PDA

Zobacz pełną wersję : Czy meżczyźni wiedzą co kręci kobiety ?



kiciaszara
05-04-07, 13:12
Byłam ostatnio świadkiem dość ostrej wymiany zdań między zaprzyjaźnionym małżeństwem. Konkluzja całego incydentu była taka, że mąż kompletnie nie wiedział o oczekiwaniach swojej żony. Ciekawa jestem, czy panowie piszący na tym forum wiedzą co tak naprawdę pragną od nich ich partnerki ?
Nie ukrywam , że jestem bardzo ciekawa czy wogóle się nad tym zastanawiają?:hmmm:

MarcinM
05-04-07, 13:36
Ja się nad tym nigdy nie zastnawiałem i moja TŻ twierdzi, że jej to bardzo pasuje. Podobno facet, który zachowuje się tak, aby "kręcić kobiety" jest beznadziejny, niezależnie od tego co robi w tym kierunku.

Ja robie to samo od lat, czyli nic nie robię. Mam swoje zainteresowania, wygląd, życie, sposób komunikowania się z ludźmi... i w sumie nigdy nie narzekałem na problemy w kontaktach z dziewczynami/kobietami. Sam zreszta uważam, że jak facet ustawia swoje zachowanie pod to, aby być atrakcyjnym, to jest ciotą.

Krzysiek
05-04-07, 13:37
zapewne zastanawiają się i to często (to ostatnie mówię o sobie), ale te nasze kochane kobiety, często te najbliższe, mają tak pokrętnie zaowalowane pragnienia i tak mało bezpośrednio je przekazują, że nietrudno o pomyłkę ;-)

z przyjemnością wysłuchałbym tych pragnień powiedzianych wprost, bez kręcenia, może są jakieś wspólne dla wszystkich kobiet? Np. częste powtarzanie, że się je kocha :)

MarcinM
05-04-07, 13:44
zapewne zastanawiają się i to często (to ostatnie mówię o sobie)

Ty Krzysiu się zastanawiasz jesteś typem intelektualisty. W sumie to bycie intelektualistą jest miłe dla otoczenia, ale samemu intelektualiście sprawia problemy :-). Nie ma gorszej tortury niż solidna refleksja.

kiciaszara
05-04-07, 14:01
z przyjemnością wysłuchałbym tych pragnień powiedzianych wprost, bez kręcenia
Jako kobieta muszę powiedzieć, że spełnienie takich wypowiedzianych wprost pragnień daje niewielką satysfakcję. Dopiero domyślność naszych panów jest tak naprawdę czymś, co powoduje obudzenie się motyli w naszych sercach :smile:

Alarmus
05-04-07, 14:05
Kobieta jako prosty domowy przyrząd do narzekania wymagania ma z góry ustalone, wręcz u nich jest to instynktowne, a mianowicie: kasa, kasa, kasa oraz wierny i trzeźwy chłop w domu.

kiciaszara
05-04-07, 14:33
Sam zreszta uważam, że jak facet ustawia swoje zachowanie pod to, aby być atrakcyjnym, to jest ciotą.
Nie o to mi chodziło, by dowiedzieć się co ma zrobić mężczyzna by być atrakcyjnym dla kobiet, tylko czy wie o czym marzy jego dziewczyna.

Ja robie to samo od lat, czyli nic nie robię. Mam swoje zainteresowania, wygląd, życie, sposób komunikowania się z ludźmi...
Być może jest to właśnie to coś, co Twoją żonę kręci ;-)
Albo znajduje sobie gdzieś indziej te wrażenia, których każda kobieta potrzebuje, czyli poczucie wyjątkowości i niezastępowalności w sercu swojego mężczyzny.

kasa, kasa, kasa oraz wierny i trzeźwy chłop w domu
Czyżbyś uważał, że jest to tak proste ?
A te co mają swoją kasę to już tylko trzeźwego chłopa potrzebują?

selena
05-04-07, 15:08
kasa, kasa, kasa oraz wierny i trzeźwy chłop w domu.

"Pieniądze to nie wszystko" jak mówi tytuł filmu z Kondratem.
Czy to tak wielkie wymagania, wiernność i trzeźwość? to chyba normalne że jak jesteś w związku to należy być wiernym, co do pijaństwa to nie trzeba mówić wiele, wszystkim wiadomo jak fatalne skutki mogą być w zachowaniu po pijaku.


Dla mnie najbardziej liczy się miłość a jeśli kocha z wzajemnością to zgrzytów nie powinno być, zna swoją połówkę i wie jakie ona ma marzenia.
Nie chodzi tu jednak o klepanie "kocham cię", do mnie bardziej docierają obiawy miłości pokazane w gestach i czynach.

Durden
05-04-07, 16:34
Słowa są tylko źródłem konfliktów. Nie ma szans ( to jedynie wynik moich beta testów:) ) na komunikację werbalną pomiędzy Kobietą i Mężczyzną. Nawet jeżeli zastosuje się proste, czytelne "hasła i odzewy" jak proponuje Krzysiek. Na chwilę obecną wydaje mi się, że Istotą relacji na tym Froncie :) jest Samoświadomość. Jeżeli kobieta jest swiadoma swych pragnień, sama tak pokieruje mężczyzną ,że "weźmie" sobie od niego to co potrzebuje. Działa to oczywiście w obie strony. Mężczyzna, który chce w domu prawdziwego "ogniska", musi najpierw stworzyć kobiecie takie warunki , aby Westalka "zapłonęła"

Verena
05-04-07, 17:13
Durden, mądrze gadacie, towarzyszu ;) Tylko, że to wielka sztuka jest i nie każdy jest w stanie ją posiąść :/
Ale równeiż zaczynam dochodzić do wniosku, że "porozmawiajmy o tym szczerze" jest przereklamowane. Tzn jeśli jakis facet umie słuchać, rozmawiać, to bosko, ale na swoim prywatnym podwórku stwierdzam, że to jest rzadka umiejętność. Co nie oznacza, że faceci nie chcą porozumienia. Chcą, oczywiście, ale to oni nie umieją wyartykułować swoich potzreb, to oni mają problemy z emocjami -> są zbyt prości i zbyt skomplikowani równocześnie.

A co do jasnych komunikatów - ja jestem mistrzem mówienia wprost, tyle że to się nie sprawdza, bo facet czuje się osaczony moimi "megawygórowanymi" żądaniami i zacina się w sobie. Staram się więc oddziaływać niewerbalnie ;) tylko, że jak już wspomniałam – jest to sztuka trudna, zwłaszcza dla tak prostolinijnego ludzia jak ja ;)

RRybak
05-04-07, 18:14
Parę dni temu na urodziny dostałem dość interesującą książkę "Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach" (Dr Alan Francis - zainteresowanych odsyłam do recenzji ;)) i myślę, że to całkiem nieźle oddaje sens niniejszego wątku :-P

A tak bardziej poważnie - nigdy nie narzekałem na *brak kontaktu* z kobietami, ale pewnego dnia się zacząłem zastanawiać nad tym, czego "ona" tak naprawdę pragnie. I przyznam szczerze, że nawet poraziło mnie na swój sposób jak niewiele obie strony wiedzą o sobie :) Chcąc, nie chcąc stwierdziłem, że lepiej nie wiedzieć jakie są konkretne potrzeby i jechać dalej tak, by obu stronom było dobrze :) I to się zawsze sprawdzało ;)

Co do porozumień w takim stricte znaczeniu, to przecież pełno jest tzw. słowników damsko-męskich (typu "jeśli kobieta mówi "może" to znaczy "tak", a jak "pomyślę" to znaczy "zapomnij frajerze") i mamy na tyle różnie rozwinięte półkule, że nie ma szans na pełne "dogadanie się" :) Ale - jak napisałem powyżej - w sumie po co? Ważne, by wszystkim było i żyło się ze sobą dobrze. A ta odrobina mistycyzmu "o co jej znowu chodzi, co by tu dla niej zrobić", oraz "czy on mnie rozumie i czym mnie dzisiaj zaskoczy" dodaje jedynie smaczku napędowego w związkach (a także zwykłych koleżeńskich relacjach:)

Gdybyśmy wszystko o sobie wiedzieli, spełnilibyśmy wszystkie oczekiwania drugiej osoby. A potem... potem nie byłoby już nic do roboty i byłoby po prostu nudno ;)

MarcinM
05-04-07, 18:30
Nie ma szans

Ludzie to nie roboty. Szanse są zawsze.


Na chwilę obecną wydaje mi się, że Istotą relacji na tym Froncie :) jest Samoświadomość.

Samo... świadomość - to taki dzisiejszy, mcdonaldowy wytwór. Mnie się wydaje, że każdy jest samoświadomy. Gorzej ze świadomością podmiotowości drugiej osoby. To jakos nikomu nie leży.


Działa to oczywiście w obie strony. Mężczyzna, który chce w domu prawdziwego "ogniska", musi najpierw stworzyć kobiecie takie warunki , aby Westalka "zapłonęła"

Mężczyzna --> chce ---> tworzy warunki.

Mógłbym pomyśleć, że te słowa pisała jakaś kobieta :-> Przynajmniej tak to wygląda.

MarcinM
05-04-07, 18:33
Być może jest to właśnie to coś, co Twoją żonę kręci ;-)


Z tego co ona mi mówi, to kocha mnie dlatego, że jestem dobrym człowiekiem. Myli sie biedaczka, ale co prawda to prawda... dla niej jestem dobry :-)

selena
05-04-07, 18:58
Z tego co ona mi mówi, to kocha mnie dlatego, że jestem dobrym człowiekiem. Myli sie biedaczka, ale co prawda to prawda... dla niej jestem dobry :-)


Miłość dwojga ludzi w/g mnie to uczucie, w którym kocha się drugą połówkę taką jaką ona jest, razem z jej wadami i przywarami. Twoja "biedaczka" widzi w Tobie dobrego czlowieka i kocha Cię takiego jakim jesteś.

Czasem można "walczyć" z wadami partnera ale tylko silne osobowości potrafią kochaną osobę przerobić na własne kopyto.

MarcinM
06-04-07, 06:05
Miłość dwojga ludzi w/g mnie to uczucie, w którym kocha się drugą połówkę taką jaką ona jest

Słowa warte podkreślenia.
No właśnie o tym mniej więcej pisałem, gdy pisałem...



"Ja robie to samo od lat, czyli nic nie robię"


Bo po co być z kimś, kto nie kocha Ciebie, tylko kogoś, kto go kręci?

No... a teraz wracam do pracy...

gajer32
13-04-07, 01:34
Kobieta jako prosty domowy przyrząd do narzekania wymagania ma z góry ustalone, wręcz u nich jest to instynktowne, a mianowicie: kasa, kasa, kasa oraz wierny i trzeźwy chłop w domu.

Super trafna ocena!!!
Moja aparatura też narzeka na wszystko ...
Jak jej mówię , że ją kocham - narzeka .
Jak przestanę bo narzeka - narzeka , że nie mówię...
Jak mam pragnienie to ją "głowa boli". :big_smile:Jak Ona ma pragnienie - to ja niestety muszę z molami walczyć by futra jej nie wyżarły - bo jak nie - to narzeka...:big_smile:
A jak już nie ma na co narzekać to postęka oczywiście że kasy mało....:klotnia:
I jak by nie było - Zamiast "motyli w sercu" żony , ja mam mola w d....:zlosnik:
I tak już żyjemy sobie zgodnie:brawo: od jedenastu lat...

PrzemekM
13-04-07, 18:02
Zawsze wydawało mi się, że nie chodzi o to za co z Tobą jestem, a pomimo czego. Wiadomo, że ludzie mają mnóstwo wad, których - w miarę przebywania ze sobą - poznajemy coraz więcej. I wtedy często pojawiają się problemy.

Dodam jeszcze, że gadanie "kocham cię" itp. słów nie robią tak naprawdę wrażenia. Wiadomo, że w niektórych sytuacjach, czasem warto to powiedzieć i miło usłyszeć, ale "nieważne słowa - liczą się czyny, droga do celu do którego dążymy..."

Krzysiek
13-04-07, 19:29
gadanie "kocham cię" itp. słów nie robią tak naprawdę wrażenia. Wiadomo, że w niektórych sytuacjach, czasem warto to powiedzieć i miło usłyszeć, ale "nieważne słowa - liczą się czyny, droga do celu do którego dążymy..."

to męski punkt widzenia, na którym można się zdrowo przejechać...

kiciaszara
13-04-07, 20:31
Ci wszyscy, którzy uważają , że kobiety najbardziej kręci kasa a do tego wierny i trzeźwy chłop, może mi wytłumaczą, skąd się bierze tyle rozwodów. Czyżby zaspokojenie tych 3 podstawowych kwesti sprawiało mężczyznom aż taki kłopot ? Według mnie są to sprawy bardzo proste do wykonania.
Jednak z moich obserwacji wynika coś zupełnie innego. To właśnie Ci panowie , którzy utrzymują , że
Kobieta jako prosty domowy przyrząd do narzekania wymagania ma z góry ustalone, wręcz u nich jest to instynktowne, a mianowicie: kasa, kasa, kasa oraz wierny i trzeźwy chłop w domu.
są w daleko idącym błędzie.
Brak rozeznania co kobietom jest tak naprawdę potrzebne do szczęścia powoduje tak daleko idący brak porozumienia.
Być może gdyby panowie poświęcili odrobinę swojego cennego czasu na spojrzenie na swoje partnerki z niewielką dozą zainteresowania i zastanowili się co miłego mogą dla nich zrobić to okazałoby się, że priorytety kobiet są zupełnie inne.

Durden
17-04-07, 18:22
Brak rozeznania co kobietom jest tak naprawdę potrzebne do szczęścia powoduje tak daleko idący brak porozumienia.
Być może gdyby panowie poświęcili odrobinę swojego cennego czasu na spojrzenie na swoje partnerki z niewielką dozą zainteresowania i zastanowili się co miłego mogą dla nich zrobić to okazałoby się, że priorytety kobiet są zupełnie inne.

Mężczyźni rezonują (http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=53423) całe życie. Współdrgają na początku związku, potem już tylko dowodzą swoje teorie.

Być może gdyby panowie poświęcili ...
No właśnie..mam takie wrażenie ,że kobiety ciągle mówią o "poświęceniu"
-Przecież tyle dla niego robię/ zrobiłam...!
Czy nie było by warto zmienić nastawienie, drogie Panie?
-Przecież tyle dla Niego mogę jeszcze zrobić!

Durden
18-04-07, 08:30
Na dzień dobry :)))
http://www.bugcity.pl/gfx/logo_.gif
http://www.bugcity.pl/istrip_files/strips/20060406.jpg
źródło (http://www.bugcity.pl/index.php?strip_id=4#komiks)

paciuk
15-05-07, 00:08
Dla kobiet nie jest najważniejsze ciągłe powtarzanie słowa kocham jak to powiedział którys z internautów...dla kobiet najważniejsze jest udowodnienie ze je sie kocha i tu nie chodzi o jakies heroiczne wyczyny....to jest dotrzymanie obietnicy ,to jest zapewnienie wsparcie w ciężkich chwilach...niestety my mężczyźni bardzo często nie zdajemy sobie z tego sprawy. prawdą jest to że kobiety często poddają nas różnym testom...największym cierpieniem dla mężczyzny jest smutek jego kobiety ( tak jest przynajmniej w moim przypadku) i chociaż czasem naprawde cięzko jest jej pomóc to musimy sie starac bo tylko je mamy

Kalina
21-08-07, 23:48
A mnie sie wydaje, że tak na prawdę do końca, nie jesteśmy w stanie się poznać. Kobiety mają pragnienia, ale nie chcą mówić o nich, tylko liczą na to iż ich luby domyśli się co on ma: zrobić, zmienić, powiedzieć-niepotrzebne skreślić. Bo my, drodzy Panowie chcemy wierzyć w to, że nas znacie, że sie nami interesujecie i nie chcemy mówić Wam oczywistych(dla nas) rzeczy. Niestety to co dla nas-kobiet jest takie oczywiste dla mężczyzn wygląda inaczej, ponieważ nasze potrzeby chyba troszkę się różnią. A to, co niekiedy niewerbalnie lub w sposób "zaszyfrowany" przekazujemy naszym ukochanym, zazwyczaj(choć nie zawsze) nie zostaje odczytane-a szkoda bo sprawia nam wielką radość kiedy ów ukochany sam zrozumie co nam jest potrzebne w danej chwili. Wydaje mi się również, że działa to w dwie strony-muszę przyznać, że nie zawsze jestem w stanie domyślić się, czego oczekuje ode mnie mój chłopak-tylko różnica polega na tym, że on, ode mnie tego domyślania się, raczej nie wymaga, zazwyczaj mówi wprost co mu na sercu leży.

vouge
01-08-08, 08:51
No właśnie..mam takie wrażenie ,że kobiety ciągle mówią o "poświęceniu"
-Przecież tyle dla niego robię/ zrobiłam...!



A to nie jest przypadkiem tak, że mężczyzna poświęca się po to żeby czuć się spełniony w życiu? Ja się kiedyś z taką opinią spotkałam (co nie znaczy, że na niej żeruje :) )

AgnieszkaKa
17-03-10, 19:46
Moja babcia powiedziała mi kiedyś, że konstrukcja męskiej psychiki, jest tak skomplikowana, jak budowa cepa. Wszystkich panów, którzy poczuli się tą oceną dotknięci przepraszam oczywiście. Niemniej jest w tym sporo prawdy i... bardzo się z tego cieszę :) Mężczyźni są mało skomplikowani i jeśli wysyła im się proste komunikaty bez opcji "domyśl się kochanie, co tak naprawdę mam na myśli", to oni naprawdę potrafią wyłapać, czego chcemy :)

Krzysiek
17-03-10, 22:34
Mężczyźni są mało skomplikowani i jeśli wysyła im się proste komunikaty bez opcji "domyśl się kochanie, co tak naprawdę mam na myśli", to oni naprawdę potrafią wyłapać, czego chcemy :)
najpiękniejsze jest zazwyczaj to, co najprostsze ;-)

dankot
17-03-10, 22:42
Mężczyźni są mało skomplikowani i jeśli wysyła im się proste komunikaty bez opcji "domyśl się kochanie, co tak naprawdę mam na myśli", to oni naprawdę potrafią wyłapać, czego chcemy :)

Twoja babcia jest genialna, a Ty odziedziczyłaś po niej talent. To prawda, że my faceci nie jesteśmy zbyt skomplikowani. Domyślanie się, to nie jest to co tygryski lubią najbardziej..

Jurgi
18-03-10, 20:07
Zwłaszcza, że zagadki generowane przez kobiety zwykle są poj*** i nie da się niczego domyślić. Zupełnie jak ta przysłowiowa zagadka:


Co to jest: zielone w czerwonym i pływa w koło i w koło i w koło…

…i jak mnie kochasz, to się domyślisz. W mordę…

AgnieszkaKa
18-03-10, 21:10
Zwłaszcza, że zagadki generowane przez kobiety zwykle są poj***

Przyznam, że nie lubię tego u kobiet, ale sama czasem też tak się zachowuję. Kiedyś powiedziałam chłopakowi na jesiennym spacerze, że jeśli nie znajdzie dla mnie świeżych poziomek, to będzie znaczyło, że mnie nie kocha i musimy się rozstać. To był zdaje się najgłupszy sposób na zerwanie :)

Ale i faceci mają swoje przywary. Ja najbardziej nie lubię niezdecydowania i syndromu Piotrusia Pana. Przy takich facetach nóż w kieszeni się otwiera :)

Jurgi
19-03-10, 21:18
No, też mamy swoje wady. ;)

barbarella
03-05-10, 09:56
oczywiście, że mężczyźni zastanawiaja się (http://www.edarling.pl/wybor-partnera-poradnik/mezczyzna)co kręci kobiety, jak im zaimponować, pokazać, że są tzw. prawdziwymi mężczyznami (http://www.eioba.pl/a80730/prawdziwy_mezczyzna_jest_naturalny)itp.Tylko się do tego nie przyznają :-D

Tuska
07-05-10, 12:07
myśla, że wiedzą, ale zapominają, że każda kobieta jest przecież inna. ;D

barbarella
11-05-10, 16:12
no i dlatego nigdy do konca nie moga byc pewni, co ich z dana kobieta czeka i czego moga sie po niejs spodziewac. Mysle,ze ci bystrzejsi juz to odkryli i przyjmuja bardziej adekwatna technike uwodzenia. Mam jednego kolegę (przyjaźnimy sie już od niepamiętnych czasów (http://www.edarling.pl/wybor-partnera-poradnik/przyjazn)), który przeżywa teraz chyba właśnie etap poszukiwań i z detalami opowiada mi czasem jakie metody uwodzenia stosuje.

Jurgi
15-05-10, 14:14
Zadałem guglowi pytanie z tego wątku. Oto fragment drugiego z brzegu wyniku (czemu nie pierwszego, sprawdźcie sami (http://www.google.com/search?client=opera&rls=pl&q=co+kr%C4%99ci+kobiety&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8)):


Co kręci kobiety?

Mężczyźni na całym świecie zadają sobie pytanie, czego pragną kobiety. Chcieliby wiedzieć, jakie pieszczoty lubią ich partnerki, co je podnieca. […]

Znane są przypadki, kiedy kobieta osiągała orgazm od samych tylko pocałunków w usta. Jeśli mężczyzna umie dobrze całować, często nie kończy się na samym całowaniu.