PDA

Zobacz pełną wersję : Kobieta za kierownicą



selena
10-11-07, 11:25
Fama niesie że kobieta jest nieudolnym i ciągle popełniającym błędy kierowcą, inni posuwają się dalej, bo twierdzą że kobieta jest zawalidrogą i utrudnieniem dla innych użytkowników drogi.

Czy według Was płeć ma jakikolwiek wpływ na predyspozycje bycia dobrym kierowcą?

doderic
10-11-07, 12:11
Czy według Was płeć ma jakikolwiek wpływ na predyspozycje bycia dobrym kierowcą?

Nasuwa mi się od razu pytanie: kto to jest dobry kierowca? Taki, co pędzi po wąskiej drodze pełnej dziur i zakrętów 150 km/h i ma tyle szczęścia, że nie powoduje żadnego wypadku? Czy taki, który zna ograniczenia swoje i swojej maszyny, i wie, że musi zwolnić - nawet jeśli oznacza to bycie zawalidrogą?

Myślę, że kobiety są z natury bardziej ostrożne, więc po prostu ostrożniej jeżdżą. Z drugiej strony na pewno jest więcej Panów niż Pań, którzy się pasjonują motoryzacją i po prostu posiadają większe doświadczenie na drodze.
Tak więc płeć na pewno ma związek z predyspozycjami, jednak na pewno nie jest to czynnik najistotniejszy, ani nie wpływając bezpośrednio na zdolności kierowania pojazdami. Już raczej związany z regułami społecznymi, które mówią, że dziewczynki mają bawić się lalkami, a nie resorówkami.

selena
10-11-07, 13:28
Nasuwa mi się od razu pytanie: kto to jest dobry kierowca?

Dobrym kierowcą jest ten, kto ma już pewien staż w kierowaniu pojazdem. Poza tym jeździ bezpiecznie przestrzegając zasad ruchu drogowego, ma kontrolę nad pojazdem a w niektórych momentach dobry refleks, koncentruje się na prowadzeniu auta itp

gajer32
12-11-07, 08:43
Dobrym kierowcą jest ten, kto ma już pewien staż w kierowaniu pojazdem. Poza tym jeździ bezpiecznie przestrzegając zasad ruchu drogowego, ma kontrolę nad pojazdem a w niektórych momentach dobry refleks, koncentruje się na prowadzeniu auta itp

Był na forum taki temat: "Dlaczego przy polskich drogach jest więcej krzyży niż drzew?"
Na pewno nie staż decyduje o tym czy jest się dobrym kierowcą!
Można jeździć 15 lat w przeświadczeniu że wszystko robi się dobrze popełniając wiele błędów i utrwalając je jako złe nawyki...
Moim zdaniem - dobry kierowca to taka osoba , która - jak to już tutaj powiedziano - zna swoje ograniczenia oraz potrafi dostosować prędkość do warunków drogowych zachowując płynność ruchu , ale także potrafi przewidzieć konsekwencje manewru , który zamierza wykonać.
To jest tak zwana wyobraźnia , której nie należy mylić z ułańską fantazją!


W imię oyca i syna
ENTER

selena
12-11-07, 10:21
gajer32
Odpowiedziałam na pytanie postawione przez doderic, tym właśnie w moim mniemaniu powinien charakteryzować się dobry kierowca.
Ty natomiast nie odpowiedziałeś na pytanie postawione w wątku a ciekawi mnie Twoja opinia.



Na pewno nie staż decyduje o tym czy jest się dobrym kierowcą!

Staż czyli doświadczenie ma duży wpływ, chociaż nie jedyny. Doświadczenia kierowcy z kilkutygodniowym stażem do kierowcy z kilkuletnim stażem dzieli bardzo wiele.
Np Otylii Jędrzejczak postawiono zarzut, że z powodu braku doświadczenia spowodowała wypadek.


Można jeździć 15 lat w przeświadczeniu że wszystko robi się dobrze popełniając wiele błędów i utrwalając je jako złe nawyki

Tak, tak, tak i jeżdziłby w tym przeświadczeniu że jest dobrym kierowcą przez 15 lat bez wypadku czy chociażby stłuczki?

gajer32
12-11-07, 23:28
Jak wiadomo wielu "drogowych wariatów" jeździ długo i bez kolizji co nie znaczy , że są dobrzy! Oprócz nich z dróg korzystają i inni kierowcy , których spokojny temperament , rozwaga refleks i wyobraźnia (a także świadomość , że są współodpowiedzialni za zdrowie i życie innych użytkowników) - kuriozalnie tymże wariatom ratuje nieraz życie - ustępując nawet mając pierwszeństwo...

selena
13-11-07, 07:55
spokojny temperament , rozwaga refleks i wyobraźnia[/B] (a także świadomość , że są współodpowiedzialni za zdrowie i życie innych użytkowników)


ale tego się nie kupuje na stacji benzynowej jak paliwa, nie nauczą na kursie, wymienione cechy nabywasz poprzez staż/doświadcenie jako kierowca.

jeleszcz
13-11-07, 09:44
Kobieta za kierownicą lub kobieta jako czwarta przy brydżu - to tragiczny twój los bracie.W krytycznej chwili potrafi krzyknąć ,że własnie widziała fantastyczną kieckę w saloniku jakimś.

MarcinM
13-11-07, 11:02
Kobieta za kierownicą lub kobieta jako czwarta przy brydżu - to tragiczny twój los bracie.

Po pierwsze - kobiety statystycznie rzadziej powodują wypadki, a więc są lepszymi kierowcami.

Po drugie - osobiście znam dwie kobiety, które grają w brydża bardzo dobrze. Mam też dobre doświadczenia z grania z nimi w parze.

selena
13-11-07, 13:38
W brydża nie gram, wiec się nie wypowiadam, ale kobieta za kierownicą w/g mnie jest lepszym kierowcą jak facet. Fakt że męzczyzna lepiej zna się na samochodzie jak kobieta, ale od małego z samochodem miał do czynienia. Auto dla niektórych facetów to ich wizytówka.
O statystykach wypadków wspomniał już Marcin, ja tylko dodam że kobiety rzadziej siadają za kółko pijane, obca jest im "ułańska fantazja" i bardziej koncentrują sie na prowadzeniu pojazdu niż zerkaniu na witryny sklepowe czy oglądaniu się na dlugonogie blondynki. (nie biorę pod uwagę wyjatków)
Kobieta widząc samochód łamiący przpisy drogowe nigdy nie powie, że to musi być facet za kierownicą a ponom często sie zdarza "co za debil za kierownicą, to musi być baba".

beatkasz
13-11-07, 19:53
Ja też w brydża nie gram i nie znam nawet zasad tej gry więc nie odniosę się do tego bo nie wiem o co chodzi ;)

ogólnie ja jestem kierowca dwa lata i mimo tego nie jestm jakoś bardzo doświadczonym kierowcą i nie wiem czy poczuje to po następnym roku dwóch pięciu czy trzydziestu, tego sie nigdy nie wie...

jak ktoś wyżej się wypowiedział dobry kierowca to taki który uważa na drodzę, zna swoje ograniczenia, zna możliwości swojego auta, zna przepisy i wie kiedy je trzeba stosować, a kiedy można je złamać...
"spokojny temperament , rozwaga refleks i wyobraźnia" tak zgodzę się z to bardzo dobre cechy, jeszcze oprócz tego napewno świadomość tego że inni są na drodze oraz jak to mówią mieć "oczy wkoło głowy"...

kobiety powodują mniej wypadków, to fakt, ale dziwie się, że jeszcze jakiś facet nie zarzucił, że kobiet jest mniej na drodze? to też fakt kobiet mniej jeździ, ale i tak przeliczając ilość wypadków wypadających na jedną kobietę, i ilość wypadków wypadających na jednego mężczyznę to oczywiście tego drugiego jest więcej...

kobieta rzadziej jest zatrzymywana za przekraczanie prędkości, bo jeśli nawet to robi to zrobi to jakoś z umiarem, lub wiedząc, że nie naraża innych uczestników drogi na niebezpieczeństwo lub też swoich najbliższych, ja jadąc właśnie o tym myślę...

co do alkoholu to tez fakt, kurczę ja nie rozumiem facetów którzy siadają za kierownicę po alkoholu nie ten refleks, nie te oczy i wogóle wszyscy wiedzą o co chodzi...i narażasz nie tylko siebie ale i innych...

no właśnie co do tego łamania przepisów kobiety łamią je to fakt, ale ja jestem zdania że faceci łamią je częściej, jestem uczestnikiem na drodzę nie pierszy a kierowca więc widzę co się dzieje i jak ludzie jeżdzą...

reasumując, nie mogę i nie chce powiedzieć, że kobieta/mężczyzna jest dobrym kierowcą, nie ma zasady, napewno nie decyduje o tym płec...:)
powiem też że nie każdy nadaje się na kierowcę...
i jeszcze co do prawa jazdy to moim zdaniem od pewnego wieku powinniśmy wprowadzić badania na refleks, bo niestety 80latek który wsiada raz na rok do auta stanowi bardzoooooooo duże zagrożenie na drogach, nawet jeśli przejeździł i te 60 lat...

jeleszcz
13-11-07, 22:22
1.Po pierwsze - kobiety statystycznie rzadziej powodują wypadki, a więc są lepszymi kierowcami.

2.Po drugie - osobiście znam dwie kobiety, które grają w brydża bardzo dobrze. Mam też dobre doświadczenia z grania z nimi w parze.

Ad 1. W kraju na 1000 wydanych praw jazdy jest 186 dla pań(Rocznik Statystyczny ,2005),nic dziwnego ,że rzadziej powodują wypadki.

Ad.2. To dziw natury! Jeśli tworzą pary partnerskie to zawsze wistujaca sie nudzi chyba ,że zacznie konwersację o ciuszkach.

A teraz mogę poszerzyć wątek zainicjowany przez selenę ale ściśle związany z "kabietą za kierownicą i przy brydżu a mianowicie;
dużo znacie kobiet matematyczek i fizyczek o światowej renomie ? Podajcie dwie! Czekam.
P.S.Tylko narazie proszę sie wstrzymać przed rzuceniem epitetem pod moim adresem:"męski szowinista".

selena
13-11-07, 22:35
dużo znacie kobiet matematyczek i fizyczek o światowej renomie ? Podajcie dwie! Czekam.


Maria Curie-Skłodowska laureatka Nagrody Nobla i daleko nie szukając jej córka Irena Joliot - Curie, również laureatka Nobla.

Tyle pamiętam ze szkoły a nie będę się wygłupiać i szukać kobiet ze "światowa renomą" w necie.

MarcinM
14-11-07, 07:06
Ad 1. W kraju na 1000 wydanych praw jazdy jest 186 dla pań(Rocznik Statystyczny ,2005),nic dziwnego ,że rzadziej powodują wypadki.

Napisałem "statystycznie rzadziej". To znaczy, że obliczono odpowiednie współczynniki korelacji na grupach o zbliżonej wielkości. NIe przytocze Ci teraz tych badań dokładnie, ale jestem pewien, że wykazano zależność statystyczną płeć-powodowanie wypadków.


wistujaca sie nudzi chyba ,że zacznie konwersację o ciuszkach.

Osobiście nigdy czegoś takiego nie widziałem. Kwestia tego z kim się gra.


Maria Curie-Skłodowska laureatka Nagrody Nobla

Curie-Skłodowska była mężczyzną :D

selena
14-11-07, 09:09
Curie-Skłodowska była mężczyzną :D


Bożesz Ty mój to skąd się u niej nagle córka wzięła? i to nawet dwie :wlosy_staja_deba:
To Kopernik był kobietą?

jeleszcz
14-11-07, 10:15
w to ,że ja jestem w związku homo i mamy córeczkę i synka??
Podpisuję się pod informacją marcinaM ,że M.C-S była mężczyzną, jak również pod informacją Seleny ,że M.K. był kobietą.

Prośba.
Policzcie wszystkie panie, które dostały Nobla z nauk ścisłych przyrodniczych i ustalcie stosunek tej liczby do liczby wszystkich laureatów ,a wyniku -przez grzeczność -nie ujawniajcie.

MarcinM
14-11-07, 10:59
Policzcie wszystkie panie, które dostały Nobla z nauk ścisłych przyrodniczych i ustalcie stosunek tej liczby do liczby wszystkich laureatów ,a wyniku -przez grzeczność -nie ujawniajcie.

Chcesz wykazać jakąś niby immanentną cechę kobiet powołując się na skomplikowany społecznie mechanizm jakim jest przyznawanie prestiżowych nagród naukowych (mówiąc ściśle - jednej konkretnej nagrody).

Po pierwsze, można dyskutować czy odkryća Skłodowskiej-Curie nie były bardziej istotne od wynalezienia np. gigantycznego magnetooporu. A co powiesz o pokojowej nagrodzie Nobla? Czy można równać osiągnięcia Wałęsy z osiągnięciami Matki Teresy z Kalkuty?

Moim zdaniem dyskusja zaczyna przypominać bezsensowane rozważania nad wyższością Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi.

Nie wiem Jeleszczu na kogo w życiu trafiłeś i jakie masz doświadczenia z kobietami. Chyba raczej nienajlepsze, więc życzę Ci lepszych.

Ja ciesze się z tego, ze moja ukochana nieźle gra w szachy, zwykle ogrywa mnie w warcaby miedzynarodowe, i jest świetnym partnerem do brydża. Jest też inteligentna i odpowiednio ostrożnie podchodzi do ruchu drogowego. Niejednokrotnie zaskakuje mnie swoją bystrością i sprawia mi tym dużo przyjemności. Ciesze się, że nie jest noblistką, bo dzięki temu ma czas dla mnie :D

selena
14-11-07, 12:21
w to ,że ja jestem w związku homo i mamy córeczkę i synka??
Podpisuję się pod informacją marcinaM ,że M.C-S była mężczyzną, jak również pod informacją Seleny ,że M.K. był kobietą.


Prośba.
Policzcie wszystkie panie, które dostały Nobla z nauk ścisłych przyrodniczych i ustalcie stosunek tej liczby do liczby wszystkich laureatów ,a wyniku -przez grzeczność -nie ujawniajcie.



Na jakie Forum ja wdepnęłam :wlosy_staja_deba:
Czas zbierać swoje zabawki i zmykać z tego podwórka, zanim zmienię swoja orientację.


Masz prośbę? ja też mam.
"Policzcie i ustalcie stosunek" ile mężczyzn a ile kobiet zrezygnowało z kariery naukowej by urodzić i wychować dzieci, mieć cały dom na głowie bo druga połówka życiowa pnie się po stopniach kariery, bywa że nawet kosztem rodziny. Przez (nie)grzecznność możecie nawet ujawnić.

Jurgi
14-11-07, 18:47
Czy można równać osiągnięcia Wałęsy z osiągnięciami Matki Teresy z Kalkuty?Nieszczególnie. Podejrzewam, że Wałęsa (jakkolwiek można mieć o nim różne zdanie), widząc człowieka konającego w bólu, podałby mu chociaż środek przeciwbólowy, a nie jedynie zapewniał go o miłości Chrystusa, bo do tego ograniczała się "działalność" Matki Teresy Kalkuckiej. :evil:

selena
14-11-07, 23:05
Nieszczególnie. Podejrzewam, że Wałęsa (jakkolwiek można mieć o nim różne zdanie), widząc człowieka konającego w bólu, podałby mu chociaż środek przeciwbólowy, a nie jedynie zapewniał go o miłości Chrystusa, bo do tego ograniczała się "działalność" Matki Teresy Kalkuckiej. :evil:


Nie będę bronić Matki Teresy, bo tylko mogę "wojnę" rozpetać tak jak w temacie Jan Paweł 2. Według mnie to ani Wałęsa, ani Matka Teresa na Nobla nie zasłużyli.


// Ja bym bardzo wszystkich prosił, przed napisaniem kolejnego postu w temacie, o zaznajomienie się z tematem wątku. Na życzenie posty dot. Matki Teresy mogę przenieść w inne miejsce. Macol

osiaq
15-11-07, 02:25
Kobiety też maja prawo do programowania! Dlatego kupujemy im pralki.
To może rzeczywiście podzielić ten temat? Bo w sumie kilka ciekawych wątków tu jest.

Macol, może by tak oddzielnie o MTzK, oddzielnie o prawach jazdy i oddzielnie różnicach płci?

jeleszcz
15-11-07, 06:40
Rozejrzałem się i widzę ciągle ten sam wątek tylko zakres argumentacji się nieustannie poszerza, więc może ten zakres należy przyciąć?.
Twierdzę,że kobieta z natury jest gorszym kierowcą, bo jazda wymaga nieustannie chłodnej kalkulacji i racjonalnej oceny.Kobieta -to intuicja,wyobraźnia,emocje.
Jako dowód podałem znany powszechnie fakt nikłego udziału kobiet w twórczości w dziedzinie nauk ścisłych.
Selena ten dowód próbowała obalić i wtedy pojawił się wątek tranwersytów i związków homo.Twierdzę ,że jest to ulubiony wątek niektórych forumowiczów,i niepotrzebnie ktoś się wkurza.
Nagle ktoś inny wplótł w to Matkę Teresę z Kalkuty i niejakiego Wałęsę chociaż powszechnie wiadomo że nobla z nauk ścisłych nie dostali a być może i taki bym im dał biorąc pod uwagę mądrość komitetu nagród.
Temat MTzK pozwala na rozwinięcie drugiego ulubionego wątku na forum, a mianowicie :"podła i złowieszcza rola ludzi kościoła rzymskokatolickiego."
Ja z tego zamieszania odniosłem największą korzyść: współczucie nad moim losem osobistym ,co w kraju nietolerancji i homofobii jest zjawiskiem b.rzadkim.

Wracając do nurtu głównego, to mój przyjaciel proponuje zastanowić się nad znanym historycznym faktem: w Kraju Rad najwięcej było traktorzystek a nie traktorzystów.Psychologia radziecka musiała widocznie mieć jakieś inne wyniki badań nad naturą kobiety.Dlaczego by nie o tym?

MarcinM
15-11-07, 08:22
Twierdzę,że kobieta z natury jest gorszym kierowcą, bo jazda wymaga nieustannie chłodnej kalkulacji i racjonalnej oceny.Kobieta -to intuicja,wyobraźnia,emocje.


W ramach badań przeprowadzonych dla amerykańskich sił lotniczych wykazano, że kobiety są z reguły dokładniejszymi i pewniejszymi pilotami. Mężczyźni natomiast są skuteczniejszymi... pilotami bombowców, co ma związek ze skłonnością do podejmowania ryzyka. Wyniki tych badań - jeśli mnie pamięć nie myli - znajdziesz w jednym z wydań "Wprowadzenia do psychologii Hilgarda".

No... ale to było w USA, gdzie kobieta-pilot to nikogo już nie dziwi. Widać tylko te nasze polskie kobiałki to takie emocjonalne stworzenia.

Kobiety też często są wirtuozami (skrzypaczki, flecistki). TYlko mi nie mów, że to dzięki emocjom bo uwierz mi - praca koncertującego muzyka wymaga ogromnej odporności na stres i precyzji o wiele większej niż prowadzenie auta.

Jak to wszystko możliwe?

selena
15-11-07, 08:50
Macol
Dziękuję za pomoc w rozdzieleniu wątku, nie skorzystam, nie lubię rozmieniać się na drobne. Poza tym to jeleszcz dokładnie wyjaśnił jak doszło do wątku Matki Teresy.
W wolnych tematach nie da się dyskutować nie "zjeżdżając" z głównego tematu, to nie komputery, gdzie ściśle i rzeczowo trzeba odpowiedzieć.
Więcej luzu macol, nie bądź takim służbistą, FI na pewno na tym skorzysta. ;-)


Jeleszcz nie tylko w Kraju Rad były traktorzystki, w PRL też była akcja Kobiety na traktory.


Kobieta może zrealizować się w każdym nawet "męskim" zawodzie, pod warunkiem że męzczyźni zajmą sie domem i wychowaniem dzieci.
Czytałam niedawno że Wojsko i Policja chętnie przyjmmuje w swoje szeregi kobiety.

Niemcy poszli dalej bo propagują akcję "Kobiety na wóz".

http://wiadomosci.onet.pl/1629051,69,1,1,,item.html



Jak to wszystko możliwe?

Polak potrafi a w domyśle to kobieta potrafi.
Kobieta jest wszechstronna i może wszystko, tak ją natura stworzyła.

selena
15-11-07, 10:22
Ten post jest kontynuacją mojej wypowiedzi na cytat Marcina ... jednocześnie daję możliwość usunięcia jeśli nie jest w temacie.
Mam nadzieję, że jeśli znajdzie się szowinista, który ten post usunie, to wcześniej dokładnie go przeczyta.


Anioł u Pana Boga
Kiedy Pan stworzył kobietę, był to już jego 6 dzień pracy i w dodatku po godzinach... Pojawił się Anioł i spytał:
- Czemu tyle czasu ci to zajmuje?
Pan mu odpowiedział:
- Widziałeś zamówienie? Musi być całkowicie zmywalna, ale nie
plastykowa, ma 200 ruchomych części wszystkie wymienne, działa na kawie i resztkach jedzenia, ma łono, w którym się mieści 2 dzieci naraz, które znika, kiedy (pojęcia nie mam), ma taki pocałunek, który leczy każda rzecz od startego kolana do złamanego serca.
Anioł starał się powstrzymać Pana:
- To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem
do jutra.
- Nie mogę - powiedział Pan - Jestem tak blisko skończenia tego dzieła,
które jest tak bliskim memu sercu.
Anioł zbliżył się i dotknął kobiety:
- Ale zrobiłeś ją taką miękką, Panie?
- Ona jest miękka, ale zrobiłem ją także twardą. Nawet nie wiesz ile
może znieść lub osiągnąć.
- Będzie myśleć?- spytał Anioł.
Pan odpowiedział:
- Nie tylko będzie myśleć, ale rozumować i negocjować.
Anioł zauważył coś, zbliżył się i dotknął policzka kobiety.
- Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się dać za wiele rzeczy.
-To nie jest skaza - sprzeciwił się Pan - to jest łza.
A po co są łzy? - zapytał Anioł.
Pan powiedział:
- Łza to jest forma, którą ona wyraża swoja radość, wstyd rozczarowanie, samotność, ból i dumę. Anioł był pod wrażeniem.
- Jesteś Panie geniuszem, pomyślałeś o wszystkim, to prawda, że kobiety są zdumiewające. Kobiety maja siłę, która zdumiewa mężczyzn. Mają dzieci, przezwyciężają trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości. Uśmiechają się, kiedy chcą krzyczeć,
śpiewają, kiedy chcą płakać, plączą, kiedy są szczęśliwe i śmieją się, kiedy są zdenerwowane. Walczą o to, w co wierzą, sprzeciwiają się niesprawiedliwości, nie zgadzają się na "nie" jako odpowiedź, kiedy wierzą, że jest lepsze rozwiązanie. Nie kupią sobie nowych butów, ale swoim dzieciom tak... Idą do lekarza z przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo, płaczą, kiedy ich dzieci osiągają sukcesy i cieszą się, kiedy przyjaciele odnoszą sukcesy. Łamie się im serce, kiedy umiera przyjaciel, cierpią, kiedy tracą członka rodziny, ale są silne, kiedy nie ma skąd wziąć siły. Wiedzą, że objęcie i pocałunek może uzdrowić zranione serce. Kobiety są różnych wielkości, kolorów i kształtów.
Prowadzą, latają, chodzą lub wysyłają ci maile żeby powiedzieć ci, że cię kochają. Serce kobiety jest tym, co powoduje, że świat się kręci.
Kobiety robią więcej niż to, że rodzą. Przynoszą radość i nadzieję, współczucie i ideały. Kobiety maja wiele do powiedzenia i do dania. Tak, serce kobiety jest zadziwiające.

jeleszcz
15-11-07, 12:13
Seleno !
Pierwszy Twj post atakuj.Napisaa:
1."Jeleszcz nie tylko w Kraju Rad byy traktorzystki, w PRL te bya akcja Kobiety na traktory."

PRL byo koloni ZSRR,wic nic dziwnego


2."Kobieta moe zrealizowa si w kadym nawet "mskim" zawodzie, pod warunkiem e mzczyni zajm sie domem i wychowaniem dzieci."

Wtpi, lub z wyjtkiem pewnych dni w miesicu.

3."Czytaam niedawno e Wojsko i Policja chtnie przyjmmuje w swoje szeregi kobiety."

to banalne,przecie kto musi pilnowa kobiet

4."Niemcy poszli dalej bo propaguj akcj "Kobiety na wz".'

Niemcy maj wycznie istoty kobieto-podobne (obok mczyzn)


Drugi twj post - wspaniay! dzieki.

osiaq
15-11-07, 12:49
Ujmę to tak: w krajach, gdzie prawo jazdy zdobywa się o wiele łatwiej, baby są zmorą na drodze.
Środkowy pas, 40km/h, komórka przy uchu i lusterko ustawione na twarz to REGUŁA. Kobiety jeżdżące dynamicznie i sprawnie, z przestrzeganiem zasad ruchu to zdecydowana mniejszość.
Nie potrafia i nigdy nie będą potrafiły dostosować się do pracy zespołowej, jaką jest ruch na drodze (pomijam dukty leśne i polne drogi)
I nic mnie nie przekona, że jest inaczej, bo dzień w dzień dostaję białej gorączki od oglądania dziesiątków tych zawalidrog.
A kobiety "kierowcy" w vanach i dzipach to już totalny odlot. Jadą z reguły środkiem, blokujac oba pasy. Tylko dzisiaj miałem 3 krytyczne sytuacje z takimi idiotkami. O parkowaniu nie wspomnę, nawet na chodnik nie wjeżdżają.
Tyle w temacie kobiet za kółkiem, z kraju, gdzie każda gospodyni domowa ma swój samochód na zakupy i przed południem lepiej po prostu wziąć rower. Niestety baby policjantki nawet nie pomyślą o pilnowaniu tego, nie widzą w tym pewnie nic złego.

Nie spotkałem też żadnej Polki, która jeździłaby tak idiotycznie. Generalnie jazda z Polką to przyjemność, ale cała reszta powinna zostać w trybie pilnym skierowana na powtórny egzamin, ale tym razem na polskich warunkach. Myślę, że 90% bab pozbyłoby się prawka i wreszcie można by było jeździć normalnie.

selena
15-11-07, 12:57
Jeleszcz

1. a mnie w szkole wpajano że to był sojusz, nieważne biorąc pod uwage fakt, że dziewczyna na traktorze wymownie świadczy że kobiety mają zdolność do kierowania wszystkimi pojazdami.

2. a od czego są urlopy okolicznościowe?
Tak na marginesie to w te "pewne dni" może sprawować kontrolę w biurze.

3. policjanci i wojskowi podlegają rozkazom a kto najbardziej nadaje się do wydawania poleceń i rozkazów jak nie kobieta? to dla mnie oczywiste, że musi być siła przewodnnia, która facetami pokieruje.

Przy policjantkach jesteśmy to warto przypomniec jak kiedyś sprawnie kierowały ruchem ulicznym, wprowadzono sygnalizację świetlną to z mety powstały korki na ulicach.
(nie biorąc pod uwagę ile bylo kiedyś samochodow a ile dziś ;) )

4. To fakt, "najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny".





Nie spotkałem też żadnej Polki, która jeździłaby tak idiotycznie. Generalnie jazda z Polką to przyjemność, ale cała reszta powinna zostać w trybie pilnym skierowana na powtórny egzamin, ale tym razem na polskich warunkach. Myślę, że 90% bab pozbyłoby się prawka i wreszcie można by było jeździć normalnie.

Nieźle pojechałeś po "babach" kierowcach, ale wielki plus za Polkę za kółkiem.

varez
15-11-07, 14:09
powiem ze nie czytalem z lenistwa wszystkich wypowiedzi.. opowiem tylko swoje doswiadczenia:
dopiero ucze sie jezdzic, jak bylem w instruktorem na jedzie do wiekszego miasta (Rzeszw) to jechalem ja i kobieta ok 30-40 letnia (sorry nie potrafie rozpoznac wieku :P) ona juz konczyla kursy (ja mialem zrobione 1/3) i miala zdawac egzamin, ale to co ona wyczyniaa na drodze to strach bylo siedziec na tylnym siedzeniu.. jedzia sobie dwoma pasami, zmieniala te pasy jak jej sie podobao, bez kierunkowskazu, na 'trjce' 90km/h chciaa jedzi (a pniej 20/h na 'czworce').. po prostu tragedia.. pomyslalem ze to moze jedna taka.. za tydzien znowu bylem na takiej jedzie z kobieta w podobnym wieku i tez konczyla kursy.. jedzia mniej wiecej tak samo, ja staraem sie nie patrzec co ona robi, zeby jak co to zgin w spokoju.. za kolejny tydzien pojechalem z kumplem ktory tez konczyl (ostatnia jazda) i to mozna bylo nazwac jazda! tak wiec kiedys mialem "prawie" neutrualna opinie (no bo widziec na przejsciu poprawiajaca makijaz do luterka podczas jazdy to jednak nie pozwalalo na calkowita neutralnosc), ale od tego czasu troche mi sie zmienila..

selena
15-11-07, 14:19
varez
to było na kursie, nikt nie powiedział że ta "mistrzyni kierownicy" dostała prawko i już jest na polskich drogach. Poza tym to brakuje jej stażu za kółkiem o czym już wspominałam.

ps. skąd Twój strach? instruktor nie mógł zapanować nad taką kursantką?

beatkasz
15-11-07, 19:02
Nie spotkałem też żadnej Polki, która jeździłaby tak idiotycznie. Generalnie jazda z Polką to przyjemność, ale cała reszta powinna zostać w trybie pilnym skierowana na powtórny egzamin, ale tym razem na polskich warunkach. Myślę, że 90% bab pozbyłoby się prawka i wreszcie można by było jeździć normalnie.

Powiem ufff bo już myślałam, że mówisz o kobietach w PL, powiem, że się takie zdarzają, ale nie przesadzajmy i nie uogólniajmy stawiając wszystkich pod jedną kreską...:) sama jeżdzę, ale też jeżdżę jak kieruje ktoś inny albo kobieta albo mężczyzna i powiem, że jeżdzą porównywalnie i to nie chodzi o PŁEĆ! a o predyspozycje :) Osobiście ja zdawałam u kobiety egzamin(ten ktory zdałam a nie powiem że za pierwszym razem, zrobiła na mnie wielkie wrażenie)

następnie varez, to szkoda że masz od razu takie krytyczne podejście jeszcze kiedy nie jesteś kierowcą, mam nadzieję, że w momencie kiedy już będziesz to zmienisz zdanie i zobaczyć że kobieta za kierownicą jest dużo bardziej opanowana, zdecydowana, zorientowana itd.

a co do Jeleszcz oj tu przydałby sie nowy post poprostu brak słów, jak ktoś powiedział, chyba źle trafiasz i życze Ci abyś miał więcej szczęścia jeśli tyczy się to kobiet:) i przepraszam ale serio śmierdzi mi tutaj poważnie męskim szowinizmem...

beatkasz
15-11-07, 19:26
Ad 1. W kraju na 1000 wydanych praw jazdy jest 186 dla pań(Rocznik Statystyczny ,2005),nic dziwnego ,że rzadziej powodują wypadki.

okej a przeczytałeś moją wypowiedz? to cytuję tutaj by kolega sobie przeczytal:
"kobiety powodują mniej wypadków, to fakt, ale dziwie się, że jeszcze jakiś facet nie zarzucił, że kobiet jest mniej na drodze? to też fakt kobiet mniej jeździ, ale i tak przeliczając ilość wypadków wypadających na jedną kobietę, i ilość wypadków wypadających na jednego mężczyznę to oczywiście tego drugiego jest więcej..."




A teraz mogę poszerzyć wątek zainicjowany przez selenę ale ściśle związany z "kabietą za kierownicą i przy brydżu a mianowicie;
dużo znacie kobiet matematyczek i fizyczek o światowej renomie ? Podajcie dwie! Czekam.
P.S.Tylko narazie proszę sie wstrzymać przed rzuceniem epitetem pod moim adresem:"męski szowinista".

przepraszam a jaki ma zwiazek kierowca za drogą a znana fizyczka czy matematyczka?? to tak ja bym mogła powiedzieć jak to chyba napisała selena to pokaż mi facetów, którzy poświęcaja swoją karierę, marzenia, pasje, dla rodziny dla wychowania dzieci, których kocha nad życie, dla stworzenia szczęśliwej pełnej rodziny, dla faceta(w przyp. mężczyzny- kobiety) aby ten/ta mógł się rozwijać w zawodzie, a żeby miał zawsze gdzie i do kogo wrócić, na kogo zawsze będzie czekał obiad, kolacja, kąpiel itd?? nie wyliczaj bo może by sie udało zmieścić na jednej dłoni a może i to byłoby za dużo??




Twierdzę,że kobieta z natury jest gorszym kierowcą, bo jazda wymaga nieustannie chłodnej kalkulacji i racjonalnej oceny.Kobieta -to intuicja,wyobraźnia,emocje.

Ja widzę, że do kolegi całkowicie nic nie dociera! Złe doświadczenia z kobietą za kółkiem? Sorry ale nie rozumiem nei nie nie ! kobieta często jest lepszym kierowcą! I JESZCZE RAZ SIĘ POWTÓRZĘ TO NIE PŁEĆ A PREDYSPOZYCJE ŚWIADCZĄ O TYM CZY KTOŚ JEST DOBRYM KIEROWCĄ CZY TEŻ NIE!!!

A teraz kilka ciekawostek:

1. Fabrizia Pons i Michele Mouton to najlepsza w historii automobilizmu damska załoga rajdowa, która zadobyła cztery zwycięstwa w eliminacjach Mistrzostw Świata: San Remo-1981, Portugalia-1982, Akropolis-1982, Brazylia-1982.

( Michele Mouton (najlepsza w historii automobilizmu kobieta-rajdowiec ur.1952) wychowuje córkę i jest konsultantką w firmach samochodowych )

2. Magda Cieślik i Magda Lukas są kobiecą załogą startującą w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. [ niemożliwe? a jednak...]

3. przykład Martyny Wojciechowskiej

4. panie znane ze swojej pasji do samochodów to Włoszki: Maria Teresa de Filippis (dziś blisko 80 - letnia staruszka, której miłość do szalonej jazdy wciąż jest żywa) oraz Lela Lombardi. Ta pierwsza w
w 1958 roku, mając 32 lata na karku wystartowała w Grand Prix Belgii Formuły 1 (jako pierwsza kobieta w historii rzecz jasna). I choć swoim Maserati dojechała ostatnia, na dziesiątym miejscu, to w jej przypadku liczył się głównie udział a nie sam wynik. Później brała jeszcze udział w trzech innych wyścigach GP. Lela natomiast zadebiutowała w F1 w 20 lipca 1974 roku.

5. Divina Galica, Desir Wilson, Giovanna Amati- też popularyzowały wyścigi samochodowe wśród pań

6. rywalizacja pań: Fisher i Patrick, prawdziwych gwiazd wyścigów z serii Indycar (zresztą, tak po prawdzie to nie tylko tych). Sarah była pierwszą kobietą, która w 2002 roku w wyścigu Meijer Indy 300 w Kentucky Speedway wystartowała z pierwszej linii. Jest również jedyną kobietą, której w XXI przypadł zaszczyt bycia kierowcą testowym w F1.

7. Niemka Juttcie Kleinschmidt, która jest chyba najbardziej znana z tego, że w 2001 roku jako jedyna kobieta w historii zwyciężyła w niezwykle prestiżowym, ale jednocześnie bardzo wyczerpującym rajdzie Paryż - Dakar. A swoją przygodę z tymi zawodami rozpoczęła długo długo wcześniej, bo już w 1988.

8. Natalia Kowalska, nazywana tak trochę z przymrużeniem oka 'Kubicą w spódnicy', można powiedzieć, że powoli zaczyna iść śladami Roberta. Na razie tylko powoli, ale kto wie, niewykluczone, że o nastolatce z Koszalina jeszcze usłyszymy (??? może ;) )

itd itp....


Jedno co zauważyłam na każdym forum, gdzie się pojawia ten temat to oczywiście wzbudza wiele kontrowersji, tak było, jest i będzie mi to już obojętne co mówią faceci, ja wiem jak jeżdzę, znam swoje możliwości i nie przejmuję się własnie takimi facetami jak "jeleszcz" ;) ;) ;)

selena
16-11-07, 00:16
Beatka zamiłowanie do automobilizmu?
Ciekawe dane podałaś, nigdy tym się nie interesowałam, ale to kolejne dowody na to że panie tez pokazały na co ich stać.



Wrócę jeszcze jednym zdaniem do wypowiedzi:

Kobiety też maja prawo do programowania! Dlatego kupujemy im pralki.

To mój mąż jakiś zacofany, bo zamiast pralki dał mi babciną tarę do prania. ;)



Polka potrafi.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=430686

jeleszcz
16-11-07, 10:02
okej

1.przepraszam a jaki ma zwiazek kierowca za drogą a znana fizyczka czy matematyczka??

2.Ja widzę, że do kolegi całkowicie nic nie dociera! Złe doświadczenia z kobietą za kółkiem?

3.RAZ SIĘ POWTÓRZĘ TO NIE PŁEĆ A PREDYSPOZYCJE ŚWIADCZĄ O TYM CZY KTOŚ JEST DOBRYM KIEROWCĄ CZY TEŻ NIE!!!

4.A teraz kilka ciekawostek:

5. ..i będzie mi to już obojętne co mówią faceci, ja wiem jak jeżdzę, znam swoje możliwości

6. i nie przejmuję się własnie takimi facetami jak "jeleszcz" ;) ;) ;)


Wypunktowałem sobie,by się nie pogubić w tym żarliwym manifeście hiperfeminizmu.
I komentuję;

1.taki, że i to i to wymaga chłodnej,zimnej analizy racjonalnej sytuacji i podjęcia takiej samej decyzji ,a kobieta z natury swej kieruje się uczuciem,intuicją i wyobraźnią oderwaną od rzeczywistości.jeżeli jest inaczej(takie przypadki zdarzają się) to Carl Jung i Zygmund Freud ustalili już dawno rozległymi badaniami że mamy wówczas do czynienia z kobietą o supremacji pierwiastka Animus czyli po ludzką pisząc - z kobietą "chłopem" i taki okaz jeździ świetnie samochodem, ale co mąż ma z nią za życie w chałupie, to zamilczę lub odeślę do C.Junga.

2.nie mam doświadczeń z kobietą za kierownicą, bo do takiego wozu nie wsiadam- instynkt samozachowawczy.

3. zgadzam się : płci wogóle niema !Wystarczą atrapy płci na przykład wirtualne.

4. Jak dla kogo,dla mnie nudne śpiewy feministyczne,narazie postoję w oczekiwaniu na zwyciężczynię Formuły 1( z udziałem conajmniej jednego faceta).

5. banalne,zawsze słyszę tę feministyczną pozytywkę

6. to chwilowe złudzenie wywołane samozaklinaniem się.Lekko ubawiony,pozdrawiam.

Gordon
16-11-07, 18:19
Po pierwsze - kobiety statystycznie rzadziej powodują wypadki, a więc są lepszymi kierowcami.

Osoby nie posiadające prawa jazdy statystycznie rzadziej powodują wypadki, a więc są lepszymi kierowcami.

beatkasz
16-11-07, 19:15
nie jestem feministką jelesz nigdy nie byłam i nigdy nie będę!:) ale ogólnie nie zgadzam się z takimi szowinistycznymi gadkami jakimi starasz się nas tutaj raczyć...

gajer32
16-11-07, 20:00
Cokolwiek by nie mówić - to opinia o nieudolności polskich "kierowniczek" wynika niestety z faktu , że Polacy na drogach to "ułani"...
W Szwecji (np.) gdzie miałem okazję bywać , wszyscy (z niewielkimi wyjątkami) szanują przepisy i ograniczenia prędkości. Dlatego (może) TAM nie byli byście w stanie stwierdzić kto prowadzi samochód przed (lub za) Wami!
Może czas najwyższy zacząć szanować przepisy i nauczyć sie KULTURY "za kółkiem"?!?

jeleszcz
16-11-07, 20:38
ale ogólnie nie zgadzam się z takimi szowinistycznymi gadkami jakimi starasz się nas tutaj raczyć...

Ogólnie mówiąc szowinistyczne gadki wygłaszają szowiniści.Dziękuję za komplement,podobnym nie odwdzięczę się bo mi wychowanie nie pozwala.

P.S. beatkasz o sobie pisze już w liczbie mnogiej.Pluralis Majestatis??
Gdybym wiedział ,to pisałbym post na kolanach.

selena
16-11-07, 20:42
Odnośnie statystyk wypadków:


Komenda Główna Policji podaje, że w 2005 roku doszło w Polsce do 48100 wypadków drogowych. Kobiety były sprawcami 5941 spośród tych zdarzeń. Wśród wypadków spowodowanych przez kierowców sprawcą zaledwie co szóstego była kobieta.

Chociaż kobiety prowadzą samochody rzadziej i mniej efektownie, to według danych statystycznych, biorąc pod uwagę ich rzeczywisty udział w ruchu drogowym, powodują one mniej wypadków niż mężczyźni” - podsumowuje autorka analiz ITS Anna Zielińska – „Obliczono, że kobiety są sprawcami jednego wypadku drogowego raz na 6,7 mln przejechanych kilometrów, a mężczyźni raz na 4,7 mln kilometrów.

http://www.link4.pl/html/art_38_link4.html

gajer32
16-11-07, 20:46
Miało być o kobietach za kółkiem , a schodzi na szowinizm!!!
Jeleszcz , Betakasz...
PROSZĘ WAS!!! Nie róbcie z wątku "Prywatnej Wojenki"!!!

selena
16-11-07, 20:50
Miało być o kobietach za kółkiem , a schodzi na szowinizm!!!
Jeleszcz , Betakasz...
PROSZĘ WAS!!! Nie róbcie z wątku "Prywatnej Wojenki"!!!



W Twoim wątku o kłótni również wypowiadający się zjeżdżają lekko z głównego wątku i nie przeszkadza Ci to.

Beatka i jeleszcz prowadzą polemikę nawiązując do głównego tematu.


Dopisek
sorry, nie widziałam że uwage zwrocileś, ale tylko mnie.

osiaq
16-11-07, 21:10
Selena się rozkręca :D Cicho już! Daj chłopu spokój, on Ci da dwa!

beatkasz
16-11-07, 21:20
Ogólnie mówiąc szowinistyczne gadki wygłaszają szowiniści.Dziękuję za komplement,podobnym nie odwdzięczę się bo mi wychowanie nie pozwala.

P.S. beatkasz o sobie pisze już w liczbie mnogiej.Pluralis Majestatis??
Gdybym wiedział ,to pisałbym post na kolanach.

nie piszę w liczbie mnogiej, zauważ, że początkowo napisałam "ja" a potem do "nas", bo przecież nie piszesz tylko do mnie, a do wszystkich osób tutaj się wypowiadających. Cóż za szyderstwo...

Garej32 nie będzie tutaj prytatnej wojenki jak to ładnie ująłeś bo ja szanuje Jeleszcza bo mi kiedyś pomógł bardzo.

Ogólnie ja poprostu nie rozumiem osób do których nie docierają żadne argumenty(jeżeli nie nasze to poprostu statystyk, które zacytowała selena) i właśnie takie osoby są najgorszymi współuczestnikami ruchu drogowego, bo śmiem sobie wyobrazić taką osobę na drodzę ( myślący co to nie ja, przecież kobieta nie potrafi jeździć, ja ją dopiero nauczę!), nie mówię że on tak robi, ale dużo osób własnie mających takie podlądy tak postępują...

i zgadzam się z tym, ze jeżeli zaczniemy przestrzegać przepisów wszyscy, a nie tylko garstka osób, to będzie nam się inaczej jeździło - lepiej.

osiaq
16-11-07, 21:25
Beatka, ja tam od szowinizmu jestem daleki, ale statystyczna temperatura w szpitalu to 36,6 st.
Połowa z gorączką, połowa zimnych. Statystycznie wszyscy zdrowi jak ryby :D
Kobiety jeżdża bardzo dobrze, baby jeżdża (kulaja się) beznadziejnie. Odsetek złych kierowców wśród mężczyzn jest nieporównanie mniejszy. Bo nie musza dbac o wygląd jak jadą :)

beatkasz
16-11-07, 21:36
osiaq są kobiety jeżdzące bardzo dobrze dobrze i źle, są mężczyźni jeżdzący bardzo dobrze dobrze i źle, nie mamy takich statystyk i nie możemy ocenić czy kobiety są gorszymi kierowcami niż mężczyźni lub czy mężczyźni są gorczymi kierocami niż kobiety...

Nie można też uogólniać. Ty odróżniać kobiety i jak to ująłeś "baby" zgadzam się sama się wkurzam jak widzę "piękną" blondi za kółkiem poprawiającą fryzurę lub malującą się, ale wkurzam się też jak facet myśli że jest "bogiem" i że kobieta to nie potrafi jeździć jak i napisałam na górze.

A co do dbania o wygląd, potrafię wyszykować się przed wyjściem i prowadzeniem auta, jeżeli skończę jeździć to poprawię się i wysiądę, nei lubię rozpraszać się w czasie jazdy, tak jak i nie lubie jeździć w szpilkach!

"Mimo, że jestem kobietą" dla mnie ważniejsze w czasie jazdy jest bezpieczeństwo moje, osób ze mną jadących i osób będącym współuczestnikami na drodze, "bycie kobietą" poczeka, życie niekoniecznie...

jeleszcz
16-11-07, 21:43
Gdyby wszyscy zgadzali się ze wszystkimi we wszystkim, byłoby forum milczących i admini ocipieli by z nudów.
Beatkasz-gdybym Cię nie lubił...itd.ale przepraszam!

P.S. Na forum .onetu wybuchła dyskusja o kobietach za kierownicą.Kto u licha sprzedał im pomysł Seleny??

osiaq
16-11-07, 21:43
"Mimo, że jestem kobietą"

Ależ nie wstydź się tej przypadłości! Każdy musi dźwigać swój krzyż!

Piszesz tak, jakbym twierdził, że jesteś kims gorszym :D Skoro jeździsz tak, jak piszesz, to przecież wszystko jest OK i nie ma znaczenia, jaka to płeć. No bo niby co, traswestyci jeżdżą jeszcze inaczej, tyłem do przodu?
Jesteś kierowcą dobrym i tyle :) Cieszymy sie wszyscy, że na czas jazdy chowasz kobiecość do torebki :)

selena
16-11-07, 22:00
Selena się rozkręca :D Cicho już! Daj chłopu spokój, on Ci da dwa!

Selena nie nawykła ustepować facetom, którzy chcą byc w centrum zainteresowania, ale dziś mam dzień dobroci dla płci brzydkiej więc "daje chlopu spokój".


Wątek gajera o kłótni tez jest chyba plusem, bo widzę, że powoli dochodzimy do kompromisu czy płeć wpływa na dobrego kierowce.

Podsumowując to przyznaję racje tym, którzy twierdzą że płeć nie ma znaczenia czy jest się dobrym kierowca czy złym.
Większość dyskutantów ze mną na czele, obstaje przy tym że kobiety bardziej na kierowców sie nadają jak faceci, bo taka jest prawda. ;)

Ale przyznacie że dyskusja była i jest zacięta. :)




P.S. Na forum .onetu wybuchła dyskusja o kobietach za kierownicą.Kto u licha sprzedał im pomysł Seleny??

zapomniałam opatentować ten temat. ;)

varez
17-11-07, 09:22
matko, chwile mnie tu nie bylo i tyle postów..
no wiec ja to rozumiem tak:
nie plec, tylko te "predyspozycje" (dziwne slowo) wplywaja na zdolnosc prowadzenia samochodu, ja po prostu uwazam ze kobiety maja mniej tych predyspozycji :P co do wypadkow ze wiecej jest ich przez facetów - to przeciez codziennie widac 8 dresów w jednym aucie pędzących 100 przez miasto, no i bywa ze sie zabijaja, "dresków" (kobiet-dresów) nie widzialem :P
no i podawanie jakichs statystyk jest moim zdaniem bez sensu.. statystyką mozna chyba zawsze udowodnic swoje racje.. po to wlasnie powstała :P

selena
17-11-07, 09:59
nie plec, tylko te "predyspozycje" (dziwne slowo) wplywaja na zdolnosc prowadzenia samochodu, ja po prostu uwazam ze kobiety maja mniej tych predyspozycji


Predyspozycje ok, ale faceci mają też predyspozycje np do siadania po kielichu za kółko, do "ułanskiej fantazji", do sprawdzenia prędkości ile fabryka dała a panie raczej tego nie praktykują.

varez
17-11-07, 12:40
Predyspozycje ok, ale faceci mają też predyspozycje np do siadania po kielichu za kółko, do "ułanskiej fantazji", do sprawdzenia prędkości ile fabryka dała a panie raczej tego nie praktykują.

no to nalezy sie cieszyc, bo to dopiero by bylo xD
ale na powaznie, to nie ma co wybierac kto lepiej jeździ przy predkosci 180/h, predzej kto ma wiecej szczescia.. tylko jak radza sobie kobiety najlepiej zaobserwowac na wiekszych skrzyzowaniach w miastach.. nie mam nic do kobiet, ba, szanuje kobiety ale czesciej na drogach wywoluja [przynajmniej u mnie] frustracje, ale to tylko moje zdanie :)

selena
17-11-07, 13:14
kobiety najlepiej zaobserwowac na wiekszych skrzyzowaniach w miastach.. nie mam nic do kobiet, ba, szanuje kobiety ale czesciej na drogach wywoluja [przynajmniej u mnie] frustracje, ale to tylko moje zdanie :)


Mnie się wydaje że kobiety nie są takie "wyrywne" na skrzyżowaniach jak faceci, ktorzy potrafią ruszyć zanim dostana zielone swiatlo.

osiaq
17-11-07, 14:09
Selena, ta wyrywność na skrzyżowaniu jest podstawowym warunkiem jazdy po mieście. W przeciwnym razie na jedną zmianę świateł wypadłyby 2 samochody a nie 5. Dzięki wyrywności facetów doijazd do domu zajmuje Ci np. 15 minut a nie 1.5 godziny.
Zgadzam się z Tobą: ta slamazarność bab na skrzyżowaniach to udręka.

beatkasz
17-11-07, 14:21
ale ja zaznaczam bab;) ja jak się uczyłam jeździć to instruktor własnie powiedział, pamietaj zawsze nie jesteś sama na drodzę i pamiętam to:)

i gdyby wszystkie te baby o których mowa by o tym pamietały to całkiem inaczej by się jeździło to fakt, ale gdyby wszyscy faceci ruszali na zielonym a nie już na czerwonym to byłoby mneij wypadków :P i wcale nie jestem złośliwa :P

selena
17-11-07, 14:35
osiaq chodzi o to, o czym już beatka wspomniała, faceci nie czekają na zielone światło tylko ruszają.

Hmm a może faceci za kółkiem to daltoniści? ;)

gajer32
17-11-07, 14:43
Wiecie co zawsze przed zjazdem z promu słychać pośród "gawiedzi"?
No to jeszcze XXX km chamstwa na drodze i będziemy w domu.
Wiecie dlaczego?
Bo na zachodzie - gdzie kultury i poszanowania dla przepisów oraz innych użytkowników dróg jest więcej - człowiek uczy sie trochę pokory. Potem powrót jest bolesny.Jednak Polak to takie zwierze , że :Jak Kuba Bogu - tak Bóg Fidelowi!
W ten sposób właśnie kobiety , które starają się jeździć tak jak je nauczono (zgodnie z przepisami .......) tracą na wizerunku. Zyskują miano zawalidróg w oczach UŁANÓW* !


*UŁAN - czytaj CHAM i samobójca.

selena
18-11-07, 10:19
No to jeszcze XXX km chamstwa na drodze i będziemy w domu.

Bo na zachodzie - gdzie kultury i poszanowania dla przepisów oraz innych użytkowników dróg jest więcej
*UŁAN - czytaj CHAM i samobójca.


Kultura jazdy na polskich drogach jest bardzo niska, osmielę się powiedzieć, że ogólnie jej brakuje, wyzwiska i trabienie jest na porzadku dziennym a wymuszanie pierwszeństwa czy wyprzedzanie na trzeciego przez wiekszość kierowców nie jest uważane za łamanie przepisów.

Gajer trochę sprzeczna opinia z tym co napisał osiaq o kraju "gdzie każda gospodyni domowa ma swój samochód na zakupy". Nie dotyczy to Polki za kółkiem.

beatkasz
18-11-07, 11:53
Lepiej być tą zawalidrogą aniżeli zginąć na najbliższym skrzyżowaniu nie sądzisz?

zresztą gdyby każdy jeździł jak go nauczono to kultura na drodze byłaby o wiele wyższa nie sądzicie?

i jak selena powiedziała własnie pojawiły nam się dwie sprzeczne opinie...

gajer32
18-11-07, 13:42
Czasem sprzeczności to jedyny sposób by sprowokować kogoś do wypowiedzenia swojego (prawdziwego ) zdania na dany temat.

Ja dalej będę się upierał , że Polacy na drodze to CHAMY!!! Choć w innych sytuacjach potrafią być kulturalni (zwłaszcza wobec kobiet). :zlosnik:

selena
18-11-07, 14:04
Beatkasz

Lepiej być tą zawalidrogą aniżeli zginąć na najbliższym skrzyżowaniu nie sądzisz?

Podpisuję się pod tym, nie dość że taki typ sam sobie krzywdę robi, to może też doprowadzić do nieszczęścia innych.


Gajer

Czasem sprzeczności to jedyny sposób by sprowokować kogoś do wypowiedzenia swojego (prawdziwego ) zdania na dany temat.

Czasem też samemu można wkopać się i napisać dwie sprzeczne opinie w tym samym temacie.
Poza tym cwaniak na taki lep nabrać sie nie da.

jeleszcz
18-11-07, 18:54
Dla odprężenia (i nie tylko) proponuję zebrać życzenia jakie kierowane sa do tych którzy siadają za kółkiem

Niemcy: Gute reise!
Francuzi: Bon route !
Rosjanie: Szczastliwoj dorogi !


Polacy(wszyscy,zawsze) : Szerokiej drogi !

Ciekawe,co?

Mój komentarz: ponieważ drogi mamy raczej wąskie, więc przy wyprzedzaniu trup się ściele ,że hej! no a przed tym ostatecznym wydarzeniem, to latają wiąchy ,również, że hej!

selena
18-11-07, 19:53
Polacy(wszyscy,zawsze) : Szerokiej drogi !


Mój komentarz: ponieważ drogi mamy raczej wąskie, więc przy wyprzedzaniu trup się ściele ,że hej! no a przed tym ostatecznym wydarzeniem, to latają wiąchy ,również, że hej!


Nie wszyscy i nie zawsze, u nas się mówi Szczęśliwej drogi.

Komentarz z refrenem ;)

jeleszcz
05-01-08, 10:54
Właśnie media donoszą o wynikach badań w Anglii nad korelacją pomiędzy płcią a umiejętnościami prowadzenia samochodu.
Wyniki są niedobre dla feministek!
Kobiety za kierownicą nie mają wyobraźni,orientacji przestrzennej w terenie,i nie sprawdzają się w sytuacjach kłopotliwych.Podobnie jak geje. Najlepszymi kierowcami są heteroseksualni mężczyźni.
Oto wyniki badań i opinie naukowców, które przedstawia "Rzepa" w sobotnio-niedzielnym wydaniu.
Zawsze mnie zaskakuje dziwna skłonność naukowców do badania stanu rzeczy ,o którym byle przekupka na rynku, w przysłowiowym Odrzywolu, ma dokładną wiedzę.

selena
05-01-08, 15:49
W Anglii być może tak, ale w naszym kraju ...

Większość wypadków, zwłaszcza tych ciężkich, powodują jednak mężczyźni, styl jazdy kobiety jest bardziej bezpieczny, bo dla kobiet najważniejsze jest życie i zdrowie, może dlatego jeżdżą ostrożniej.
Do tego wniosku doszli też ubezpieczyciele, którzy oferują kobietom kierowcom specjalne rabaty. Według firm ubezpieczeniowych kobiety są po prostu lepszymi kierowcami tzn wyrządzają mniej szkód na drogach niż mężczyźni.

Kilka dni temu czytałam, że największym zagrożeniem wśród kierowców są pijani kierowcy a na drugim miejscu staruszkowie. Nie ujmując starszym ludziom umiejętności prowadzenia pojazdu czy wieloletniego doświadczenia, to spostrzegawczość i refkels pozostawiają wiele do życzenia.

nocny_alek
14-02-08, 15:35
Poczytałem i aż postanowiłem się zarejestrować żeby dorzucić swoje trzy grosze.
Tym samym:
Myślę, ze przede wszystkich należałoby ustalić kryterium wg którego ocenimy jakość kierowcy. Może to być liczba wypadków, liczba mandatów, „częstość” łamania przepisów – nie koniecznie udokumentowana mandatem, dobra technicznie jazda, albo skuteczność w przemieszczaniu się przy jednoczesnym nie utrudnianiu tej samej czynności innym.

Moim zdaniem najbardziej sensowne jest kryterium przedostatnie, ale nie dość, że jest to niemożliwe do sprawdzenia to i tak liczba osób, które doszkalały się w technice jazdy (poślizgi, awaryjne hamowanie itp. A nie dodatkowe godziny u pana Krzysia”który jest świetnym instruktorem”) jest na tyle znikoma, że to nie jest reprezentatywna grupa. W związku z powyższym ja oceniam wg ostatniego kryterium. Ale może najpierw teza do której podejdę od drugiej strony: jeżeli prowadzi kobieta to z bardzo dużym prawdopodobieństwem (inaczej zrobią wyjątki, co przekładając na inną dziedzinę można przedstawić jako odsetek facetów lubiących zakupy. Istnieją, jest ich więcej niż na palcach nawet dwóch rąk, ale mimo wszystko to zdecydowana mniejszość) zrobi coś z rzeczy wymienionych poniżej.

-zwracam uwagę jak ktoś parkuje ( tu chyba nie trzeba argumentów- mówię oczywiście o umiejętnym zaparkowaniu tam gdzie jest miejsce, bo postawienie auta w miejscu które utrudni wyjazd innym zdarza się obu płciom i bez względu na płeć są to idioci/tki ->dla wrażliwych na równouprawnienie)
-zachowanie w sytuacjach stresujących /nieprzewidywalnych i tych niekomfortowych. Zaczynając od niedziałającej sygnalizacji na dużym skrzyżowaniu, przez wyjeżdżanie z podporządkowanej, na jeździe w korkach kończąc. ktoś powie, że to ostrożność i prez to jest mnei j wypadków, ale jeżeli są korki a zmiany świateł niewystarczającej długości, to o ile za skrzyżowaniem jest miejsce, to przejechanie na pomarańczowym grzechem nie jest. I nie chodzi o to, że namawiam do łamania przepisów, ale takie drobne ich naginanie przysłuży się wszystkim a hamowanie pod sygnalizatorem może się skończyć „strzałem w dupę” co wg policji jest winą tego z tyłu ale jak dla mnie 50/50. Przed gwałtownym hamowaniem patrzę w lusterko i w razie konieczności staram się robić korekty- która kobieta tak robi? Faceci też w mniejszości, ale niektórzy tak. A przy ruszaniu dobrze jest skracać odległość między autami do np. 2 metrów, zamiast 10
Sytuacja której doświadczyłem. Skręcamy w lewo ze świateł w drogę dwu pasmową. Lewy pas wolny, prawy zakorkowany. Pani przede mną chce na prawy, ale staje prostopadle( z braku miejsca) do samochodów w korku, z tym, że ponad metr od nich przez co nie da się przejechać obok niej na pas lewy i konsekwencji 10 aut nie może zjechać ze skrzyżowania bo pani nie reaguje najpierw na uprzejme mruganie i lekkie trąbniecia( na prawdę lekkie, ale konieczne, bo jak inaczej dać znać licząc że ktoś się tylko zagapił?) a później już na dłuższe jak zaczęły jechać auta w drugą stronę skrzyżowania.
Jeszcze jedna sytuacja. Jadąc do domu przejeżdżam przez skrzyżowanie, na którym spod świateł rusza się z dwóch pasów, które za skrzyżowaniem przechodzą w jeden. Żeby nie blokować auta tasują się na samym końcu. Od ponad roku obserwuję, jak kobiety trzymają się zderzaka tego przed sobą, byle nie wpuścić tego przed sobą, przez co zmniejszają płynność ruchu.Nie wszyscy faceci wpuszczają- ale nigdy nie widziałem żeby zrobiła to kobieta. Udają(albo co gorsza faktycznie nie widzą!!) ze obok nich nikogo nie ma i niewzruszone jadą. Jedynie kiedy się zagapią można wjechać.
Chciałem zaznaczyć, że to nie jest wpychanie się tylko tak trzeba przez to skrzyżowanie jeździć.

- obecnie trzeba używać świateł mijania- nie wszyscy pamiętają, więc albo przypominam ręką albo mrugam. Kobiety nigdy(100%) nie wiedzą o co chodzi (sprawdzam we wstecznym czy włączają), czasem odmachują!?!

- jazda po drodze wielopasmowej. Wbrew temu co twierdzi moja mama, pasy są po to, żeby je zmieniać. Nie widziałem kobiety, która w trosce o płynność jazdy zmienia pas dobrowolnie.

-jazda poniżej ograniczeń. Jak jest ograniczenie do 70 a ktoś jedzie 50 czy 60 to to jest irytujące. Jak chce jechać 80 to nie mam pretensji do tych, którzy jadą przepisowo i mnie spowalniają, ale mam jak chce jechać tyle ile można a nie mogę.
Więcej rzeczy mi nie przychodzi do głowy

Chciałem jeszcze raz podkreślić, że wiem, że większośc z wymienionych przeze mnie rzeczy robią wszyscy, ale jeżeli jedzie kobieta to szansa że zrobi coś w powyższej listy jest dużo większa niż przy facetach. Opieram to na doświadczeniu z paru lat jazdy autem.

Dla mnie w mieście kobiety jeżdżą gorzej. Nie czują się pewnie kiedy sytuacja się komplikuje i dużo rzadziej biorą pod rozwagę to jakie konsekwencje dla innych (nie tylko dla facetów, dla kobiet też) będzie miała ich decyzja (o skręcie, o hamowaniu, o wszystkim).

Spotkałem też kilka/kilkanaście kobiet, które w zarysowany przeze mnie model się nie wpisały i bardzo miło mnie zaskoczyły swoją zdecydowaną i dynamiczną (to nie musi znaczyć szybką) jazdą, ale to za mało, chociaż wołam „więcej takich” ! i duża część facetów powinna się uczyć jazdy od nich.

Co do predyspozycji i sportu to mimo wszystko nie wydaje mi się, żeby najlepsza kobieta miała szanse z najlepszym facetem, oczywiście w tej dziedzinie.

selena
14-02-08, 17:47
Nocny_alek

Podsumowując Twoją wypowiedź i ogólnie rzecz ujmując to według Ciebie faceci są lepszymi kierowcami od kobiet.


To miłe, że zarejestrowałeś się na FI pod wpływem tego wątku.
Nie mylę się chyba, że zostaniesz na tym forum na dłużej. ;)

nocny_alek
14-02-08, 22:08
w skrócie to tak:)

jak czas pozwoli to zostanę

selena
15-02-08, 20:55
w skrócie to tak:)

jak czas pozwoli to zostanę


Zdania w tym temacie od początku były podzielone, ale dało się zauważyć, że panowie w większości stoją na stanowisku, że są lepszymi kierowcami od kobiet. ;)


Chwilę czasu zawsze można sobie wygospodarować.
Do miłego w innym wątku. :)

Beatka88
21-12-11, 11:01
Kobiety jeżdżące rzadziej jeżdżą gorzej, oczywisty wniosek. A że kobiety niestety częściej są pasażerami (bo facet, 'pan domu', musi mieć kontrolę, aka kierownicę...), to i trochę prawdy w tym jest. Jednak to się zmienia, dziś coraz częściej samochód jest jak telefon, tj. obie osoby w zwiąkach posiadają własne auto. Stąd też coraz większa moda na kobiety-kierowcy i coraz większe zainteresowanie motoryzacją wśród kobiet. Biorąc to pod uwagę i dodając fakt wrodzonej ostrożności u kobiet, możemy zacząć się zastanawiać kiedy ów stereotyp ulegnie odwrócenie i to MY, kobiety, będziemy kręcić niechętnie głową na widok faceta-kierowcy ;) Moto kobiety jednoczmy się! Polecam także naszą moto prasę - www.autopolki.pl Kobiety na tra... tfu, na audice ;>
ave!

rebecca2001
21-12-11, 11:12
www.autopolki.pl

podpisuję się ...:)

Sarenka
21-12-11, 15:14
www.autopolki.pl

podpisuję się ...:)

Także się podpisuję:)
Fajna stronka:)

tomeh
11-01-12, 15:55
Kobietę na drodze rozprasza więcej rzeczy a często też się malują za kierownica. Ale czy są gorsze to nie raczej

primerva
15-01-12, 11:01
Generalnie mózg kobiet jest inaczej zbudowany, choć nie każda kobieta jest gorszym kierowcą.

karola_28
15-01-12, 15:47
Ja miałam więcej niebezpiecznych sytuacji z udziałem mężczyzn. Zwłaszcza młodzi, którzy przed chwilą zdali prawo jazdy są zagrożeniem na drodze. Ostatnio czekałam na światłach, stał przede mną facet i zjechał do tyłu tak że jego auto stuknęło w moje. Z kobietą nigdy nie miałam takiej sytuacji.

thek
16-01-12, 11:00
Z doświadczenia, więcej niebezpiecznych sytuacji notują u mnie 4 grupy kierowców: początkujący, "laleczki", staruszkowie i niedzielni kierowcy. Czemu te typy? Po zachowaniu widać kto zdał prawko niedawno. Te osoby często albo jadą super przepisowo, albo uważają, że są już panami drogi. Ale wciąż mają poważne braki i mają problemy z objęciem wszystkiego na drodze. Ja już kilkukrotnie miałem niebezpieczne sytuacje z czymś/kimś wyskakującym mi na drogę lub nagłe hamowanie, bo coś mi zamigotało na drodze i nie wiadomo było co to (nieoświetlone miejsce, pora nocna i ktoś w kompletnie czarnym stroju bez odblasków to raczej norma niż sporadyczność).

Inną sprawą są ludzie, którzy mnie osobiście wkurzają, czyli "siedzący na zderzaku". Pytanie więc do karoli_28... Może to Ty na światłach nie zachowałaś bezpiecznej odległości? Dla mnie metr na światłach to minimum, właśnie by takich sytuacji uniknąć. A część osób dosłownie 10-20cm staje z tyłu za innymi i potem płaczą, że ktoś im "zjechał".

Kolejny typ - laleczki - miałem z żoną ostatnio... Częściej chyba używają lusterek do makijażu niż kontroli tego co na drodze :/ Kobieta dojeżdżała do skrzyżowania na 4 pasmówce i chciała skręcić w prawo... z najbardziej wewnętrznego pasa, próbując wjechać na prawy bez patrzenia w lusterko, włączając kierunek już w trakcie manewru i bez sprawdzenia czy ma pas wolny. Musiała żona wcisnąć hamulec na maksa i wjechać na wysoki chodnik tak, że aż zachrobotało podwozie, a bok tamtego samochodu "złożył" nam lewe lusterko. Pojechaliśmy za kobietą, to jak się okazało, ona nawet nie widziała nas! O całej sytuacji powiedział jej syn siedzący na miejscu pasażera, cytując: "Mamo, właśnie o mało nie uderzyliśmy w inny samochód". Śpieszyła się odebrać męża i dziecko z basenu. Tylko refleks żony uratował nas od tego by kobieta nie skasowała nam boku, a na chodniku nie było nikogo i nawet słupków, bo albo bok, albo przód byłby zmasakrowany. Dodam, że warunki widocznościowe były dobre i jedynie drobniutki deszczyk mżył. Nawet wycieraczek nie trzeba było włączać.

Staruszkowie - jadą, jakby auto za którego kierownicą siedzą chciało ich zabić i są zwyczajnie zawalidrogami. Limity jakiekolwiek są dla nich niebezpieczne i dzielą je przez mniej więcej dwa. Limit 50 na prostej drodze? Spodziewaj się jazdy 30... Jazda jakby walczył z kierownicą, bo auto "pływa" lekko pomiędzy liniami ograniczającymi pas.

Niedzielni kierowcy to już klasa sama w sobie - siadają raz w tygodniu za kółkiem góra i jadą na zakupy. Mają X lat prawko i myślą, że jeżdżą świetnie przez to. Zazwyczaj jednak się mylą w samoocenie. Ja sam mam prawko niecały rok. Kurs miałem w miesiącach jesienno-zimowych. Także w okresie największych zeszłorocznych śnieżyc. Egzamin zdawałem w zimie i tylko to mnie na drogach obecnie ratuje, bo zwyczajnie uczyłem się w warunkach, przy których większość niedzielnych kierowców woli siedzieć w domu.

Widziałem co się wczoraj działo na ulicach, gdy nagle śnieg sypnął, bo siadłem także za kółko - i za głowę się łapałem. Ludzie jeździli tak, jakby mieli opony letnie wciąż na felgach. Ja sam nie widząc piaskarek czy pługów (wczoraj widziałem raptem jeden pług... z podniesionym lepmieszem :/ ) do skrzyżowań na 2 biegu z prędkością 20-30 podjeżdżałem (normalnie nie schodzę z 3 i o 10km więcej mam na liczniku) i lekko hamując, czułem odbijanie ABS na pedale, a mam w tym sezonie nowiutkie opony zimowe Dunlop Winter Sport, więc to nie była wina starych opon czy nadużywania pedału gazu. Po prostu było trudno i niektórzy nie byli na to przygotowani. Dobrze, że chociaż większość tych słabych widząc co jest grane, zrezygnowała z siadania za kierownicą. I tak słyszałem syreny po drodze kilkukrotnie, więc niektórzy widać przecenili swoje umiejętności w tych warunkach.

Jednak to co widziałem na drogach osiedlowych, nie odśnieżonych, to był horror. Autami po prostu rzucało na wszystkie strony. W zakrętach ludzie "nie wyrabiali" jadąc 20 i mniej na godzinę... Widząc takich nawet nie ryzykowałem wyprzedzania. Po prostu stawałem, zaciągałem ręczny i czekałem aż koleś jakoś przejedzie te 15-20 metrów, bo cały tył nieraz chodził. Jeden koleś to był po prostu "mistrz". Jakieś 5-10 minut czekałem, aż spróbuje wjechać z ulicy na parking, a gdy mu się to nie udało, to przy cofaniu całość auta na drodze mu "tańczyła". Gdy przejechał w końcu te 20-25m z wjazdu na parking do skrzyżowania i chciał skręcać w lewo, auto mu znów tak zatańczyło, że zrezygnował i skręcił w prawo, bo tak mu się samochód ustawił z poślizgu. Koleś nie panował niemal kompletnie nad samochodem. Miałem jechać tą drogą co on, ale widząc co się dzieje, nie miałem ochoty w tych warunkach próbować go wyprzedzać. Nie jestem samobójcą widząc kto jedzie przede mną. Pojechałem w drugą stronę, okrężną drogą. Ja naprawdę nie zdziwiłbym się, gdyby koleś to był (nomen omen) bałwan, wciąż na letnich lub łysych. Bo jak samochód pokroju jeepa może mieć problemy aż takie to nie wiem...

Miro
04-03-12, 20:54
Kobieta jeżeli nie jeżdzi dobrze to pokaże to na drodze. Facet jeżeli nie jeździ dobrze to na drodze próbuje to ukryć.

raafal537
23-04-12, 17:22
Dla mnie kobieta za kierownicą nie stanowi problemu. We Wrocławiu z 40% tramwajarzy to kobiety

simian raticus
23-04-12, 17:45
Samochody straszliwie powierze psują! Zamiast gratem smrodzić to rowerem się udać w potrzebne miejsce! Albo na piechotę dla zdrowotności! Jak w aucie czuć spalinami to macie większe szanse na raka! Auta niszczą środowisko naturalne i ludzkie zdrowie!

Miro
23-04-12, 19:31
Kobiety dają radę, ale pilotami samolotów nie są.

marcinbak
24-04-12, 09:34
Z doświadczenia dodam - duża część kobiet nie powinna mieć prawa jazdy przykro mi ale tak jest i to widać choć sam nie wiem kto jest gorszy porównując "niedzielnych kierowców" ...pooostrach :p

menago28
18-05-12, 16:38
Niektóre kobitki radzą sobie za kierownica całkiem nieźle.

thek
20-05-12, 21:37
Z kobietami bywa różnie. Jedno jednak jest pewne. Z parkowaniem zdecydowana większość sobie nie radzi kompletnie. O ile jeszcze jakoś wjadą w normalny parking, tak parkowanie równoległe jest już wyczynem na poziomie jazdy eksperckiej. Nawet jeśli mają miejsce o dwukrotnej długości samochodu. Dopóki jest to mały samochód to czasem próbują, zmuszone sytuacją. Ale kombi czy ogólnie coś większego i szanse na podjęcie próby topnieją wraz z długością samochodu.

Ja naprawdę nie mam pretensji do kobiet czy stereotypów jakichś, ale staram realnie oceniać możliwości. O ile jeszcze różnice między płcią w normalnej jeździe nie zawsze rzucają się w oczy, o tyle po próbie parkowania można płeć określić niemal bezbłędnie.

Miro
22-05-12, 05:54
Znacie kobiety, które są zawodowymi pilotami samolotów? Nie znam też facetów, którzy zjmują się robótkami ręcznymi, praniem firanek itp.
kobieta parkuje (http://www.youtube.com/watch?v=coxVgFZLqdE&feature=player_embedded#!)

rebecca2001
01-06-12, 17:31
http://img72.imageshack.us/img72/8602/ladieskobietaisamochd.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/72/ladieskobietaisamochd.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

no comment... ;)

Miro
02-06-12, 08:28
Zielony listek czasami powinni i panowie nakleić na auto. Moim zdaniem kobieta potrzebuje więcej jazd treningowych, załapie albo nie. Te, które załapią nie są gorsze od mężczyzn.

BartekMazak
28-10-12, 14:08
Tak,
"te które załapią":)
Niektóre kobiety są genialne za kierownicą, chylę czoła, ale inne są tak beznadziejne, że głowa boli

Miro
28-10-12, 15:56
Czyli tych kobiet, które załapią jest niewiele? ;)

BartekMazak
29-10-12, 07:52
Może żeby nie wpaść w przesadę: jest ich sporo, ale nie znowu tak Bardzo wiele;))

Miro
29-10-12, 08:09
Czyli tyle, co w sam raz...tak jak facetów, którzy chodzą do kosmetyczki :)

finlizi
04-04-13, 11:44
Oczywiście, że płeć ma znaczenie. Nie dlatego, że jako kobiety jesteśmy złymi kierowcami - po prostu nie interesuje nas to, tak jak facetów. Dlatego faceci z reguły lepiej jeżdżą, grają w piłkę i naprawiają rzeczy, a my lepiej się opiekujemy, malujemy etc.

kolega1975
05-08-13, 07:51
Najlepsi kierowcy to litewscy kierowcy ciężarówek ;) Tak mówią ONI. Nie wiem czy płeć ma znaczenie:o

Witka
05-08-13, 07:54
pierwsze słyszę, ale ciekawe:)

Miro
05-08-13, 10:10
Szczególnie kierowcy lawet :))

Polana
06-08-13, 19:34
Nie tylko litewscy, ale wszyscy kierowcy ciężarówek zza wschodniej granicy to koszmar. Problem jest taki, że fotoradary tego nie widzą :) A więc do przodu ...

malawanilia
07-08-13, 11:28
Zgadza się! Aż strach wyjeżdżać na ulice jeśli mieszka się blisko drogi prowadzącej za granicę.

little man
12-08-13, 12:10
wg mnie i mojej żony każdy kierowca TIRa to potencjalne zagrożenie, widzieliśmy już tyle na oczy, że ręce opadają, oni nie myślą, że mają większe samochody i nawet lekka stłuczka np: z tico lub golfem może się skończyć tragicznie dla innych, bo on to bezpieczny jest przecież w tej swojej budzie...

janb33
13-08-13, 09:19
U mnie w robocie chłopcy jechali tirem i uderzyli w łanie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.. no prócz zwierzęciu. A samochód do naprawy..

I mam pytanie, a Polski kierowca tira to jeździ rozważnie ? Koledzy wtedy mieli pecha, ale pytam z ciekawości :)