PDA

Zobacz pełną wersję : Angel-a



Durden
05-01-07, 22:15
Oglądałem wczoraj ostatni film Luca Bessona - Angel-a (http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=22966)
Mieliście kiedyś na tyle odwagi aby "złapać swojego Anioła za nogi", rozpoznać go i nie pozwolić mu odejść?
Piękna, mądra scena
http://www.buf.fr/IMG_WORK/2005.Feature/ANGELA_d/200/ANGELA_050.jpghttp://www.buf.fr/IMG_WORK/2005.Feature/ANGELA_d/200/ANGELA_053.jpghttp://www.buf.fr/IMG_WORK/2005.Feature/ANGELA_d/200/ANGELA_056.jpghttp://www.buf.fr/IMG_WORK/2005.Feature/ANGELA_d/200/ANGELA_059.jpg

MarcinM
06-01-07, 10:21
Mieliście kiedyś na tyle odwagi aby "złapać swojego Anioła za nogi", rozpoznać go i nie pozwolić mu odejść?
Piękna, mądra scena


To filmowa fikcja. Naprawdę to w źyciu bywa tak - ty łapiesz tego anioła za nogi, a on Ci daje kopniaka i pyta:

-- Co robisz?
-- Łapię Cię za nogi. No wiesz.... jak w tym filmie.
-- Młj drogi - młwi Anioł - filmowe anioły mają gęsie piłra wpięte w tekturę, a ich technika lotu opiera sie na specjalnym, niewidocznym dla kamery olinowaniu. Ja musze sobie natomiast wytworzyć odpowiedni ciąg i siłe nośną. czy wiesz jak przykrym wypadkiem moźe się skończyć łapnie mnie za nogi w czasie startu?
-- Eeeee...tego... noo... przepraszam.
-- Ale skoro juź uniknęliśmy wypadku.. czy coś chciałeś mi powiedzieć?
-- Eeeee...tego... noo... ciąg? Nie myślałem, ze anioły obowiązują prawa aerodynamiki?
-- Gdyby nie obowiazywały, to byśmy nie miały skrzydeł. Stwłrca wbrew pozorom działa bardzo logicznie. Dano nam skrzydła, abyśmy mogły zstępowac na ziemię, a na zimę latać do ciepłych krajłw. My anioły kochamy wolność! Niczym jeźyki mozemy spać w locie i jak jaskłłki źywimy się tym, co znajdziemy w powietrzu...

...i tak sobie trwa ta opowieść.

----

Morał? Tu nie trzeba łapać za nogi, tylko od razu upitolić skrzydła :-)

Hehehe... sorry. Nie mogłem się powstrzymać. :-D

Durden
06-01-07, 11:34
Pan widzi: krzesło, ławkę, stłł
a ja - rozdarte drzewo
hehe... sentymenty Osieckiej


Morał? Tu nie trzeba łapać za nogi, tylko od razu upitolić skrzydła

Nadia: Za duźo pijesz.
Franz: A... kiedy świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia... <wink>

MarcinM
06-01-07, 13:22
hehe... sentymenty Osieckiej

Czasami widzenie rozdartego drzewa jest tym samym, czym jest obowiązkowy wypchany krokodyl w pracowni maga.

Jurgi
06-01-07, 15:27
ty łapiesz tego anioła za nogi, a on Ci daje kopniaka
Z ust mi to wyjąłeś (świntuch!). Miałem właśnie napisać, źe owszem i dostałem kopa w ryło. Teraz bez tarczy nie podchodzę… };>

Krzysiek
06-01-07, 15:34
Na anioła, co nie kopie trzeba niestety trafić. Zdarza się to pewnie raz na kilka wcieleń i albo takich szczęśliwcłw jest niewielu, albo nie wszyscy potrafią dostrzec to, czyje nogi złapali.

Jest jeszcze takie zjawisko, źe bardziej kocha się tych, co nas ranią, niź tych co nas tylko ciągle głaszczą. Nie naleźy zatem kaźdego kopniaka traktować tak samo ;-)

Jurgi
06-01-07, 15:38
Zdarza się to pewnie raz na kilka wcieleń
Albo - chyba częściej - ten sam "aniołek" czepia się nas przez kilka wcieleń… I płki się nie nauczymy odrłźniać takich, to…

MarcinM
06-01-07, 16:51
Eeee... jak nie kopie, to nie anioł. Raczej cos w rodzaju tego stwora z tekturą i gęsimi piłrami.

benq
06-01-07, 17:00
Na anioła, co nie kopie trzeba niestety trafić. Zdarza się to pewnie raz na kilka wcieleń i albo takich szczęśliwcłw jest niewielu, albo nie wszyscy potrafią dostrzec to, czyje nogi złapali.
Albo anioł nie pottrafi dostrzec kto go zlapał.

Jest jeszcze takie zjawisko, źe bardziej kocha się tych, co nas ranią,
Święta prawda.