PDA

Zobacz pełną wersję : Czy wiek rodziców ma znaczenie?



Krzysiek
30-12-06, 18:50
67-letnia Hiszpanka została najstarszą mamą, kiedy dziś urodziła bliźnięta – poinformował szpital w Barcelonie.
Źrłdło: wiadomosci24.pl (http://www.wiadomosci24.pl/artykul/najstarsza_mama_na_swiecie_15375.html)

Jak widać, nie tylko pojawiają się coraz młodsze mamy (a przynajmniej częściej donoszą o tym media) ale i coraz starsze - poprzedni "rekord" to 66 lat.

Tylko, źe jeśli nie będzie to jednocześnie korespondowało z wydłuźeniem ludzkiego źycia, to dzieci takich ludzi zamiast robić to, co naturalne, czyli bawić się, będą musiały poświęcić dzieciństwo na pielęgnację swoich niedołęźnych rodzicłw o ile wcześniej nie trafią do domu dziecka ...

MarcinM
03-01-07, 08:04
Życie da się wydłuźyć, ale nie da sie jeszcze znacznie poprawić jego jakości. Jak młwią socjolodzy - "dzisiejsza medycyna wydłuźa okres starości".

kiciaszara
03-01-07, 14:43
Życie da się wydłuźyć, ale nie da sie jeszcze znacznie poprawić jego jakości. Jak młwią socjolodzy - "dzisiejsza medycyna wydłuźa okres starości

Nie zgodzę się z tym zdaniem, a przynajmniej nie do końca.
Mieszkając w Rzymie poznałam wiele osłb mocno po 70-dziesiatce, ktłre źyły pełnia źycia, co więcej chciałabym widzieć tyle energii i źyciowego zapału u młodych ludzi, co u nich. To , źe w Polsce większość ludzi po 60 cierpi na rłźne dolegliwości zdrowotne, nie oznacza jeszcze, źe tak być musi. Na świecie coraz więcej ludzi jest zdrowych nawet w bardzo podeszłym wieku. Wiąźe się to napewno z coraz większą świadomością ludzi odnośnie profilaktyki i zdrowego trybu źycia. Jesli chodzi o te "eksperymenty" z coraz starszymi matkami ,jestem ich zdecydowaną przeciwniczką. Dziecko to nie zabawka tylko olbrzymia odpowiedzialność. Przy najlepszym zdrowiu 66-letnia matka nie jest wstanie wychować dziecka tak, by miało zapewnione wszystkie te rzeczy, ktłre od młodszej matki dostaje w sposłb zupełnie naturalny. Np: wygłupłw o poranku gdy przyjdzie się poprzytulać, biegłw za piłką, zabaw w kto szybciej itp.itd. I młwię to tylko o małym dziecku, a sami powiedzcie czy nie pamiętacie jak w wieku dojrzewania Wasi rodzice wydawali się Wam starzy i nic nie rozumiejący, bo dzieliło Was od nich raptem tych 20 -kilka lat, co powie to dziecko o swojej matce?? Dla mnie to koszmar.

MarcinM
03-01-07, 18:14
Szara kiciu - zostałem źle zrozumiany, ale przyznam, źe nie do końca jasno sie wyraziłem.

Generalnie rłwniez uwaźam, źe starość moze byc bardzo pięknym okresem w źyciu człowieka i niekoniecznie poznaczonym pasmem chorłb. Zgodze się z tobą w kwestii tego, źe


To , źe w Polsce większość ludzi po 60 cierpi na rłźne dolegliwości zdrowotne, nie oznacza jeszcze, źe tak być musi.

Natomiast ja stwierdziłem pewien fakt ściśle socjologiczny - jest moźliwe wydłuźenie zycia, ale nie da się kompleksowo wydłuźyć wieku reprodukcyjnego. Nawet jeśli wydłuźymy wiek, w jakim kobieta moźe urodzić dziecko (ot, ten przykład) to nie wydłuźymy czasu, w jakim bedzie miała ona moźliwość biegania za tym dzieckiem. Dlatego sama napisałaś:


Jesli chodzi o te "eksperymenty" z coraz starszymi matkami ,jestem ich zdecydowaną przeciwniczką. Dziecko to nie zabawka tylko olbrzymia odpowiedzialność. Przy najlepszym zdrowiu 66-letnia matka nie jest wstanie wychować dziecka tak, by miało zapewnione wszystkie te rzeczy

Czyli mimo wszystko sie zgadzamy ;-)

roosterek
23-01-07, 12:28
Gdyby w Polsce miał miejsce taki rekord to LPR moźe zamiast zajmować się młodzieźą moźe przeniłsł by się na starsze Panie tym samym tracąc elektorat i w konsekwencji władzę (moźe warto zaryzykować :-o )

Co do dziecka, zgadzam się z Kicią dziecko to nie zabawka. Aź mi przykro, kiedy myślę co przeźyje to dziecko, gdy jego mama nie doźyje nawet jego 18, bez opieki rodzicielskiej zginie w ulicznym tłoku... Smutne :cry:

sirkamelot
23-01-07, 14:40
Inna sprawa: Im starsza matka, tym większa sznasa na to, źe dziecko urodzi się z jakąś wadą (najczęściej - Down).

Jurgi
23-01-07, 17:07
co przeźyje to dziecko, gdy jego mama nie doźyje nawet jego 18
To, niestety, faktycznie niezbyt miłe, wiem z własnego doświadczenia.

selena
06-03-07, 22:07
Pod uwagę należy też wziąźć sytuację matki. Kobieta po sześdziesiątce nie ma już takiej werwy jak dwudziestokilkulatka. Często są to kobiety z chorobami wieku już starczego: reumatyzm, nadciśnienie czy choroby sercowo-naczyniowe. To emerytki, które chcą żyć dla siebie i taka ciąża jest dla nich szokiem.
Nie stosują antykoncepcji, co jest zrozumiałe bo uważają że w tym wieku nie zachodzi się w ciążę.
Pierwszym niepokojącym objawem mogą być dopiero ruchy dziecka a w tym czasie za późno jest na aborcję, jeśli w ogóle aborcja wchodzi w grę. Nie pozostaje wówczas nic innego jak urodzić niechciane dziecko.

RRybak
06-03-07, 22:24
To jaki - Waszym zdaniem - jest najbardziej odpowiedni wiek, by zostać rodzicem.. ?

selena
06-03-07, 22:32
To jaki - Waszym zdaniem - jest najbardziej odpowiedni wiek, by zostać rodzicem.. ?


Dla kobiety najlepszym wiekiem na urodzenie dziecka jest przedział od 22 do 30-35 lat. Męźczyznom od 20 kilku do 40 lat.
To jest tylko moje skromne zdanie w tym temacie, nie orientuję się co na to młwi medycyna.

kiciaszara
07-03-07, 06:54
Seleno ta dojrzała mama poddała się specjalnej terapii by urodzić to dziecko. Była to jej świadoma decyzja i dlatego wywołała takie oburzenie na świecie.
Był to jej "kaprys" a jakiś lekarz jej w tym pomógł. Uważam to za nieetyczne. Ta kobieta myśli tylko o sobie a nie, jak większość z nas, o dobru dziecka.
Najlepszym wiekiem do urodzenia pierwszego dziecka jest okres przed trzydziestym rokiem życia u kobiety, co do następnych ciąż lekarze raczej są zgodni, że wiek ma wtedy mniejsze znaczenie, natomiast czy dziecko urodzi się zdrowe, to już wielka niewiadoma. Z każdym rokiem życia matki procent ryzyka wad u dziecka wzrasta i trzeba to poważnie brać pod uwagę.

selena
07-03-07, 08:59
Seleno ta dojrzała mama poddała się specjalnej terapii by urodzić to dziecko. Była to jej świadoma decyzja i dlatego wywołała takie oburzenie na świecie.
Był to jej "kaprys" a jakiś lekarz jej w tym pomógł.

Pod podanym adresem stronki nie widzę tego artykułu i stad moja wypowiedź odbiegająca nieco od głownego wątku, ale w takiej sytuacji jak piszesz to, takie eksperymenty nie powinni mieć miejca. Zachcianka na ciążę i dziecko w tym wieku podciągnąć można pod wynaturzenie. Częściowo wina leży też po stronie lekarzy, że tej kobiecie w tym pomogli, było to zagrożenie dla matki jak również i dla dziecka.

Black
07-03-07, 12:08
Według medyny to im młodsza jest mama, tym lepiej :) Najlepiej od 16 do powiedzmy max 20. Tyle, że to medycyna, realia mówią co innego.
Generalnie, mówiąc o polskich hmm... 25-30, a najlepiej 27-30, gdy rodzice są już w miarę ustatkowani. Niestety z punktu widzenia medycznego, nie jest to najlepszy pomysł, teoretycznie kompromisem by był wiek 22-25, ale sami wiemy jak to jest... Polska i wszystko jasne.

selena
07-03-07, 13:59
Generalnie, mówiąc o polskich hmm... 25-30, a najlepiej 27-30, gdy rodzice są już w miarę ustatkowani.


Ustatkowani owszem tak, ale ja bardziej postawiłabym na dojrzałość emocjonalną. W kobiecie muszą się odezwać uczucia macierzyńskie, podobnie u faceta uczucia ojcowskie. Małe dziecko najbardziej potrzebuje mleka matki i miłości obojga rodziców.

Black
07-03-07, 16:00
To prawda, ale na dziecko chyba decydują się pary, które już właśnie posiadają powyższe atuty, prawda? :) (wpadek nie liczymy)

luise
07-03-07, 18:37
Źródło: wiadomosci24.pl (http://www.wiadomosci24.pl/artykul/najstarsza_mama_na_swiecie_15375.html)

Jak widać, nie tylko pojawiają się coraz młodsze mamy (a przynajmniej częściej donoszą o tym media) ale i coraz starsze - poprzedni "rekord" to 66 lat.

Tylko, że jeśli nie będzie to jednocześnie korespondowało z wydłużeniem ludzkiego życia, to dzieci takich ludzi zamiast robić to, co naturalne, czyli bawić się, będą musiały poświęcić dzieciństwo na pielęgnację swoich niedołężnych rodziców o ile wcześniej nie trafią do domu dziecka ...


Witam wszystkich :)

nie wiem jak określić taką sytuację, nie wiem też czy mam prawo do osądu, bo przecież każdy człowiek ma prawo do swojego zdania i do własnego wyboru; nie czytałam artykułu (przepraszam, ale obiecuję, że odrobię "pracę domową"), dlatego tak sobie myśle, bo, jeśli to jest pierwsze dziecko kobiety w tym wieku? załóżmy, że wcześniej nie mogła mieć dzieci, a bardzo chciała czuć się spełniona w roli matki? załóżmy też, że miała na tyle wyobraźni, iż zdaje sobie sprawę ze swojego wieku i nieuchronnych procesów biofizycznych zachodzących w jej organiźmie, mimo to jednak, jest w stanie zapewnić swojemu potomkowi dostatnie życie oraz zagwarantować pomoc np. rodziny (dajmy na to jakiegoś "anioła stróża", który otoczy opieką dziecko, gdyby okazało się, że zostanie sierotą zbyt wcześnie) - czemu więc, mamy nazwać taką sytuację zachcianką? i dlaczego mielibyśmy potępiać taką osobę? Każdy z nas ma przecież w życiu jakiś cel, wcale nie musi być to cel związany z pozostawieniem potomstwa, jednak, każdy chciałby "coś" po sobie zostawić, bo myślę mimo wszystko, że są nieliczne wyjątki, którym na tym nie zależy, tymniemniej i taką decyzję należy uszanować :) W takiej jednak sytuacji, którą przedstawiłam powyżej, nie widziałabym nic złego w takiej "zachciance" (bo tego juz nie można nazwać zachcianką). Jeśli jest to decyzja przemyślana, świadoma, potomek jest zdrowy, ma zabezpieczoną przyszłość, matka do końca swych dni będzie się nim cieszyć i kochać, to myślę, że taka kobieta u schyłku swego życia może poczuć jedynie spełnienie :)

Jendak, w innych okolicznościach, tzn, kiedy kobieta jest już matką, a będąc w wieku jak w przykładzie, nie nazwałabym tego zachcianką - bo mówimy o dziecku, ale taką decyzje określiłabym mianem lekkomyślnej i chyba nieopowiedzialnej; Taka kobieta u schyłku swego życia może chyba jedynie odczuwać żal i smutek, bo wśród swoich dzieci, to jedno będzie dorastało dalej samo (z rodzeństwem - załóżmy, lecz bez matki) i temu jednemu nie bedzie mogła, w pewnym okresie, towarzyszyć w kluczowych chwilach jego życia.

Dlatego uważam, że para powinna decydować się na dziecko (przy założeniu, że jest w stanie zapewnić mu podstawowe potrzeby) w takim okresie, który i im samym i dziecku da przynajmniej możliwość stworzenia prawidłowej komórki społecznej - rodziny, która bedzie mogła nacieszyć się sobą w pełni i poobcować ze sobą tak długo, jak tylko się da :)

selena
07-03-07, 19:24
To prawda, ale na dziecko chyba decydują się pary, które już właśnie posiadają powyższe atuty, prawda? :) (wpadek nie liczymy)

Wpadki to wypadki przy pracy i to pomijam ale ...
Są pary, ktore przegapiają najpiękniejsze lata swoich uczuć macierzyńskich i ojcowskich, mam na mysli dwudziestokilkulatków. W pierwszej kolejności stawiają poznanie świata, karierę, domek z ogródkiem ... dobiegają 40stki, sa ustawieni i wtedy oglądają się że czegoś im brak, o czymś zapomnieli i wówczas planują poczęcie dziecka. Niby nie ma w tym nic złego, ale wydaje mi się, że jest to planowanie na zimno ... skoro wszystko już mamy to teraz czas na potomka.

luise
07-03-07, 20:15
Wpadki to wypadki przy pracy i to pomijam ale ...
Są pary, ktore przegapiają najpiękniejsze lata swoich uczuć macierzyńskich i ojcowskich, mam na mysli dwudziestokilkulatków. W pierwszej kolejności stawiają poznanie świata, karierę, domek z ogródkiem ... dobiegają 40stki, sa ustawieni i wtedy oglądają się że czegoś im brak, o czymś zapomnieli i wówczas planują poczęcie dziecka. Niby nie ma w tym nic złego, ale wydaje mi się, że jest to planowanie na zimno ... skoro wszystko już mamy to teraz czas na potomka.

Witam,

niestety w naszych polskich realiach (mimo, że w innych częściach świata sytuacja jest podobna choć z zupełnie innych względów) wydłuża się okres, w którym pary wolą spędzić czas na robieniu kariery, zadbaniu o formę finansową i podniesienie tym samym stopy ekonomicznej budżetu domowego, czy zwyczajnie na cieszeniu się sobą, jednak w większości przypadków takie zachowanie wymusza na nich - przyszłych rodzicach - sytuacja w naszym kraju, która, bynajmniej , nie jest w żadnej mierze pro-rodzinna :( Stąd myślę, że owszem, o ile wiek rodziców ma znaczenie choćby dla normalnego przebiegu ciąży i później spokojnego długiego, niezakłóconego (bezpotrzebnie) np. chorobami wieku starczego życia podstarzałych rodziców, o tyle w obecnej sytuacji nie się co dziwić, że mamy coraz więcej przypadków niepełnych rodzin (w sensie bezdzietnych), z powodu własnego wyboru lub z powodu narzuconej konieczności, lub jeszcze z powodu, o którym wspomniała selena, po prostu zbyt późnego zorientowania się na potrzebę posiadania potomstwa, co w wielu przyapadkach (zwłaszcza u kobiet) kończy się wieloletnimi leczeniem, zanim ciąża będzie w ogóle możliwa (bo jak wiadomo z wiekiem kobiety zmniejsza się ryzyko zajścia w ciąże i jednocześnie zwiększa ryzyko powikłań ciąży).

To smutne, ale takie sa fakty.

RRybak
07-03-07, 20:36
Czy macie jakieś "doświadczenia" poparte tym "za późno się zorientowali, że czegoś im brakuje"?

Sam mam niby już wszystko czego potrzebuję, zaliczam się do osławionej grupy "dwudziestoparolatków".. Wiem, że to ONA, ale nie wiem czy JUŻ.. Prawdę mówiąc, mam dokładnie takie podejście jak opisujecie - najpierw skorzystać z życia, a potem zabrać się za odpowiedzialność. Nigdy oczywiście nie planowałem przeginać w drugą stronę, typu "czekać na maturę dziecka w domu starców". Jednak gdy czytam powyższe posty zaczynam się mocno zastanawiać nad tym od strony biologicznej.

Mieliście w życiu wątpliwości, które dopiero czas rozwiał? Że zrobiliście coś "za wcześnie" lub "zbyt późno"? Co z tego wynikło? Trochę osobiste pytania, ale może ktoś się wypowie..

selena
07-03-07, 20:40
Stąd myślę, że owszem, o ile wiek rodziców ma znaczenie choćby dla normalnego przebiegu ciąży i później spokojnego długiego, niezakłóconego (bezpotrzebnie) np. chorobami wieku starczego życia podstarzałych rodziców, o tyle w obecnej sytuacji nie się co dziwić, że mamy coraz więcej przypadków niepełnych rodzin (w sensie bezdzietnych), z powodu własnego wyboru lub z powodu narzuconej konieczności, lub jeszcze z powodu, o którym wspomniała selena, po prostu zbyt późnego zorientowania się na potrzebę posiadania potomstwa, co w wielu przyapadkach (zwłaszcza u kobiet) kończy się wieloletnimi leczeniem, zanim ciąża będzie w ogóle możliwa (bo jak wiadomo z wiekiem kobiety zmniejsza się ryzyko zajścia w ciąże i jednocześnie zwiększa ryzyko powikłań ciąży).



Nie dziwię się, nie krytykuję, bo decyzja o narodzinach dziecka należy tylko i wyłącznie do danej pary, to oni będą je wychowywać i będa za to dziecko odpowiedzialni, i dlatego musi to być decyzja przemyślana i podjęta przez dwoje rodziców bo pragną mieć dziecko, ono jest im potrzebne do szczescia, będzie owocem ich miłości a nie z zimną kalkulacją ... mamy juz wszystko, teraz czas na dziecko.

selena
07-03-07, 20:50
Sam mam niby już wszystko czego potrzebuję, zaliczam się do osławionej grupy "dwudziestoparolatków".. Wiem, że to ONA, ale nie wiem czy JUŻ..

To serce powinno ci podpowiedzieć że jesteś przygotowany na to by zostać ojcem. Musisz czuć takie pragnienie że chcesz mieć dziecko, chcesz mieć cząstke siebie obok siebie i właśnie z tą kobietą a nie inną. Pełna rodzina to małżeństwo z dzieckiem/dziećmi i jeśli nadejdzie ten czas będziesz to wiedział.

Hmm a może to tylko w moim przypadku tak było ...

wisiorek
11-11-11, 13:05
Tak, ale z drugiej strony, czy dobrze będzie, gdy rodzice zdecydują się na [pierwsze dziecko ok. 35-40 roku życia? Będzie miało 10 lat, a rodzice umysłem i ciałem często będą bardziej podobni do dziadków, niż rodziców... ale to tylko moje zdanie :)

mariolkasun
12-11-11, 13:23
Dla mnie wiek rodziców ma istotne znaczenie. Nie związałabym się osobiście z mężczyzną starszym ode mnie od 5-10 lat. Nie ma takiej opcji, bo byłaby za duża przepaść między nami.

login
26-02-12, 21:20
Obrzydliwe... samolubne i egocentryczne. 67 lat to nie jest wiek gwarantujący wychowanie dziecka.

kubaa538
12-04-12, 18:25
To zależy od wielu czynników. Czasem lepiej, żeby rodzice byli starsi i bardziej doświadczeni, a czasem lepiej, żeby byli młodzi.

simian raticus
23-04-12, 12:51
Przeludnienie planety jest przecież! Za dużo ludzie się rozmnożyli! Jedzenia brakuje dlatego, ziemi wyjałowienie coraz większe i zanieczyszczenie planety przez człowieka! Ropa, węgiel, gaz i rudy się kończą powoli! Następne pokolenia będą miały jeszcze gorzej, niż my! Na tym świecie już lepiej niestety nie będzie! Wszystko się będzie tylko pogarszało! Dla planety ziemia nie ma już ratunku!

marcinbak
24-04-12, 10:17
wow...co za pesymizm! o boshee (chyba tylko ty możesz nam pomóc) :p

norton
15-05-12, 09:43
Urodziła w wieku 67 lat.Widocznie udało się jej tylko drogą in vitro.Uważam,że to wielka nieodpowiedzialność tej kobiety.Niby powinna myśleć logicznie bo starsza,doświadczona,a uważam,że zachowała się jak małolata.To nie
sztuka urodzić,sztuka wychować i wykształcić. Też uważam,że najodpowiedniejszym wiekiem dla kobiety jest
20 - 22. Dzieci duże,mama młoda,a ojciec może mieć nawet 30-38.A jak bywa,każdy wie w dzisiejszych czasach
mamami bywają nawet 14-latki.Ale lepsze to niż 67-latka.

iwonulla
06-10-12, 22:05
Ja ostanio w TV widzialm program ze angielka chciała miec dziecko w wieku 70-lat ale nikt nie chciał podjac sie in vitro w jej przypadku...powiem wam ze troche przesada...oczywiscie ludzie maja rozne sytulacje i decydyja sie na dziecki w roznym wieku ale po 60-tce to juz stanowczo za pozno...poza tym dziecko ma sie po to zeby je rodzice wychowali z załozenia a w takim wieku to nigdy nie wiadomo jak długo sie bedzie zyło wieksze prawdopodobienstwo smierci niz u osoby duzo młodszej....

agnes3535
10-10-12, 07:54
do 30-35 lat? no chyba nie na 1 dziecko, wiekszosc kobiet a znam osobiscie dwa takie przypadki, gdy rodzi 1 dziecko po 30stce ma straszne komplikacje podczas ciazy jak i przy samym porodzie, najlepiej urodzic do 25 roku zycia 1 dziecko, aczkolwiek kogo na to stac w tym wieku...

ewakowal8
21-12-12, 15:50
co za głupoty!!! też znam wiele kobiet, które rodziły po 30 i żadna z nich nie miałą komplikacji. To może decydujmy się na dzieci nie dlatego że czujemy że to już ten moment ale dlatego że statystyka i ludzie nam mówię że to TEN moment?

Wypowiadanka
27-12-12, 15:08
Zarówno wczesne, jak i późne rodzicielstwo może mieć wiele wad i zalet. Moja ciocia urodziła córkę w wieku 40 lat, dzięki temu odżyła, poczuła się młoda i pełna energii, miała większe doświadczenie życiowe, które łatwo było przełożyć na wychowanie dziecka. Ale miała też już nieco mniej siły do biegania za kilkuletnim brzdącem, mniejsze pokłady cierpliwości, no a teraz - gdy kuzynka jest już nastolatką - widać te znaczne różnice pokoleniowe.

Miro
03-02-13, 15:19
Nie da się ukryć, że wiek ma znaczenie. Mniej sił po nieprzespanych nocach, oto taki przykład.