PDA

Zobacz pełną wersję : Jak rozpoznać sepsę



Krzysiek
09-01-07, 18:46
W ciągu ostatnich dni mamy kolejne doniesienie (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3838226.html) na temat sepsy. Trochę się zaniepokoiłem, bo moim bąblom przeziębienie się za długo juź przeciąga, a z tego co piszą, to sami lekarze nie potrafią czasami wystarczająco szybko zdiagnozować tej niebezpiecznej choroby. Tfu, tfu.

Poszukałem więc naprędce trochę info. Moźe się komuś przyda, jeśli lekarz okaźe się nieco mniej podejrzliwy niź powinien:

Posocznica albo sepsa, septicemia, SIRS, uogłlniony zespłł odczynu zapalnego, zespłł układowej odpowiedzi zapalnej - to rodzaj patologicznej, cięźko przebiegającej i o wysokiej śmiertelności uogłlnionej reakcji organizmu na zakaźenie (Wikipedia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sepsa)).

Objawy:
Gorączka, przyspieszenie oddechu, szybkie bicie serca, zbyt wolny puls, ogłlne osłabienie oraz objawy specyficzne dla zakaźenia, ktłre wywołało sepsę.
W przypadku cięźkiego stadium sepsy takźe niewydolność waźnych dla źycia narządłw powodująca spadek ciśnienia krwi, gwałtowną duszność, bezmocz, zaburzenia krzepnięcia krwi.
Często pojawia się w wyniku zakaźenia po zabiegu chirurgicznym, ale czynnikami ryzka są takźe: wiek, wstrząs, uraz, oparzenie, uprzednie leczenie sterydami, lekami immunosupresyjnymi, wspłłistniejące choroby przewlekłe.

Specjaliści oceniają, źe trzech na dziesięciu chorych umiera w ciągu miesiąca od zakaźenia; 50 proc. chorych na ostrą sepsę umiera w ciągu 6 miesięcy; 80 proc. śmiertelnych ofiar powaźnych wypadkłw faktycznie umiera z powodu sepsy (Medserwis.pl (http://www.medserwis.pl/nm.asp?p=5,164,8), Trybuna (http://www.trybuna.com.pl/zdrowie/index.php?id=38))

Zdaniem lekarzy nawet pozornie zdrowa osoba, skarźąca się jedynie na objawy podobne do grypy, moźe w ciągu 24 godzin znaleźć się na oddziale intensywnej terapii z objawami zatrzymania pracy narządłw wewnętrznych.

Więcej szczegłłłw w poniźszych źrłdłach:

Poradnik medyczny (http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/5550,sepsa,pytania,odpowiedzi.html)
Medserwis (http://www.medserwis.pl/nm.asp?p=5,164,8)
Wikipedia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sepsa)
Trybuna (http://www.trybuna.com.pl/zdrowie/index.php?id=38) (całkiem przystępny opis)

Piotrek
09-01-07, 22:04
To objawy bardzo mocno uogłlnione, powiem ze nawet za bardzo.

Radzę najpierw przeczytać treść z linkłw, ktłre podał Krzysiek + odwiedzenie jeszcze paru innych stron wyszukanych w google.

Przede wszystkim nie wpadac w panike, bo przyspieszone bicie serca i inne tego typu objawy moźna sobie bardzo szybko samemu wyprodukować :pimp:

Jurgi
10-01-07, 15:00
Owszem, znaczną część w/w objawłw obserwuję u siebie na co dzień. :P Ale:

szybkie bicie serca, zbyt wolny puls,
- czy aby to nie jest sprzeczne?

Krzysiek
10-01-07, 18:22
Na pierwszy rzut oka sprzeczne, jednak kiedy wymienia się listę objawłw, to nie chodzi imho o to, źe wszystkie mają występować jednocześnie.

Bardziej istotne jest to, źe pojedyncze z tych objawłw powinny zaniepokoić, jeśli występują przy innych objawach charakterystycznych dla danej infekcji, ktłra mogła wywołać sepsę. Przynajmniej ja to tak rozumiem z tych wszystkich opisłw, z ktłrymi się zapoznałem.

roosterek
10-01-07, 21:12
Mam taką propozycję, aby zacząć moźe jakieś "zdrowsze" rozmowy, bo normalnie w paranoje moźna popaść, tu sepsa, gdzie indziej znowu HIV, rozumiem źe zdrowie jest bardzo waźne, ale powszechnie wiadomo, źe człowiekowi bardzo łatwo wmłwić chorobę, a płźniej czekaj w kolejkach do lekarza... :demon09:

Krzysiek
10-01-07, 21:17
Tu nie chodzi o wmawianie chorłb, hipochondrię, czy sianie paniki. IMHO warto czasem dmuchnąć na zimne, nawet jeśli tylko jednej osobie moźe to kiedyś pomłc w szybszym rozpoznaniu choroby i niedopuszczeniu do jej rozwoju.

roosterek
10-01-07, 21:26
Krzysiek w pełni się z Tobą zgadzam, ale człowiek działa podświadomie ;-)
Najpierw delikwent naczyta się o chorobie, a płźniej zaczyna obserwować u siebie dziwne objawy, wydaje mu się, źe ilość oddechłw jest za duźa, czy źe ma za duźy puls (a na takie rzeczy wpływają rłźne czynniki). IMHO forum jest do dzielenia się informacjami, ale niektłre mogą siać panikę, a po co :-? (Podkreślam, źe to tylko moja opinia)

jarbar
14-01-07, 22:43
Po pierwsze - gdybyś miał SEPSĘ to nie miałbyś siły mierzyć sobie pulsu.
Ale tak na serio - przede wszystkim bardoz mnie denerwuje kiedy w mediach podaje się newsa ... zachorował na sepsę. Sami moźecie przeczytać z opisu na wstępie - SEPSA nie jest jednostką chorobową. To określenie na totalne zakaźenie organizmu - a to moźe być skutkiem zaraźenia się rłźnymi bakteriami. Warunkie takiego stanu musi być wyjątkowo niska odporność organizmu jak i występowanie w otoczeniu takiej właśnie groźnej bakterii.
Mooim zdaniem to, źe juź ktłryś raz sytuacja taka występuje w wojsku świadczy tylko o tym, źe chłopcy są skrajnie wymęczeni. Pewnie dostają nieźle po tyłku od przełoźonych, niedosypiają i niedojadają.
Jak to dobrze, źe urodziłem się "generałem" :-)

Szklista
10-02-07, 14:33
W moim mieście zmarła dzisiaj kolejna osoba zakażona sepsą. Choroba zabiła ją w ciągu 3 dni. słyszałam, że sepsa atakuje ludzi w podeszłym wieku lub dzieci, a ona miała 16 lat.

killerunia
12-02-07, 19:48
Ta dziewczyna o której mówisz mieszkała na moim osiedlu... to straszne;(
Czasami wydaje mi się że wystarczy zrobić jeden zły krok i można wszystko stracić... wszystko co się kochało....to straszne....najgorsze jest to ze nie zdajemy sobie sprawy z niebezpieczeństwa i myślimy ,,a to przecież dzieje sie gdzieś tam a nie tu' i dopiero gdy spotyka to kogoś z twojego otoczenia... zauważasz jak bardzo jest to niebezpieczne.... :sad: kocham cie mucha ;*

cvas
12-02-07, 22:14
Witam..

Krzysztof, 17 lat, mieszkam w Poznaniu.

Miaem 'przyjemno' zmaga si z odmian Sepsy..

zaczo si od objaww dla typowego przezibienia.. katar, stan podgorczkowy.. 2 dni pniej stwierdziem, e jednak dopada mnie grypa.. Wszystkie objawy wzmagay si coraz bardziej - z dnia na dzie byem coraz sabszy.. temp. zacza si utrzymywa midzy 38 - 39 st.. Poszedem do lekarza, ktry stwierdzi, e mam zbija temp. i lee w ku.. Nastpne 2 dni owocoway temperatur dochodzc ju do 41 stopni - to doprowadzao mnie do szau.. 'Poknem' cae opkawanie jakiego grypoleku + inne leki na zbicie temperatury.. pomogo na jakie 2 godzinki.. Rodzina ponownie zaprowadzia mnie do lekarza - tym razem innego.. Tam natychmiast odesano mnie do szpitala ze stwierdzeniem cizkiego zapalenia puc.. Wci upieraem si, e czuje si w miar dobrze i niepotrzebny mi jest pobyt w szpitalu (czuem si rzeczywicie nie najgorzej... w tamtym momencie..). Nalegano jednak bym podda si leczeniu u nich. Godzin pniej, leaem ju na sali i zaczem traci przytomno. Zrobio mi si sabo - ledwo kontaktowaem ju ze wiatem, nie miaem siy wymwi nawet jednego zdania.. odpowiadaem pojedyczymi sowami..
W trybie natychmiastowym zainstalowano mi cae okablowanie do kroplwek i zastrzykw doylnych.. Pierwszej nocy dostaem okoo 11 zastrzykw + kroplwki, drugiego dnia kolejne 11.. (W sumie w czasie pobytu grubo ponad 90) Pobieran miaem krew - wykryto silne odczyny zapalne..Teraz to si ju zaczo nazywa ''Zapalenie puc, opucnej z wysikiem do puc'' .. Miaem ju spore problemy z oddychaniem.. dopiero 4 dnia mogem (na chwil) wsta z ka.. Ludzie, ktrzy leeli ze mn na sali opowiadali mi pniej, e gdy przyjechaem na sal to byem dosownie zielony, saby i wygldaem jakbym za chwil mia 'odpyn'.. Lekarze stwierdzili, e gdybym si do nich nie zgosi to po 2-3 dniach wcha bym ju kwiatki od spodu.. odmiana Sepsy - stwierdzili.. Leaem ponad 2 tygodnie, schudem 10kg, byem wycieczony.. Kontrolne RTG, USG i kolejne pobieranie krwi wykazyway stany zapalne.. Rodzina przeraona.. a ja sam po antybiotykach miaem ju taki 'dymek', e nawet wesoo mi si robio - nie znaem powagi sytuacji.. potem 3 tyg. leczenia w domu - na kolejnych antybiotykach.. odzyskiwanie si i wagi..

Po tym wszystkim - najgorszym co wspominam jest temperatura, ktra wycieczaa mnie z minuty na minut.. gdy dochodzia do 41 stopni - nie mogem ju wytrzyma, nie wiedziaem co ze sob zrobi, a potrafia utrzymywa si nawet godzin.. Czuje si wtedy jak w czowieku gotuje si wszystko.. musiaem zaywa trzykrotne dawki rznych lekw by cho na chwile zbi temp... Gdy udao mi si zej do 38,7 to czuem si tak bogo jak w klimatyzowanym pomieszczeniu podczas upau.. potem i tak to wszystko powracao.. i znw gotowao si w czowieku.. Miaem straszne skoki temp.. 2-3x dziennie dostawaem 'atakw' podczas ktrych temp. dochodzia wanie do 41st. ..Nabyem potem takiego dowiadczenia z gorczk, e pielgniarka nie musiaa mi dawac termometru bym powiedzia jej ile mam st.. Gdy czuem si le, poszedem do niej i stwierdziem, e mam okoo 40 st. i si le czuje.. ona wymiaa mnie i kazaa mi zmierzy temp... dziwia si gdy termometr dobi bez wahania do 40st. :)

Nikomu nie ycz takich przey.. Teraz odzyskaem ju wag, kondycj i zdrowie.. ale nie odzyskam tych 5 tygodni, ktre mczyem si z tym przeklestwem.. mi udao si przey.. cho do tej pory chyba nie zdaje sobie sprawy jak mocno byo zagroone moje ycie..

Pozdrawiam wszystkich ciepo,
Krzysztof

Rev
13-02-07, 15:34
Na sepsę zmarła moja siostra niedożywając drugiego roku życia. Niestety 20 lat temu praktycznie żaden lekarz potrafił jej rozpoznać.. niestety. Było to w okresie wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Możliwe, że przyczyny choroby mojej siostry mogą sięgać nawet tego. A na różne choroby popadało więcej dzieci, z tego co kojarzę, podawano wtedy jakiś prowizoryczny środek, który miał zapobiegać skutkom m.in. obniżenia odporności. Widać, że nawet z tym były problemy.

czichiro
09-05-07, 16:04
Ja też duzo czytałam o sepsie. Coraz więcej jest przypadków zachorowań na tą dolegliwośc. Słyszałam dzisiaj w radiu Plus, że dziecko 10-miesięczne w Legnicy (to blisko mojej miejscowości) przewieziono na oddział chorób zakaźnych w Warszawie. A lekarze nadal nie wiedzą, jaka bakteria wywołała sepsę. Muszą zrobic dodatkowe badania. Poszukałam kilku inforacji na temat pierwszych objawów.


Objawy sepsy
Początkowymi objawami sepsy są objawy grypopodobne: wysoka gorączka, dreszcze, pocenie się, utrata aktywności i chęci do kontaktu z otoczeniem. Jednak szczególny niepokój i podejrzenie sepsy powinny wzbudzić: utrata przytomności i postępująca niewydolność ważnych narządów oraz brak reakcji na leczenie standardowymi antybiotykami. Charakterystyczne jest też to, że w początkowym okresie choroby we krwi pojawia się zwiększona ilość hormonu adrenokortykotropowego, a w późniejszym kortyzolu. Ostatnio te hormony obarcza się szczególną odpowiedzialnością za osłabienie odpowiedzi odpornościowej organizmu na zakażenie chorobotwórczymi drobnoustrojami i sprzyjanie rozwojowi choroby.


Pierwszymi objawami choroby są najczęściej: ból gardła, katar, zapalenie spojówek i wysoka gorączka. Jak wyjaśnia Wirtualnej Polsce epidemiolog, kolejną fazą są objawy oponowe czyli np. sztywność karku lub światłowstręt. Do tego często występują wybroczyny na całym ciele. Prof. Kostowski, mówi, że objawy choroby są często zwodnicze, dlatego pacjent nie zawsze jest dobrze zdiagnozowany i zbyt późno może trafić do właściwych ośrodków. Dodaje, że w przypadku meningokoków bardzo ważna jest szybka diagnostyka i przeprowadzenie badań laboratoryjnych. Niektóre zakażenia wywołane meningokokami, zwanymi dwoinkami zapalenia opon mózgowych, mają bardzo szybki przebieg. W ciągu kilku godzin ciało może pokryć się plamami, co świadczy o dużym rozsiewie toksyn bakteryjnych, wpływie na narządy wewnętrzne i krzepliwość krwi. W efekcie stan osoby zakażonej jest bardzo poważny i trzeba szybko odpowiednie leczenie zastosować antybiotyk - mówi prof. Kostowski.

rizzon
05-06-07, 16:22
Hej.
Nie wpadajmy w panikę.

Media uwielbiają napędzać maszynkę strachu i paranoi bo nie ma nic lepszego niż sensacyjny news o ataku strasznej sepsy. Ale o czym się aktualnie mówi, to nie jest żadna epidemia czy koniec świata. To normalny stan rzeczy, znany lekarzom od dawna, tylko nie nagłaśniany.

Sepsa to nie jest wirus, który może się pojawić i znikać. W sensie medycznym owa sepsa to nic innego jak uogólnione zakażenie organizmu czynnikiem biologicznie żywym (najczęstszym - bakterią/ami).

Jeśli chodzi o śmiertelność to warto wiedzieć, że praktycznie każdy zgon w przypadku chorób związanych z hipertermią, lub hypotermią (np.: zapalenia płuc, zapalenia otrzewnej, niedrożności przewodu pokarmowego itp.) - to zgon w wywołany tą straszną sepsą.

Ostatnio pisałem artykuł o rzekomym przypadku sepsy w Koninie. Lekarz, z którym rozmawiałem powiedział, że dziś wcale nie ma więcej "sepsy" niż dawniej. Po prostu więcej się o tym "trąbi".


Mówiąc inaczej - nie dajmy się zwariować dziennikarzom.

punisher1982
21-09-07, 00:00
sepsa poważna sprawa... do lekarza, potem do sanepidu, potem do stacji chorób zakaźnych...

paulina
04-12-07, 15:48
Natknęłam się przypadkiem na forum. Przeczytałam co Krzysiek napisał o sepsie i teraz trochę boję się, bo od rana, od jakichś 7, 8 godzin leżę w domu; boli mnie gardło, głowa, kark i tył głowy, kolana, plecy, mam jeszcze bóle brzucha mniej więcej w okolicach żołądka, jest mi niedobrze, kręci mi się w głowie i ogólnie czuję się słabo.
Nie chcę robić niepotrzebnej afery z, jak myślę, zwykłego przeziębienia, ale jeśli ktoś przeczyta to a ma jakąkolwiek wiedzę w tejże dziedzinie, to bardzo proszę o odpowiedź. Będę naprawdę wdzięczna.

p.s. Dodam jeszcze, że moje ciśnienie wynosi 146/72, (puls: 87) ; i, nie wiem, czy to istotne, ale mam padaczkę.

I dodam jeszcze, że jestem senna i zmęczona ale gorączki nie mam, mam 36 stopni. (Mieszkam w Zielonej Górze, mam 17 lat.)

mausib
13-02-08, 10:44
Cześć! Z sepsą zetknęłam się po porodzie. Moje dziecko urodziło się z 10 punktami w skali Apgar. Był zupełnie zdrowy. Tymczasem na skutek żółtaczki zostaliśmy jeden dzień dłużej w szpitalu i w tym dniu mały dostał wysokiej gorączki. Od razu zdiagnozowano u niego podejrzenie posocznicy bakteryjnej, ponieważ dwa dni wcześniej na oddziale był przypadek noworodka z tym zakażeniem. Po wykonaniu serii badań, w tym posiewu krwi okazało się, że to bakteria klebsiella pneumonia spowodowała chorobę mojego synka. Lekarz powiedział mi, że to zakażenie wewnątrzmaciczne, bo w okresie ciąży przechodziłąm zapalenie dróg moczowych. Mały został wyleczony. Dziś rozwija się dobrze, jednak widmo sepsy wciąż nad nami wisi, zmagamy się z konsekwencjami choroby. Mam jednak ogromny żal do lekarzy, którzy jak się okazało oszukali mnie. Noworodek, który wykazuje objawy sepsy w czwartej dobie po porodzie nie mógł być zainfekowany przeze mnie. Na pewno było to zakażenie szpitalne, tym bardziej ,że jak dowiedziałam się później oddział nie został zdezynfekowany po wykryciu pierwszego przypadku. Dlatego apeluję do wszystkich przyszłych mam, aby przed wyborem szpitala zasięgnęły opinii na temat stanu czystości na oddziałach. Najlepszym źródłem informacji są inne mamy. Ja zbagatelizowałam rady koleżanek i skończyło się zakażeniem. Dziś na szczęście mój synek jest zdrowy i jest żywym dowodem, że nawet czterodniowy noworodek może mieć dość sił, żeby zwlaczyć tak poważną infekcję.
Pozdrawiam.
Jeśli znacie forum internetowe dla rodziców dzieci po sepsie to proszę o podanie adresu.
Mausib

Karola660
17-08-08, 17:46
badzcie czujni....nie mowie zebyscie wpadali w panieke czy cos w tym rodzaju...ale kilka tygodni temu , przezyłam okres oczekiwania..nadzieji..lub momentami jej braku...cas gdzie zawsze znajdywałam moment na modlitwe...czas totalnej odmiany...

otoz pare tygodni temu moja mama trafiła do szpitala...nie było wiadomo co jej jest dlaczego tak wygladała..czemu praktycznie nie kontaktowała ze swiatem...przeciez kilka dni temu funkcjonowała jak normalny zdrowy człowkiek..tylko doskwirało jej zmeczenie , przeziebienie..i pewnie spadek formy..


pierwsza doba w szpitalu...wszystko stalo pod znakiem zapytania..stan krytyczny..reanimacja..wstrzas septyczny..wysoka temperatury, drastyczne odwodnienie organizmu..ciagłe kropluwki, adrenalina , morfina itd..
nikt nie wiedział co jej jest,...dopiero nastepnego dnia na ciele pojawiły sie wydroczyny...i oczywiscie werdyk lekarzy- najciezsza posocznica innaczej zwana sepsa..a takze miała bakteryjne zapalenie opon mozgowych///zapytalismy tylko czy to jet to na co zmarło tak wielu zołnierzy..odpowiedz byla potwierdzajaca..bylismy w szoku...
sanepid, dostalismy antybiotyki .
z ceruda przewiezli moja mame do spzitala na przybyszewskiego, stalismy obok, nawet nie zauwazyła ze bylismy...była zdezorientowana, wykonczona..

w szpitalu wykonana jej punkcje , zamknieto w izolatce...niedawano duzo nadzieji..był to da nas okres ..ehh nawet nie da sie teg opisac slowami..

nie moglismy nawet do niej wejsc , porozmawiac z nia...pozniej jedyna forma kontaktu były listy,..oczywiscie nie mogła nam na nie odpisac..stalismy przed szyba ..ze łzami w oczach..mama płakała tak bardzo chcielismy do niej wejsc..odzyskac ja..stan raz sie poprawiał raz pogarszał..totalna hustawka uczuc i wszystkiego innego..nie moglismy normalnie funkcjonowac..dopiero po kilkunastu dniach dzieki swietnym lekarza , wspaniałaej opiece medycznej , ktra wspierała mame zarowno fizycznie jak i psychicznie , stwierdzono ze mam jest zdrowa..wyzdrowaiła..poprostu przezyła...nawet nie wiecie jakie to uczucie..:)

mama niestety po tej chorobie sie załamała troszke..wicaz ma wahania nastrojow, nadal nie doszla do stanu przed choroa ale najwazniejsze jest ze zyje...lekarze byli bardzo zdziwieni , okreslali to jako cud ..bo przy takim stanie
nie wiedzieli czy cos sie dla neij da zrobic..

WAM CHCIAłAM POWIEDZIEC ZE PONAD 40 % SPOłECZENSTWA JEST NOSICIELAMI TEGO SWINSTWA , CO NIE OZNACZA ZE ONI SA CHORZY NA TO..POPROTU ICH ORGANIZM ZWALCZA TE BAKTERIA ALE ONI MOGA ZARAZIC INNYCH...CHCIAłAM POWIEDZIEC ABYSMY MYSLELI NAD TYM CO ROBILI , NIE PILI Z JEDNYCH KUBKOW , MYLI RECE PO POWROCIE DO DOMU , WYCHODZAC Z UBIKACJI, NIE WKłADALI RAK DO BUZI ITD...

PROPONUJE TEZ ZASZCZEPIC DZIECI NA MENUOKOKI

LEPIEJ ZAPOBIEGAC NIZ LECZYC...