PDA

Zobacz pełną wersję : GPW w Warszawie



selena
26-01-08, 10:59
Po dość mocnych spadkach na warszawskiej GPW, od kilku dni indeksy krajowe mamy na zielono. Optymisci widzą nawet dalsze wzrosty. Pesymistyczny scenriusz to spadek do 2500 punktów albo i niżej.
Na jakiej podstawie "znawcy" i część analityków twierdzi że bessa nadchodzi?
Sugerują się świecami, falami, wykresami, przecież to nic innego jak wróżba lub numerologia.
Czy w dobie komputerów system finansowo-gospodarczy kieruje się przepowiedniami?

Czy jest na Forum ktoś, kto potrafi mi to wyjaśnić? będę bardzo wdzięczna.

RomanPiroman
26-01-08, 13:12
Nie jest to takie hop-siup.

Ale postaram sie to jakos w sposob w mire uproszczony wytlumaczyc, oraz tak zeby ze slowinikiemnie trzeba bylo czytac.

NA to jak jest na gieldzie wplyw ma wiele czynnikow.
W przypadku pojedynczych firm o wzroscie lub spadku moze decydowac wiele rzeczy, wyniki finansowe dobre/zle podpisanie jakiegos kontraktu, korzystny/niekorzystny wynik jakiegos porcesu sadowego objecie jakiegos stanowiska prze dobrego specjaliste. Cokolwiek co przekona ludzi do jakiegos zachowania na gieldzie, niekonieczne racjonalnego z punktu widzenia np teorii gier.

No ale gielda to nie jest jedna spółka tylko wiele. No ale zasada jest taka sama czyli jedne spolki ida w gore inne w dol zależy czego jest więcej cala giełda idzie albo w gore albo w dol.

splolki moga miec tez pewna tedecje w pewnych roznych grupach na przykad jesli bedzie zapotrzebowanie na stal to wiadomo ze producentom stali zle nie bedzie.

No i teraz wszystko piekni e bylo by jak by na gieldzie graly komutery.
Ale graja ludzie ktorzy:
po pierwsze nie zawsz epodejmuja racjonalne decyzje
po drogie dzialana na rozne sposoby
po trzecie posiadaja rozny zasob informacji.

Dlatego komputer nie jest w stanie tego przewidziec. Komuter zgodnie z zasadami matematyki jest w stanie w oparciu o dane ktore posiada wyciagnac wnioski na przyszlosc z jakims tam pradopodobienstwem ich popawnosci.

Jednak nigdy nie ,a pewnosci ze nie zdazy sie cos co to zmieni na przyklad zadem komuter nie byl w stanie przewidziec ataku na WTC.

No i tu jest rola czlowieka ktory jest w stanie w swojej prognozie uwzgledniec to co przeczytal dzis w gazecie, to jak moga sie zachowac ludzie i tak dalej. Problem polega na tym ze sa to tylko oceny tego konkretnego pana inny oceni to w inny sposob bo na przyklad wydaje mu sie ze sie cos moze stac.
I dlatego ilu ekspertow tyle opini, ktoras sie sprawdzi. Chodzi o to jednek ze istnieje jeszcze cos takiego jak pewne intuicja i doswiadczenie i dla tego opinie jednych ekspertow spelniaja sie czesciej niz innych.

To niesie z soba znowu kolejne niebezpieczestwo tzn tzw samospelniajacej sie przepowiedni. Do takich przepowiedni moze nalerzec na przyklad "bedzie duzzza inflacja" tylko ze jesli powiem to ja to pewne sie nic nie stanie, jesli powie to ktos bardziej zaufany i ludzie mu uwierza to zaczna wykonywac pewne kroki zeby zaradzic majacej przyjsc inflacji tylko ze jesli odpowiednio durzo ludzi w to uwierzy to wywola inflacjie podjetymi przez siebie krokami .

Podobnie jest na gieldzie bo to dziala ze tak powiem w sprzezeniu zwrotnym jesli pan x przepowie ze bedzie krach i uwierzy w to wielu graczy zaczna zabiezpieczac sie przed krachem puki jeszcz moga z tym ze po pierwsze spowoduja spadek czyli sami sie kopna a po drugie inni widzac spadek tez zaczna reagowac poglebiajac go i tak az do pewnej granicy ktora ktos kiedys przepowiedzial i uwierzylo w nia odpowiednio duzo ludzi. Bo jesli odpowiednio wielu bedzie wiedzyc ze po spadku do ... bastapi odbicie to zainwestuaj liczac na wzrost i albo wtopia albo wzrost wywolaja jesli bedzie ich odpowiedni durzo .

Zauważcie ze ostatnio jak kilku ekonomistów powiedziało ze będzie złe to szef gpw powiedział zęby tak nie mówili ;) a nie ze nie maja racji bo naprawd enie wiadomo czy ja maja czy nie natomiast wiadomio ze oglaszajac to wszem i wobec moga sie do tego przyczynic..

Do tego dochodzi jeszcze wiele czynnikow jak cykl koniunkturalny i inne okresowe wachania w gospodarce na przyklad spowodowane cyklem rocznym nie wszystkie firmy w lecie dzialaja tak samo jak w zimie, i to tez ma pewien wplyw na gielde bo dobre notowania w lecie moga troszke podbijjac teraz dochadza do tego zmiany cen surowcow ktorymi kieruja podobne mechanizmy jak gielda. Sezonowe wzrosty zapotrzebwania na energi elektryczna, i miliony innych rzezy ktorych nikt nawet nie jest w staniewszytkic wymienic

Jak widać nie jest to takie proste. należy tez pamiętać ze graczy jest tak duzo ze dochodzą tu pewne zachowania stadne które można by najogólniej nazwać owczym pędem

Oczywiście tak na prawdę jest to o wiele bardziej skomplikowane ludzie analizując to profesorami pozostawali a i tak nie wiadomo do końca czemu czasem jest tak a nie inaczej...

A mnie sie osobiście bardzo podoba ta definicja która istotę problemu oddaje:
ekonomista to osoba która:

jutro będzie w stanie powiedzieć
czemu to co przepowiedziała wczoraj
nie sprawdziło sie dzisiaj...

selena
26-01-08, 14:54
RomanPiroman bardzo dziękuję. :)

Jaka ta giełda skomplikowana.
Napisałeś to na tzw chłopski rozum i wiele do mnie dotarło, bo przyznam się, że nie znam się na tym zupełnie. W
Z Twojej wypowiedzi wywnioskowałam ...
Czynników wpływających na giełdę podałeś wiele i z tego co czytam to ludzkie emocje, które kierują inwestorami jest najważniejsze. Analitycy też są ludźmi i w swoich analizach też mogą się emocjami kierować.

RomanPiroman
26-01-08, 18:34
Nie do końca chodzi o emocje analityków

Chodzi raczej o to ze rożnie ludzie oceniają te same rzeczy w rożny sposób rożnie,

selena
26-01-08, 19:33
Analitycy nie muszą, ale chyba mogą częściowo kierować się emocjami, też są ludźmi. ;)

Rozumiem, że jednak analitycy swoje analizy opierają głównie na badaniach systemu gospodarczo-finansowego i prognozach.
Nie rozumiem tylko dlaczego niektórzy ekonomiści analizując warszawską GPW sugerują sie np teorię fal Elliotta albo liczbami Fibonacciego. Czy główny indeks giełdy ma się poruszać według ściśle określonego schematu?

RomanPiroman
26-02-08, 17:52
W sumie to nie ma różnicy czy ktoś będzie stosował liczby fibionacziego teorie chaosu czy szklana kule.

Przewidywania jak zachowają sie index y nie jest łatwe i jak wspomniałem bardzo złożone.
Chodzi o to ze tak naprawdę to za bardzo nie wiadomo jak to działa, tzn teoretycznie wiadomo z tym ze praktycznie to rożnie wychodzi. :wink:

i teraz chodzi o to żeby znaleźć sobie jakiś mechanizm który pozwoli nam wyciągnąć jakieś wnioski. można do tego wykorzystać analogie na przykład.
jeśli miedzy problemem jaki mamy rozwiązać a innym którego rozwiązanie znamy znajdziemy pewne analogie lub znany problem troszkę przekształciliśmy żeby był bardziej podobny do tego który musimy rozwiązać to sie może okazać ze rozwiązanie znanego nam problemu będzie podobne do rozwiazana problemu który mamy rozwiązać.
Chodzi o to żeby szukać rożnych mechanizmów które mogą w tym przez przypadek pomoc.
Jakis czas temu okazlo sie ze pewne prawa fizyki całkiem dobrze tłumacza pewne rzeczy w ekonomi. Spotkałem sie nawet z kierunkiem studiow "ekonofizyka".

selena
26-02-08, 21:41
Ekonomię jeszcze jako tako rozumiem, ale fizyka to moja pięta achillesowa. Zupełnie nie rozumiem takich zasad fizyki, które w jakiś sposób wpływają na giełdę, to jest dla mnie niepojęte.
Z tego co zauważyłam to nasza GPW jest niejako podporządkowana giełdzie USA, ale też i giełdom europejskim. Analitycy określają stan polskiej gospodarki jako dobry a nasi inwestrorzy mimo wszystko widzą zależność i sugerują się innymi giełdami.

RomanPiroman
26-02-08, 22:06
To nie chodzi o to ze coś ma wpływ bezpośredni na giełdę tylko ze może sie zachowywać podobniei mozna to wykorzystac do przewidywania.
Należy mieć na uwadze ze czym innym są czynniki które na giełdę rzeczywiście oddziałują od różnistych pomysłów na jej badanie


Sprobuje jeszcze prościej (będzie ekonometria ;) )
jeśli cena czegoś wzrastala przez 5 miesiacy dokladnie o 1 pln co miesiac.
i narysujemy to sobie na kartce w jakims ukladzie wspolzednych, (powiedzmy ze na interesuje nas taki najprostrzy z podstawowki) gdzei na osi ox bedziemy miec miesiace a na oy cene. No i teraz nanosimy te nasze "obserwacje" i mamy 5 punktow. JEsli teraz tolaczymy je wszystkie linia to bedziemy miec linie.
No i wniosek nasze zmiany cen "podobne są do prostej" ale co nam z tego wniosku wynika, to ze jeśli obliczymy wzór naszej prostej to podstawiając za x jakiś miesiąc obliczymy wartość ceny w tym miesiącu nawet w 6 tym czy 7 mym . Oczywiście pod warunkiem ze nie stanie sie nic co dramatycznie zmieni sytuacje

I w ten sposób poprzez to ze nasza cena zachowywała sie podobnie jak prosta przewidzieliśmy jaka będzie w przyslosci. tak naprawdę to troszkę bardziej skomplikowane ;)

selena
28-02-08, 20:00
Dziękuję za wyjaśnienia.

Z wykresami to sobie radzę, potrafię je odczytać, gorzej jest z prognozowaniem jaki kierunek ta linia obierze, bo jak wiadomo jest to linia łamana i sunie w górę lub w dół, ale to już wyzsza szkoła jazdy, nie dla laika jakim jestem.