PDA

Zobacz pełną wersję : AKCJA: stop foliowym reklamówkom!



caruso
06-11-07, 23:02
Na pewno większości z Was obiło się o uszy, że w Łodzi zakazano hipermarketom rozdawania Klientom cienkich foliowych torebek. Radni warszawscy zastanawiają się nad wprowadzeniem podobnego zakazu.

Foliowe torebki to wyjątkowo bezmyślne okrucieństwo wobec środowiska. Każda taka torebka rozkłada się ok 400 lat.

W związku z powyższym mam do Was apel: dbajmy o środowisko i na zakupy chodźmy zapopatrzeni w torby tekstylne. W ten sposób nie będziemy przy kasie zmuszeni do nabycia torebki plastikowej, którą zaraz po powrocie do domu prawdopodobnie wyrzucimy.

stilgar
07-11-07, 10:22
ja zwykle nie biorę reklamówek ze sklepów, jeśli mam w co zapakować towary... czytaj : w plecak. A co ze sklepami, które nie wpuszczają ludzi z plecakami, jednocześnie wpuszczając panie z torebkami?

Gdzieś tutaj na forum jest mój wątek w tej sprawie, ale proponuję połączyć te akcje - bo jak tu nie brać reklamówek, jak nie masz innego sposobu na zapakowanie kupionych rzeczy ?

RomanPiroman
07-11-07, 17:50
W płycie głównej twojego komputera znajduje sie pewnie bateria cr2032 która mimo tego ze jest wielkości tabletki calcium jest bardziej szkodliwa niż 1000 torebek bo te będą sie rozkładać choćby i 1000 lat ale w żaden inny sposób nie szkodzą środowisku oprócz tego ze są, a baterie wywalisz do śmieci pewnie razem z płyta główna, Jak masz laptopa z bateriami to jeszcze gorzej, w obudowie twojego komputera znajduje sie Brom, a prąd do zasilania twojego komputera pochodzi w dużym procencie ze źródeł nieodnawialnych (ze spalonego węgla na przykład). O elektrolitycznych kondensatorach na mobo już nie wspominam, pomijam tez fakt szkód dla środowiska jakie powstały podczas wydobycia surowców potrzebnych do zbudowania twojego komutera
Co więcej do lutowania najprawdopodobniej został użyty stop SnPb który ma co najmniej 30 % zawartość ołowiu.
śmiem twierdzić ze ze używając komputera i telefonu szkodzisz bardziej niz używając torebek
Tak wiec oddaj komputer i komórkę do utylizacji i nie kupuj następnych jak chcesz coś dla ekologi zrobić, a jak nie to ludziom nie zawracaj d... torebkami

selena
07-11-07, 19:58
Z pewnością jest to zaśmiecanie środowiska, ale foliowe reklamówki weszły w życie i nie jest proste wyeliminowanie tego. Zamiast foliowych sklepy powinni wprowadzić torby i worki papierowe. Klient nie będzie zakupów upychał po kieszeniach, musi mieć w co zapakować.



Gdzieś tutaj na forum jest mój wątek w tej sprawie, ale proponuję połączyć te akcje - bo jak tu nie brać reklamówek, jak nie masz innego sposobu na zapakowanie kupionych rzeczy ?


zapewne chodzi Ci o wątek "Dyskryminacja w hipermarketach"
http://forum.di.com.pl/showthread.php?t=4853

Black
08-11-07, 13:29
Taa, słyszałem o tym. Znowu lewackie krzyki z "postępowego świata", który lubi uważać, że jest mądrzejszy niż jego obywatele.
RomanPiroman wyjaśnił dokładnie co sądzi o Twojej akcji i się pod tym podpisuje, to jest omamianie ludzi i hipokryzja. Trochę jak z segregacją, którą patrzeć na światowe dane, można o "kant dupy potłuc". No bo co innego można zrobić, skoro zakładając, że gdyby WSZYSCY ludzie segregowali śmieci, to by to było mniej niż 5% światowych odpadów. Ciemny lud tego nie wie, więc można mu wciskać jakie to fajne i modne oraz jak pomaga środowisku i zwierzątkom.

A wracając do tematu, powinno być jak w stanach. Klient ma do wyboru czy chce zabrać zakupy w torebkę foliową, czy też papierową. Kto chce "ratować środowisko" lub ma taki kaprys (itp. po prostu woli torebkę papierową), to bierze papierowe. Kto nie chce, to foliowe i proszę nie zmuszać nikogo do niczego. Już byli tacy, niedaleko na wschodzie, co wiedzieli sami co jest lepsze. Teraz wystarczy spojrzeć na Europe i mamy to samo :/

caruso
08-11-07, 19:44
A wracając do tematu, powinno być jak w stanach. Klient ma do wyboru czy chce zabrać zakupy w torebkę foliową, czy też papierową. Kto chce "ratować środowisko" lub ma taki kaprys (itp. po prostu woli torebkę papierową), to bierze papierowe. Kto nie chce, to foliowe i proszę nie zmuszać nikogo do niczego.
1. Ja nikogo do niczego nie zmuszam.
2. Wydaje mi się, że w USA zarówno torebki plastikowe jak i papierowe są odpłatne. Jak najbardziej jestem za tym, żeby wprowadzić odpłatność i u nas. Bo wtedy:
po a) będzie kasa na na utylizację plastikowych śmieci,
po b) ludzie nie będą foliówek brać w ilościach hurtowych i po przyjściu do domu od razu wywalać.


(...)Jak masz laptopa z bateriami to jeszcze gorzej, w obudowie twojego komputera znajduje sie Brom, a prąd do zasilania twojego komputera pochodzi w dużym procencie ze źródeł nieodnawialnych (ze spalonego węgla na przykład). O elektrolitycznych kondensatorach na mobo już nie wspominam, pomijam tez fakt szkód dla środowiska jakie powstały podczas wydobycia surowców potrzebnych do zbudowania twojego komutera (...)
Proszę Cię - nie porównuj jednego do drugiego. Ile komputerów po ulicach się wala? A ile torebek? Ile komputerów dziennie nowych nabywasz? A ile torebek?
Poza tym torebki rozdawane w marketach produkowane są z surowców ropopochodnych, a ja wiadomo ropa także jest surowcem nieodnawialnym;)

warzywko
08-11-07, 21:08
Torebki plastikowe były, są i będą problemem. Czy używać? Czy powinny być odpłatne? Czy jedyną słuszną drogą jest powrót do torebek papierowych i np. lnianych. Cywilizacja przyzwyczaiła nas do lenistwa. Idziemy do sklepu, wymagamy by było spakowane i już! Może fatktycznie wprowadzenie reklamówek odpłatnych byłoby jakimś wyjściem.
Jednak nie zgodzą się z ignorowaniem problemu z tzw. ciężkimi śmieciami jak np. wspomniane baterie, czy stare telewizory, monitory etc. Faktycznie w porównaniu do ilości walających się reklamówek, problem wydaje się mały. W rzeczywistości jednak takim nie jest. Ilu z Was wie co należy robić właśnie z takimi bateriami, czy monitorami? Ilu z Was, zastanawiało się co się z nimi dalej dzieje?

RomanPiroman
08-11-07, 22:03
W komuterze masz olow w bateriach w obudowach brom w kineskopach tez jest jakis syf pozatym zloto na pozlacanie stykow wydobywanie jest przemyslowo z wykorzystaniem rteci i sa to tony rteci rocznie),dodatkowo w lutach masz olow.
a totebka to tylko torebka nietoksyczna w zaden sposob niech sie rozklada i 1000 lat niech sie wala po ulicah niech jest ich milony, Taka torebka na wysypisku po zgnieceniu bedzie zajmowac milimetry szecienne.
Ale widze ze nie zrozumiales. Jeszcze raz i powoli. Torebki jakie wyrzucas nie maja wiekszego wplywu na srodowisko a komutery maja. Tylko ze bez komuterow okazalo by sie ze zyjemy w jaskini.
A jak sie skonczy ropa to problem torebek rozwiaze sie sam
Pozatym co z tego ze papierowe sie rozkladaja szybciej?
za rok beda protestowac obroncy drzew i lasoww w amazoni bo sie z drzew robia torebki na zakupy a pisac te glupoty beda sprzed komuterow.
A w lodzi t by nalezalo sprawdzic kto z rodziny radnych produkuje torby papierowe, albo kto z opozycji produkuje foliowe i do tego sie pewnie w lodzi ochrona srodowiska sprowadza

Rennard
08-11-07, 22:23
po a) b edzie kasa na na utylizacje plastikowych smieci,

Wierzysz w to ?
Ja tam bym powiedział że będzie dodatkowa kasa, którra będzie miała szlachetną nazwę 'do utylizacji plastikowych śmieci', i pójdzie do czyjejś kieszeni.
Ale jak tak uważasz..
W każdym razie, powodzenia w akcji.

Hannon
08-11-07, 22:30
Rozsądniejszym było by moim skromnym zdaniem zainwestowanie w jakąś kampania reklamowa do segregacji odpadów niżeli walkę z wiatrakami w postaci plastikowych siatek. No. Ale jak kto uważa.

caruso
09-11-07, 12:03
Ale widze ze nie zrozumiales. Jeszcze raz i powoli. Torebki jakie wyrzucas nie maja wiekszego wplywu na srodowisko a komutery maja. Tylko ze bez komuterow okazalo by sie ze zyjemy w jaskini.
Zrozumiaam. Przyjam do wiadomoci i zgadzam si z Tob, ale... w dzisiejszym wiecie ycie bez kompa jest trudne i komputerw nie da si wyeliminowa lub zastpi czym innym. Torebki owszem. I nie zgodz si, e takie torebki nie maj wpywu na rodowisko - przykryj tak torb kawaek ziemi a po dwch tygodniach bdzie tam pustynia. Problem z foliwkami jest taki, e si ich nie utylizuje a miejsc do skadowania powoli ju brak. Za kilka lat problem plastikowych odpadw bdzie ogromnym problemem i prdzej czy pniej trzeba bdzie jako go rozwiza.


Pozatym co z tego ze papierowe sie rozkladaja szybciej?
za rok beda protestowac obroncy drzew i lasoww w amazoni bo sie z drzew robia torebki na zakupy a pisac te glupoty beda sprzed komuterow.
Papierwki mona z makulatury robi.
Poza tym jak drzew zabraknie to nikt gupot sprzed komputera pisa nie bdzie, bo zabraknie i tlenu, wic problem sam si rozwie;)


Wierzysz w to ?
Ja tam bym powiedzia e bdzie dodatkowa kasa, ktra bdzie miaa szlachetn nazw 'do utylizacji plastikowych mieci', i pjdzie do czyjej kieszeni.
Wierz, e tak nie bdzie. Na razie innego wyboru nie mam;)

Hannon
09-11-07, 14:14
Wierzę, że tak nie będzie. Na razie innego wyboru nie mam;)
Ależ oczywiście że masz ! Ja np. jestem pesymistą i nie wierzę że będzie inaczaj niż pisał Rennard.

Black
09-11-07, 18:19
Torebki owszem. I nie zgodzę się, że takie torebki nie mają wpływu na środowisko - przykryj taką torbą kawałek ziemi a po dwóch tygodniach będzie tam pustynia.

Leży taka jedna zaczepiona o leżącą gałąź u mnie na trawniku. Jakoś nie widzę pustyni. Na czym opierasz swe dane?


Za kilka lat problem plastikowych odpadów będzie ogromnym problemem i prędzej czy później trzeba będzie jakoś go rozwiązać.

To się go rozwiąże jak będzie potrzeba, która matką wynalazków jest.



2. Wydaje mi się, że w USA zarówno torebki plastikowe jak i papierowe są odpłatne. Jak najbardziej jestem za tym, żeby wprowadzić odpłatność i u nas. Bo wtedy:

Nie jest tak, reklamówki w stanach są darmowe, choć nie dam głowy, że wszędzie. Przynajmniej w NYC nie spostrzegłem, by ktoś za nie płacił i kazał płacić.


Nie jestem przeciwnikiem toreb papierowych, ale nie zmuszajmy by było jak w Łodzi, że tylko one. Nie raz, nie dwa widziałem jak pękały takie torby rozsypując zawartość wokoło. Mi samemu się to zresztą zdarzyło, kiedy nawet torba nie była specjalnie ciężka.

Jak już pisałem wyżej, przeciwnikiem papierowych nie jestem, ale jestem całym sercem przeciw zmuszaniu kogokolwiek do używania ich. Ja jestem zwolennikiem foliowych, są po prostu praktyczniejsze, lecz jeśli ktoś chce używać papierowych - proszę bardzo. Byleby tylko mnie nie zmuszał.

warzywko
09-11-07, 21:36
Ale nie chodzi Ci chyba o te cienkie "zrywki" które wiele nie udźwigną? A których wala się pełno po miejskich uliczkach nie wspominając już o terenach przymarketowych. Zgadzam się, że zakazywanie i nakazywanie odnoszą zawsze przeciwstawne wyniki. Nikogo na siłę nie przekonamy do bardziej ekologicznego zachowania. Może wyjściem z sytuacji, jest odpowiednio ukierunkowana kampania edukacyjno promocyjna. Pamiętajmy także, że plastik to nie tylko reklamówki... :/

doderic
09-11-07, 23:27
Prawo wyboru każdy mieć powinien.
W końcu czasem potrzeba w domu nawet tej nieszczęsnej foliowej siatki. Ilu z was pakowało w tym roku na wyjazd emulsję z filtrem do woreczków/siatek?
Jednak bardzo dobrym rozwiązaniem będzie pobieranie opłat za torby. Nie chodzi tu wcale o zbieranie pieniędzy na utylizację śmieci. Chodzi o efekt psychologiczny, bo jak człowiek będzie musiał za coś zapłacić, to może wzbudzi to w nim jakąś małą refleksję, a może okaże się sknerą i będzie nosił swoją torbę?
Opłaty powinny być pobierane od każdej torby: niech będą trochę większe za "plastiki", trochę mniejsze za papierowe. Bo prawdą jest, jak ktoś wcześniej wspomniał, że torby papierowe skądś muszą się wziąć - z lasu! Nawet jeśli w międzyczasie były makulaturą.

Jednak biedny klient nie powinien ponosić nagle całej odpowiedzialności za chronienie środowiska. Niech nie będzie zmuszony do biegania i szukania nagle torby czy plecaka specjalnie na zakupy. Sklepy muszą zadbać o alternatywę i mieć przygotowane torby wielorazowego użytku.

Na koniec chciałbym się zgodzić z przedmówcami, którzy proponują kampanie na rzecz segregacji śmieci, bo to też sposób poradzenia sobie z foliówkami - niech zostaną "odłożone na bok", aby łatwiej je było przetworzyć!

D.

-----

ps. Przywiozłem z tegorocznych wakacji zdjęcie, które pasuje do tematu. Przyjrzyjcie się, a zobaczycie wzgórze porośnięte foliówkami. To jest właśnie coś, czego chciałbym uniknąć.
http://www.home.umk.pl/~doderic/maroko/images/PICT0496.JPG
(uwaga: 1,5MB)

warzywko
10-11-07, 17:29
Faktycznie zdjęcie dobrze odwierciedla tematykę problemu. Mam jeszcze takie pytanie ile osób korzystających z reklamówek wyrzuca je później do odpowiedniego pojemnika? Wszak wziąść ze sklepu to raz, a co się z nią dzieje później to dwa?
Będąc już przy problemie ekologicznym pytam, co sądzicie o przepisie według którego to obowiązkiem konsumenta jest odpowiednie składowanie starych śmieci elektronicznych? Jak do tej sprawy się ustosunkujecie?

stilgar
10-11-07, 19:34
ja reklamówek foliowych nie wyrzucam - mam w domu specjalną szufladę, do której je po prostu chowam - potem przydają się do różnych innych rzeczy - poza oczywistymi użyciami, jak pakowanie czegoś do nich, przydają się przy malowaniu, klejeniu, przenoszeniu w nich brudnych rzeczy, czasem używam ich jako worka na śmieci... to, że te torebki sie nazywają jednorazowymi, nie znaczy, że nie dają się wielokrotnie wykorzystać :)

doderic
10-11-07, 20:06
Będąc już przy problemie ekologicznym pytam, co sądzicie o przepisie według którego to obowiązkiem konsumenta jest odpowiednie składowanie starych śmieci elektronicznych? Jak do tej sprawy się ustosunkujecie?
W czasach, kiedy co pół roku wychodzi nowa karta graficzna, co roku wymienia się komórkę, itd. powiedział bym, że konsument ma... "problem".
Chyba, żeby połączyć to z obowiązkiem nałożonym na producentów sprzętu do jego odbierania i właściwej utylizacji. Wtedy dostajemy prawidłowy model: konsument jest zobowiązany zatroszczyć się o sprzęt i oddać go do producenta, zamiast wyrzucać na śmietnik.
Tylko jak ukarać osoby nadal wyrzucające stare komórki i inny sprzęt? Chyba, żeby przyjąć w Polsce model "Wielki Brat" i nakazać rejestrację wszystkich numerów seryjnych, imei, itp.
Przy okazji rejestracji policja sprawdzi oczywiście wszystkie dyski ;)

Jurgi
11-11-07, 10:28
co pół roku wychodzi nowa karta graficzna, co roku wymienia się komórkęJa akurat takie rzeczy wymieniam raz na 5-6 lat. I naprawdę, na taki paroletni sprzęt znajdzie się jeszcze amator, nie trzeba go wyrzucać.
Generalnie w Polsce nie wywala się sprawnego sprzętu na śmietnik, choć oczywiście, słyszałem o lecących do kosza kompach, które kto inny wziął by z pocałowaniem ręki.

warzywko
12-11-07, 19:00
To, że długo na takim śmietnisku nie leżą to nie rozwiązuje problemu. Poza tym ustawa, określa czego nie wolno wyrzucać na śmietnik i nie tyczy się to tylko kart graficznych czy monitorów, ale np. lodówki, świetlówki itp.
Obowiązek spoczywający na konsumencie jest taki, że ma on oddać taki zużyty sprzęt w specjalnym punkcie. Albo w przypadku wymiany starego na nowy obowiązek przejęcia takiego "grata" spoczywa na sklepie w którym dokonujemy zakupu. :)

Nie wskazane jest także samodzielne rozbrajanie takich sprzętów, ale to tyczy się tzw. majsterkowiczów, :) którym wszystko może się przydać.

MarcinM
13-11-07, 10:55
Taa, słyszałem o tym. Znowu lewackie krzyki z "postępowego świata", który lubi uważać, że jest mądrzejszy niż jego obywatele.
RomanPiroman wyjaśnił dokładnie co sądzi o Twojej akcji i się pod tym podpisuje, to jest omamianie ludzi i hipokryzja.

Szczrze mówiąc to mam raczej wrażenie, że to raczej Twoja wypowiedź brzmi jak "krzyk".

Moim zdaniem od czegoś trzeba zacząć. To, że dany problem jest niezywkle powszechny wcale nie znaczy, że nie należy podejmować z nim walki lub, że w ogóle nie jest problemem.

Tyle ode mnie w tym temacie

Black
13-11-07, 13:45
Rozumiem, że należy to robić przez nakazy/zakazy/sugerowanie co jest lepsze dla obywatela ? Wybacz, ale ja osoby uważające, że wiedzą lepiej niż ja, co jest dla mnie dobre w tego typu kwestiach (oczywiście tu nie neguje władzy, prawo zawsze musi być, ale regulujące to co potrzeba.) nazywam lewakami. Tak, są to dla mnie lewackie krzyki, a osoby wykrzykująca takie hasła nazywam odpowiednio do jakości haseł. Uprzedzając pytanie: Nie nazywam tu lewakiem twórcy tematu, który jasno dał do zrozumienia, iż nie chce nic narzucać z czym mogę się zgodzić, gdyby jednak próbowałby mi wcisnąć swoją racje, iż tak ma być i koniec tak jak niektóre osoby chcące to wprowadzić, to cóż.... Jeśli ludzie chcą używać torebek papierowych proszę bardzo - tak długo jak mi nikt tego nie próbuje narzucić. To czy sklep sprzedaje reklamówki odpłatnie, czy też tak nie robi, jest tylko i wyłącznie sprawą sklepu i nie powinno być niczyją inną.

selena
13-11-07, 13:52
Zanim weszły w życie foliowe reklamówki, zakupy pakowało się w "szmaciane" torby i bawełniane siatki. Złożone niewiele miejsca zajmowały, spokojnie mieściły się w męskiej kieszeni czy damskiej torebce. Powrót do tego jest raczej niemożliwy a dla niektórych wyda się nawet śmieszny, ale po wprowadzeniu odpłatności za torby foliowe czy papierowe, sądze że wiele osób wróciłoby do siatek i "szmacianek".

Black
13-11-07, 14:04
Myślę, że trochę przesadzasz. Chociażby teraz, jeśli ktoś robi zakupy na powiedzmy tydzień, rzadko aż tak patrzy na złotówkę w tą czy w tamtą na torbę. Nawet jeśli, zazwyczaj nosi ze sobą torby, które kupił, lecz też nie zawsze oczywiście. Prawda jednak taka, że są kraje w UE, w których takie coś jest wprowadzane/wprowadzono i nie sprawdza się to najlepiej. Z tego co miałem okazje widzieć przynajmniej we Francji, ludzie musieli wszystko pakować do papierowych, które się po prostu rozpadały. Nie spotkałem się ze szmacianą torbą (szczerze, nie wiem czy to jest nawet tam znane aż tak.) lecz to był pojedyńczy przypadek, więc nie chce oceniać, chociaż nie sądzę, by dzisiejsza młodzież to znała i podeszła do tego z optymizmem. Uważam, że wprowadzenie przez sklep jednych i drugich toreb (to czy odpłatnie, czy nie, zależy od sklepu) miałoby większy sens, bo ludzie, którzy woleliby papierowe, zapewne w nich by nosili towary, prawda?

selena
13-11-07, 14:28
Przesadzam mówisz Black?
Znam takich dla których złotówka to trzy bułeczki na śniadanie a weekendowe zakupy muszą zamknąć w 15 zł na pięcioosobową rodzinę, więc z pewnością nie będa wydawać kasy na jednorazowe torby.
Czy my Polacy mamy małpować to co jest w USA czy krajach UE? U nich szmacianki by się nie przyjęły, ale u nas mogą się przyjąć a raczej można wrócić do sprawdzonych metod z dawnych lat. Wiele starszych ludzi do dziś chodzi ze szmacianymi torbami do sklepu i widzisz coś w tym złego? Dla młodych to oczywiście "obciach" z taką torbą pokazać się na zakupach.

Dodam że ja najczęściej codzienne zakupy noszę w wiklinowym koszyku a na rynek jadę ze szmaciankami i nie jestem w tym wyjątkiem, nie zawalam też sobie miejsca foliówkami, no ale ja chyba jestem troche niedzisiejsza i mieszkam na prowincji.

Black
13-11-07, 15:03
Przesadzam mówisz Black?
Znam takich dla których złotówka to trzy bułeczki na śniadanie a weekendowe zakupy muszą zamknąć w 15 zł na pięcioosobową rodzinę, więc z pewnością nie będa wydawać kasy na jednorazowe torby.

Rozumiem, że mamy jeszcze bardziej im dojeb*** ? To nie jest "chyba" metoda...


Czy my Polacy mamy małpować to co jest w USA czy krajach UE? U nich szmacianki by się nie przyjęły, ale u nas mogą się przyjąć a raczej można wrócić do sprawdzonych metod z dawnych lat. Wiele starszych ludzi do dziś chodzi ze szmacianymi torbami do sklepu i widzisz coś w tym złego? Dla młodych to oczywiście "obciach" z taką torbą pokazać się na zakupach.

Odnoszę wrażenie, że przyszłość należy do nowego pokolenia i to co dla nich jest normalne, nie musi być wcale dla nas w porządku z czym się niestety liczę. Nie widzę w tym nic złego, gdzie napisałem, że coś jest w tym złego? Uważam po prostu, że to prywatna sprawa osoby w czym nosi zakupy i argument był przeciw torbom papierowym i faktowi, że młodzi niezbyt chętnie będą nosić w torbach szmacianych, w których sam nosiłem kiedyś zakupy. Nic nie napisałem złego o torbach szmacianych, choć osobiście mogę tu spytać - tylko po co? To trochę krok w tył, chociażby ze względu na wygodę noszenia. Prawda taka, ze gdyby foliowe torebki były naprawdę problemem, to coś by się z tym zrobiło, chociażby ludzie, dziś bezrobotni mogliby dostać prace i je zbierać. Przechadzając się po Warszawie, widzę jak to działa i jestem zadowolony (może mam szczęście, ale rzadko widzę torbę foliową na ziemi, za to często widziałem ludzi zbierających śmieci). Tu jednak niestety pojawia się też kultura ludzi. Wyrzucanie toreb jak i czegokolwiek na ziemie jest po prostu chamstwem i celowym śmieceniem. Ja również jak bodajże Stilgard odkładam torby foliowe z prostego powodu - przydają się :) Po co je wyrzucać?

Może właśnie w tej kwestii coś trzeba zrobić, zmienić mentalność? Małpowanie wszystkiego jak leci nie jest może i dobre, ale podpatrywanie DZIAŁAJĄCYCH, dobrych rozwiązań uważam za jak najbardziej pozytywną cechę.

selena
13-11-07, 16:01
Rozumiem, że mamy jeszcze bardziej im dojeb*** ? To nie jest "chyba" metoda...

Nie w tym rzecz. Na kupno toreb foliowych/papierowych nie każdego będzie stać, więc siłą rzeczy muszą wrócic do szmacianek czy siatek.

Tak, przyszłość należy do młodego pokolenia i znając mentalność młodych to kilka razy będzie obracał z zakupami w ręku jak ma pójść do sklepu ze szmacianką, bo to mu nie przystoi, gorzej bo znajomi mogą z niego szyderować. Metody naszych dziadków sprawdzały się, wiec zamiast brać przykład z krajów UE może warto sprówować i nie sądzę że będzie to krok do tylu.
Tak na marginesie to ja nie krytykuję Twojej opinii, proponuję tylko inne rozwiązania, więc nie musisz się tak egzaltować.

Black
13-11-07, 16:45
Przepraszam, że tak się wyrażam, lecz za pomocą pieniądza chcesz zmusić biedną rodzinę do czegokolwiek. Budzi to we mnie pewną odrazę, gdyż jestem człowiekiem uważającym, że są rzeczy w które nie powinno się ingerować i jedną z nich jest portfel innych obywateli :) Oczywiście szanuje Twój pogląd, lecz siłą rzeczy się z nim nie zgadzam

selena
13-11-07, 16:55
Przepraszam, że tak się wyrażam, lecz za pomocą pieniądza chcesz zmusić biedną rodzinę do czegokolwiek.

jak by nie było to biedne rodziny dostana po tyłku, bo skoro odpłatność za foliówki a dla nich to dodatkowy wydatek, to muszą wrócic do starych metod tzn do szmacianek, więc i tak będą do czegoś zmuszeni: albo do kupna reklamówek, albo powrót do szmacianek.

Black
13-11-07, 17:55
Chyba, że sklep rozdaje darmowe torby :) O tym przecież pisze, a szmacianki też nie każdy w domu ma. Może od razu wyjaśnię swój pogląd, żeby nie było niedomówień i wszystko byłoby jasne. Przekładam ponad wiele rzeczy całkowity brak ingerencji w handel przez państwo (chyba, że to zagraża interesom państwa) oraz tak samo przekładam wolność ludzką oraz portfela. Stąd mój pogląd, iż nie powinno się finansowo zmuszać (chyba, że sklep to wprowadzi, ale nie powinno być nakazu odgórnego) do czegokolwiek. Biedna kobieta powiedzmy wróci z pracy, przypomni sobie, że ma zrobić zakupy, ale 15 zł na zakupy na weekend itd. i bah, ktoś mądry pomyślał, że wie lepiej czego człowiek potrzebuje i nakazał supermarketom sprzedawać torby za powiedzmy 2 zł. Właśnie przeciw temu jestem, narzucaniu czegokolwiek, komukolwiek. Nawet finansowo nakazem. Uważasz, że taką panią obchodzi to? Ją obchodzi fakt, iż musi dodatkowe złotówki wydać na siatkę, bo przecież w ręku nosić nie będzie...

Jurgi
13-11-07, 18:56
osoby uważające, że wiedzą lepiej niż ja, co jest dla mnie dobre [...] nazywam lewakami
Łał, czyli papież to lewak. Co więcej - największe lawaki to prawica! Zaj..., że ja na to do tej pory nie wpadłem! :mrgreen:

selena
13-11-07, 18:57
Black


Chyba, że sklep rozdaje darmowe torby O tym przecież pisze, a szmacianki też nie każdy w domu ma.

Uważasz, że taką panią obchodzi to? Ją obchodzi fakt, iż musi dodatkowe złotówki wydać na siatkę, bo przecież w ręku nosić nie będzie


Darmowe torby, jestem jak najbardziej na tak.

Kupno szmacianki to żaden wydatek z porównaniu z kupnem foliowych codziennie czy co drugi dzień, zakładając że będą płatne.
U nas na rynku są bardzo tanie, widziałam po 3 zł, koszt dwóch reklamówek. Taka torba może służyć dwa lata a nawet dłużej, wiem bo mam taką już trzeci rok. Jest to jednarazowy wydatek, ale na długi czas.



Biedna kobieta powiedzmy wróci z pracy, przypomni sobie, że ma zrobić zakupy, ale 15 zł na zakupy na weekend

Biedna kobieta nie zapomina, wie doskonale czego w domu brakuje, skłaniam sie raczej do tego że liczy pieniądze czy wystarczy jej na wszystkie niezbędne zakupy.
Mam kontakt z takimi rodzinami, gdzie każda złotówka jest zaplanowana, gdzie ma być wydana.

macol
13-11-07, 19:13
jak zwykle podpisuje si rkoma i nogami pod sowami Black'a.

Jak sklep chce pobiera opaty za reklamwki/torby to nikt nie moe im tego zabroni, ale te nikt nie moe im tego nakaza!

Black
13-11-07, 19:33
Łał, czyli papież to lewak. Co więcej - największe lawaki to prawica! Zaj..., że ja na to do tej pory nie wpadłem!

Cóż, mówię tu o poglądach gospodarczych, a jeśli dla Ciebie Polska "Prawica", bo za pewnie o tej mówisz jest prawicą, to proponuje poczytać czym jest owa tajemnicza prawica, bo to co się dzieje w Polsce - Prawicy w ogóle nie przypomina.

Ciekawe czemu tak ludzi wyrażenie lewak zdenerwowało, skoro można odnieść wrażenie, szczególnie czytając gazety jak i oglądając telewizje, iż jest to ogólnie przyjęte słowo ;)


Kupno szmacianki to żaden wydatek z porównaniu z kupnem foliowych codziennie czy co drugi dzień, zakładając że będą płatne.
U nas na rynku są bardzo tanie, widziałam po 3 zł, koszt dwóch reklamówek. Taka torba może służyć dwa lata a nawet dłużej, wiem bo mam taką już trzeci rok. Jest to jednarazowy wydatek, ale na długi czas.

No oczywiście, w tym wypadku gdyby było płatne, czego nie zakazuje żadnemu supermarketowi, to byłby dobry pomysł by oszczędzić. Przeciw narzucaniu czegokolwiek jestem całkowicie przeciwny o czym piszę od paru dobrych postów :)


Biedna kobieta nie zapomina, wie doskonale czego w domu brakuje, skłaniam sie raczej do tego że liczy pieniądze czy wystarczy jej na wszystkie niezbędne zakupy.
Mam kontakt z takimi rodzinami, gdzie każda złotówka jest zaplanowana, gdzie ma być wydana. Ja też mam, ba nawet z ciekawości spytałem się co o tym myślą. Cóż, odpowiedź nie była zbyt miła, więc nie będę jej cytował z szacunku dla języka polskiego. Także nie "uszczęśliwiajmy" ludzi na siłę, ok? ;)

selena
13-11-07, 19:59
Take nie "uszczliwiajmy" ludzi na si, ok? ;)


Jasne e ok ... wrcilimy do punktu wyjscia, nadal moemy bezkarnie zamieca rodowisko torbami i workami foliowymi i przyczynia sie do efektu cieplarnianego.


Dopisek

jak zwykle podpisuje si rkoma i nogami pod sowami Black'a.

po co tyle zachodu, wystarczyo wystuka na klawiaturze e popierasz Black.

Black
13-11-07, 20:06
A możesz wyjaśnić mi, jak torebki foliowe wpływają na efekt cieplarniany (który "chyba" nie do końca ma coś z tym wspólnego ;) ) ?
No i z samego efektu nie róbmy histerii, bo to dużo przesadzona sprawa.
Przy okazji, choć może nie do końca obiektywny polecam ten filmik http://video.google.pl/videoplay?docid=-31944410825346433&q=Great+Global+Warming+Swindle+site%3Avideo.google .com&total=21&start=0&num=10&so=0&type=search&plindex=2 bo pokazuje jak to eko-terroryści wykorzystują problem.

Jeśli zaś chodzi o torebki, zamiast zakazów, nakazów, może po prostu gmina/miasto powinno to sprzątać jak to zazwyczaj bywa? Samo w sobie to rozwiąże problem... Nie wiem, nie widzę nigdzie walających się śmieci, więc niezbyt wiem, skąd takie ożywienie w tej kwestii.

selena
13-11-07, 20:11
To co miałam do powiedzenia, napisałam i to wszystko z mojej strony w tym temacie.

http://www.ekologia-info.pl/index.php?lang=1&menu=4&menu_select=85&podmenu_select=268&nreko=602

Black
13-11-07, 20:26
Jak i ja, dziękuje ;)

Co do strony, ciężko to uznać za obiektywne źródło informacji, szczególnie po poznaniu życiorysu autora, lecz dobrze znać poglądy "drugiej strony" :)

Jurgi
13-11-07, 21:36
Cóż, mówię tu o poglądach gospodarczychJa też. Między innymi, oczywiście. Nadal mi pasuje.

warzywko
13-11-07, 21:37
I znów dyskusja została obrócona w "przepychankę" poglądów. Głównym problemem w Polsce (ale i nie tylko) jest brak odpowiedniej wiedzy, czyli brak edukacji ekologicznej, która już w kulturze jakoś się zakorzeniła. Z drugiej strony to lenistwo przypisane człowiekowi i to, że wszystko nam się należy, że "co mnie obchodzą przyszłe pokolenia" jak ja wtedy nie będę żył. Takie nastawienie nic nie zmieni... odnośnie eko-terrorystów i innych badań to przy odpowiedniej kwocie zawsze znajdzie się któś, kto podważy fakt.
Polsce potrzebna jest "moda na ekologię". W sumie to może nawet nie ekologię, ale dbanie o swoje środowisko, swoje otoczenie.
I pamiętajmy, że nie tylko reklamówki zanieczyszczają środowisko, choć one np. w porównaniu z rtęcią czy innymi truciznami zdają się mały problemem. :)

Black
13-11-07, 22:38
Rozsądny głos, tak kampania informacyjna nie jest zła. Nikomu nic nie narzuca, a pozwala także uświadomić niektóre rzeczy oraz zachęcić do działania. Uważam to za sensowne posunięcie, nieszkodliwe, a mogące wprowadzić pozytywne skutki i właśnie tym sposobem powinno się coś próbować zmienić.

Wilk
14-11-07, 14:08
Tak wiec oddaj komputer i komórkę do utylizacji i nie kupuj następnych jak chcesz coś dla ekologi zrobić, a jak nie to ludziom nie zawracaj d... torebkami

Uwielbiam fanatykow, ktorzy wogole nad problemem sie nie zastanowia, a wypowiedzi opieraja na przekonaniu, ze wybor jest miedzy "wszystkim dla siebie", a "niczym"... Dokladnie z takich ludzi wywodza sie osobniki, ktore widzac jakakolwiek akcje spoleczna jedyne co robia to pytaja "a dlaczego nie zajmiesz sie (tu nazwa dowolnego innego problemu; przy czym jesli zobaczy taki ow inny problem, to zapyta o jeszcze inny)".

Nie mozna wrocic do jaskin, ale o ekologie dbac trzeba. Jak kazdy zrobi tylko troche (np. unikajac foliowych toreb), to sumaryczny efekt bedzie naprawde ogromny.

warzywko
16-11-07, 22:27
Ignorancja jest wrogiem współpracy a także środowiska. Ciężko coś zrobić, jak każdy ogląda się na sąsiada i ma podejście cóż to da skoro Waldek z naprzeciwka nic z tym nie robi? Nie lubię takiej postawy... Trzeba próbować wpływać na zachowanie innych.

Fanatycy nie są mile widziani, zarówno z jednej strony jak i drugiej pro- środowiskowej.

Należy uświadamiać, w szczególności ingnorantów o szkodliwości, o skutkach. Mnie ostatnio udało się przekonać moich współlokatorów do segreacji śmieci i nie wyrzucania przedmiotów niebezpiecnzych. A co najważniejsze, kończymy ze składowiskiem graci.

caruso
22-11-07, 20:40
Leży taka jedna zaczepiona o leżącą gałąź u mnie na trawniku. Jakoś nie widzę pustyni. Na czym opierasz swe dane?
Na obserwacji. A w Twoją obserwację chyba jakiś błąd się wkradł. Chyba, że w innych strefach klimatycznych mieszkamy. U mnie ogólnie teraz nic nie rośnie - za zimno jest;) A jeśli chodzi o wpływ "torebek" na środowisko to spójrzmy na to z innej strony. Te torebki są gdzieś produkowane. Efektem ubocznym produkcji jest ogromna ilość gazów wydzielanych do atmosfery przez fabryki. Ograniczenie popytu na torebki będzie wiązało się z ograniczeniem produkcji a to z kolei zmniejszy emisję gazów.


Nie jestem przeciwnikiem toreb papierowych, ale nie zmuszajmy by było jak w Łodzi, że tylko one. Nie raz, nie dwa widziałem jak pękały takie torby rozsypując zawartość wokoło. Mi samemu się to zresztą zdarzyło, kiedy nawet torba nie była specjalnie ciężka.
Ale nikt nie powiedział, że w Łodzi będą TYLKO papierowe torebki. Będą i plastikowe, nawet te cienkie. Z tym, że będą płatne. Zakaz dotyczy "rozdawania" a nie "sprzedawania".


Jednak bardzo dobrym rozwiązaniem będzie pobieranie opłat za torby. Nie chodzi tu wcale o zbieranie pieniędzy na utylizację śmieci. Chodzi o efekt psychologiczny, bo jak człowiek będzie musiał za coś zapłacić, to może wzbudzi to w nim jakąś małą refleksję, a może okaże się sknerą i będzie nosił swoją torbę?
Powiedzcie szczerze: czy nigdy nie spotkaliście się z przypadkiem, że ktoś w supermarkecie mógł spokojnie zapakować się w jedną torbę a torebek wziął dużo dużo więcej? Ja spotykam się z tym nagminnie. Zakaz "rozdawania" torebek z pewnością ograniczy takie zachowania. Jeśli ludzie będą musieli za coś zapłacić to będą brali tyle ile faktycznie będzie im potrzebne.


Opłaty powinny być pobierane od każdej torby: niech będą trochę większe za "plastiki", trochę mniejsze za papierowe. Bo prawdą jest, jak ktoś wcześniej wspomniał, że torby papierowe skądś muszą się wziąć - z lasu! Nawet jeśli w międzyczasie były makulaturą.
Zgadzam się z tym całkowicie.


To czy sklep sprzedaje reklamówki odpłatnie, czy też tak nie robi, jest tylko i wyłącznie sprawą sklepu i nie powinno być niczyją inną.
Jeśli nie będzie odgórnego zakazu to nic się nie zmieni. Przynajmniej przy tym nastawieniu społeczeństwa.
Rozważmy taką sytuację: mamy dwa duże spożywczaki obok siebie. W jednym za torbę płacić trzeba w drugim torebki są za darmo. Gdzie pójdzie klient? Prawdopodobnie do tego, gdzie dają coś za darmo. Żeby nie tracić klienta sklep pierwszy zrezygnuje z odpłatnych torebek... prawo rynku i już.

warzywko
24-11-07, 15:30
Nie sądzę aby reklamówka przeważyła aż tak w wyborze sklepu, raczej ceny samych produktów. W przypadku odpłatnych zapewne zdecydowaliby się na zakup jednej i chodzenie z nią wiele razy, bądź noszenie swoich. :)

Z życia: zauważyłam promowanie torebek przyjaznych środowisku przez jedną z sieci hipermarketów. Ale jakoś zainteresowania nie widzę... każdy łapie podręczną zrywkę.

RomanPiroman
25-11-07, 14:35
Uwielbiam fanatykow, ktorzy wogole nad problemem sie nie zastanowia, a wypowiedzi opieraja na przekonaniu, ze wybor jest miedzy "wszystkim dla siebie", a "niczym"

nie jestem fanatykiem studjujac spotkalem sie z przedmiotami ochrona przyrody, ochrona srodowiska, zarzadzanie ochrona srodowiska oraz sozologia przeczytalem w zwiazku z tym kilka ksiazek wyciagnolem wnioski i wyrobilem sobie wlasne zdanie


Dokladnie z takich ludzi wywodza sie osobniki, ktore widzac jakakolwiek akcje spoleczna jedyne co robia to pytaja "a dlaczego nie zajmiesz sie (tu nazwa dowolnego innego problemu; przy czym jesli zobaczy taki ow inny problem, to zapyta o jeszcze inny)".

jakakolwiek akcja powinna miec jakis osiagalny i w miare rozsadny cel ktory uzasadnia wykorzystanie jaks srodkow. W tym przypadku wedlug mojej oceny z ktora mona sie zgodzic lub nie tak nie jest.
Akcje nie maja byc jak niejaka panna "Frytka" Frykowska ktora jest znana z tego ze jest znana.
Tego typu bezsesowne akcje maja jeszcze jeden najgrozniejszy wg mne wplyw na ekologie kowalski albo nowak ktory nie maja o ekologi pojecia ciesza sie ze sa ekologiczni bo w telewizji mowili ze torebki sa bee i ich nie urzywaja ale jak wymienia w aucie olej pod blokiem to do studzienki kanalizacyjnej wyleje.
Dzialac nalerzy efektywnie a nie efektownie i nie nalerzy wierzyc bezkrytycznie we wszystko co pisza w gazetach i mowia w telewizji.
Samemu nalerzy byc swiadomym problemow ekologicznych a nie promowac jakies tam akcje spoleczne, bo co z tego ze ze ktos ze zklepu wyjdzie bez worka foliowego jak wyjdzie z woda mineralna w butelce pet ktora dla srodowiska stanowi takie samo zagrozenie jak worek foliowy, albo z ketchupem w plastiku. Swiat nalerzy chronic glowa a nie akcjami.





Nie mozna wrocic do jaskin, ale o ekologie dbac trzeba. Jak kazdy zrobi tylko troche (np. unikajac foliowych toreb), to sumaryczny efekt bedzie naprawde ogromny.

No wlasnie nie mozna wrocic do jaskin i o to mi chodzilo gdy pisalem o zaniesieniu komutera do utylizacji. Postepu nie mozna cofnac. A jak kazdy zrobi troche to efekt bedzie zaden nawet jesli bedzie go mozna opisac wielkimi i robiacymi wrazenie liczbami bedzie relatywnie niewielki.Wyobrazcie sobie taki szescian metr x metr x metr polietylenu i sprubujcie sobiewyobrazic ile z tego mozna zrobic jednorazowek i o to mi mniejwiecej chodzi ktos wpadl na jakis nie do konca przemyslany pomysl i prubuje do tego przekonac reszte, O wielewiecej miejsca mozna by na wysypiskach zaoszczedzic wyrzucajac niezakrecone butelki do smieci (z moich pobierznych wyliczen wynika ze jedna wyrzucona i zakrecona butelka pet zajmuje mniejwiecej tyle miejsca co 1000 reklamowek), dodatkowo utrudniajac proces ubijania smieci na wysypisku bo cachowuje sie jak sprezyna.

Kazdy z nas w kazdej chwili wywiera w jakis negatywny wplyw na srodowisko i jak kazdy zrobi tylko troche to nie bedzie z tego nic.
Potrzebne sa pewne rozwiazania ktore nie tylko beda ekologie promowac ale i premiowac. Takie akcje nic nie daja trzeba ludzia uswiadamiac jaki wplyw wywoluja na srodowisko co bylo celem postu o szkodliwosci komutera dla srodowiska a nie namawiac ludzi do jakis akcji.
Pozatym powtarzam wplyw worka foliowego na srodowisko jest praktycznie pomijalny
Dziwnym trafem ludzie sa ekologiczni tam gdzie jest im to conajwyzej obojetne i tego sie nie zmieni dlatego nalerzy robic tak zeby wplyw postepowania proekologicznego na ich zycie niwelowac lub gdzie to niemozliwe dawac wzamian korzysci gdziendziej a nie promowac jakie tam akcje ktore zaoszczedza kilka workow. Nalerzy tez zasanowic sie nad konsekwencjami swojego postepowania workow foliowych lub ich substytutu sie nie wyeliminuje bo cos jest potrzebne. Jak nie beda to worki foliowe to bedzie to papier no ale taki papier nie bedzie potem utylizowany tylko wyrzucany wiec mamy pewien niedobor papieru ktory trzeba jakos pokryc czyli wyprodukowac papier z drzew. Jesli natomiast ktos bedzie urzywac workow bawelnianych to maja one na szczescie dosc dlugi czas zycia jednak przynajmniej kilka razy beda prane a to sa kolejne detergenty wylane do kanalizacji ktore juz srodowisku obojetne nie sa bo w sposob czynny wywoluja jakis wplyw na flore i faune.
Ekologia jest bardziej skomplikowana niz sie ludzia na ogol wydaje

blues
25-11-07, 23:14
Jasne. Łatwo powiedzieć jest: ta akcja nic nie da ważniejsze są gazy. Bo może to i prawda: jednorazówki to kropla w morzu ale: jeśli każdą taką kroplę "olać" to powstaje kolejne morze.
Nie twierdzę że walka by emisja gazów do atmosfery była jak najmniejsza jest nieistotna. Twierdzę natomiast że wojny wygrywa sie małymi krokami. Tu torebki tam segregacja śmieci jeszcze gdzieś indziej oszczędzanie wody.
Bez fanatyzmu i bez krzyczenia ze małe akcje są bez sensu. Bez małych nie będzie tych większych.

RomanPiroman
26-11-07, 09:41
ludzie to nie male ekologiczne samochodziki
to ludzie ktorzy maja ekologie w d...
i jak juz uda sie takiego namowic na jakas akcje to niech ona ma przynajmniej ses jakikolwiek bo szkoda zachodu.
Jak juz ktos posiwieci sie i wezmie udzial w takiej akcji to nie wezmie w nastepnej bo on juz w jednej wziol i czuje sie rozgrzeszony teraz moze caly tydzien smiecic bo w weekend znowu bedzie ekologiczny.
A tak jak podalem wczesniej wyobrazcie sobie ile mozna zrobic z metra szesciennego polipropylenu reklamowek... miliony!!! a jest to substancja absolutnie obojetna dla srodowiska ktora wyrzucona na wysypisko zajmie wlasnie troszke ponad ten metr szescienny. to tyle ile smieci produkeuje srednia rodzina w przeciagu 2 tygodni. O wiele lepszy efekt ze wzgledu na magazynynowanie smieci na wysypisku dalo by gdyby kazdy z was zamias t zachwycac sie nad kropelkami w morzu co jest wg mnie mysleniem utopijnym zgniotl raz w tygodniu puszke po piwie albo oddal do skupu butelke po piwie zamiast wyrzucac, gwarantuje wam ze ta puszka niezgnieciona zajmie na wysypisku znacznie mniej miejsca niz wasza miesieczna produkcja reklamowek

osiaq
26-11-07, 11:21
Roman dobrze gada, nie rozpatrywałem torebek od tej strony, zwłaszcza w kontekście hektolitrów detergentów wylewanych do kanalizacji. No ale ile tak naprawdę uzyskuje sie torebek z m3? Masz jakieś szczegółowsze dane? Google nie wchodzą w grę, za duzo rodzajów torebek, materiałów, odpadów itd. Podejrzewam, że gdzies ktoś to juz policzył? Nie mam zamiaru powtarzać czyjejś pracy magisterskiej :D

warzywko
26-11-07, 21:38
Jasne. Łatwo powiedzieć jest: ta akcja nic nie da ważniejsze są gazy. (...)
Twierdzę natomiast że wojny wygrywa sie małymi krokami. Tu torebki tam segregacja śmieci jeszcze gdzieś indziej oszczędzanie wody.
Bez fanatyzmu i bez krzyczenia ze małe akcje są bez sensu. Bez małych nie będzie tych większych.

Słusznie, słusznie... szkoda tylko, że większość osób te małe akcje ma w... tyle.

Elano
02-12-07, 18:52
Ostatnio widziałem w tv (bodajże na Planete, ale nie jestem pewien) program o poszukiwaniu biodegradowalnych polimerów - czyli takich które by nie zalegały na wysypiskach, tylko się rozkładały. Badania nad nimi są już nawet nieźle posunięte do przodu - problemem jest ciągle cena, są jednak dużo droższe niż te otrzymywane z ropy naftowej - trzeba je wydzielać z jakichś glonów czy grzybów, albo modyfikować chemicznie te istniejące, żeby mikroorganizmy mogły je zjadać...Ale wierzę w inwencję ludzkości, w końcu i ten problem uda się rozwiązać...

warzywko
03-12-07, 22:58
Inwencje oraz potencjał jest w ludziach. Większość takich przedsięwzięć jest bardzo kosztowna. Wierzę jednak, że i na takie badania i produkcje znajdą się inwestorzy. :)
Teraz produkując - stwarzając coś nowego, bardziej nowoczesnego powinno się od razu zadbać o jego utylizację. Tak aby później nie obudzić się z problemem, który zaczyna nas przerastać.

deacon
20-03-08, 08:06
wolę wydać 3 zł na szmaciana reklamówkę i być dumna z tego, że żyję w zgodzie ze środowiskiem.

mandy
03-05-08, 21:33
Szmacianki są najlepsze. Ostatecznie biore na zakupy te foliówki, które już mam- takie duże i bardziej trwałe, wtedy mogą posłuzyc jeszcze kilka dobrych tygodni.
Zaskoczyło mnie tylko to,że tyle się mówi o róznych akcjach, tyle osób nosi ekologiczne torby, a moja znajoma widząc mnie w sklepie z własną torbą nie mogła uwierzyć,że cos takiego robię. Młoda osoba(23 lata) powinna się już troszkę orientować co się dzieje dokoła...

osiaq
04-05-08, 04:06
A pierzecie te szmacianki w proszku? Ekolodzy są wzruszeni.

Wyrzucając 20 butelek po Coli wywalicie więcej plastiku do środowiska, niż zuzyjecie torebek przez całe życie.
Ja też nie mogę uwierzyć w to czytam, mimo że 23 lata mam dawno za sobą :|
Rozumiem papierowe opakowania. Ale zamiana torebek na szmacianki? Żeby do domu donieść miks masła, olejów,truskawek,jajek i serka? W czasie kiedy te plastikowe torebki przetyka się polimerami skrobii, które rozpuszczą się w warunkach atmosferycznych po pół roku?
Ośmielę się dodać, że w warunkach beztlenowych (a takie panują na wysypiskach) skrobia również szybko się rozpuści. Szmacianka - niekoniecznie.

Amerykę przeganiamy :/

xplus
16-09-12, 08:04
Sa w produkcji torebki z biodegradowalnych tworzyw i może w ta strone iść?

Piotrek
16-09-12, 09:27
Sa w produkcji torebki z biodegradowalnych tworzyw i może w ta strone iść?

Torebki z biodegradowalnych tworzyw to nowa moda, która jest średnio ekologiczna. Torebka składa się w dużej części z plastiku i bodajże skrobi. Kiedy skrobia ulega rozpadowi, z reklamówki zostaje proszek z tworzywa sztucznego, które i tak będzie się rozkładało przez wiele, wiele, wiele lat. Zwykłą folię można pozbierać, poddać recyclingowi, a proszek zostanie proszkiem... rozkładający się porzucony w wodzie będzie zatruwał ryby, zatykał im skrzela, itd.

Według mnie rozwiązaniem problemu z foliowymi torebkami jest:

1. Nie brać ich ze sklepu gdy dają
2. Gdy dają i bierze się bo nie ma jak zabrać zakupów - używać je ponownie, np. do gromadzenia w domu śmieci, które trafią do odpowiedniego pojemnika
3. Zawsze pamiętać by przed wyjściem na zakupy brać torby materiałowe albo już używane foliowe.

Polecam torbę eko z tesco. Jest wykonana nie ze szmaty a z lnu. Kosztuje chyba 5 zł i można ją wymienić za darmo na nowo gdy się zniszczy.

konstancja90kmb
17-09-12, 00:35
Torebki plastikowe były, są i będą problemem. Czy używać? Czy powinny być odpłatne? Czy jedyną słuszną drogą jest powrót do torebek papierowych i np. lnianych. Cywilizacja przyzwyczaiła nas do lenistwa. Idziemy do sklepu, wymagamy by było spakowane i już! Może fatktycznie wprowadzenie reklamówek odpłatnych byłoby jakimś wyjściem.
Jednak nie zgodzą się z ignorowaniem problemu z tzw. ciężkimi śmieciami jak np. wspomniane baterie, czy stare telewizory, monitory etc. Faktycznie w porównaniu do ilości walających się reklamówek, problem wydaje się mały. W rzeczywistości jednak takim nie jest. Ilu z Was wie co należy robić właśnie z takimi bateriami, czy monitorami? Ilu z Was, zastanawiało się co się z nimi dalej dzieje?

Zgodze się , że to odwieczny problem i dla większości społęczenstaw niezauwazalny

xplus
17-09-12, 07:29
Moze i Pan ma racje Panie Piotrze? używajmy toreb wielokrotnego użytku. Lub papierowych jak w USA, ale podnoszenie świadomości w pierwszej kolejności

Witka
12-10-12, 18:46
Odkąd do Wyborczej dorzucili takie gratisowe siaty materiałowe, to się z nią nie rozstaję.
Żadnych foliówek. a Kosz na śmieci zamiast workiem wykładam... przeczytaną wyborczą (Sory) :)

xplus
13-10-12, 09:23
I to jest właściwe podejście ekologiczne

Witka
13-10-12, 09:28
no ja myślę:)

ZielonyLas
13-12-12, 12:43
Już parę lat temu kupiłam sobie materiałową siatkę i po dziś dzień się z nią nie rozstaję :) Niestety już się trochę przeciera, więc za jakiś czas będę musiała kupić nową :p

Janek86
18-12-12, 11:38
Szczerze mówiąc, siatki materiałowe lub torby papierowe są po prostu bardziej estetyczne. ;)

norton
21-12-12, 04:59
To prawda, też podobnych używam, ale my tutaj o ekologii,a w niektórych miastach nie uświadczy się koszów na śmieci. Czasami ulice są długie i stoi jeden lub dwa przepełnione kosze,a w koło nich śmietnisko. Przykład musi iść z góry, jeśli same władze nie będą o to dbały, przeciętny obywatel nic sam nie zrobi.

Bangladesh
23-03-13, 08:51
ja praktykuje uzywanie materiałowej torby eko, która dostałem wraz z gadżetami na targach robotyki :D robię firmie darmową reklamę, ale za to jestem ekologiczny :D

alicjamaj
25-03-13, 08:22
Dzięki materiałowej torbie można też wyglądać modnie, co szczególnie powinno zainteresować panie:) Sama takiej używam, jest bardzo ładna, kolorowa, a że dodatkowo przyczyniam się do ochrony środowiska, to już tylko dodatkowa satysfakcja.

dzuma
04-04-13, 12:06
a co z papierowymi mam nadzieje, że sa robione z makulatury wtórnie

Raquel
04-04-13, 12:55
Ja zawsze biore ze sobą torby z materiału - taka mała składaną mam zawsze przy sobie, bo przecie niemal codzienni wracając z pracy trzeba zrobić jakieś małe zakupy.

japaman
08-04-13, 07:00
Mój greenbag towarzyszy mi w zakupach od X czasu i cały czas trzyma się dobrze, poza tym nie lubię płacić 60 gr za każdym razem kiedy jestem w sklepie za reklamówkę

kris11
12-10-13, 16:05
Obecnie chyba we wszystkich sklepach za foliowa torbe trzeba zaplacic, nie sa juz co prawda dodawane za darmo jak kiedys, ale umowmy sie, cena 0,07 gr nie odstrasza wiekszosci kilientow przed dolozeniem takiej torby do reszty zakupow. Inna rzecz to to, ze czesto na dziale owocow i warzyw sa takie "jednorazowki" do ktorych mozna wlozyc zakupy. Ja czasem z nich korzystam, ale staram sie je wykorzystywac naprawde wielokrotnie. Co do toreb na zakupy to polecam wozic ze soba zawsze w samochodzie torbe materialowa, super sie sprawdza i zdecydowanie jest eko!

katastrofa
29-10-13, 01:05
Wszystko zależy od nas. zawsze w sklepie możemy wybrać torbę papierową. Ja zwasze taie wybieram, no chyba że nie ma takich.

katastrofa
29-10-13, 01:08
Zawsze możemy wybrać torbę papierową. Wiekszośc sklepów ma takie. Ja zawsze tak wybieram a torby te sa bardzo wygodne i mocne.

xplus
29-10-13, 07:25
Popieram takie myslenie

kredytymieszkaniowe
01-07-14, 12:09
taka akcja to nie tylko w Łodzi a w całym kraju. Ludzie już coraz rzadziej kupują takie reklamówki (na szczęście).

OchotaNotariusz
17-07-14, 10:35
racja, coraz mniej osób płaci za jednorazówki a korzysta np z lnianych siatek :)

Lorentz
26-11-14, 11:29
Wiecie co ja mam wrażenie, że my na tym świecie to na niektóre rzeczy świrujemy. Za 10-20 lat, ludzie wymyślą sposób, żeby spalać wszystkie rodzaje śmieci bez żadnego skarzenie środowiska, więc takie gadanie, że te śmieci rozkładają się 500 lat jest też takim bezsensownym pieprzeniem.