PDA

Zobacz pełną wersję : Oddajcie moje 75 PLN



Anonymous
07-04-06, 10:30
Z serii o ZUS.

Mam rentę rodzinną po matce. Ucze się, więc należy mi sie renta. Po studiach inżynierskich musiałam złożyc nowe podanie o rente, no bo nowe studia - wiadomo.

Jak się dostałam na magisterkę to nie dali mi decyzji na całe studia, tylko na pół roku (mojej znajomej dali normalnie do końca studiów :shock:). Po pół roku zjawiam się z papierkiem w ZUS i dostaję nową decyzję, na mocy której moja renta jest niższa o 40 PLN (ciekawe czy za pół roku znowu spadnie?).

Teraz oczywiście czas rozliczeń, więc idę znajomej księgowej i co? Dowiaduje się, że była tam jakaś ulga, ale należy się tylko na jedną decyzję. Na drugą już nie, więc zwrot podatku w wysokości 75 PLN szlag trafił. Czyli moje straty z tytułu wybryków ZUS-u wynoszą 40 PLN miesięcznie plus te 75 PLN zwrotu podatku, który bym dostała, gdybym pobierała dawną, wyższą rentę.

Pomiajm już fakt, zę co pół roku muszę prosic o wypisanie legitymacji uprawniającej do świadczeń zdrowotnych.

Nie wiem czy jasno się wyraziłam, ale chodzi mi o to, że ZUS to złodzieje.

Piotrek
07-04-06, 15:41
Nie wiem czy jasno si wyraziam, ale chodzi mi o to, e ZUS to zodzieje.

Wiadomo. Wystarczy poczyta co jakis czas gazet, nie trudno znale definicj absurdu w wykonaniu ZUS. Mysl, e spokojnie mozna by wyda may tomik dowcipw o ZUSie... moze i nawet US'ie. Wczoraj czytalem w metro, jak to US dobra si chyba do umorze czynszw ... ludzi ktorzy nie mieli z czego zaplacic ... teraz musz zaplacic od tego podatek :-)

Dygnitarz
07-04-06, 16:52
Pff... Czyli od teraz masz swój kawałek marmurowej podłogi w nowym gmachu Zakładu Utylizacji Składek.
Ode mnie regularnie od 3 lat wymuszają haracz w postaci "składki na ZUS", grrr...

Alarmus
07-04-06, 17:06
Nasz kosztowny ZUS = damy Ci skromn jamun, ale wczeniej musisz o ni si postara (czytaj: wyebra)
Nie od dzi wiadomo, e ZUS podobnie jak ubezpieczenie OC nie wiele daje, ale kosztuje, e hoho!
A sprbuj y duej ni 60 lat i o co si upomnij, a zostaniesz jednym wielkim krtaczem.

Kiedy, w drugiej poowie lat 80'tych moja ona na dwjk dzieci dostawaa zasiek rodzinny w wysokoci... nie pamitam, a i tak tamta kwota nic by nam nie mwia, ale w kadym razie za 1 (sownie: jeden) zasiek kupia odkurzacz i poduszk elektryczn, w obecnych czasach zasiek wystarczyby na przysowiowe "waciki".

Anonymous
07-04-06, 17:40
US dobrał się chyba do umorzeń czynszów

Musze przyznać, że ja bym na taki genialny pomysł nie wpadł.

Jurgi
07-04-06, 19:54
Też miałem problemy swego czasu z ZUSem i rentą po rodzicach, jak studiowałem. Tyle że stratny byłem bodaj ze dwa tys. zł (nowych, oczywiście). Nie mówiąc o tym, że co roku ta sama kołomyja: ZUS notorycznie domagał się zaświadczenia o kontynuacji studiów w czerwcu, podczas gdy dziekanat wydawał takowe dopiero w październiku.

Ale jeszcze lepsze jest przyznawanie rent. Dość znana jest anegdota o człowieku, który stracił w wypadku obie nogi i trafił na wózek inwalidzki; a komisja orzekła, że renta mu się nie należy, bo zachował pełną zdolność do pracy. I to wcale nie żart. Ponieważ pracował na stanowiku informatyka, to nogi nie są mu potrzebne do pracy, ergo: ich utrata nie umniejsza jego zdolności do pracy.
Aktualnie przez coś takiego przechodzi pewna prawie-znajoma kobieta. Od prawie roku nie była w pracy, bo cały czas jest na zwolnieniach lekarskich - cierpi na zaawansowany reumatyzm i coś-tam-jeszcze, no po prostu jest niezdolna robić cokolwiek. Ubiega się o rentę. Była niedawno na komisji lekarskiej, lekarz przyznał (na oficjalnym druku), że jest niezdolna do jakiejkolwiek pracy, po czym dostała decyzję odmowną. Powód? Pracuje w okienku na poczcie, a wg "tabelki chorób" przy tej robocie reumatyzm nie kwalifikuje się jako choroba powodująca niezdolność do pracy.

Alarmus
07-04-06, 20:40
...o człowieku, który stracił w wypadku obie nogi i trafił na wózek inwalidzki; a komisja orzekła, że renta mu się nie należy, bo zachował pełną zdolność do pracy. I to wcale nie żart. Ponieważ pracował na stanowiku informatyka...Mnie to na przykład nie dziwi, informatyk powinien pracować głową i palcami (bez skojarzeń)

znajoma kobieta. Od prawie roku nie była w pracy, bo cały czas jest na zwolnieniach lekarskich - cierpi na zaawansowany reumatyzm i coś-tam-jeszcze/..../ jest niezdolna do jakiejkolwiek pracy, po czym dostała decyzję odmowną. Powód? Pracuje w okienku na poczcieZgadzam się z tym wyrokiem, ja siedzę na/pod (wybór należy do Ciebie ;) ) okienkiem bankowym i czasami trzeba wyjść do klienta, w moim przypadku moje wyjście nigdy nie wróżyło nic dobrego dla ów klienta.
Być może jestem spokojny i wyglądam na takiego, ale są pewne granice i dlatego uważam, że w tym zawodzie potrzebna jest sprawność fizyczna gdyż klient bywa nieobliczalny i ja mu na pewno nie pozwolę przekroczyć mojej granicy chamstwa.

Jedi
08-04-06, 00:05
Ale jeszcze lepsze jest przyznawanie rent. Dość znana jest anegdota o człowieku, który stracił w wypadku obie nogi i trafił na wózek inwalidzki; a komisja orzekła, że renta mu się nie należy, bo zachował pełną zdolność do pracy. I to wcale nie żart. Ponieważ pracował na stanowiku informatyka, to nogi nie są mu potrzebne do pracy, ergo: ich utrata nie umniejsza jego zdolności do pracy.

I co w tym dziwnego? Uważasz, że nogi są mu potrzebne do pracy? Nie wiesz jaki mamy duży odsetek osób na rentach? Szlag mnie bierze, że muszę płacić na tych nierobów. Powinno być tak jak w STanach, że renta tylko dla tych obożnie chorych co ruszyć się dla nich jest roblemem, bo ja nie widze podstawy, abym miał płacić za to, że ktoś jest na wózku inwalidzkim (często ze swojej winy). Do pracy jest potrzebny sprawny umysł i ręce.

r-mi
08-04-06, 01:44
Z definicji każde "przedsięwzięcie" będące rozwiązaniem państwowym generuje tylko straty, jest drogie w cholerę oraz nie dorasta do pięt rozwiązaniom komercyjnym.

Problem tylko w tym, że ludzie nie umieją zrozumieć - że nic nie jest za darmo i sami opłacają te śmiechu warte usługi płacąc 80% podatki. Tylko pytanie po co? Gdyby sami decydowali do jakiego iść dentysty, czy jaką mieć emeryturę i szły by za tym pieniądze - to nie traktowano by ich jak śmieci i zło konieczne w publicznych zakładach.

Gdyby ta kasa co miesiąc zamiast do ZUS szła do komercyjnego funduszu to nie dość że ludzie mieliby opiekę zdrowotną jako-takiej jakości to odłożyliby na emeryturkę którą mieliby wtedy kiedy by chcieli. Jak w ogóle można dopuścić do sytuacji że ludzie płacą przez 45 lat pieniądze na ZUS, na koniec dostają jakąś nędzną jałmurznę a politycy nawołują żeby rozmnażać się jak króliki - bo może wtedy cały ten burdel pomimo wielomiliardowych dotacji nie zbankrutuje!!

rantes
08-04-06, 05:40
Szlag mnie bierze, że muszę płacić na tych nierobów.


Do pracy jest potrzebny sprawny umysł i ręce.


ktoś jest na wózku inwalidzkim (często ze swojej winy).

Ja wiem, że u nas jest wiele nadużyć, ale jak czytam takie głupoty, to wypada mi tylko życzyć, abyś wziął udział w wypadku, który nie byłby Twoją winą, stracił np. obie nogi i jedno oko, a następnie szukał pracy. Nie jestem taki pewny, czy wtedy nadal mówiłbyś to samo.

Pamiętaj też, że kalectwo to nie tylko wózek inwalidzki, a wielu ludzi trafiających na rentę przez wiele lat pracowało i płaciło składki. Ich świętym prawem jest później skorzystać z renty.

Alarmus
08-04-06, 08:20
Jedi Ty nawet nie potrafisz poprawnie zacytować a co dopiero mówić o jakiejkolwiek sprawnośći.

Anonymous
08-04-06, 09:10
---------- 10:05 08.04.2006 ----------


Problem tylko w tym, że ludzie nie umieją zrozumieć -

K... r-mi, za to ty jesteś mądry.

Myślisz, że przeciętny polak jak patrzy na swojego PIT-a to naprawde nie wie ile płaci państwu? A jak czytam na bilecie autobusowym, że płacę 7% PTU to też nie mam tej świadomości? A jak zrywam banderolę z butelki to tez nie wiem po co ona tam jest?

A twój pomysł na pełną komercjalizację ubezpieczeń społęcznych już był gdzie niegdzie wypróbowany, nie jest nowatorski i powiem Ci, że się nie sprawdził.

---------- 10:10 ----------

r-mi - jeszcze propozycja dla Ciebie.

Wszystkie twoje posty utrzymane są w konwencji "ludzie nie wiedzą" , "bo gdyby zrozumieli". Wynika z tego, ze albo jesteś zgorzkniały, albo genialny.

Jeśli to drugie, to mam dla Ciebie propozycje. Przedstaw te swoje obliczenia ekonomiczne w dowolnym piśmie naukowym, ba, nawet na jakiejś WWW. Są tak odkrywcze, że z pewnośćią przyjmą je od razu do publikacji. Zarzuć tymi wzorami rozwoju gospodarczego, biznesplanami, strukturami zarządzania itd. Przedstaw swoje koncepcje głośno i bez obaw. Nobla z ekonomii masz w kieszeni. Czemu tego nie zrobisz? Przecież wszyscy nie rozumieją, a ty takiś jest oświecony!!!

bodo31415
08-04-06, 16:59
Przecież wszyscy nie rozumieją, a ty takiś jest oświecony!!!nie wziąłeś poprawki, że geniusze raczej nie byli rozumiani przez współczesne im społeczeństwo :lol:
Już pisałem, że takie organizacje jak US czy ZUS należałoby zdelegalizować i sądzić za szkody wyrządzone Narodowi Polskiemu.

rantes
08-04-06, 17:16
nie wziąłeś poprawki, że geniusze raczej nie byli rozumiani przez współczesne im społeczeństwo :lol:

Choć z drugiej strony zawsze było wielu wariatów, którzy uważali siebie za geniuszy (niektórzy dosyć odtwórczo, mieliśmy zapewne np. setki Napoleonów). Chyba jednak łatwiej trafić na czubka, niż na rzeczywistego geniusza :lol:

r-mi
08-04-06, 20:06
Nie jestem ani genialny ani zgorzkniay :lol: Gdyby wyborcy mieli jakiekolwiek pojcie o ekonomii (mwi o tzw. "ogle") to nie gosowali by na socjalistw ktrzy chc zwalcza bezrobocie wprowadzajc obowizkowe od niego ubezpieczenia za ktre zapac pracodawcy. Przecie trzeba mie po prostu (sorry za wyraenie) naj*** we bie eby stworzy co takiego jak zus i dodatkowo - ubezpieczenie od bezrobocia!

Gdzie si system komercyjnych ubezpiecze nie sprawdzi? W ogle po co ubezpieczenia tylko komercyjne - niech ci ktrzy chc zrezygnuj z udziau w tym cyrku ktry powinno si nazywa nie zakad ubezpiecze spoecznych tylko zesp d/s usuwania mieci - bo tam si kadego chorego traktuje jak niepotrzebny mie, ktry najlepiej jakby zdech podczas czekania w kolejce do szpitala.

Jeli twierdzisz, e system ktry przynosi straty (w kadym kraju europejskim pastwowe ZUS'y updan prdzej czy pniej bo nie mona si rozmnaa w nieskoczono, eby pokry deficyt) i obcia budet w tak ogromnym stopniu si sprawdza - to do prawdy nie wiem o czym ty mwisz?!?. Ile "oni" pac lekarzom i pielgniarkom... 900... 1000z? Marne grosze, czy pracownicy "sprawdzajcego si" przedsiwzicia musz y jak ebracy (przynajmniej gdy s uczciwi i nie bior w ap chocia w takich warunkach to bardzo trudne)? Po choler WOP, Fundacja Polsat, przecie pastwowy system opieki zdrowotnej dziaa wietnie wspomagany przez wityni opatrznoci boej ;)

Gdyby do przedsiwzicia komercyjnego pastwo i organizacje pozarzdowe adoway tyle forsy to nie ma siy eby co szo nie tak. Id do lekarza bez apwy, do dentysty bez kasy, id na badanie do orzecznika ZUS bez 3000 w kieszeni - powodzenia :D Teraz id do pierwszego lepszego sklepu... czy musisz da w ap ekspedientce, eby raczya si do Ciebie odezwa i spytaa co chcesz kupi?

Na przykad u pastwowego dentysty: kolejki, tumiwisizm i wielka aska e pozwol Ci da na sobie zarobi. Teraz prywatnie. Woda mineralna, TV w poczekalni, mia pani ktra wszelkie formalnoci zaatwia w p minuty, zniki jeli jeste pierwszy raz, caodobowa obsuga nawet ceny wcale nie takie wygrowane, jak nie masz ze sob dowodu ubezpieczenia to aden problem!

Gdyby przecitny obywatel zauway e 80% jego "mocy nabywczej" jest odbierana i "idzie gdzie" w bliej nieokrelonym celu to zastanowiby si 2 razy zanim daby si w ten sposb "ochrania" pastwu. Dzisiaj ZUSowi si nie opaca. Jeszcze par lat temu TPSA si "nie opacao" sprzedawa dostpu do internetu po 8z/h. Dzisiaj za 40z mona siedzie cay miesic bez przerwy na 4 razy szybszym czu i niby dlaczego? zaczeo si nagle opaca?


Wszystkie twoje posty utrzymane s w konwencji
przesadzasz ;)

Moe jak paru przeczyta takie posty, przestan cigle p*** o odnowie moralnej, o tym e balcerowicz musi odej (bardzo mdry czowiek), w nastpnych wyborach wygra partia liberalna, debile po podstawwkach i najpodlejszych wieczorkowych liceach bd robi rzeczy ktre odpowiadaj ich wyksztaceniu i kwalifikacjom a witoszki odnawia moralnie samych siebie:P


K... r-mi, za to ty jeste mdry.
Zgodz si w zupenoci :D Na razie wadza woli wprowadza porzdek moralny i zastanawia si jak zamkn klub gejowski czy bur*el w pobliu kocioa. Gdyby 51% ludzi byo takich jak ja to ju dawno roz** by 90% rzdowych instytucji, zlikwidowali wszystkie "dopaty", durne programy "wyrwnywania szans", sprywatyzowaliby wszystko co si da i zaprowadzili wreszcie zdrowy system wolnorynkowy w tym socjalistycznym kochozie. Nie sdzisz, e tak byoby lepiej, taniej i na wyszym poziomie?

Anonymous
08-04-06, 20:10
bardzo mądry człowiek


Tylko ekonomista kiepski (co przyznają światowej sławy autorytety w dziedzinie ekonomii).

r-mi
08-04-06, 20:35
Joosa, zależy od autorytetu, on chyba też za takowy uchodzi - co do ekonomii się nie znam więc nie mogę powiedzieć czy ekonomista z niego zły czy dobry ;) Brałem udział w paru jego wykładach i twierdzę że jego poglądy na całą sferę socjalną są bardzo ciekawe (ogólnie chodzi o jej ograniczanie i zmniejszanie podatków przez co ludzie mogą sami decydować co robić ze swoimi pieniędzmi). Dlaczego? Bo z rządowych programów do ludzi trafia kilkanaście % ogólnych środków a reszta zostaje pożarta przez aparat rozdzielczy. Skoro mówi to człowiek który się na tym zna to chyba coś w tym jest - patrz na ZUS - bankrut a co chwila wyrastają nowe szklane siedziby za kilkanaście milionów ZŁ! a US i płatnik? przykłady można mnożyć.

Inna sprawa to na przykład twierdzenie, że "każda firma która przynosi straty działa niemoralnie - odwrotnie niż twierdzi społeczeństwo". "Przedsiębiorstwa państwowe należy sprywatyzować bo nic nie może działać dobrze kiedy nikt nie ponosi za to odpowiedzialności a każdy dług spowodowany niegospodarnością się umorzy" To są myśli - które mi się najbardziej spodobały.

Jakby ktoś miał okazję pójść to bardzo polecam ;) Można usłyszeć coś innego niż kacza solidarność czyli "klepmy równo biedę i bądźmy nieodpowiedzialni". Z ekonomistów kaczyńskich i Balcerowicza wybrałbym na pewno tego drugiego.

Anonymous
08-04-06, 21:31
---------- 22:30 08.04.2006 ----------


Joosa, zależy od autorytetu, on chyba też za takowy uchodzi

Ale z tego co pamiętam kolesie którzy go krytykują to nobliści.

Widzisz - nagroda nobla jest bardziej prestiżowa niż prestiż zdobyty w polityce. Na temat nagrody nobla informacje znadziesz wszędzie to sobie doczytaj.



co do ekonomii się nie znam więc nie mogę powiedzieć czy ekonomista z niego zły czy dobry Wink Brałem udział w paru jego wykładach i twierdzę że jego poglądy na całą sferę socjalną są bardzo ciekawe

Czyli dałeś się zindoktrynować bo...


co do ekonomii się nie znam

Poglądy mój drogi to wielu miało ciekawe. Platon miał, Freud miał i wielu innych. Ale poglądami sie gospodarki nie buduje (podobnie jak "schładzaniem gospodarki" - co ciekawe Balcerowicz teraz sam się wypiera tego terminu, jakby nie pamiętał, że sam go ukłuł)

---------- 22:31 ----------


Dlaczego? Bo z rządowych programów do ludzi trafia kilkanaście % ogólnych środków a reszta zostaje pożarta przez aparat rozdzielczy.

Kilkanaście %?
Przedstaw na to swoje wyliczenia.

Anonymous
08-04-06, 21:56
Gdyby wyborcy mieli jakiekolwiek pojęcie o ekonomii (mówię o tzw. "ogóle") to nie głosowali by na socjalistów

No patrz, a w Danii rządzą socjaliści i chyba ten kraj stoi ciut lepiej ekonomicznie niż nasz. Podobnie kraje skandynawskie gdzie też rządzi lewica.

a teraz się skup r-mi

Wytłumaczę Ci dlaczego komercyjne ubezpieczenia społeczne to zły pomysł i dlaczego się nie sprawdził.

Jeśli tworzysz system komercyjny konkurencyjny do państwowego to musisz założyć że:

:arrow: firma świadcząca usługę ubezpieczenia społecznego będzie istniała nieprzerwanie i z pewnością nie dojdzie w niej do nadużyć itp.

Założyć tak jednak nie można, bo każda firma może upaść. Dlatego

:arrow: trzeba stworzyć fundusz państwowy, który będzie ubezpieczał tych, którzy ubezpieczyli sie wyłącznie komercyjnie i w razie problemów wypłaci świadczenia zastępcze.

A kto za to zapłaci?

Oczywiście mogą być jeszcze firmy ubezpieczające firmy świadczące ubezpieczenia, ale... wtedy koszty idą w górę.

W dodatku trzeba liczyć się z tym, że prywatna ubezpieczelnia też będzie się broniła rękami i nogami od wypłaty świadczeń, aby zaoszczędzić. Nie chcesz mi chyba wmówić, że prywatna firma dzieli się pieniędzmi łątwiej niż państwowa...

...no... chyba, ze naprawde w to wierzysz. To przepraszam.

r-mi
09-04-06, 00:32
Ale z tego co pamiętam kolesie którzy go krytykują to nobliści.
To nie znaczy, że pozjadali wszystkie rozumy :) Nie znasz żadnego noblisty, który go popiera? Nie wierzę że zdania są tak jednomyślne ;)


Czyli dałeś się zindoktrynować bopr...
Twierdzenie, że socjalna gospodarka rozdzielcza wspierająca nierobów się nie sprawdza to już indoktrynacja? przecież ten kraj jest na to doskonałym przykładem. Widać to jak na dłoni.

Gdybym był zindoktrynowany to wymagałbym - żeby każdy korzystał z komercji. Niech sobie każdy robi co chce! Ja po prostu chciałbym się z tego cyrku wypisać i żyć na swój rachunek a nie być "utrzymankiem" państwa. Za kasę którą mi zabierają sam bym o siebie zadbał lepiej.

Przecież to niemożliwe, żeby jedynym słusznym systemem była komuna ;) PKP, polska służba zdrowia, górnictwo, przemysł stoczniowy, szkolnictwo - to wszystko siedzi jeszcze w czasach komuny co z resztą widać ;) Wystarczy porównać to do gałęzi gospodarki znajdujących się poza kontrolą państwa. To chyba dobry przykład, jakieś kontrargumenty?


Poglądy mój drogi to wielu miało ciekawe.
A miało ;)


co ciekawe Balcerowicz teraz sam się wypiera tego terminu
Wypiera się, dlatego że jest to termin o wydźwięku negatywnym ;)


Kilkanaście %?
Przedstaw na to swoje wyliczenia.
O to to już możesz zapytać balcerowicza, kiey się udasz na wykład ;)


No patrz, a w Danii rządzą socjaliści i chyba ten kraj stoi ciut lepiej ekonomicznie niż nasz. Podobnie kraje skandynawskie gdzie też rządzi lewica.
To nie zmienia faktu, że gdyby rządzili liberałowie mogło by tam być znacznie lepiej. W polsce komunistycznej też pewnie było znośnie w porównaniu z innym nie-komunistycznym krajem w tamtym okresie, tylko o czym to świadczy?


Wytłumaczę Ci dlaczego komercyjne ubezpieczenia społeczne to zły pomysł i dlaczego się nie sprawdził.

Super, tylko zakładasz:

Jeśli tworzysz system komercyjny konkurencyjny do państwowego to musisz założyć że:
firma świadcząca usługę ubezpieczenia społecznego będzie istniała nieprzerwanie i z pewnością nie dojdzie w niej do nadużyć itp.

Przecież to bez sensu w publicznej służbie zdrowia do nadużyć dochodzi non-stop a gdyby nie miliardy złotych pompowane w tą studnie bez dna przez państwo - już dawno nie byłoby żadnej służby zdrowia. Chyba znasz rozmiary łapówkarstwa... to według Ciebie nie jest żadne nadużycie? Przecież można by tak wymieniać i wymieniać. Choćby rzeźnicy którzy partaczą operacje i dalej pracują - w prywatnej firmie wylecieliby na zbity pysk, etc.

Cały ten system opiera się na dawno zdelegalizowanym w wielu cywilizowanych krajach (także u nas;))modelu "tzn. piramidy finansowej". Przyjmijmy że ludzie nie mogą się rozmnażać w sposób "nieskończony". Jak myślisz kiedy państwowa piramida runie? Może za 10 lat, może nigdy tylko ludzie będą przez to coraz biedniejsi.


trzeba stworzyć fundusz państwowy, który będzie ubezpieczał tych, którzy ubezpieczyli sie wyłącznie komercyjnie i w razie problemów wypłaci świadczenia zastępcze.
Ale po co? Jak ktoś chce się ubezpieczyć komercyjnie to jego decyzja. Przecież nie ma specjalnych funduszy państwowych na wypadek, gdyby np. firma której obligacje dobrze rokują zbankrutowała. Wóz albo przewóz. Jak ktoś chce mieć lepsze świadczenia to jego wybór - jak firma zbankrutuje to może mu pomóc rodzina, organizacja pozarządowa albo może zaciągnąć kredyt. Na operacje w polskich szpitalach czeka się niekiedy KILKA LAT. To za mało czasu żeby załatwić sobie pieniądze? Można by to zrobić w miesiąc - tylko jeden warunek - ludzie nie mogliby być obciążeni 80% podatkami i uzależnieni od państwa tak jak jest teraz. Pewnie mniej ludzi umarło by w kolejkach.


A kto za to zapłaci?
Właśnie - myślisz jak socjalista... po co i dlaczego mam płacić za to że ktoś chce sobie wykupić usługi medyczne w wersji premium a państwowy fundusz oleje? Jego decyzja. Ja uważam, że powinno się ponosić konsekwencje swoich decyzji a ludzie nie są tak głupi żeby nie byli w stanie decydować o sobie.


W dodatku trzeba liczyć się z tym, że prywatna ubezpieczelnia też będzie się broniła rękami i nogami od wypłaty świadczeń, aby zaoszczędzić. Nie chcesz mi chyba wmówić, że prywatna firma dzieli się pieniędzmi łątwiej niż państwowa...
Mówisz to w kontekście ZUS - przecież oni każdemu "znajdą pracę" :D Szpital czy przychodnia wystawia rachunek i tyle. Z resztą ludzie w ogóle mogliby zrezygnować z ubezpieczenia i za leczenie płacić gotówką gdyby zrezygnować z socjalu i byłoby po problemie ;)


To przepraszam.
Wierzę, ale po co przepraszasz? Czy masz mnie za jakiegoś fanatyka? To tylko poglądy - nie wierzę za to w to że służba zdrowia, PKP i inne państwowe firmy przy tak kolosalnych nakładach muszą być TAK BEZNADZIEJNE jak są teraz. Wyprowadź mnie z błędu. Chętnie poczytam po po polsku lub angielsku odpowiednie analizy - dlaczego osoba nie może efektownie wydawać swoich pieniędzy SAMA - tylko musi być skazana (w imię socjalizmu i solidarności) przez państwo na usługi "rodem z rynsztoka", również medyczne.

Nie wmawiajcie mi tu jakichś bzdur o "obrazie uczuć wszelakich" - już cała polska ocipiała na tym punkcie to przynajmniej darujmy sobie przepraszanie za poglądy na forum :D

@Impecynelli - a dlaczego samochód, dom, śmierć, pożar, powódź, kota może ubezpieczyć firma komercyjna a państwo nie musi i nie chce? Może po prostu nie ma już czego zabierać jak nas okradną raz a dobrze na ubezpieczeniu zdrowotnym?

Anonymous
09-04-06, 07:45
gospodarka rozdzielcza wspierająca nierobów

Życzę Ci, abyś padł ofiarą wypadku i próbował szukać pracy jako niepełnosprawny. Poza tym nadal wskazuję na przykłąd krajów skandynawskich, które są stricte socjalistyczne.


a dlaczego samochód, dom, śmierć, pożar, powódź, kota może ubezpieczyć firma komercyjna a państwo nie musi i nie chce?

Odróżniasz ubezpieczenia od wypadków, od ubezpieczeń społecznych?

Chyba znasz rozmiary łapówkarstwa... to według Ciebie nie jest żadne nadużycie?

Dlatego powtarzam zadane pytanie - masz pewność, żę w prywatnych firmach nie będzie nadużyć?


po co i dlaczego mam płacić

Życzę Ci, abyś padł ofiarą wypadku i próbował szukać pracy jako niepełnosprawny. Życzę Ci również, aby przy problemach z tym związanych nazwyano Cie nierobem.

r-mi - jesteś gimnazjalistą i po prostu z pewnymi rzeczami sie nie zetknąłeś. Wskaż mi prosze państwo, które nie świadczy ubezpieczeń społecznych i skazuje niepełnosprawnych, upośledzonych itd. na śmierć głodową.

O przepraszam.... faktycznie... są takie państwa! Rwanda na przykład. No nie... naprawdę masz niezłe wzory.

Własnie widać, ze dałes się zindoktrynować przez Balcerowicza dlaczego - tłumaczę:

Balcerowicz nie wie czemu służy ekonomia. On mierzy sukces gospodarczy średnimi, wskaźnikami, ilośią sprzedanych aut i niską inflacją. Może być przy tym bida, zastój gospodarczy i syf, ale grunt, zeby odpowiednie wskaźniki były wysokie.

To ekonomia, dla samej ekonomii.

Jak dla mnie EOT.

Anonymous
09-04-06, 07:52
To nie znaczy, że pozjadali wszystkie rozumy Smile Nie znasz żadnego noblisty, który go popiera? Nie wierzę że zdania są tak jednomyślne Wink



O Boże... ty nie odróżniasz ideologii od nauki*...

Komuna niby się skończyła, a dziś jeszcze takie typy po świecie chodzą

* - definicję ideologii i nauki znajdziesz w podręcznikach do metodologii badań społecznych. Tutaj zaznaczam, że Balcerowicz jako polityk głosi tylko ideoologię. Nobliści to wyłącznie naukowcy i to elitarni. To co uprawiają to nauka.

r-mi
09-04-06, 12:14
O Boe... ty nie odrniasz ideologii od nauki

Ekonomia to nie nauka - gdzie wszystko si da przewidzie i wyliczy. Jeszcze mi powiedz, e kady ekonomista na wiecie prezentuje te same pogldy. To chyba nie jest fizyka, gdzie na pewno wiadomo, ze e=mc2. A kilka teorii grawitacji to te ideologoa... czy nauka?


Noblici to wycznie naukowcy i to elitarni. To co uprawiaj to nauka.
Jeli kilku noblistw ogosi swoje sprzeczne twierdzenia odnonie jakiej teorii to nauka, czy tylko "ideologia".

@impecynelli - a co ty tak wyjecha z tymi niepenosprawnymi, jeli dla ciebie to nieroby to gratuluj pogldw - nadawaby si wietnie na orzecznika ZUS :D Ja raczej mwiem o dworcowych ulach, "wiecznie chorych" - bo pracuj na pastwowym i maj znajomego lekarza, oraz wyszystkich innych ktrzy mog a im si nie chce. Kolejnym przykadem wspierania nierbstwa jest kilku stopniowa skala podatkowa. Ten kto si napracuje nie do e paci wicej - to jeszcze wiksz cz tylko za to e chce mu si co robi, bo zawsze prociej posadzi du*e przed telewizor i pierdzie w stoek. Jak masz jakie zboczenie na temat niepenosprawnych - to moe porozmawiaj o tym z forumowiczami, ktrzy s zainteresowani i podnieli ten temat ;)


Odrniasz ubezpieczenia od wypadkw, od ubezpiecze spoecznych?
:lol: tak to pierwsze jest na 'w' a to drugie na 's'. Niby choroba to nie wypadek? Tak na prawd za wszystkie "drobne" usugi lekarskie i tak si paci wic takie ubezpieczenie komercyjne raczej nie odbiegao by wiele zasad dziaania od ubezpieczenia samochodu czy domu.


Dlatego powtarzam zadane pytanie - masz pewno, w prywatnych firmach nie bdzie naduy?
No to ja odpowiadam: co to kogo obchodzi? Wane eby firma dobrze dziaaa. W warunkach konkurencji naduycia niweluje to co si nazywa wolnym rynkiem. Przyszedby do sklepu, gdyby po podejciu do lady kazali wrczy apwke? pewnie tak - jeli wszystkie sklepy byyby pastwowe a ludzie myleli, e tylko pastwo moe prowadzi sklep bo to takie niedochodowe i mudne zajcie, poza tym na maxa si nie opaca bo z sufitu tynk leci i cigle gada si o odduaniu dziau misnego. Nie pamitasz octu, kartek i towarw spod lady? Taka straszna katastrofa si staa, gdy dystrybucja towarw wymkna si spod kontroli pastwa?


r-mi - jeste gimnazjalist i po prostu z pewnymi rzeczami sie nie zetkne.
Patrzc na cyferki obok pola wiek mona doj do wniosku, e a) za niedugo mnie wywal z gimnazjum bo bd wiekiem straszy dzieciaki ;) b) jestem ju na studiach

Ubezpieczenia komercyjne funkcjonuj na przykad w USA. Jak si nie ma ubezpieczenia to po wyjciu ze szpitala si dostaje rachunek. Proste.


Wasnie wida, ze daes si zindoktrynowa przez Balcerowicza dlaczego - tumacz:

Balcerowicz nie wie czemu suy ekonomia. On mierzy sukces gospodarczy rednimi, wskanikami, iloi sprzedanych aut i nisk inflacj. Moe by przy tym bida, zastj gospodarczy i syf, ale grunt, zeby odpowiednie wskaniki byy wysokie.

Wanie tutaj Joosa zarzuca mi, e traktuj nauk jak ideologi, ty z kolei - e sucho (tylko wskaniki). Poza tym gdzie tu mowa o indoktrynacji. Czy ja chc eby kady si ubezpiecza prywatnie? Bronie po prostu swojego prawa do WASNYCH pienidzy. Jeli kto mnie zmusza, ebym oy na system ktry mi nie odpowiada (w dodatku stoi na skraju bankructwa od wielu lat) - to co tutaj jest nie tak.

Dbam o swoj przyszo. Wiem, e jak teraz stan si czci tego chorego systemu to na staro bd biednym , schorowanym czowiekiem ktrego kady ma w d*pie i od tego systemu jest zaleny, bo nie ma adnych pienidzy. Czy to takie mie dopomina si o wszystko jak ebrak po 40 latach pracy i "przepracowaniu" dla pastwa DWUDZIESTU (bo takie s skadki)?!!?. Zamiast przeznaczy moje pienidze na prywatny fundusz gdzie bd mia rocznie 30% zysku pjd do ZUS gdzie zamiast zysku wygeneruj wielomiliardowe straty i lad po nich zaginie. Nie chciaby np. po 20 latach pracy wyjecha przykadowo na roczny urlop? Gdyby pienidze odkada na DOBRY fundusz zamiast na ZUS to finansowo nawet by tego nie zauway.

Jak nie bd chcia paci adonamentu na TVP bo wolabym sobie np. zaoy cyfrowy polsat to te powiesz e daem si zindoktrynowa przez ich prezesa ;)?

rantes
09-04-06, 15:35
Ekonomia to nie nauka - gdzie wszystko si da przewidzie i wyliczy.

Z tego by wynikao, e adna dziedzina poza pewnymi dziaami matematyki nie jest nauk.



@impecynelli - a co ty tak wyjecha z tymi niepenosprawnymi, jeli dla ciebie to nieroby to gratuluj pogldw - nadawaby si wietnie na orzecznika ZUS Very Happy Ja raczej mwiem o dworcowych ulach, "wiecznie chorych"

Jak si zaczyna w dyskusji mwi o czym innym, to wypada chyba rozmwcw poinformowa? Jeli wtek jest o ZUS-ie, to kim niby (domylnie) maj by nieroby?



Laughing tak to pierwsze jest na 'w' a to drugie na 's'. Niby choroba to nie wypadek?

Czyli mia racj - nie odrniasz.



Czy ja chc eby kady si ubezpiecza prywatnie?

No przecie cay czas piszesz o tym, e tego typu instytucje pastwowe nie maj racji bytu.

Mam jeszcze pytanie. Skoro jeste studentem, to powiedz mi, czy studiujesz prywatnie, czy w uczelni pastwowej za free?

Anonymous
09-04-06, 15:50
No to ja odpowiadam: co to kogo obchodzi? Ważne żeby firma dobrze działała.

Nie dostrzegasz pewnej delikatnej korelacji pomiędzy nadyżyciami a działaniem firmy? Hehehe :D nie no, dopiero zajarzyłem: ty albo nie myślisz logicznie, albo żartujesz. Zakładam, ze to drugie.

Dobre, dobre. :D A teraz już kończmy tą farsę.

Tursla
09-04-06, 16:28
A co z tymi, którzy chorują od urodzenia żadna firma prywatna ich nie ubezpieczy bo świadomie się nie skarze na takie wydatki.
r-mi masz na to jakiś pomysł?
Ja nie twierdzę, że ZUS jest dobrym rozwiązaniem bo sama wiem z doświadczenia jak ciężko od nich coś otrzymać. Zazwyczaj rentę tracą (lub nie otrzymują) ci którzy starają sie być uczciwi i nie dają łapówek i nie załatwiają tego przez znajomych.
Czy prywatne firmy to zmienią?
Pewne teorie łatwo wyrażać ludziom, którzy nie mieli styczności z ciężką chorobą i nie mają pojęcia co to znaczy i jak zmienia to życie.

r-mi
09-04-06, 19:29
Z tego by wynikało, że żadna dziedzina poza pewnymi działami matematyki nie jest nauką.
Tego nie napisałem ;)


Jak się zaczyna w dyskusji mówić o czymś innym, to wypada chyba rozmówców poinformować? Jeśli wątek jest o ZUS-ie, to kim niby (domyślnie) mają być nieroby?
Kim mają być nieroby już napisałem ;) Może zejdźmy w końcu z wątku niepełnosprawnych. Nie ja go rozpocząłem, poza tym o niepełnosprawnych nic nie wspomniałem, Rantes & others poczepiajcie się czegoś innego - na przykład pszczółek. Napisałem na ich temat dokładnie tyle ile na temat niepełnosprawnych.

Mam przedstawić definicję nieroba? Może wyjdź o 12 przed blok czy przejdź się obok pobliskiej budki z piwem - na pewno zrozumiesz o kogo chodzi :D


Czyli miał rację - nie odróżniasz.
Nie odróżniam, bo różnicy po prostu nie ma. Daliście sobie wmówić że zdrowie to jakiś "specjalny" towar który nie podlega mechanizmom wolnorynkowym a to nieprawda.


No przecież cały czas piszesz o tym, że tego typu instytucje państwowe nie mają racji bytu.
Co nie jest jednoznaczne z tym że to jak się inni ubezpieczają w ogóle mnie obchodzi. Jak ludzie chcą czekać w kolejkach to niech czekają ja ubezpieczyłbym się prywatnie i płacił gotówką. Wszędzie witano by mnie z otwarytmi ramionami :D Jak ktoś bierze udział w interesie pod tytułem "daj nam 100 a za rok będziesz miał 2 miliony" czyli w piramidzie finansowej - robi to na własny rachunek a to że jest debilem to już nie mój problem.


Mam jeszcze pytanie. Skoro jesteś studentem, to powiedz mi, czy studiujesz prywatnie, czy w uczelni państwowej za free?
Oczywiście, że za free :D Wiadomo, że prywatnie to ładniejsze budynki, milsza kadra, itp ;) ale żeby bulić tylko po to żeby się przechadzać po ładnym korytarzu i być traktowanym z szacunkiem :D

Poza tym to nie jest za free. Kosztuje jedzenie, piwko, utrzymanie, piwko, ksero, akademik... można by tak długo, no i oczywiście jeszcze piwko ;)

W tym momencie pragnąłbym (bez ściemy) podziękować wszystkim użytkownikom DI za to, że chcąc, nie chcąc dokładają się w dość znacznym stopniu do mojej edukacji. Nie żebym się o to prosił, jeśli mi państwo odda moje 80% to z chęcią za uczelnię zapłacę :D Aha no i mam jeszcze stypendium socjalne :lol: co za ironia losu :D Z resztą za wyniki też :) Więc można powiedzieć że studia to interes mojego życia :D Wszystkim polecam zapisać się choćby na jakiś sciemniany kierunek - bo tak licząc zarobek mógłby być całkiem niezły :D Niech żyje plska solidarna :lol:

@MM:

Nie dostrzegasz pewnej delikatnej korelacji pomiędzy nadyżyciami a działaniem firmy? Hehehe nie no, dopiero zajarzyłem: ty albo nie myślisz logicznie, albo żartujesz. Zakładam, ze to drugie.
A co mnie obchodzi czy w firmie są nadużycia. Korelacja oczywiście występuje ale nie wpływa ona na moje zadowolenie z usług ;) Jakość usług spada (w skutek nadużyć) - to się przenoszę do innej firmy. Wytłumaczę na przykładzie: jeśli w serwerowni DI oszczędzaliby energię i wyłączaliby prąd na noc :D To oczywiste nadużycie. Co teraz robi DI? Kopiuje pliki za dnia (w czasie kiedy w serwerowni jest jeszcze prąd) - i kupują sobie serwerek gdzie indziej :D Co zrobiłoby DI gdyby istniała tylko jedna państwowa serwerownia (TM)? Wniosło by sprawę do sądu o niedotrzymanie warunków umowy. Oczywiście wszyscy pracownicy państwowej serwerowni (TM) twierdziliby że w ich serwerowni prąd zawsze jest tylko akurat ludziom którzy wchodzą na DI po południu - psują się komputery :D Jakimś dziwnym trafem tydzień po złożeniu pozwu - strona DI chodziła by dalej bardzo dorze za dnia, ale już tylko w budynku Państwowej Serwerowni(TM) :lol:


A co z tymi, którzy chorują od urodzenia żadna firma prywatna ich nie ubezpieczy bo świadomie się nie skarze na takie wydatki.
r-mi masz na to jakiś pomysł?
No oczywiście - jeśli pacjent byłby ubezpieczony również publicznie to nie byłoby żadnego problemu oprócz braku dostępu do nowoczesnych form leczenia, niekończących się kolejek i łapówkarstwa. Jeśli tylko prywatnie... ubezpieczenie rodziców mogło by to obejmować w innym wypadku - po zdelegalizowaniu zbrodniczego procederu sciągania haraczu przez państwowe instytucje - ludzie mieliby kasę żeby albo zapłacić za leczenie gotówką albo wziąść kredy. Na pewno dochodzenie do zdrowia w atmosferze szacunku byłoby przyjemniejsze niż leżenie w szpitalu polskim gdzie nastawienie personelu jest mniej więcej takie: "jeszcze nic mi nie kupił/a mam nadzieje, że zdechnie i przywiozą kogoś normalnego". Oczywiście nie chcę tutaj obrazić tych nielicznych - porządnych pielęgniarek i lekarzy.


Ja nie twierdzę, że ZUS jest dobrym rozwiązaniem bo sama wiem z doświadczenia jak ciężko od nich coś otrzymać. Zazwyczaj rentę tracą (lub nie otrzymują) ci którzy starają sie być uczciwi i nie dają łapówek i nie załatwiają tego przez znajomych.
Wiesz miałem taką sytuację w najbliższej rodzinie. Jakieś ściemy z sądem pracy, czy czymś takim. No to skontaktowaliśmy się z prawnikiem a on powiedział żeby sobie d*y nawet nie zawracać sądem ale od razu wziąść 3000 i dać komu trzeba. Twierdził, że renta z ZUS to raczej nie pomoc dla ludzi chorych - ale inwestycja na przyszłość :twisted:


Czy prywatne firmy to zmienią?
Pewne teorie łatwo wyrażać ludziom, którzy nie mieli styczności z ciężką chorobą i nie mają pojęcia co to znaczy i jak zmienia to życie.
W tym kraju nie ma przykładu na państwową firmę działającą dobrze bo polacy to złodzieje i świętoszki za dychę. Może w innych krajach państwowe przedsięwzięcia się udają - gdy u nas wkracza inwestor prywatny jakość skacze o 1000%, podobnie z cenami - tylko na opak.

rantes
09-04-06, 20:51
Kim mają być nieroby już napisałem Wink Może zejdźmy w końcu z wątku niepełnosprawnych. Nie ja go rozpocząłem, poza tym o niepełnosprawnych nic nie wspomniałem

Ale jak byś czytał poprzednie wypowiedzi, to wiedziałbyś, że jeden z Twoich przedmówców pisał już o nierobach w kontekście rencistów. Jak nie rozpoczynasz wątku, to przynajmniej zadaj sobie trud przeczytania wszystkich wypowiedzi.


Mam przedstawić definicję nieroba? Może wyjdź o 12 przed blok czy przejdź się obok pobliskiej budki z piwem - na pewno zrozumiesz o kogo chodzi Very Happy

Może lepiej przedstaw definicję, bo o 12 przed blokiem chodzą różni ludzie. Niektórzy siedzą na ławce z piwem, ale nie mam podstaw, aby sądzić, że są na garnuszku państwa.


Nie odróżniam, bo różnicy po prostu nie ma. Daliście sobie wmówić że zdrowie to jakiś "specjalny" towar który nie podlega mechanizmom wolnorynkowym a to nieprawda.

Tego nikt nie mówi. Ty natomiast napisałeś coś takiego:


a dlaczego samochód, dom, śmierć, pożar, powódź, kota może ubezpieczyć firma komercyjna a państwo nie musi i nie chce?

Marcin zwrócił Ci uwagę, że jest różnica między ubezpieczeniem od wypadków, a ubezpieczeniem społecznym. Dla mnie jest logiczne, że państwo ubezpiecza np. osoby ciężko chore, bo żadna prywatna ubezpieczalnia się tego nie podejmie, albo każe płacić b. wysokie składki.


ja ubezpieczyłbym się prywatnie i płacił gotówką

Człowieku, przecież Ty nie masz czym płacić...

Z tego, co piszesz dalej, wynika, że boli Cię po prostu to, że ktoś dostaje jakieś pieniądze, a tym kimś nie jesteś Ty - sam przecież korzystasz z edukacji za państwowe pieniądze, choć w innym wątku twierdziłeś, że jest ona bez sensu. No cóż - z dwóch propozycji Marcina wybieram tę, że jesteś zgorzkniały. Z mojej strony EOT, bo Twoje wypowiedzi zaczynają mi się wydawać zwykłym trollowaniem.

Ewentualnie z chęcią bym się jeszcze dowiedział 80% z czego miałoby Ci oddać państwo. Dużo bierzesz, ale - jak mniemam - niewiele włożyłeś. Nie bardzo więc rozumiem, gdzie jesteś okradany.

Tursla
09-04-06, 21:18
Obecnie większość specjalistycznych badań i leków kosztuje takie pieniądze, że zaciągnięty kredyt spłacałbyś przez całe życie a potem spłacałby go twoje dzieci. Nie ma problemu z ludzmi, którzy są zdrowi i pracują (mogę ich zrozumieć) ale co z resztą należy ich wystrzelać? Pamiętaj jesteś jeszcze młody nigdy nie wiesz co Cię spotka w życiu.

r-mi
09-04-06, 21:45
Ale jak byś czytał poprzednie wypowiedzi, to wiedziałbyś, że jeden z Twoich
Tylko co z tego wynika mam się odnosić do każdej wypowiedzi w wątku i kontektstów z tym związanych? :shock:


Marcin zwrócił Ci uwagę, że jest różnica między ubezpieczeniem od wypadków, a ubezpieczeniem społecznym. Dla mnie jest logiczne, że państwo ubezpiecza np. osoby ciężko chore, bo żadna prywatna ubezpieczalnia się tego nie podejmie, albo każe płacić b. wysokie składki.

Równie dobrze mógłbyś napisać że samochody może ubezpieczyć tylko państwo, bo tylko państwo chce ubezpieczyć samochód - który miał wypadek :D Chyba trochę się "minęliście" z definicją ubezpieczenia. Państwo ubezpiecze WSZYSKICH obywateli - i zgodnie z definicją znajdują się w tej grupie osoby ciężko chore. Nie ma ubezpieczyciela który "ubezpiecza" tylko osoby którym trzeba takie ubezpieczenie wypłacić. Koszty rozkładają się na wszystkich "użytkowników" system i na tym to polega. Koszty będą zależeć od kosztów leczenia grupy ubezpieczonej chyba nie myślisz, że w wypadku państwowego ubezpieczyciela tak nie jest. Państwo po prostu może sobie pozwolić na pobieranie małych składek zdrowotnych, zabranie pieniędzy przeznaczonych na coś innego oraz kolosalną niegospodarność. Wychodzą tanie ubezpieczenia ale i tak za nie płacimy.

Chyba zrozumiałeś o co chodzi, czy dalej będziesz twierdził - że w wypadku państwowego ubezpieczyciela pieniądze rosną na drzewie, całość jest gratis a płacimy tylko "koszty manipulacyjne".


Człowieku, przecież Ty nie masz czym płacić...
Właśnie, bo moje 80% zabrały (ukradły) rządowe instytucje. Tak jak reszty obywateli, dlatego nie mamy czym płacić.


tego, co piszesz dalej, wynika, że boli Cię po prostu to, że ktoś dostaje jakieś pieniądze
Ależ skąd - pieniądze się nam należą, bo utrzymujemy cały ten socjalny burdel. Ja po prostu chciałbym się z tego wypisać. Jeśli okazałoby się po 20 latach że nie miałem racji a polscy emeryci na wzór amerykanów rozwalaliby się nowymi bmw, budowali sobie wille z basenem i jeździli po całym świecie za lata pracy i pieniądze które z wielkim powodzeniem pomnażał ZUS - to niech mają bo więcej pracy będzie, wyższe zarobki, itp. Polska potrzebuje klasy średniej, bo u nas to gatunek na wymarciu ;) Może cię rozczaruję, ale na razie się na to nie zanosi. Stawiałbym raczej że po 40 latach dowiesz się że o 10 lat przesuną wiek emerytalny... albo geniusz pokroju giertycha zaproponuje wykluczenie z systemu osób które "źle" odpowiedzą na pytanie na co przeznaczą pieniądze.


Ty - sam przecież korzystasz z edukacji za państwowe pieniądze, choć w innym wątku twierdziłeś, że jest ona bez sensu
Dalej to podtrzymuję - polski system edukacji jest g* wart - bo nie uczy niczego konkretnego ;) żeby mieć dobrą pracę trzeba przez to przejść i tyle.

80% podam pobieżne szacunki. Jeśli pracujesz na umowie o pracę to ~40-50% twoich pieniędzy zżerają różne składki i podatki, na drugim poziomie jest VAT, potem akcyzy, podatek od domu, od gruntów, datek na TVP i radio... setki mniejszych podatków, od wzbogacenia, od oszczędnośi i dosłownie od wszystkiego. Jeśli przyjmniejsz, że zarabiasz ~1400 zł na rękę to ulatnia się 70-80% wartości nabywczej tego co miałeś na początku. Jeśli pracujesz na umowę o dzieło to oczywiście haracz znacząco maleje - ale nie oszukujmy się, bo ile tak na prawdę można na tym zarobić ;)

Gordon
09-04-06, 22:40
Z tego co pisze większość z was wynika, że gdyby zlikwidować przymus ubezpieczeń nastąpiłaby jakaś wielka tragedia. Biedni ludzie nie mieliby czym zapłacić za leczenie co spowodowałoby (jak przypuszczam) gwałtowne zwiększenie umieralności naszych rodaków.

Skoro tak, to ZUS wyświadcza nam wprost nieocenioną przysługę a jego ubezpieczenia są dla nas korzystne. (Przecież to on chroni nas przed katastrofą na skalę kraju.) Dlaczego więc na początku pojawiły się takie głosy:

ZUS to złodzieje

Nie od dziś wiadomo, że ZUS podobnie jak ubezpieczenie OC nie wiele daje, ale kosztuje, że hoho!

I jeszcze jedno. Jeśli przymusowe ubezpieczenia są dla nas korzystne to czemu są przymusowe? Wygląda na to, że nasi politycy są tak wspaniałomyślni, że zmuszają nas abyśmy dobrze zainwestowali nasze pieniądze. Nawet nie śmiem przypuszczać, że jest inaczej. Przecież gdyby ubezpieczenia społeczne nie były korzystne oznaczałoby to, że państwo zmusza nas do niekorzystnego rozporządzania naszym kapitałem. Takie działanie byłoby niezgodne z prawem.

r-mi
09-04-06, 23:39
Jeśli przymusowe ubezpieczenia są dla nas korzystne to czemu są przymusowe?
Gordon święte słowa. W sumie całą dyskusję na temat ZUS można by zamknąć w tym jednym jakże wymownym zdaniu.
---



Obecnie większość specjalistycznych badań i leków kosztuje takie pieniądze, że zaciągnięty kredyt spłacałbyś przez całe życie a potem spłacałby go twoje dzieci.
Oczywiście, ale państwo i tak nie zapewni dostępu do tych nowoczesnych leków i badań. W NFZ za darmo nie możesz liczyć nawet na przyzwoitego "dentystę". Możesz sobie co najwyżej iść wyrwać ząb bo nic innego po prostu nie ma sensu u państwowego dentysty robić. Sytuacja w pozostałych sektorach ma się analogicznie. Gdyby nie WOŚP i inni sponsorzy to sprzęt w polskich szpitalach wyglądałby jak nasze pociągi! Za przyzwoite traktowanie w szpitalu też się płaci i to żadna tajemnica. Ostatnio jak się okropnie czułem po jakichś g* antybiotykach to mi stara kobieta na dużurze [która nie miała nic do roboty oprócz gapienia się w ekran TV] powiedziała że jak się jeszcze źle będę czuł to żebym już nie przychodził tylko poczekał do rana. Tak się traktuje klienta? Szybko zastrzyk, papierki i sp** do domu. Pewnie film był ciekawy!


Nie ma problemu z ludzmi, którzy są zdrowi i pracują (mogę ich zrozumieć) ale co z resztą należy ich wystrzelać?
Może to smutne co teraz powiem, ale "kierownictwo" NFZ ma chyba nadzieję że umrą w kolejce do szpitala, czekając na kartekę czy może sanitariusze sami załatwią sprawę żeby mogli dać cynk do zakładu pogrzebowego... Nie mówiąc już o tym, że ludzie słono płacą za tą opiekę więc się im należy a jak jest każdy widzi. Tutaj występuje sprzeczność interesów. Jak klient kopnie w kalendarz to państwo zyska. Przedstawicielstwo zakładu pogrzebowego jest w szpitalu... więc lepiej leczyć pacjenta, czy trochę zarobić żeby podreperować fundusze i spłacić długi? Żadne przedsięwzięcie nie może działać optymalnie w takich warunkach.

Porównaj np. wyposażenie karetek państwowych i prywatnych, oraz nastawienie do pacjenta. W porównaniu z NFZ karetka dobrej firmy to statek kosmiczny. Fakt trzeba płacić, jednak nasuwa się pytanie - czy gdyby służba zdrowia była komercyjna nie kosztowała by tyle samo przy znaczącym podniesieniu standardu. Konkurencja na rynku działa cuda a za to co teraz ludzie dają w łapę mogliby mieć dostęp przynajmniej do nowocześniejszych leków.

Anonymous
10-04-06, 08:46
Gordon święte słowa.

Wydrukuj je sobie i wystaw na ołatrzyk.

r-mi
10-04-06, 13:23
Na razie nie wierzę w ołtarzyki, ale gdybym kiedyś zaczął to zapiszę sobie ten topic w bookmarkach - żebym pamiętał :D

PaneQ
10-04-06, 21:08
Są tacy, którzy próbują nam wmówić, że gdyby nie było tych ubezpieczeń to ludzie by się nie ubezpieczali, gdyby nie było ZUS to ludzie by nie mieli rent ani emerytrur, A ja mówię, że to Gówn... prawda. Bujda na resorach. Przecież, gdyby się powiedziało w szkole dzieciom (uczniom, studentom): wiecie co...? Nikt wam nie załatwi kasy na starość, więc albo będzie żyć krótko i szybko (patrz dyskusja o prawie jazdy) albo sami wymyślicie sobie co zrobić, żeby mieć kasę na starość, to gwarantuję wam, że wszyscy by sobie jakąś metodę wymyślili.

Primo: Gdyby każdy kto płaci ZUS te pieniądze co tam idą odkładał na jakimś funduszu, to na starość miałby dużo więcej pieniędzy azaliż ZUS je przejada a fundusz z dobrym procentem inwestuje.

Secundo: Nawet, gdyby ich nie odkładać tylko inwestować to jestem przekonany, że możnaby zbudować dużo szybciej, dużo bardziej przychodowe firmy, jakoże nie odbierano by nam kapitału i w rezultacie dużo mniej musielibyśmy się martwić o przyszłość. Dlaczego więc społeczeństwo pozwala się tak za przeproszeniem...dymać przez rząd i państwo? Ah no tak... zapomniałem... mentalność, lenistwo itd... Jest mnóstwo powodów...

rantes
10-04-06, 22:12
Dlaczego więc społeczeństwo pozwala się tak za przeproszeniem...dymać przez rząd i państwo? Ah no tak... zapomniałem... mentalność, lenistwo itd... Jest mnóstwo powodów...

Jak już zaczniesz podlegać obowiązkowi składek na ZUS, to opisz tutaj, jak mężnie z nimi walczysz i nie dajesz się "dymać". Z chęcią poczytam.

Piszesz tak, jak r-mi: winne jest społeczeństwo. W domyśle: "Ale nie ja". Sami palcem jeszcze nie kiwnęliście, a już macie tyle do powiedzenia...

Z mojego punktu widzenia: mam ciekawsze zajęcia, niż walczenie z ZUS-em. Nie będę marnował życia na szamotanie się z "systemem". Ostatecznie pieniądze nie są aż tak ważne, o ile mam za co żyć. Nie muszę mieć pałacu czy chociaż super willi, ani najlepszego samochodu, bo mam inne powody do cieszenia się z życia.

Nie wierzę natomiast, że prywatna firma ubezpieczeniowa nie będzie chciała mnie "wydymać". Przecież ich celem jest maksymalnie na mnie zarobić. Nie czarujcie się - innego celu w tym nie ma i nie będzie.

I jeszcze jedno: mylicie instytucję niepotrzebną z instytucją funkcjonującą wadliwie. Nikt tutaj nie twierdzi, że ZUS jest idealny. Ale nie liczyłbym na to, że prywatna ubezpieczalnia będzie lepsza, bo w odróżnieniu od ZUS-u, zdarcie z was skóry jest jej celem. Tak, żeby nie dobić, ale maksymalnie wyssać.

Teraz to już na prawdę z mojej strony EOT.

PaneQ
10-04-06, 22:59
Jak już zaczniesz podlegać obowiązkowi składek na ZUS, to opisz tutaj, jak mężnie z nimi walczysz i nie dajesz się "dymać". Z chęcią poczytam.

No cóż chodziło mi przede wszystkim o nie głosowanie na ludzi, którzy chcą ten system takim utrzymywać i rozbudowywać. Moja dzielna walka sprowadza się do tego, że ucze się coś niecoś angielskiego i może uda się stąd zniknąć w jakieś przyjemniejsze miejsce jednakoż mam na względzie słowa: "Nie zdziwiłbym się jednak gdybyś dnia pewnego z rana, zauważył iż dzielnica jest dokładnie taka sama".


Piszesz tak, jak r-mi: winne jest społeczeństwo. W domyśle: "Ale nie ja". Sami palcem jeszcze nie kiwnęliście, a już macie tyle do powiedzenia...

Skąd wiesz, że nie kiwneliśmy? Może organizujemy się w większe grupy "byc móc się przeciwstawić". a że wciąż jest nas mało. Życie...


Z mojego punktu widzenia: mam ciekawsze zajęcia, niż walczenie z ZUS-em. Nie będę marnował życia na szamotanie się z "systemem". Ostatecznie pieniądze nie są aż tak ważne, o ile mam za co żyć. Nie muszę mieć pałacu czy chociaż super willi, ani najlepszego samochodu, bo mam inne powody do cieszenia się z życia.

Rozumiem Cię dobrze, ciesze się, że są ludzie, którzy jeszcze tak postrzegają rzeczywistość, życie jest krótkie i może nie warto tracić go na walke z systemem, kiedyś jednak pisałem pracę nt. edukacji w tym kraju, nie żadną naukową tylko taką od siebie i napisałem tam coś co także chyba stosuje się do ZUSu. Kiedy twoje dziecko urodzi się i dojrzeje, spojrzy Ci prosto w oczy i powie: "i ty tato przez to przeszedłeś i nie uczyniłeś nic by następne pokolenie miało łatwiej, inaczej, lepiej?... dlaczego?" Co miałbym mu wtedy odpowiedzieć?

Anyway... także nie muszę mieć pałacół i willi, bo najbardziej cieszą mnie ludzie, z którymi przebywa i książki, które czytam oraz kod który piszę (za dużo tych których...wiem). Jednakoż, jeżeli mógłbym poświęcić na zapewnienie sobie podstawowych wygód kilka godzin w tygodniu mniej, gdyż żyłbym w lepiej zorganizowanym społeczeństwie (państwie), przejadającym mniej środków, byłoby mi bardzo miło, bo mógłbym ten czas poświęcić na inne ciekawe rzeczy, ludziom, których kocham, niedużo ich mam, ale niektórzy z nich mówią, że mnie potrzebują i chcę dla nich być, dla nich, nie dla tych pieniędzy, których zarabianie zajmuje zbyt dużo czasu by cieszyć się życiem.


Nie wierzę natomiast, że prywatna firma ubezpieczeniowa nie będzie chciała mnie "wydymać". Przecież ich celem jest maksymalnie na mnie zarobić. Nie czarujcie się - innego celu w tym nie ma i nie będzie.

Nie wierzysz, że istnieje coś takiego jak porządnie zrobiony biznes, dobrze z klasą, gdzie partnerzy się nie oszukują, a to że ktoś na kimś zarabia jest naturalne? Czyż istotą ubezpieczeń nie jest to, że płacisz składki, w taki sposób, że ze wszystkich składek uzbiera się wiecej niż na odszkodowania dla tych, co ulegną wypadkowi i ktoś tę nadwyżkę spożytkuje, zarobi na tobie. To oczywiste, tyle tylko, że konkurencja wymusza, że składki te będą odpowiednio niskie a system będzie pracować wydajnie zamiast przejadać nasze środki. Moim zdaniem instytucje niedobrowolne są z natury złe. Potrzeby istnienia ZUSu także nie dostrzegam.

Gordon
10-04-06, 23:01
Drogi Rantesie! :D

Słusznie zauważyłeś, że celem prywatnej ubezpieczalni jest maksymalnie na Tobie zarobić. Co więcej jest to jedynym celem każdego prywatnego przedsiębiorcy. Zarobić jak najwięcej. Czy jednak oznacza to, że zostanę "wydymany"?

Demokracja
Czasami mechanizmy demokratyczne sprawdzają się bardzo dobrze. Każdy z nas jako konsument być może nie ma zbyt wiele pieniędzy, ale nawet ta niewielka ilość pieniędzy pozwala nam głosować. W jakim sensie? W takim, że każdego dnia kupując jakiś produkt lub usługę oddajemy niejako głos na tego kto ten produkt lub usługę nam dostarcza. Ktoś kto dzisiaj jest potentatem dajmy na to na rynku piekarzy musi się liczyć z głosami swoich konsumentów, którzy codziennie kupują chleb. Kiedy będzie próbował nas "wydymać" będzie się musiał liczyć z tym, że może stracić nasze głosy w postaci naszych pieniędzy (zaczniemy kupować chleb u kogoś innego albo przerzucimy się na np. ziemniaki).

Tak samo jest z towarem jakim są ubezpieczenia. Kiedy ubezpieczyciel stara się zarobić jak najwięcej pieniędzy musi się liczyć ze swoimi klientami. Ubezpieczający się zawiera umowę z ubezpieczycielem tylko wtedy kiedy umowa jest dla niego korzystna, albo przynajmniej tak uważa. Tak samo ubezpieczyciel nie zawrze umowy na niekorzystnych dla firmy warunkach. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Obydwie strony zawierają umowę dobrowolnie.

Inaczej jest w przypadku przymusowych ubezpieczeń społecznych. Tutaj klient nie ma wyboru. Musi zapłacić. W związku z tym ubezpieczyciel nie musi się już z nim liczyć. Warunki ubezpieczenia może ustalić sam. My jako klienci nie mamy wiele do gadania. Tutaj już nie ma woli zawarcia umowy z obu stron tylko jest przymus. A żadna prywatna firma nie może mnie zmusić do korzystania z jej usług albo producent do kupowania towarów.

elbow
11-04-06, 09:37
Dlaczego więc społeczeństwo pozwala się tak za przeproszeniem...dymać przez rząd i państwo? Ah no tak... zapomniałem... mentalność, lenistwo itd... Jest mnóstwo powodów...

Jak już zaczniesz podlegać obowiązkowi składek na ZUS, to opisz tutaj, jak mężnie z nimi walczysz i nie dajesz się "dymać". Z chęcią poczytam.

Piszesz tak, jak r-mi: winne jest społeczeństwo. W domyśle: "Ale nie ja". Sami palcem jeszcze nie kiwnęliście, a już macie tyle do powiedzenia...

Z mojego punktu widzenia: mam ciekawsze zajęcia, niż walczenie z ZUS-em. Nie będę marnował życia na szamotanie się z "systemem". Ostatecznie pieniądze nie są aż tak ważne, o ile mam za co żyć. Nie muszę mieć pałacu czy chociaż super willi, ani najlepszego samochodu, bo mam inne powody do cieszenia się z życia.

Nie wierzę natomiast, że prywatna firma ubezpieczeniowa nie będzie chciała mnie "wydymać". Przecież ich celem jest maksymalnie na mnie zarobić. Nie czarujcie się - innego celu w tym nie ma i nie będzie.

I jeszcze jedno: mylicie instytucję niepotrzebną z instytucją funkcjonującą wadliwie. Nikt tutaj nie twierdzi, że ZUS jest idealny. Ale nie liczyłbym na to, że prywatna ubezpieczalnia będzie lepsza, bo w odróżnieniu od ZUS-u, zdarcie z was skóry jest jej celem. Tak, żeby nie dobić, ale maksymalnie wyssać.

Teraz to już na prawdę z mojej strony EOT.
Co zrobisz gdy okaże się, że państwo i system zacznie dotkliwie zaczyna przeszkadzać Ci w Twoich "ciekawszych zajęć niż walczenie z ZUS-em"? Wtedy się obudzisz czy jednak może stwierdzisz pokornie, że skoro tak mówi mi władza to to jest święte i się podporządkujesz? I tak po kawałku, każdego dnia system będzie zabierał cząstkę Ciebie, Twojej wolności aż w końcu pozwolą Ci tylko tyrać i zarabiać pieniądze, żebyś mógł konsumować jeszcze więcej i jeszcze więcej wkładać im do kieszeni- podatki- z Twojej pracy i z tego co skonsumujesz. Bardzo Ci nie życzę żeby tak się stało. Ale swoją biernością zgadzasz się na taki stan rzeczy. Państwo oznacza przemoc, w stosunku do wszystkich swoich obywateli- policja, wojsko, urzędy, biurokracja, podatki, narzucone obowiązki, cała masa tego. Nie robiąc nic to tak samo jakbyś powiedział:" tak, dymajcie mnie ile chcecie, zgadzam się na to i mało tego- ja jestem wam wdzięczny". Tak, owszem, r-mi ma racje, winne jest społeczeństwo bo się na to zgadza albo biernie się przygląda, byleby tylko było co zjeść i byle po powrocie z tyry leciał w tv Big Brother i już tłuszcza ma radoche a państwo jest spokojne bo każdy dba tylko o siebie. Większość społeczeństwa nawet nie wie (dzięki wielu wiekom indoktrynacji) że jest jakaś alternatywa wobec systemu. Druga część nie wierzy, że da się cokolwiek zmienić. Każdego są gotowi nazwać szaleńcem lub marzycielem, może i racja ale czy nie tak samo traktowano wynalazców, wielkich myślicieli, którzy swym geniuszem wyprzedzali swoją epokę? Co do zmian to oczywiście, że są możliwe, jeśli ktoś sądzi inaczej to niech mi powie co z niewolnictem, prawami kobiet, zniesieniem apartheidu, obaleniem komuny? Da się, na przestrzeni wieków zaszły na świecie takie zmiany, że nigdy nie wiadomo co przyniesie następny dzień. Oczywiście nigdy nie jest łatwo i zawsze wymaga to wysiłku, ale co zrobić wobec biernych postaw? Na to już nikt nic nie poradzi, więc jest to wina społeczeństwa. Kiedy tak o tym myślę przypomina mi się tekst pewnej kapeli (http://www.republika.pl/molly_punk/hymn.html). Cóż... długo mógłbym jeszcze o tym pisać ale i tak pewnie nie znajdę zrozumienia więc sobie daruje, post miał wyglądać nieco inaczej, ale jestem chory dlatego przepraszam za błędy i literówki.

Mirthall
11-04-06, 10:16
Pardon ale co się staneło z członkami GYL? Gdzie oni są? ... czyżby wsiąkneli? :lol:


Każdego są gotowi nazwać szaleńcem lub marzycielem, może i racja ale czy nie tak samo traktowano wynalazców, wielkich myślicieli, którzy swym geniuszem wyprzedzali swoją epokę?

Owszem tak samo, ale tak samo traktowano "przecięnych" wariatów których chyba było więcej od tych geniuszy :lol:

Chociaż ktoś kiedyś powiedział (nie wiem jak oryginał brzmiał i kto powiedział :P) : "Każdy wariat jest geniuszem, lub na odwrót, każdy geniusz jest wariatem".

elbow
11-04-06, 10:23
Pardon ale co się staneło z członkami GYL? Gdzie oni są? ... czyżby wsiąkneli? :lol:
Z tego co wiem to wyjechali do Gwatemali buntować indian, zresztą poczytaj tu (http://guernicayluno.ir.pl/)

ediMars
28-05-06, 15:55
Też Zus-u nie lubię. Ale wyzywanie od złodziei, akurat w tej sytuacji, przypomina reakcję żula z pod hipermarketu, któremu nie dało się wózka z monetą. Czy zamiarujesz studiować do końca życia? Dołączyłaś do warstwy średniej, ale tylko na papierku. Przykre.

Morfeusz
28-05-06, 20:51
zamiarujesz studiować

że co ? :shock: