PDA

Zobacz pełną wersję : Rejestracja WWW jako czasopisma



spex
09-08-07, 23:08
Witam

Mam pytanie czy ktoś coś takiego przeprowadzał? Jeśli tak to czy mógł by się podzielić doświadczeniami, bo właśnie przymierzam się do takiej procedury.

Krzysiek
10-08-07, 00:21
Najpierw rzeba iść do sądu, złożyć podanko o rejestrację w krajowym rejestrze dzienników i czasopism, które będzie zawierało dane wydawcy, red. naczelnego, itd (powiedzą dokładnie co w sądzie), potem opłacić znaczek skarbowy i czekac na decyzję. Po decyzji należy uderzyć do biblioteki narodowej (także z pisemkiem oraz kopią strony głównej serwisu) po przyznanie numeru ISSN.

spex
10-08-07, 00:43
Tak tylko jak dziś byłem w sądzie to mi powiedzieli że jeszcze muszę mieć zaświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej.

Najlepsze jest to że w sądzie mówią jedno a w ustawie o Prawie Prasowym pisze drugie :/

Krzysiek
10-08-07, 12:04
No to właśnie dziwne, bo wydawcą może być przecież także osoba fizyczna. Udaj się jeszcze raz do sądu, tym razem z Prawem Prasowym w ręku i zapoznaj nieuków z przepisami :)

BartłomiejJ
02-09-07, 14:06
Obawiam się, że trzeba poczekać na jasną interpretację tego przepisu, bo albo faktycznie - stworzono nam martwy precedens prawny, albo - rzucimy się wszyscy do sądów?

r-mi
02-09-07, 15:00
Najlepsze jest to, że sąd może odmówić rejestracji bez podania przyczyny i co wtedy? Mamy zamykać stronę z downloadem bo "nie chce / nie może być" gazetą?

Można by skierować pozew przeciwko polskiemu wymiarowi sprawiedliwości do europejskiego trybunału praw człowieka, bo cała ta szopka to próba koncesjonowania internetu i ograniczania swobody wypowiedzi. Dokładnie to samo co w Chinach, tylko tam chcą zamykać, jedynie jak najeżdżamy na rząd. Tutaj też tak będzie, inna jest tylko tzw. "wersja oficjalna". Bo już widzę co spotka serwisy w stylu spieprzajdziadu.com kiedy to wejdzie w życie. Natychmiastowe zamknięcie serwisu po odmowie rejestracji albo sankcje karne dla właściciela i zamknięcie serwisu po zakończeniu procesu.

Przecież to zupełny idiotyzm, żeby uzyskiwać takie pozwolenie / koncesje jeśli do rozdysponowania mamy nieograniczone zasoby. Internet to nie radio, gdzie występuje problem z niedostatkiem częstotliwości.

Jeśli ten przepis wejdzie w życie można ponadto zorganizować jakąś ogólnokrajową blokadę sądów. Oczywiście bez płacenia jakichkolwiek pieniędzy. Po prostu zarzucić ich setkami tysięcy wniosków o rejestrację. I niech się do każdego takiego wniosku ci idioci ustosunkują na piśmie.

Jest też możliwość blokady działania polskiej władzy ustawodawczej i normalnych mediów, bo taki niby dziennikarz może wejść do sejmu.

Poza tym w innych krajach nie potrzeba jakiegokolwiek zezwolenia a mi ani się widzi płacić haraczu za przyznanie jakiegoś numerka który będzie leżał w szafie za każdym razem kiedy sobie np. założę edysk, albo postawię stronę, żeby kumpel mógł sobie ściągnąć plik.

Ja już praktycznie nie korzystam z usług polskich firm hostingowych bo w tym kraju panuje atmosfera ciągłej paranoi, szukania nieistniejących układów, homoseksualistów, faszystów, wrogów i Bóg wie czego jeszcze. Wystarczy spojrzeć co ostatnio pisze się na DI lub zobaczyć jak firmy hostingowe już od jakiegoś czasu zaostrzają regulaminy. Za niedługo jedyne strony które będzie można trzymać na polskich hostingach to wizytówki firm i nie w różowych kolorach - bo zaraz ktoś się doczepi o propagowanie homoseksualizmu.

W polsce trzymam jedynie stronę kancelarii prawnej, która ma kasę, prawników i czas więc obroni się sama. wszystko inne jest we francji na OVH, które z resztą ostatnio też zaostrzyło regulamin. Na razie cały ten polski kaczokomuszy rząd ksenofobów może mi skoczyć.

Jeśli będzie trzeba to wszystko przeniosę do theplanet a polskie domeny bez problemu zastąpię domenami typu .com i .org. Bo jeśli polskie hostingi czy nawet serwerownie nie potrafią dbać o klienta a jedyne co nam fundują to zaostrzanie regulaminu to ja też mam to w dupie. W US mogę mieć praktycznie cokolwiek co nie jest bardzo twardą pornografią i nie łamie praw autorskich.

Z resztą twierdzę, że jeśli dalej ten mniejszościowy rząd będzie miał w polsce jakiekolwiek wpływy to większość z nas czeka theplanet i domeny globalne a wiele polskich firm po prostu upadnie lub zostanie zamkniętych nakazem sądu.

wietrzny
03-09-07, 03:42
Spotkałem się z 2 opiniamii dotyczącymi rejestracji stron jedna ta głośno podnoszona przez media czy interpatrol i druga, mówiąca "nie siejmy paniki"
Zastanawia mnie jednak czy aby na pewno przeniesienie witryny na zagraniczny serwer i zmiana nazwy domeny na inną niż .pl wystarczy by uchronić się przed oskarżeniem. Jeżeli uznać wykładnie wedle której wszelka publikacja w internecie to prasa okaże się, że w naszą sprawę zaangażuje się i prokurator i MSZ ;) Uzasadnienie będzie pewnie i takie że włączy się kontrwywiad.
Gdzie szukać roztrzygnięć dotyczących tego problemu?
A na razie zastosuje obejście techniczne: blokada wysłania strony z serwera na polskie IP (żeby nie było iż prowadzę działalność wywrotową, szpiegowską lub podszywam się pod rozgłośnie wolna europa ;)))

DinthKSC
14-11-07, 11:21
Nie trzeba rejestrować nic w sądzie.

Sam przechodziłem przez taką rejestracje - dowód www.wikipasy.pl, numer ISSN 1897-9866.

Oto co nalezy zrobic.

Drukujemy strone główna serwisu, drukujemy stopke redakcyjną serwisu i drukujemy strone główną z serwisu z dnia kiedy go założyliśmy. Można posłużyć się archive.org, można spreparować obecną strone główna z pierwszymi newsami.

Wydruki musza byc wyrazne.
Pakujemy to wszystko do kopery z pisemna prosba o nadanie numeru wydawnictwa ciaglego i wysylamy do biblioteki narodowej w warszawie.
Czekamy miesiac i dzwonimy tam z pytaniem dlaczego jeszcze nie zarejestrowali nam tego wydawnictwa. Jesli akurat nie zgubili naszych papierów to uprzejma pani wyjasni co jej sie nie podoba w szacie graficznej naszej strony i co musimy w niej zmienic aby przypominala ona wydawnictwo ciagłe.

Stosujemy się do tych zmian, jeszcze raz wszystko drukujemy i wysylamy i jak ktos jest szczesciarzem to juz ma zarejestrowane wydawnictwo, jesli nie to bedzie musial kilka razy jeszcze powtorzyc dostosowywanie szaty graficznej, drukowanie i wysylanie wszystkiego.

Na poczatek moge powiedziec ze bez dużej nazwy strony na samej jej górze (i żadnych podtytułów) oraz dużej daty ostatniej aktualizacji obok niej nie ruszy.

jrs
15-11-07, 10:50
Olgierd Rudak zarejestrował swój blog jako czasopismo internetowe
http://olgierd.bblog.pl/o_mnie.html :)
Myśle, że w razie problemów pomoże ;)

Tomaaz
18-12-07, 01:26
Aby trzeba było rejestrować stronę WWW lub bloga muszą one spełniać kilka warunków:

- być uaktualniane przynajmniej raz w roku
- zawierać przekaz dźwiękowy lub wizualno-dźwiękowy

Wtedy zostają one uznane za czasopisma i muszą być rejestrowane w sądzie. Jeżeli na takich stronach znajduje się tylko tekst lub tekst ze zdjęciami, nie muszą być one zarejestrowane. Ustawa uznaje za czasopisma wydawnictwa z tekstem i grafiką jedynie jeśli są one utrwalane za pomocą druku (ten warunek do stron internetowych się nie stosuje).

Powyższe informacje znalazłem na fachowej stronie prawniczej.