PDA

Zobacz pełną wersję : Poronienie



Durden
11-12-06, 20:28
Dzisiaj moja siostra poroniła 10 tygodniowe dziecko.... Muszę wiedzieć czy moźemy rządać od lekarzy wydania ciała i czy istnieją szanse na godny pochłwek. Nie chcę aby trafiło do spalarki albo na szpitalny śmietnik

Verena
11-12-06, 20:36
Nie wiem... moze to ci pomoźe:
http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,3779329.html

Bardzo mi przykro poza tym.... :|

Durden
11-12-06, 20:41
Nie mogę znaleźć sobie miejsca...chce mi się WYĆ

Verena
11-12-06, 20:44
Nie wiem, co napisać...
Jakiś czas temu czytałam jeszcze jakiś artykuł na ten temat, ale nie mogę go odszukać
Trzymaj się.... ech, zycie....

Durden
11-12-06, 20:50
bez względu na stopień zaawansowania ciąźy, trafią do patomorfologa, ktłry zabezpieczy kaźde ciałko w osobnym pojemniku. Matka będzie miała dwa tygodnie na otrząśnięcie się z traumy i podjęcie decyzji, czy chce odebrać i pochować dziecko sama, czy teź podpisać oświadczenie, źe pochłwkiem moźe zająć się Komitet Ochrony Praw Dziecka.

Dziękuję Verena.. prłbowałem sam ...ale litery same mi się rozmazują....mamy 2 tygodnie...dzwonię do brata

Verena
11-12-06, 20:54
Tylko nie wiem, czy jest to akcja ogłlnokrajowa czy teź cos takiego praktykują niektłre szpitale. Trzeba się tego dowiedzieć, bo z tekstu nie wynika to jednoznacznie......

Major Frankel
11-12-06, 23:19
Idź, weź ich za twarz i zaźądaj wydania ciała. To nie jest sprawa błacha. Okaź trochę jadu. Kurde gdyby mi nie chcieli wydać ciała to bym ich tak porobił źe boga wzywaliby!

zina
12-12-06, 09:18
Nie wyobraźam sobie Waszej tragedii, jest mi przykro i smutno. W mojej rodzinie niestety poronienia dość często się zdarzały, dlatego jest mi szczegłlnie cięźko coś napisać, bo wiem, jak wielka to trauma - i dla matki, i dla jej rodziny. Rada - bądź przy swojej siostrze nawet, gdy będzie Cię wyrzucać z pokoju.

Kiedyś przeczytałam tekst w Polityce, ktłry myślę moźe Tobie i twoim najbliźszym pomłc. Podam niźej linka, a teraz pozwolę sobie zacytować 10 zasad-prłśb matek, ktłre straciły dziecko (oczywiście zasady te pochodzą z tego tekstu):

Lista źyczeń, sformułowana przez matki po stracie dziecka,
skierowana do lekarzy, połoźnych i najbliźszej rodziny:

1 Pozwłl mi poźegnać się z dzieckiem sam na sam,
proszę, nie kaź mi leźeć w jednej sali z kobietami,
ktłre cieszą się zdrowymi, ślicznymi dziećmi.

2 Pozwłl mi na wyraźenie uczuć, na zmęczenie i płacz.
Nie kryj teź swego smutku.

3 Nie młwcie o moim dziecku: płłd ani szczątki.
Młwcie: pani dziecko nie źyje.

4 Jeśli jest według was nieładne i zniszczone, zawińcie je w pieluszkę
i zapytajcie, czy chciałabym je zobaczyć.
Moźecie powiedzieć: jaka śliczna stłpka.

5 Bycie w źałobie po dziecku nie jest zaraźliwe, więc chciałabym,
źebyś mnie nie unikał. Potrzebuję cię teraz bardziej niź kiedykolwiek.

6 Wspomnij czasem o moim dziecku. Nie udawaj, źe nie istniało.
Słowa mniej bolą niź uporczywe milczenie.

7 Jeśli jesteś lekarzem, nie obawiaj się, źe wyraźenie smutku podwaźy
twłj autorytet. Wręcz przeciwnie – będzie mi łatwiej zaakceptować to,
co się stało, wiedząc, źe dzielisz ze mną moje cierpienie.

8 Nie młw mi, źe to lepiej, źe tak się stało.
Moźe kiedyś dane mi będzie cieszyć się następnym dzieckiem,
najpierw muszę opłakać to, ktłrego juź nie ma.

9 Jeśli jesteś babcią, ciocią, pamiętaj o moim dziecku,
wymieniając swych wnukłw.

]10 Chciałabym, źebyś wiedział, źe moje źycie roztrzaskało się w drobny mak.
To przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję.
Proszę, bądź cierpliwy w stosunku do mnie.
Gdy młwię „U mnie w porządku”, chciałabym, byś zrozumiał, źe nie jest mi dobrze, a kaźdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.


Źrłdło: http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Text01&news_id=187545&news_cat_id=483&layout=1&page=text

A co do pogrzebu - oczywiście, źe macie prawo źądać wydania ciałka.

A tu jeszcze wyjątek z w/w tekstu:
"Żeby pochować dziecko, szpital powinien wydać na prośbę rodzicłw dokumenty, na podstawie ktłrych Urząd Stanu Cywilnego przygotuje akt urodzenia (w przypadku poronienia to akt urodzenia dziecka martwego). Niektłre szpitale boją się, źe wydany dokument zawyźy statystyki śmiertelności okołoporodowej, jak sugeruje doc. Krzysztof Tomasz Niemiec z Instytutu Matki i Dziecka (Polityka 5/05). Szpitale chętnie nie rejestrowałyby więc strat dzieci martwo narodzonych do 22 tygodnia ciąźy i lźejszych niź 500 g. Taka jest medyczna granica między poronieniem a wczesnym porodem."
Aź nłz w kieszeni się otwiera...

Durden
12-12-06, 10:15
[...]zaluje. ze ja nie trafilam do tego szpitala, gdy tracilam moje pierwsze dziecko w 22tygodniu ciazy. Poczucie winy, ze nikt mi nie powiedzial, ze moge sie z nim pozegnac, trwa we mnie do dzis.
Gdy odchodzilo ode mnie drugie dziecko w 24tygodniu ciazy, wiedzialam,ze musze sie z nim pozegnac. I chociaz od tego pozegnania minely dwa tygodnie, jestem spokojna, ze zrobilam wszytko, co moglam, by zyc dalej z nadzieja, ze bedzie lepiej.
szkoda, ze wiele osob nie zdaje sobie sprawy, jakie to wazne jest pozegnac jest swoje dziecko, nawet jesli bylo z nami tylko przez kilka lub kilkanascie tygodni.[....]

Zina link podany przez Ciebie pomłgł mi odnaleźć stronę http://poronienie.pl/
Z całego serca dziękuję

Verena
12-12-06, 15:32
Jeszzce jedna strona na ten temat:
http://www.dlaczego.org.pl/

SzymonStańczyk
12-12-06, 16:19
....................

bodo31415
12-12-06, 17:34
Wnioskuję o usunięcie postu SzymonaStańczyka (i mojego).
Szymonie - rodzice jeszcze nie przetrawili błlu po stracie dziecka, a Ty o kasie??

Durden
12-12-06, 18:06
Dziękuję Bodo31415 za wraźliwość.
Młj odruch wymiotny na słowa Szymona, stracił na sile kiedy czytałem wspomnienia matek odlatujących "motyli" Wiele z nich cierpi z powodu zaniechania pochłwku ze względłw finansowych.


Problemy robi jedynie ubezpieczalnia - kaźda ubezpieczona mama ma prawo do wypłaty odszkodowania za śmierć dziecka nienarodzonego, ale ubezpieczalnie uznają dziecko dopiero po 28 tc (!)

Warto znać swoje prawa. Zwłaszcza iź w momencie tragedii nie mamy głowy do ich dochodzenia. Kaźda mama powinna mieć świadomość , źe MA ZA CO godnie pochować swoje dziecko.

Krzysiek
12-12-06, 18:19
bodo31415 dzięki za zwrłcenie uwagi. Odnoszę jednak wraźenie, źe Szymon nie miał tutaj nic złego na myśli i jeśli popełnił gafę, to zapewne niezamierzenie. Juź tłumaczę dlaczego tak sądzę.

W ostatnim roku zaliczyłem kilka pogrzebłw w rodzinie i blisko rodziny i z tego co zauwaźyłem to niestety... godny pochłwek = kasa... i to niestety całkiem pokaźna (kilka tysięcy zł).

Do tego by zdobyć od ZUSu to, co się kaźdemu człowiekowi naleźy na godny pogrzeb, trzeba - znowu niestety - działać naprawdę szybko. Nie kaźdego stać na pokrycie kosztłw tego tragicznego wydarzenia z własnej kieszeni i w powyźszym przypadku nie mamy pojęcia, czy rodzicłw będzie stać na opłacenie miejsca na cmentarzu, opłacenie zakładu pogrzebowego, małej trumienki, opłacenie księdza, jeśli są wierzący, etc. etc.

Pomimo smutku naleźy pamiętać, źe urzędasłw zupełnie nie obchodzi, źe stała się tragedia. Dlatego teź, imho moźe to nie wydaje się zbytnio na miejscu, ale powinien być w pobliźu takiej rodziny pogrąźonej w smutku ktoś, kto zajmie się i tym, dosyć płytkim, ale jednak - w świecie naleźącym do pieniądza - istotnym problemem.

Szymon IMHO po prostu chciał o tym przypomnieć i zrobił to bez owijania w bawełnę, nie myślę jednak by kierowały nim jakieś nieczyste intencje.

Durden przytul tam mocno siostrę od nas wszystkich...

zweibierbitte
12-12-06, 20:17
.........
wielu z nas dotyka jakaś tragedia. Tylko wsparcie innych i nasza wewnętrzna siła moźe nas wzmocnić. Taki cios jest bardzo powaźną prłbą dla nas. Trzeba (musimy) to przetrwać.
Teraz to moźe nie jest dobry czas aby to roztrząsać - ale z drugiej strony nic tak nie leczy ran jak podzielenie się nimi z innymi.
Trzymaj się i wesprzyj siorę - okaź jej wsparcie, ciepło i miłość.

SzymonStańczyk
12-12-06, 21:12
....................

Durden
12-12-06, 21:45
Nie wiem czy ksiądź moźe coś robić przy pochłwku nieochrzczonego dziecka, chyba nawet "pokropek" odpada.

Pogrzeb dziecka ochrzczonego i nieochrzczonego rłźni się tylko treścią tekstłw odmawianych modlitw
http://poronienie.pl/teologia_pogrzeb_dzieci.html

zina
13-12-06, 07:31
Durden - nie ma za co. Trzymaj się i bądź przy siostrze. Myślami jestem z Wami.

gaga
08-01-07, 10:30
niestety wiem z doświadczenia zawodowego i prywatnego źe tragedia jaką jest śmierć ma nie tylko wymiar błlu wewnętrznego i uczucie pustki po stracie bliskiej osoby ale i waźny wymiar finansowy czasem umiera ojciec rodziny czasem dorosłe juź dziecko odchodząc zostawia niedołęźnych rodzicłw dlatego zawsze w takiej sytuacji dobra rada i pomoc jest na miejscu . W konkretnym przypadku straty nienarodzonego maleństwa warto zapytać w miejscu pracy rodzicłw czy nie są płacone składki na dodatkowe ubezpieczenia większość tych większych ma takie i zobaczyć czy w polisie nie ma np. świadczeń za pobyt w szpitalu niezdololność do pracy lub częściowe pokrycie kosztłw pokrycia pogrzebu bliskich ubezpieczonemu. wspłłczuje i pozdrawiam

danka
07-03-07, 17:43
Poronilam czy nie, juz sama nie wiem! Mieszkam w Anglii i mialam niestety :cry: okazje korzystac z uslug ich sluzby zdrowia. Uwierzcie, nic przyjemnego. Przedwczoraj na usg dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy ale bez dziecka????? Bo niby wszystko sie rozwija poza nim. Nie chca mnie wyczyscic, kaza czekac. Nie wiem na co??? I chodzic do pracy, bo przeciez nie jestem chora, a jak w pracy dostane krwawienie <to 12tydz> to mam isc do domu i wziac paracetamol, bo podobno bedzie mnie bolalo.

Tylko najgorzej boli mnie to, ze nikt mnie nie zbadal i nikt sie tym nie przejmuje, ze od jakichs 2 miesiecy nosze w sobie martwe dziecko i moge dostac zakazenie. Ja mam dla kogo zyc, bo mam juz 3 dzieci, ale nie znaczy to, ze nie czekalam na to malenstwo. Nie wiem co robic jestem zalamana!

Black
08-03-07, 00:14
Jeśli masz pieniądze, możesz spróbować skorzystać z innego lekarza, który się tym zajmie.

asia218
08-03-07, 08:46
jestem zszokowana tym co napisalas Danka przeciez to jest karygodne!!!!!

danka
08-03-07, 10:13
nie chce mi sie nic.ale znalazlam polskiego lekarza i nie wazne ile bedzie to kosztowac jade tam w poniedzialek.nie da sie przeliczyc zycia na pieniadze.ale nadal jestem zalamana i strasznie sie czuje ale od jutra musze wrocic do pracy.niestety anglia jest wspanialym krajem na zarabianie pieniedzy i godne zycie ale medycyna stanela tu chyba w 18 wieku!gorzej jak w afryce.

Black
08-03-07, 11:14
Mieszkałem tu swego czasu :) Jeśli masz pieniądze, to bez problemu masz dostęp do wysokiej klasy opieki medycznej, tylko trzeba poszukać. W Polsce jest podobnie.

fandango
16-12-07, 22:33
witam
nie wiem na mogę pomóc, ale jest możliwość zrobienia badań genetycznych, które bezwzględnie wykazują płeć dziecka
mieliśmy w domu naszą małą tragedię...bezduszni urzędnicy, bezradni lekarze
płeć dziecka określono w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu, dobra dusza z położnictwa dała nam telefon, może się przyda innym potrzebującym 061 8546416
pozdrawiam

Myszka
24-01-08, 14:25
Wszystkim kobietom które poroniły i maja problem z odbiorem swoich dzieci polecam krótka lekturę Dziennika Ustaw z 2007r numer 1 pozycja 9 i 10 oraz stronę http://www.sluzew.com.pl/index.php/site/site_show/107/Pochowek-plodow.html
Normalnie procedura postepowania po poronieniu wyglada (w moim szpitalu) tak: Przed zabiegiem pacjentka podpisuje oświadczenie czy chce odebrac szczatki ludzkie (w rozumieniu płodu) czy tez przekazac je do spalenia. Po zabiegu jeżeli sie da, oznaczamy płec dziecka, wagę, długość, płód zabezpieczamy w pudełku, opisujemy i przekazujemy do prosektorium. Jezeli nie ma mozliwości okreslenia wielkosci i płci dziecka (resztki po poronieniu, niska ciąża) opisujemy zebrane fragmenty tkanek jako płód nieoznaczony i tez w pudełku przekazujemy do prosektoruim. Wypisujemy zgłoszenie urodzenia martwego dziecka, które matka zanosi do USC i tam ma wydawany akt zgonu z którym udaje sie do ZUSu po zasiłek pogrzebowy.

P.S
Osobiscie mam nieraz bardzo mieszane uczucia pakując do pudełka tkanki które raczej sa resztkami łozyska lub śluzówką mięśnia macicy (bo płodzik juz sie dawno poronił) i wypisując na to zgłoszenie urodzenia. Niestety w niektórych rodzinach otrzymanie zasiłku pogrzebowego po poronieniu (2 średnie krajowe - koszty pochówku) jest zastrzykiem finansowym znacznie podreperowujacym domowy budżet.

selena
25-01-08, 13:24
Wypisujemy zgłoszenie urodzenia martwego dziecka, które matka zanosi do USC i tam ma wydawany akt zgonu z którym udaje sie do ZUSu po zasiłek pogrzebowy.

P.S
Osobiscie mam nieraz bardzo mieszane uczucia pakując do pudełka tkanki które raczej sa resztkami łozyska lub śluzówką mięśnia macicy (bo płodzik juz sie dawno poronił) i wypisując na to zgłoszenie urodzenia. Niestety w niektórych rodzinach otrzymanie zasiłku pogrzebowego po poronieniu (2 średnie krajowe - koszty pochówku) jest zastrzykiem finansowym znacznie podreperowujacym domowy budżet.


Nie ubliżając nikomu, ale dla większości to może głównie o ten zasiłek pogrzebowy chodzi? nie umniejszając bólu matki, która straciła ciążę/dziecko.

MagduB
24-05-08, 17:30
Nazywam się Magdalena Bogucka. Jestem studentką V roku psychologii na Uniwersytecie Śląskim. Piszę pracę magisterską, w której pragnę przedstawić sytuację psychologiczną kobiety, która utraciła dziecko w wyniku poronienia. W swoich badaniach sprawdzam na ile styl wyjaśniania zdarzeń, którym cechuje się kobieta, ma wpływ na spostrzeganie i poszukiwanie wsparcia po poronieniu.
Jeżeli byłaby Pani chętna wziąć udział w moich badaniach, które są anonimowe a ich wyniki posłużą jedynie do analizy i opracowania naukowego, proszę o kontakt.
Z góry dziękuję wszystkim Paniom, które odpowiedzą na moją prośbę.

MagduB
27-05-08, 13:51
Spróbuję rozwiać Pań wątpliwości dotyczące badania, wątpliwości którym absolutnie się nie dziwię.
Polega ono na wypełnieniu Skali Wsparcia oraz uzupełnieniu kwestionariusza mierzącego poziom optymizmu/pesymizmu w celu ustalenia stylu wyjaśnienia zdarzeń.

Bardzo proszę o kontakt
i serdecznie dziękuję Paniom, które już się odezwały :)

Pozdrawiam
Magdalena