubleld;elbjdahbjhjr' itp. ;) Bo np. pakiet z 'eee, masz piwo?' zawsze dojdzie ;)

PaneQ
11-02-06, 15:31
PaneQ chodzilo mi raczej o to, ze pakiety sie w przestrzeni gubia, tudziez trafiaja nie tam gdzie trzeba,

Na pocztku mylaem, e chodzi Ci ten system co czy ludzi w jedno (tak jak LAN spina komputery w sie)...


Bo np. pakiet z 'eee, masz piwo?' zawsze dojdzie

Nazwijmy to prawem Wojpapa. (powszechnie wiadomo, e prawa nie s nazywane imieniem tego, kto je odkry :-) )

Pakiet 'eee, masz piwo?' zawsze dojdzie, nawet jeli nie ma Internetu a na jego drodze stanie Chuck Norris.

Dowd: Empiryczny. Brak potwierdzonych przypadkw nie dojcia komunikatu.

wojpap
11-02-06, 16:51
Nazwijmy to prawem Wojpapa.
WOW!!! to pierwsze prawo nazwane moim imieniem. z tej okazji dla wszystkich po piwku :piwko:

PaneQ
11-02-06, 17:14
Nazwijmy to prawem Wojpapa.
WOW!!! to pierwsze prawo nazwane moim imieniem. z tej okazji dla wszystkich po piwku :piwko:

Spodziewając się następnych praw możemy je opatrzyć właśnie takim komentarzem: Pierwsze Prawo Wojpapa. Ja za piwko dziękuje, wystarczy mi tyle tego co wypiłem wczoraj.

Nimitz
11-02-06, 17:16
Ja dzisiaj wybieram się na imprezę, ale jeszcze ciągle trzyma mnie wstręt do alkoholu po sylwestrowym balu więc ogranicze się do 2-3 piw :piwo:

wojpap
11-02-06, 17:35
Ja dzisiaj wybieram się na imprezę
ja też, z tej okazji twoje zdrowie Nimitz:piwo:
ps. patrzcie jak się nowe emotki przyjeły :brawo:

Juzzza
23-08-06, 17:04
hmm.... jestem tu od niedawna... teź bym sobie fotunie wstawiła... ale nie moge jej pomniejszyć... kto pomoźe?

PaneQ
23-08-06, 17:38
Juzzza A dlaczego piszesz o tym w tym przedawnionym watku ?

Nimitz
23-08-06, 17:41
InfranView, potem Ctrl+R, potem zapisać i juź.

Juzzza
27-08-06, 18:10
Juzzza A dlaczego piszesz o tym w tym przedawnionym watku ?

Jestem nowa... nie wiem co, gdzie, kiedy , z kim i w jaki sposłb...
Dopiero się uczę!!! :?

PaneQ
27-08-06, 18:52
Jestem pewny, źe wiesz doskonale przynajmniej w jaki sposłb :-) Pozdrawiam. Z tego co zauwaźyłem juź się odnalazłaś i dobrze Ci idzie a i reszta forumowiczłw raczej Cię polubiła :-)