PDA

Zobacz pełną wersję : ISO i co ze składakami...



Nimitz
08-07-04, 11:46
Doszły mnie słuchy - z niezbyt wiarygodnego żródła bo padawane pocztą pantoflową w pracy, że UE zamierza nas uraczyć wprowadzeniem jakiejś normy ISO, która przyczyniłaby się do ograniczenia handlu "składakami". miałoby to wpłynąć na cenę takiego sprzętu dość znacząco, bo spowodowałoby to wzrost jego cen o ok. 50%. Czy ktoś wie coś wiecej, czy może jest to plotka nie warta dalszego zastanawiania się?

P.S. Moje zdanie jest takie, że jest to plotka, która ma za zadania wywołać większą sprzedarz komputerów w obawie, przed nową normą i wzrostem cen, ale mogę się mylić.

konkordpl
08-07-04, 13:23
Jezeli to prawda: mialem racje (w 99% przypadkow mam racje) mowiac Unii NIE!!!
Jezeli nieprawda: tez mialem racje, po UE wprowadza tylko w panike uzytkownikow.

Nimitz
08-07-04, 14:50
Aleś mi pomógł... :)

konkordpl
08-07-04, 15:04
Ahs sorki, nic na ten temat nie wiem ; - D

tomasz rakoczy
08-07-04, 18:45
Witajcie

Ciekawy artykuł na ten temat jest w najnowyszm Komputer Świat:EKSPERCIE. Myślę, że chodzi o to, że każdy sprzedawany komputer musi mieć tzw deklarację zgodności z normami IS głównie chodzi o bezpieczeństwo i zakłócenia elektromagnetyczne. Każdy z sprowadzanch podzespołów sprowadzany do polski ma oczywiście certyfikat CE, lecz po złożeniu zestawu z takich elementów urządzenie i tak musi być pod tym względem przebadane. Sprzedawcom nie wolno sprzedawać (od 1 maja) urządzeń nie posiadających badań na cały zestaw lub właśnie deklaracji zgodności.

Szkopół tkwi w tym, że duże firmy - typu Opitmus, Adax wypuszczają komputery seriami np Optimus Prestige 500 i tak to trafia do sklepu. Badania dokonuje się na jednym, lub kilku zestawach a ponieważ komputery są składane seryjnie - wiec są takie same - wystarczy zbadać ten jeden lub kilka.

Koszty badań są wysokie - za komputer ok 2800, za monitor ok 3600 zł

W przypadku małego handlu detalicznego nikt nie skłąda 100 takich samych pecetów, lecz prawie każdy klient dostaje co innego. Wobec tego malutki sklepik powinien dokonać badania dla każdego sprzedawanego zestawu. Teraz już widać w czym jest problem.

Ale prawo ma dziury. Rozmawiałem z przedstawicielem Urzędu Ochorny Klientów i Konsumentów w Warszawie.

1.
Klient prywatny może kupić komputer bez certyfikatu CE - nic nam za to nie grozi.

2.
Pracodawca, który zakupi komputery bez deklaracji zgodności może być ukarany za narażanie zdrowia soich pracowników.

3.
Sprzedawca może sprzedać taki zestaw.

4.
To producent nie może go sprzedawać bez deklaracji zgodności - pod groźbą wysokich kar.

Pani z UOKiK mówiła, że na raize patrzą na sklepikarzy i tych co sprzedają składaki z przymrózeniem oka dając nieustawowy okres przejściowy. No ale nie ma żadnej pewności, że nie będzie kontroli.

Nie ciekawie to wygląda.

Ale Polacy.... zdolny naród - na pewno coś wymyślą.
A może powstanie więcej firm certfufikujących i ceny za wystawienie certyfikatu radykalnie spadną?

Pozdrawiam,
Tomek