PDA

Zobacz pełną wersję : Najlepszy samochód



konkordpl
02-12-04, 09:18
Ponieważ temat ten pojawia się w każdym temacie, do którego wejde, to pisac o nich bedziem tu :P

Schemat jest taki: Marka Model, opis, uzasadnij czemu, opcjonalnie linki :P

Madziar nie musi zachwalac swojej Corolli, wszyscy ją juz chyba na wylot znają ;-)

Nimitz
02-12-04, 11:41
Jak chcesz wybrać najlepszy samochód to jedź na jakieś targi samochodowe. Każde autko ma swoje wady i zalety... Jest np taki Volvo S40, S60 i S80- autko bardzo bezpieczne, szybkie, ekstremalnie eleganckie i niezawodne, ale nie wszyscy lubią jego kształty. Jest sobie Opel - autko ładne, bezpieczne i ekonomiczne, ale mają strasznie kiepską blacharkę. Tak można wymieniać w nieskończoność, ale ja jestem za volvo. Dlaczego? Masz napisane wyżej z tym, że mnie bardzo podobają się jego kształty. A link? www.volvo.pl i tam przyjrzyjcie sobie galerię 3D. Ma tylko jedną wadę jak dla mnie... CENA :(

Madziar
03-12-04, 07:59
Madziar nie musi zachwalac swojej Corolli, wszyscy ją juz chyba na wylot znają ;-)

Kurcze Konrad nie rób mi tego - a tak bardzo chciałam ;)

piotrg
03-12-04, 08:51
Moja Cordoba rocznik 2000... najlepsze autko jakie znam!

Madziar
07-12-04, 19:41
Nieeeee błagam - ten temat nie może upaść!!
Panie i Panowie pisać mi tu zaraz o autach.
Przepraszam ale ja naprawdę uważam, że Toyoty to świetne i bardzo wytrzymałe auta.
Potem u mnie lansuje się Honda - za silniki, podobno najlepsze.
Potem hmm może byc Citroen a potem to już nie wiem.
Tak to u mnie wygląda.
Aha i uważam, że aby mozna było coś powiedzieć o niezawodności auta to należy nim trochę pojeździć (czytaj kilka lat) wtedy auto nabierze wieku i mogą wyjść ewentulane usterki. Nie znoszę, gdy ludzie mający nowe auto na gwarancji piszą, że jest super, niezawodne i jeszcze nic i się nie popsuło a najeżdżają na tych których auta mają już swój wiek i coś się sypie. Takie życie - często to obserwuję na różnych forach samochodowych.

Krzysiek
07-12-04, 19:55
No dobra, to i ja sie wypowiem. Przez prawie 5 albo 6 lat jezdzilem Mazda 323 rocznik '89. Bardzo przyjemne, prawie bezawaryjne autko (nie liczac stluczek ktore mialem ;-) W koncu sprzedalismy, ale na prawde az bylo zal.

W miedzy czasie przez kilka lat jezdzilem jeszcze na rolkach 8)

Potem przez 3 lata jezdzilem Fordem Mondeo Kombi rocznik '98. Super wygodne, pojemne, szybkie i prawie bezawaryjne autko. Robilem rocznie 40-50 tys. km i gdybym w pore wymienil pare czesci pewnie by sie nawet do dzis nie zepsulo... Sprzedalem rok temu, takze z wielkim zalem.

Teraz jezdze na rowerze Mongoose :-)

Dodam, ze zupelnie nie przywiazuje sie do marki, cenie sobie w samochodzie duza przestrzen, wygode i dobre prowdzenie, ale jakos francuzow nie lubie :P

Nimitz
07-12-04, 22:41
Ford Mondeo - byłe autko moich rodziców. Matka jak poszło na sprzedarz to się popłakała. W sumie również rocznik 98, 1,8 16V super sprawa. A co najwazniejsze - bardzo bardzo wygodne :-)
No ale ja dalej obstaje przy swoim VOLVO RZĄDZI 8)

WebLion
08-12-04, 00:20
No ale ja dalej obstaje przy swoim VOLVO RZĄDZI 8) Już nie :D

Moja Cordoba rocznik 2000... najlepsze autko jakie znam!
Ja się pod tym podpisuję (wszystkimi palczastymi kończynami). Rownież pomykam Cordobą - Vario, rocznik 1999 (XI).
Dam fotkę - myślę, że się Naczialstwo nie pogniewa :)

http://www.kasart98.com/imgall/seat_snug.jpg

Póki co, w tym Temacie Seat`y górą :D

Zalet autko ma dużo, a m.in. to, że jest to w sumie VW, a kosztuje dużo mniej, przy czym jazda jest tak samo przyjemna jak VW :)

Linki: http://seat.pl/
http://motonews.pl/services/sea/?op=vmd&cdid=216
http://www.autocentrum.pl/galerie_aut/Seat.html

konkordpl
08-12-04, 15:05
Siedzialem w Seatach, Oplach, Citroenach, Renault.
Wszystkie mają tandetne plastikowe wykonczenia (jedno nawet prawie połamałem w salonie) i do tego takie same pokretła klimy chodzące rownie topornie.

Siedzialem także w Suzuki Liana i za cenę 52.900 PLN można dostać samochód przebijający Seaty w takiej samej cenie. Do tego ma wszystko: klima, radio z CD, ABS z EBD, produkowane w Japonii (czyli oryginał).

Z Seatów ubostwiam tylko Alhambre, ale coz, ta cena...
A największy obciach roku to imfo Renault Modus.

Krzysiek
08-12-04, 18:23
... pewnie dlatego, ze tylko "siedziales" dostrzegasz takie pierdoly jak plastikowe wykonczenia i toporne pokretla. Polecam przed wydawaniem ocen przejadzke, bo samochod jest do jezdzenia, a nie tylko siedzenia... :twisted:
Uwaga mam dzis kasliwy humor ;)

Piotrek
08-12-04, 23:19
Eee...seat i skoda wygladaja jak VW...najlepsze i najbardziej niezawodne sa samochody niemieckie.. Audi, VW, Mercedes,....

a Seat nigdy dobrze mi sie nie kojarzyl ...przez to Disco Polo na Polsacie i nagrody w postaci samochodu Seat (jak byk podobny do VW Polo rocznik 97)... do dzisiaj mam negatywny stosunek do tej marki.

Madziar
09-12-04, 07:40
A mnie właśnie najbardziej denerwuje "niemiecka niezawodność" czytałam kolejny artykuł i sami niemcy nie wystawili dobrych ocen swoim samochodom :shock: http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=567941

szy
09-12-04, 13:20
Cze :), to po pierwsze.

A po drugie... moja foczka kilka tygodni temu uratowaa mi ycie.

Wic... 'jestem lordem - jed fordem' ;). I dziki niemu yj... :roll:

Zdrowie,
Szy.

Piotrek
09-12-04, 13:53
Ja nie bez powodu mowie o niezawodnosci, nie powoluje sie na opinie ogółu czy tam jak wolisz, mit. Cale zycie w mojej rodzinie przewijają się niemieckie marki.. Nie bylo z tymi samochodami (szczegolnie Audi) wiekszych problemów od wymiany klocków, oleju, opon, pasków...wszystko zawsze dzialalo idealnie. No i gwarancja na blache, która nie koroduje. Nie twierdze ze nowy Seat czy Toyota jest gorsza od nowego Audi, pod wzgledem niezawodnosci, bo to roznie moze byc... ale jezeli
mialbym kupic uzywanego Seata, Toyote, Audi w wieku np. 6 lat, w tym samym stanie technicznym, ..to wybralbym Audi. Nie ze wzgledu na marke tylko na to, ze koszt eksploatacji bylby nizszy i bylbym prawie pewny ze Audi zepsuje mi się pozniej. :)

Madziar
09-12-04, 15:20
U nas w domu przez lata przewijały się Japońce i Koreańce i póki co zmiany się nie szykują: Toyota, Hyundai, Mazda, Daihatsu - niezawode, trwałe i wcale części nie są drogie (ludzie piszą nie sprawdzając). Ja już się przekonuję ponad rok czasu, brat chyba z 7 lat a ojciec 14 lat :D
Pamietam tylko co powiedział i jak go wyzwał gdy kupił pierwszą Toyotę a on jeździł Fordem Scorpio - dodam tylko, że przez lata w Toyce Sebastian wymieniał oleje, filtry i łożysko a wujek ciągle siedział swoim Scorpio w warsztacie. I ile się tego człowiek naczyta na różnych forach.

piotrg
09-12-04, 17:15
Szczerze mówiąc to Cordoba którą mam przyjemność wozić tyłek do serwisu trafia na przeglądy i wymiany oleju / paska rozrządu... Poza tym strasznie podoba mi się linia Seata, podniesiony tył... tak samo uwielbiam kierownice - jest mała a nie jakieś wielkie coś jakby wyrwane z autobusu... Do tego dochodzą fajniutkie świecące na czerwono zegary... Cud, miód i orzeszki po prostu !! Dla mnie Seat jest marką z delikatną nutką "sportu" w sobie.. Pomimo tego, że ma tylko 64 KM to szczerze mówiąc ze świateł zbiera się całkiem, całkiem... Oczywiście nie można tego porównywać do jakiegoś 2,5 litrowego Diesla ale mnie wystarcza :P


Siedzialem w Seatach, Oplach, Citroenach, Renault.
Wszystkie mają tandetne plastikowe wykonczenia (jedno nawet prawie połamałem w salonie) i do tego takie same pokretła klimy chodzące rownie topornie.
Konkord nie przesadzaj... weź sobie wsiądź do Dełu jakiegoś... Co do pokrętła od klimy się nie wypowiem bo klimy nie mam i miał nie będe - wole sobie okno otworzyć niż całe lato łazić z katarem... Jeśli jednak pokrętło chodziło by tak jak wszystkie inne pokrętła w Seacie - naprawdę nie miałbym nic przeciwko temu...

Nimitz
09-12-04, 19:36
Audi i Merc jak najbardziej, ale nigdy Opla czy VW po kilku latach!!!!! Zobaczcie sobie (najlepiej na giełdzie) nadkola w np. 10-12 letnich astrach. Przecież tam jest już min. blachy. Ford ma ekstra silniki (sprawdzone a nie zasłyszane). mimo, że bardzo lubie mojego peżocika, to niestety żabojady nie nadają się specjalnie na nasze drogi. Co do japońców - wszyscy je zachwalają, ale tak jak mówiłem wcześniej mnie podoba się tylko Honda Accord 8)

konkordpl
09-12-04, 19:46
VW Golf i Polo wygladaja jak auta dla dresów, tylko spojlera brak.

Czemu nikt poza mną nie wspomnial do tej pory o Suzuki ? :P

Madziar
10-12-04, 08:01
VW Golf i Polo wygladaja jak auta dla dresw, tylko spojlera brak.

Czemu nikt poza mn nie wspomnial do tej pory o Suzuki ? :P

Widocznie nikt tu takowego nie posiada :) Jedyn styczno z Suzuki mam bo wujek posiada Swif'ta. Co mog powiedzie:
-jeli chodzi o wygld zewntrzy to: bardzo przyjemnie wyglda, w rodku adne wykoczenie, fotele adne i wygodne, miejsca z przodu Ok z tyu gorzej.
-jeli chodzi o ekonomiczno to: autko na trasie spola niecae 5 l benzyny (chyba 4,6 l) i to jest pikne - sprawdzone na autostradzie w niemczech. Zim pali gdzie 6 l gra 7 l wic nie jest le.
-jeli chodzi o przyspieszenie to to jest wkurzajace :) potrafi wycisn tyle samo co ja z mojej Toyki:D Ma fajne przyspieszenie (nie to co stare silniki), autko przyjemnie si zbiera.
-jeli chodzi o awaryjno - ciko powiedzie bo auto ma dopiero 4 lata i chyba nic si z nim nie dzieje zego.
-jeli chodzi o silnik to nie wiem ale samochd wujka warto kupi bo tak jak on dba...to tak jak prawie kady emeryt z przyzwoit emerytur:)
miej si, e jak mu sie to auto znudzi to ja je chc odkupi.
Jedynie to gabaryty-mogoby by wiksze ale czy dwm osob potrzeba cos wielkiego??
Podsumowuj - mi si to auto podoba i jeli wszystkie Suzuki takie s to s fajne :)
Dzikuj.

konkordpl
10-12-04, 14:09
No moja rodzinka właśnie zamienia Suzuki Swift 1.0 GL na Suzuki Liana :)

Madziar
10-12-04, 14:39
No moja rodzinka właśnie zamienia Suzuki Swift 1.0 GL na Suzuki Liana :)

konrad ja stworzyłam elabotat, opisałam swoje przemyślenia i doświadczenia a TY napisałeś: " moja rodzina właśnie zmienia Suzuki Swift 1.0 GL na Suzuki Liana " - dziękuję CI bardzo za podsumowanie... ;)

konkordpl
10-12-04, 15:38
Cóż dodać do Twojego opisu - nic :)
Jedyne co mi sie w Swiftcie nie podoba to jego kolor ;P A tak, to calkiem calkiem.

Suzuki Liane opisywalem pare postow wyzej, za 53k masz wszystko co samochod miec musi, bez tandetnych plastikow. Prowadzi sie tez bosko.

kosciuszkin
07-01-10, 14:08
Najlepszy to pojęcie względne. Jeśli np. samochód ma być głównie do jazdy miejskiej wybieram Volvo C30 , ekonomiczny, wygodny, bezpieczny.

misiek-m4
15-01-10, 15:09
Najlepsze są mercedesy c-klasa :)

Puma22
31-01-10, 15:16
Dla mnie najlepsze są Audice;) Strasznie mi się podoba ósemka i mała sportowa TTtka. Oprócz tego luksusowe Lexusy i azjatyckie Subaru i Honda.

nurio
06-03-10, 18:27
Na lexusa nie są przypadkiem jakieś specjalne pakiety ubezpieczeniowe ?

agro.kaszuby
20-10-10, 00:39
Tylko niemiecka konstrukcja czyli vw passat :) Samochod najtrwalszy i najlepszy :)

cyzop
21-10-10, 00:42
BMW serii 8 (najlepiej 850 csi). Świetny wygląd auta typowo sportowego. 333KM może teraz nie robi wrażenia zwłaszcza przy silniku 5l, ale według mnie samochód wypasiony pod każdym względem. http://img.infocoches.com/img/bmw/1992-850CSi/bmw_1992-850CSi-002_4.jpg
Jedyny mankament, to kosmicznie drogie utrzymanie, w tym przypadku BedzieszMiałWydatek dokładnie oddaje znaczenie marki BMW.

majkawazka
05-03-11, 20:58
Nie znam się na samochodach, ale jak na mój gust trzeba poprostu trafić dobry egzemplarz. Mój kuzyn miał peugeot'a 306 i nie robił przy nim nic (poza podstawową konserwacją), a jego kumpel kupił w tym samy salonie też 306 i reguralnie co pół roku odstawiał do naprawy. Dodam, że obie nówki salonówki, a do tego kupione w dość krótkim odstępie czasu (kilka m-cy). :hmmm:

stani
05-03-11, 23:10
ja jestem zwolennikiem niemieckich aut, bmw, audi,vw itp, solidnie wykonane, jak się trafi dobry egzemplarz to jeździ się bez żadnych wydatków

adam31
06-03-11, 13:28
Jeżdzę BMW touring E46, poodba mi się Audi Q5 ewentualnie BMW X3nowy model, niestety póki co ceny kosmiczne, może za 5lat będzie można kupic coś używanego w rozsądnej cenie

kancze
08-03-11, 01:29
również jestem szcześliwym posiadaczem bme e46 w wersji sedan 323i, naprawde bmw to bardzo solidne autka, podobają mi się Audi i BMW

Grzech
08-03-11, 03:18
Wiecie czym różni się fabryczna instrukcja obsługi w VW na Polskę od tej na Niemcy? W niemieckiej jest informacja, że producent zapewnia bezawaryjną pracę silnika tylko do 150 000 km przebiegu. Jeśli zrobi się więcej zalecana jest profilaktyczna wymiana silnika żeby się nie rozleciał. Niestety "niemiecka jakość" to już historia.
Miałem kiedyś Mercedesa. Kupiliśmy to z przebiegiem 220 000 km i zrobiliśmy nim kolejnych 300 000. W tym czasie miał może z parę drobnych awarii typu wydech czy urwanie linki od wentylacji, ale to był rocznik '77. Już w następnym modelu zastosowano plastiki których nie należało wystawiać na słońce bo się rozpuszczały. :D

Dobre niemieckie samochody przestali produkować pod koniec lat 80-tych. Teraz to taka sama tandeta jak wszystkie inne.

caduceus
08-03-11, 08:57
Co ciekawe, nawet w przypadku nowych aut (czy "nowszych" aut) często zdarza się, że dwa wydawałoby się identyczne egzemplarze jednego modelu mają różną zawodność. Z dwóch użytkowników np. Seata Cordoby z 2002 roku jeden przesiedzi większość czasu w serwisie, a drugiemu przez 3 lata spali się tylko żarówka od migacza. Ale zgadzam się z przedmówcą, przekonanie o niezawodności niemieckich i japońskich maszyn to już powoli staje się mit.

Grzech
08-03-11, 12:40
Ostatnio znajomy pokonywał trasę koło 300 km w Polsce. Na poboczu średnio co 50 km stało zepsute całkowicie nowe auto (czyli takie z aktualnie produkowanych) i czekało na lawetę, albo właśnie było na nią ładowane. Teoretycznie, to powinno to spotykać auta stare, ale jak widać na obrazku producenci tak zeszli z jakością, że jest dokładnie odwrotnie.

Ludziom się wydaje, że jakby były tak kiepskie, bo by o tym napisali w mediach. - Nic bardziej mylnego. Media nie mogą sobie pozwolić na nie chwalenie nowych aut, bo utrzymują się z ich reklamowania i są finansowo zależne od producentów. Nie bez powodu artykuły o usterkach dotyczą wyłącznie aut używanych, takich które nie są produkowane od dłuższego już czasu, lub które pochodzą z innego kraju.

caduceus
09-03-11, 09:52
Nie wiem, czy z nowymi samochodami nie jest tak, jak z nowym sprzętem RTV.

Kiedyś telewizory czy odbiorniki radiowe produkowane były na lata. Pamiętam telewizor mojej babki, który służył jej prawie 20 lat, radio które działa do dziś jest nawet starsze. Po prostu nie do zajechania :)

Dzisiejszy "plazmiak" nie dotrwa do takiego wieku, nie ma najmniejszej możliwości. Nowe samochody również są zawodne, kierowcy się skarżą, a producenci i serwisanci na częściach zamiennych zarabiają krocie.

Oczywiście, można przecież wyprodukować samochód czy telewizor, który będzie odznaczał się solidnością i jako-taką niezawodnością przez 20-30 lat.
Ale to byłby samobójczy strzał dla producenta :) Te sprzęty muszą się psuć, żeby on mógł mieć zapewniony ciągły dopływ gotówki.

Grzech
09-03-11, 13:46
Ale to byłby samobójczy strzał dla producenta Te sprzęty muszą się psuć, żeby on mógł mieć zapewniony ciągły dopływ gotówki.
Jakoś kiedy produkowali sprzęty na lata nie było z tym problemu prawda? ;) Producenci postępując tak jak ostatnio sami sobie tworzą problemy. - Przedtem było tak, że ludzie kupowali (jak ich było stać) nowe rzeczy, a jak ich nie było stać używane. Ciągle od tego samego producenta i zarabiał on na serwisie i sprzedawaniu części zamiennnych. Potem te używane lądowały u jeszcze mniej zamożnych, potem u jeszcze mniej (producent ciągle miał z tego zyski), a na końcu na śmietniku.

Teraz paroletni samochód czy telewizor nadaje się od razu na śmietnik, więc ludzie których nie stać na drogie i nowe, zamiast używanych markowych kupują tanią chińszczyznę. To co np VW zarobi na sprzedawaniu co i rusz nowych aut, straci na zyskach z serwisowania i sprzedaży części do używanych, a w dodatku ludzie w końcu dojdą do wniosku, że po co mają kupować VW na 6 lat, skoro mogą sobie kupić dwa Cherry każde na 3 lata za tę samą gotówkę, awaryjność będzie na podobnym poziomie, za to cały czas będą mieli gwarancję.

Jeszcze do niedawna przynajmniej samochody dostawcze trzymały poziom. Obecnie wymiana tylnego mostu po 30 000 km nie jest niczym dziwnym, elektronika psuje się w nich co i rusz, za samą naprawę skrzyni biegów sterowanej elektronicznie trzeba zapłacić koło 8000 i nagle samochody z Rosji zaczynają się wydawać trwałe, tanie i bezawaryjne...

jadziak
09-03-11, 15:00
te nowe auta się tak psują bo są nafaszerowane elektroniką, w starszym autach im mniej elektroniki tym są mniej zawodne, sam gustuje w autach ok 8-10lat - jest tam elektronika ale nie aż w takiej ilości co w tych nowych autach

caduceus
10-03-11, 10:09
To prawda, elektronika lubi się psuć.
Tym bardziej, że kiedy coś "padnie" to najcześciej jako wynik reakcji łańcuchowej trzeba zająć się wymianą większej ilości komponentów. A to oczywiście kosztuje...

Grzech
10-03-11, 16:45
I właśnie to jest najbardziej "zabawne". W autach montuje się elektronikę produkowaną w Chinach. Wyprodukowanie elektroniki kosztuje grosze w porównaniu z innymi podzespołami samochodu, ale jej naprawa kosztuje fortunę. Przecież to jest totalne zdzierstwo koncernów po prostu.

Kiedyś żeby naprawić gaźnik trzeba było specjalisty żeby go rozmontował na części, potem niektóre dorobił nowe, a niektóre obrobił z dokładnością do 0,05 mm. Potem jeszcze trzeba to było złożyć i wyregulować z użyciem paru specjalistycznych narzędzi. Za wszystko razem aktualnie płaci się koło 100 - 300 zł.

Tymczasem jak jest problem z wtryskiem, to byle głąb potrafi podłączyć kabel od komputera do gniazdka diagnostycznego, przeczytać na ekranie co się zepsuło i odkręcając 2 śrubki w 5 minut dany kawałek wymienić (są nienaprawialne). I taki zabieg za samą robociznę kosztuje np u Opla od 1000 zł w górę. :???:

caduceus
11-03-11, 11:30
Ale zauważ, że elektronika nie jest naprawiana, a wymieniana. Tak jak napisałeś w swoim poście.

Dlatego uważam, że producenci samochodów i podzespołów nie zwracają uwagi na trwałość swoich produktów. Wyprodukować taki chip to jest koszt 50zł, a w serwisie kosztuje 1000 - czysty zysk dla producenta. "Firmowe" filtry, klocki hamulcowe, spręzyny amortyzatorów - to wszystko jest produkowane za grosze, a sprzedawane w autoryzowanych serwisach za krocie. Takim oto sposobem w ciągu 10 lat eksploatacji musisz do nowego auta dołożyć komponenty w skrajnie pechowych przypadkach za sumę pewnie nawet 30-40% wartości nowego auta.

majkawazka
11-03-11, 18:36
Elektonika swoją drogą, ale zmieniła się też mentalkość ludzi. Wdaje mi się, że kiedyś samochód był takim dobrem, na które nie wszystkich było stać i ludzie poprostu bardziej o te samochody dbali. Teraz się wsiada w samochód i jedzie. Kiedyś większą wagę przywiązywano do dbania o samochód w kontekście technicznym. Takie są moje obserwacje:hipiska:

dani111
10-04-11, 11:31
Mercedes C-klasa model od 2007 roku, niezawodność, jakość, prestiż i niestety kolosalna cena aut nawet używanych, autko z 2007 kosztuje w granicach 70k.

dawidos
11-04-11, 00:49
ja od ładnych paru lat siedze w samochodach marki VOLVO i naprawde jestem zadowolony bardzo