PDA

Zobacz pełną wersję : Zapinać pasy w aucie czy nie?



selena
28-02-08, 19:04
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article131244/Maciek_przezyl_bo_jechal_bez_pasow.html

Zapinać pasy bezpieczeństwa w samochodzie czy nie?
skoro nie zapięte pasy uratowały życie Zientarskiego to może znieść obowiązek zapinania pasów i tę decyzję pozostawić kierowcy i pasażerom pojazdu?

doderic
28-02-08, 20:40
Kiedyś słyszałem o wynikach badań, według których zapinanie pasów zwiększa o 40% prawdopodobieństwo przeżycia wypadku samochodowego. Niestety nie jestem w stanie przypomnieć sobie co to były za badania i wrzucić jakiegoś linka.

Osobiście myślę sobie tak:
1. wychodzi na to, że nie do końca wiadomo czy mieli te pasy zapięte czy nie
2. skoro świadek twierdzi, że pasażer ferrari tuż po zderzeniu jeszcze żył. "Był całkowicie przytomny, wzywał pomocy"* to dlaczego się nie wydostał? Był zakliszczony w samochodzie? Nie mógł odpiąć pasów?
3. pan, który został wyrzucony z samochodu miał duuużo szczęścia, że nic mu się nie stało podczas przebijania szyby czy lądowania - a jak by tak został wystrzelony głową prosto w betonowy słup albo pod nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę?

Tak na prawdę podany śmiertelny przypadek nie dotyczy samego wypadku (uderzenia w słup), a wydarzeń, które nastąpiły bezpośrednio po nim: pożar samochodu. Pasy mają pomóc przeżyć bezpośrednio w momencie zderzenia, kiedy prędkość zostaje gwałtownie zredukowana, a pozostaje pęd. Bez zapiętych pasów nawet podczas niegroźnej stłuczki osoba ryzykuje urazami głowy, nie mówiąc o sytuacji kiedy "wypada" z samochodu odnosząc dodatkowo różne obrażenia i nagle znajdując się na ulicy.

Aż się nie mogę powstrzymać od porównania:
niezapinanie pasów, bo może potem nie będą chciały się odpiąć, to tak, jak by skacząc ze spadochronem nie chcieć go użyć, bo jak się linki poplączą i nie zadziała, to będzie problem, żeby go odrzucić i użyć ratunkowego? Pewnie - lepiej spaść na ziemię... w końcu znane są przypadki osób, które coś takiego przeżyły. Czy nieotwarcie spadochronu uratowało im życie?

Przyznaję, że czasem to zapięte pasy mogą być powodem śmierci, kiedy to po wypadku ofiara nie może się wydostać z wraku, bo pasy nie chcą się odpiąć.
Jednak chciałbym tu podkreślić subtelną, ale ważną różnicę: zapięte pasy mogą być powodem śmierci, ale niezapięte pasy nie ratują życia.
Może rozwiązaniem problemu było by obowiązkowe wyposażanie samochodów w nóż pod każdym siedzeniem? Jeśli pasy się nie odepną zawsze będzie można je przeciąć.

Podsumowująć: uważam, że lepiej zapinać pasy - niezależnie od reguł prawa.

Jeszcze jeden przypadek: kilka lat temu miałem dość poważny wypadek z dachowaniem. Kiedy świat nagle stanął do góry nogami pasy przytrzymały mnie przy siedzeniu i nie pozwoliły w nagły i niekontrolowany sposób spać prosto na głowę. Skończyło się (na szczęście) na kilku siniakach. Gdyby nie pasy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że mógłbym skręcić kark, a na pewno uszkodzić kręgosłup.

Na koniec nie powstrzymam się jeszcze od komentarza powodów tego przykładowego wypadku z Ferrari: jak się chce potestować samochód, to trzeba się wybrać na tor wyścigowy, ew. na pas na lotnisku, a nie pędzić 200 km/h po polskich drogach.


*http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article130975/Zabil_go_dopiero_wybuch_benzyny.html

Arudil
28-02-08, 21:08
Nigdy ale to przenigdy nawet nie pomyślałem aby nie zapiąć pasów. Mam to już tak wpojone ze moim pierwszym ruchem po wejsciu do samochodu jest zapięcie pasów.

Zgadzam sie z przedmówcą, że idiotyzmem jest wypróbować szybkość ferrari na zatłoczonej polskiej drodze. I to moze byc spowodowane tylko brawura połączoną z kretynizmem i idiotyzmem.

Co do samego zapisania pasów. Jest konieczne gdy samochód posiada poduszki powietrzne. Bez nich te poduszki ratujace życie mogą nas udusić albo od odbicia sie od tejże poduszki mozna uszkodzic sobie kark. Nic przyjemnego ogólnie. A pasy zapinać trzeba jak najbardziej, w końcu są po to aby ratowac zycie, ale jak wiadomo człowiek nie moze przewidziec wszystkich sytuacji.

selena
28-02-08, 21:16
Popieram przedmówców odnośnie zapinania pasów, skoro wprowadzono taki przepis, to znaczy ze naukowcy to przetestowali i prawdopodobieństwo śmierci w pasach musi być o wiele mniejsze jak bez ich zapinania.

doderic
28-02-08, 22:05
... skoro wprowadzono taki przepis, to znaczy ze naukowcy to przetestowali i prawdopodobieństwo śmierci w pasach musi być o wiele mniejsze jak bez ich zapinania.

Poszperałem trochę w googlach i w wikipedii, oto wyniki:
(nie każdy musi znać angielski, więc dodałem własne tłumaczenia)

"unrestrained or improperly restrained pregnant women are 5.7 times more likely to have an adverse fetal outcome than properly restrained pregnant women"
World Health Organization: World report on road traffic injury prevention (2004)
http://www.who.int/world-health-day/2004/infomaterials/world_report/en/ za http://en.wikipedia.org/wiki/Car_safety#Passenger_safety
"niezapięte lub nieprawidłowo zapięte kobiety w ciąży są narażone 5.7 razy bardziej na poronienie(?) niż te prawidłowo zapięte"

"According to the analysis used, seatbelts were claimed to have decreased fatalities by 1.35% for each 10% increase in seatbelt use."
http://en.wikipedia.org/wiki/Seatbelt#Risk_compensation
Czyli zmniejszenie prawdopodobieństwa wypadków śmiertelnych o 13.5%
"Jak twierdzą przedstawione analizy, pasy bezpieczeństwa ograniczyły wypadki śmiertelne o 1.35% na każdy 10% wzrost użycia pasów."

"... a reduction of morbidity and mortality due to seat belt use has been claimed."
http://en.wikipedia.org/wiki/Seatbelt#Increased_traffic
"... zmniejszenie ilości urazów(?) i śmiertelności dzięki używaniu pasów zostało wykazane."


"... studies of serious accidents have shown that the proper use of shoulder harnesses, in addition to the safety belt, would reduce major injuries by 88 percent and reduce fatalities by 20 percent"
"Seat Belts and Shoulder Harnesses", Federal Aviation Administration, http://www.faa.gov/pilots/safety/pilotsafetybrochures/media/seatbelt_web2.pdf.
"... badania groźnych wypadków wykazały, że prawidłowe używanie uprzęży ramieniowej, jako dodatkowej do pasów bezpieczeństwa, zmniejszyło by ilość poważnych urazów o 88% i liczbę przypadków śmiertelnych o 20%."
* po lekturze dokumentu można dojść, że w tym przypadku pas bezpieczeństwa to tylko pas biodrowy

nocny_alek
28-02-08, 22:09
ja to widzę tak. Na pewno większa szansa że pasy nas uratują, niż że zrobią to niezapięte, wiec z rachunku prawdopodobieństwa wynika wniosek, żeby zapinać. Natomiast za głupotę uważam nakazywanie tego przepisami. Jeżeli ktoś uważa, że jemu akurat pomogą niezapięte- niech nie zapina. W końcu nikomu innemu tym nie zaszkodzi więc to zupelnie jego decyzja. Nawet traktując taką osobę jak "samobójcę" (oczywiście jest to dalece przesadzone, ale potrzebne do dalszej części tego co napiszę) trzeba zwrócić uwagę, że nie ma przepisów które zabraniałyby mi podciąć sobie żyły, albo mniej skrajny przykład, zjeżdżać z górki 100 km/h z niesprawnymi hamulcami/bez kasku etc. Dopóki moje działania nie zagrażają innym to reszcie wara od tego co robie.
Chce umrzeć na raka płuc to pale i skoro porządne sztachnięcie ma u mnie większą użyteczność niż zdrowe płuca to będę palić, choćby każdy naukowiec i lekarz na świecie osobiście mnie przekonywał, że to szkodzi. Z pasami tak samo, a nawet ciut lepiej bo to, że ja nie zapnę, nie zmusza do tego innych a o biernym paleniu wie każdy. Także po rak kolejny- w kwestii swobody, niech każdy decyduje za siebie. W kwestii rozsądku...tak samo:) Przyroda zajmie się resztą, bo nie od dziś wiadomo, że jednostki słabiej przystosowane giną- selekcja naturalna, ot co.

Gdyby ktoś pytał to pasy zapinam w 98% przypadków

doderic
28-02-08, 22:36
Natomiast za głupotę uważam nakazywanie tego przepisami. Jeżeli ktoś uważa, że jemu akurat pomogą niezapięte- niech nie zapina. W końcu nikomu innemu tym nie zaszkodzi więc to zupelnie jego decyzja.


Jest niestety jedno "ale"...
Co prawda mogę się mylić, ale zdaje się, że jeżeli w wypadku samochodowym zginie człowiek (lub odniesie trwałe obrażenia) - niech to będzie kierowca samochodu, z którym się zderzyłeś - to nieważne, czy zapiął pasy czy nie, policja i tak Cię zatrzyma, i jeśli to była Twoja wina, to czeka Cię zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci (trwałego uszczerbku na zdrowiu).

Więc jak to jest z tym nieszkodzeniem innym?

selena
28-02-08, 22:38
nocny_alek
Twoje rozważania są brdzo interesujące, głównie kwestia swobody każdego z nas.

Uświadomić ludziom jakie znacczenie mają pasy w chwili wypadku, chronią nas czy nam szkodzą, ale wolność wyboru pozostawić kierowcy/pasażerowi, ich życie ich decyzje.
Osobiście jestem za zapięciem pasów bezpieczeństwa, co prawda kierowcą nie jestem, ale jako pasażer zawsze mam zapięte pasy.


doderic
Dzięki za "wyszperanie" danych do tego wątku. :)

nocny_alek
04-03-08, 09:09
no ale skoro ja spowodowałem wypadek to tylko i wyłącznie moja wina. Czego by nie powiedzieć największą stratę odniósł ten który zginął przez swoją decyzję o niezapięciu pasów.
Racja, że wtedy mogę się złościć, że jakby tamten zapiął pasy to odpowiadałbym tylko za wypadek, bez nieumyślnego spowodowania śmierci, ale nie wydaje mi się, żeby obecnie stanowiło to jakąkolwiek różnicę, czy osoby w aucie poszkodowanym miały zapięte pasy czy nie.Jak zginą w pasach to też jest nieumyślne spowodowanie śmierci.
Pewnie najlepszym rozwiązaniem byłby zapis legislacyjny, mówiący, że osoba ma prawo nie zapiać pasów, jednak tym samym automatycznie ściąga ze sprawcy ewentualnego wypadku odpowiedzialność za obrażenia co do których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że zapięcie pasów pozwoliłoby ich uniknąć.

Może to mało po polsku, ale prawnik ze mnie nieszczególny:)

selena
05-03-08, 14:53
Pewnie najlepszym rozwiązaniem byłby zapis legislacyjny, mówiący, że osoba ma prawo nie zapiać pasów, jednak tym samym automatycznie ściąga ze sprawcy ewentualnego wypadku odpowiedzialność za obrażenia co do których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że zapięcie pasów pozwoliłoby ich uniknąć.



Wspomniałam o tym wyżej, Ty przedstawiłes to bardziej czytelnie i zrozumiale.
Pozostawić ludziom wolność wyboru co do pasów, ich życie ich decyzje.

Aniołeczek
05-03-08, 16:24
Z jednej strony to niebezpieczne nie zapinac pasow ale z drugiej to i tak to zabardzo nic nie daje a nawet moze byc niebezpieczne jesli sie np zatnie gdy benzyna cieknie z samochdu i poze on wybuchnac no i tak tez mozna przez nigo zginąc. A poza tym jesli policja cie zlapie bez pasow to mozna zaplacic spora kase!:kasa:

Arudil
05-03-08, 22:08
Aniołeczek
Max. 500 zł i troche punktóww karnych to największy mandat w Polsce i nic poza tym. Sama dajesz przykłady skrajne i które zdarzają się żadko. Więc ja dam Ci kontrargument, zresztą nie tylko tobie ale i innym. gdy rodzic nie zapina pasów to i dzieci tych pasów nie zapinają, przy ostrzejszym hamowaniu dziecko (dajmy na to 6 miesięczne) leci do przodu i albo uderza głową w siedzenie i pękają mu kręgi szyjne, albo wylatuje jak z procy przez przednią szybę i uderza o asfalt albo o słup co jest równoznaczne z upadkiem takowego dziecka z, o ile dobrze pamiętam, 4 piętra (oglądałem ostatnio program o tym na którymś z kanałów tv). Więc jak ? Zapinać i dawać przykład dziecku czy też nie zapinać i również dawać przykład dziecku ?
Aha chciałbym tylko przytoczyć jeszcze jedną sprawe: " Rodzic, który nie zapina pasów w 70% nie zapina pasów swoim małym dzieciom"

hertz78
06-03-08, 21:10
to byla moja pierwsza zima za kolkiem mlody niedoswiadczony kierowca dorabialem sobie jako dostawca pizzy podobalo mi sie zwlaszcza ze szef nie mial skarg ze pizza dojechala zimna jezdzilem mazda 121 1,3 litra auto male zgrabne ale lekkie zwlaszcza tyl i jak to bywa wsiadaj wysiadaj wsiadaj wysiadaj bardzo zadko zapinalem pasy i pewnego wieczora jadac 80kmh na lekkim luku wpadlem w poslizg probowalem kontrowac nie udalo sie auto wpadlo przodem prawa strona centralnie w dno 1.5 metrowego rowu przekoziolkowalo i dachem udezylo w nasyp rowu dogniatajac dach do poziomu siedzen dodam ze byl mroz i nie bylo sniegu po czym auto zsunelo sie na dno rowu kolai do gory nie mialem zapietych pasow jak to sie zkaczylo dla mnie przez caly czas nie stracilem przytomnosci i to naprawde byly ulamki sekund pamietam poczatek i koniec uderzajac przodem uslyszalem huk potem kolanami uderzylem w oslone kierownicy a glowa w kierownice potem pamietam trzask szkla i zgrzyty blachy kiedy auto zsowalo sie na dno rowu co ze mna kiedy wszystko sie zatrzymalo ku mojemu ogromnemu zdziwieniu nie siedzialem juz za kierownica do ktorej zreszta nie bylo dojscia tylko na tylnych siedzeniach araczej na podsufitce nad nimi ktora byla teraz podloga jak sie to skaczylo wydostalem przez rozbite okno pasarzera z tylu pamientam jeszcze ze jak wczolgalem sie spowrotem zeby zgasic swiatla te tylne bo przednich juz nie bylo to miedzy siedzeniami przecisnelem tylko reke po wszystkim kiedy wycignieto auto miedzy oparciem a kierownica bylo 47cm i siedziskiem a dachem 59cm jestem troche wiekszy ale gdybym mial zapiete pasy to musialbym sie tam zmiescic nie twirdze ze niezapinanie pasow jest dobre ale w moim przypadku moze nawet uratowalo mi zycie a ja moje obrazenia nabilem sobie guza stluklem kolano i malenka rana na piszczelu moze to fart a moze to niebyl jeszcze moj czas

selena
07-03-08, 07:39
hertz78
miałeś ogromne szczęście.
Złamanie prawa i nie zapięcie pasów uratowało Ci życie.

Parasite
22-04-08, 21:59
Moja znajoma przyżyla tylko dlatego że nie zapięła pasów. Na jej szczęście wyleciała przez przednią szybę, bo na miejscu kierowcy znajdował się jakiś konar..

selena
12-05-08, 16:30
Moja znajoma przyżyla tylko dlatego że nie zapięła pasów. Na jej szczęście wyleciała przez przednią szybę, bo na miejscu kierowcy znajdował się jakiś konar..


Kolejny przypadek, ze nie zapięte pasy ratują ludzkie życie.

queyas
12-05-08, 22:33
To co tu podajecie to są pojedyncze przypadki - typowy sposób na zmanipulowanie opinii (w końcu skoro tak się stało konkretnej osobie to ma większą moc niż statystyczne 1000 osób).

Nie da się jednak ukryć, że znacznie częściej przeżywają osoby w zapiętych pasach. Zawsze przy tym znajdzie się kilka (kilka! na setki wypadków) osób, którym niezapięcie pasów wyszło na dobre, ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę.

varez
13-05-08, 15:21
ja zapinam.. nie nauczyli mnie tego specjalnie rodzice, dziewczyna jednak wymusiła to na mnie.. nie zapiąłem ich ze 2 razy.. no i nie zapinam jak wyjezdzam z podworka, bo musze wysiadac jeszcze brame zamknac ;p ale fakt, takie pojedyncze przypadki mozemy opowiadac.. rownie dobrze mozna wypisac pojedyncze przypadki gdzie zapiete pasy uratowaly komus zycie..

selena
13-05-08, 18:07
Masz rację queyas to są pojedyńcze przypadki, ale jakże wymowne, na szali było ludzkie życie. Podobne przykłady jakże błędnie przemawiają do niektórych, że nie warto zapinać pasów bezpieczeństwa.

Samochody nowszej generacji w ramach bezpieczeństwa jazdy, wyposażone są nawet w akustyczną sygnalizację niezapiętych pasów bezpieczeństwa dla kierowcy i pasażerów, przypominjące o konieczności ich zapięcia.

queyas
13-05-08, 20:12
Masz rację queyas to są pojedyncze przypadki, ale jakże wymowne, na szali było ludzkie życie. Podobne przykłady jakże błędnie przemawiają do niektórych, że nie warto zapinać pasów bezpieczeństwa.

bo ludzie mają jakoś tak, ze pojedynczy przypadek, ale konkretnej osoby jakos ich bardziej przekonuje ni dane oparte na wielu pomiarach 'bezosobowych'

W ten sposób można by pewnie nawet przekonać ludzi, że bezpieczniej jest jeździć po pijanemu - trzeba by było tylko znaleźć jakiegoś pijaczka, który np. nieświadomie przysnął za kierownicą i przez to ominął wózek z dzieckiem :P

selena
13-05-08, 21:04
może przypomnienie przepisów zmotywuje niektórych do zapinania pasów. ;)


Osoby, które nie stosują się do przepisu nakazującego zapinanie pasów muszą się liczyć z konsekwencjami. Oto, co powie nam na ten temat taryfikator mandatów:
- Nieskorzystanie z pasów bezpieczeństwa w czasie jazdy samochodem - 100 zł i 2 punkty karne;
- Kierowanie pojazdem przewożącym pasażerów, którzy nie korzystają z pasów - 100 zł i 1 punkt karny;
- Przewożenie dziecka bez fotelika lub innego urządzenia do tego służącego 150 zł i 3 punkty.

dzienny
30-10-09, 16:41
To pytanie niemalże natury filozoficznej;) Bo: w przypadku poważnego wypadku bez zapiętych pasów to prawie na pewno trup na miejscu. A z zapiętymi? Zdecydowanie większe prawdopodobieństwo przeżycia, ale np. jako kaleka do końca życia. I oto pytanie, która opcja lepsza? Ja tam jednak wolę zapinać...

dankot
06-11-09, 19:19
Zapinać pasy czy nie? Odpowiedź przyniesie nam niedaleka przyszłość.

Odwołując się do wątku na forum utworzonego przez Krzyśka, jeśli pasy będą bezpieczne, jak te dmuchane, wdrażane przez Forda (http://forum.di.com.pl/showthread.php?p=96074#post96074), to wielu będzie gotowych używać pasów.

Trzeba pamiętać o dwóch przypadkach, w których pasy mogą się przydać: A) Kiedy przez własną głupotę przekraczamy prędkość, jadać np. 150 km/h. Wtedy przy zderzeniu niewiele nam pomogą.
B) Kiedy przez głupotę/nieuwagę innych jadąc powiedzmy 80km/h, wtedy pasy mogą rzeczywiście uratować życie.

ebrodnica
15-11-09, 21:19
Dyskusja w stylu szczepić się przed grypą, czy się nie szczepić.
Wszystko zależy od konkretnego przypadku, natomiast poprawniej jest zapytać jaki odsetek ludzi uratowały pasy. Ja odkąd jeżdżę zawsze zapinam pasy, tego też uczyłem moje dziecko. Od początku jeździło w foteliku i nie było wyjątków. Jak było już starsze, to nie buntowała się wsiadając do samochodu. Dla niej też jest to normalne. Gdy miała ponad roczek, w ówczesnego malucha uderzył tarpan. Dzięki fotelikowi nic się nie stało.
Każdy kierowca powinien być dorosły. Dorosły tzn. odpowiedzialny za siebie, ale jeszcze bardziej za pasażerów. Ja zapinam pasy bo uważam, że to bezpieczniejsze. Tym, natomiast którzy uważają, że blokada pasów może uniemożliwić wydostanie się z auta polecam specjalne nozyki do montowania przy pasach.

kosciuszkin
22-11-09, 17:33
Znajomy przeżył wypadek bo nie zapiął pasów, ale biorąc pod uwagę zstatystyki zapięte pasy częściej ratują życie jednak.

masterr
21-07-10, 10:26
Zdecydowanie zapinać pasy. Patrząc na liczbę ofiar to jest duuuuzo mniej osób które przeżyły bez zapiętych pasów, niż tych które pasy miały zapięte.

Michaśka
22-07-10, 10:53
Podobny dylemat można mieć na łodzi: zakładać kapok czy nie zakładać?
Znam przypadek, rzecz działa się podczas białego szkwału, kiedy przez kapok znajomy straciłby życie...
Ale też w wielu wypadkach na pewno ratuje życie. Chyba powinno się za to brać samemu odpowiedzialność.
Twoje życie - Twoje decyzje.

ramonescojones
16-09-10, 15:05
Odpowiedź jest jasna: ZAPINAĆ. Nie ma prostrzego i tańszego sposobu na zwiekszenie prawdopodobieństwa przeżycia ofiary wypadku.

seo
19-09-10, 20:48
Mi pasy uratowały życie. Teraz nawet 10 metrów nie przejeżdżam bez nich. Przypadki, że pasy nie pomagają są statystycznie do pominięcia. W większości przypadków ratują życie.
Pozdrowienia.

Jurgi
19-09-10, 23:11
NIE ZAPINAĆ!
Bo:
• Każdy mandat to wsparcie dla budżetu państwa.
• Każdy zabity lub kaleka to jedno wolne miejsce pracy dla bezrobotnych.
No same plusy!

darrmtrade
06-02-11, 20:35
Mój kolega zginął w wypadku samochodowym bo miał zapięe pasy. Jakby ich nie miał, to by przeżył. Taką informację uzyskała mojego zmarłego kolegi rodzina.

Gleaken
09-02-11, 00:35
Kolejny dyskurs, który wyraźnej pointy mieć nie będzie. Są zwolennicy i przeciwnicy, którym nawet statystyczne badania potwierdzające słuszność korzystania z pasów nie przemówi. Sam pasów nie zapinam prowadząc samochód bo zwyczajnie jest mi nie wygodnie (wiem, moja głupota), ale już każdy mój pasażer musi je zapiąć, bez tego nie ruszam z miejsca. Któryś z przedmówców trafnie stwierdził, że każdy podejmuje decyzje za siebie i sam poniesie konsekwencje swoich decyzji. Oby tylko sam!

koneton
09-02-11, 11:49
Kolejny dyskurs, który wyraźnej pointy mieć nie będzie. Są zwolennicy i przeciwnicy, którym nawet statystyczne badania potwierdzające słuszność korzystania z pasów nie przemówi. Sam pasów nie zapinam prowadząc samochód bo zwyczajnie jest mi nie wygodnie (wiem, moja głupota), ale już każdy mój pasażer musi je zapiąć, bez tego nie ruszam z miejsca. Któryś z przedmówców trafnie stwierdził, że każdy podejmuje decyzje za siebie i sam poniesie konsekwencje swoich decyzji. Oby tylko sam! Niestety ja również mogę ponieść konsekwencje Twojej decyzji. Wyobraźmy sobie, że wskutek niezapięcia pasów doznałeś poważnego uszczerbku na zdrowiu (czego oczywiście nie życzę nikomu). Z uwagi na to, że mamy socjalistyczne podejście do służby zdrowia, to z moich składek będzie opłacane Twoje leczenie. Jeżeli będziesz miał rentę to również ja za nią zapłacę. Gdyby takie rzeczy finansowało Twoje ubezpieczenie to mógłbyś powiedzieć, że tylko Ty ponosisz konsekwencje, ale obecnie niestety tak nie jest. Zresztą gdyby w Polsce istniały ubezpieczenia na wzór USA to obawiam się, że za niezapięcie pasów mógłbyś nie dostać ani złotówki na leczenie i odszkodowanie, z uwagi na to, że szkoda była z Twojej winy. Pozdrawiam.

wogrek
11-02-11, 08:52
co to wogóle za pytanie? jak masz gruby portfel i tytanowe kości to nie zapinaj ;)

dankot
11-02-11, 20:04
Dla mnie ten temat jest dość zabawny, bo czytam jak wzajemnie obie strony się targują: "zapinaj"/"nie zapinaj" pasów.

Warto sobie odpowiedzieć na pytanie, czy lepiej zapiąć i zostać w samochodzie podczas wypadku, czy może lepiej nie zapinać, wylecieć przez szybę i modlić się, żeby nie wpaść:
a) pod samochód nadjeżdżający z przeciwka,
b) uderzyć w pobliskie drzewo z prędkością dosyć sporą
c) a może po prostu uderzyć prosto w asfalt drogi.

Na ten temat moim zdaniem mogli by się wypowiedzieć wszyscy Ci, którzy pasów nie zapięli i odwiedzamy ich raz w roku na jesieni.

Jurgi
16-02-11, 20:37
…jeszcze:
d) przywalić w innego człowieka i go zabić w ten sposób.

dankot
18-02-11, 07:19
Może filmik instruktażowy uzmysłowi niektórym, co w aucie, podczas wypadku robi osoba, która nie zapięła pasów.

http://www.youtube.com/watch?v=4HSND_LAM5A&feature=related

radek.rusko
23-02-11, 10:08
moi dwaj kumple jechali samochodem, jeden miał zapięte pasy drugi nie, mieli wypadek, temu w zapiętych pasach nic się nie stało drugi wybił głową szybę, rozwalił sobie kolano, miał liczne stłuczenia itd. zderzenie nastąpiło przy prędkości 70 km/h, samochód do kasacji, obecnie chłopaki już zawsze jeżdżą z pasami tyle w temacie

caduceus
23-02-11, 11:36
Pasy zapinamy i koniec dyskusji. Jest dużo miejskich legend, że niby kumpel jechał bez pasów i nic mu się nie stało, a jakby zapiął to by zginał. Ludzie! Jest o wiele wiecej szans na przeżycie jeśli masz pasy spięte. To po pierwsze. Jeśli boisz sie o swoje żebra to kupujesz pasy sportowe. Nic więcej nie trzeba dodawac.

dankot
23-02-11, 12:16
Po wpisach widzę, że zbliżamy się powoli do zamknięcia tego tematu, ponieważ wątek przestaje wnosić nowe wartości. Jeśli chcecie coś jeszcze dodać, piszcie.

majkawazka
11-03-11, 17:58
A jak to jest z kobietą w ciąży i pasami, niby nie ma takiego obowiązku. Ale to co podczas wypadku ma wylicieć przez okno jak lalka z dzieckiem w brzuchu?

macol
11-03-11, 21:31
A jak to jest z kobietą w ciąży i pasami, niby nie ma takiego obowiązku. Ale to co podczas wypadku ma wylicieć przez okno jak lalka z dzieckiem w brzuchu?
A czy ktoś zabrania tej kobiecie zapinać pasy? Co najwyżej ma prawo ich nie zapinać bez ponoszenia konsekwencji. O ile oczywiście przepis nadal obowiązuje.

Co do zapinania samych pasów, polemizowałbym. Moja opinia na ten temat już gdzieś na forum jest. Ostatnio zdarzyła mi się dość niebezpieczna kolizja, efekt poślizgu. Nie chce myśleć w jakim stanie byłbym gdybym miał pasy zapięte, ale wątpliwe żebym wyszedł bez szwanku, jak miało to miejsce.

Grzech
13-03-11, 08:39
Bo oprócz posiadania pasów należy też posiadać umiejętności wyprowadzania auta z poślizgu. :) Same pasy nas nie uratują.

janekk
13-03-11, 13:01
ja osobiście nie zapinam pasów, miałem kiedyś kumpla któremu pasy odebrały życie, bardzo przykra historia, nigdy nie chciał bym żeby mnie spotkało to co jego dlatego nie zapinam

majkawazka
13-03-11, 19:38
To czemu jest nakaz zapinania pasów?
Nie sądzę, żeby historia Twojego kolegi przekonała Panów Policjantów i nie wystawili na tę okoliczność mandatu...

caduceus
14-03-11, 08:26
Ciągle uważam, że lepiej zapinać pasy niż nie zapinać, zdania prędko nie zmienię.
Kiedy wsiadam do samochodu mam już taki odruch, że zaraz po starcie silnika zapalam światła mijania, zapinam pasy... i zmieniam CD w napędzie jeśli samochodem wcześniej jezdziła moja dziewczyna :)

Grzech, zgadzam się z Tobą, ze żadne pasy czy 35 poduszek powietrznych w aucie nie zapobiegnie tragedii, jeśli kierowca nie ma odpowiednich umiejętności. Niemniej jednak jeśli można pomóc sobie w kwestii bezpieczeństwa nawet odrobinę powinniśmy wszyscy rozważyć opcję z pasami.

Jurgi
20-03-11, 15:53
ja osobiście nie zapinam pasów, miałem kiedyś kumpla któremu pasy odebrały życie

A jak drugi twój kumpel umrze, bo się zatrzymał na czerwonym, to zaczniesz na czerwonym przejeżdżać/przechodzić? Bez sensu.

thecoldeststar
20-03-11, 21:46
Ja zapinam i dzięki temu nie skręciłem karku jak zaliczyłem dachowanie.

helios89
30-03-11, 17:07
Tak już bywa, że raz pasy komuś uratują życie, a innym razem wręcz przeciwnie.....ja osobiście nie zapinam pasów

pomorski
04-04-11, 16:53
Tak już bywa, że raz pasy komuś uratują życie, a innym razem wręcz przeciwnie.....ja osobiście nie zapinam pasów
mi nie przeszkadzaja i zawsze zapinam

olo23
05-04-11, 11:04
Ja pasy zapinam, już odruchowo. Przy kolizji wolę pozostać w aucie niż wyfrunąć i roztrzaskać się o jakieś drzewo (tych wcale niemało na polskich drogach)

micek28
02-01-12, 12:58
Ja pasów nie zapinam

tomeh
11-01-12, 15:58
Nie mam własnego auta ale zawsze zapinam pasy jak jadę

raafal537
23-04-12, 17:24
Zawsze zapinam, żeby czuć się bezpieczniej

simian raticus
23-04-12, 17:37
Nie lubię niczego na kółkach! Tylko piechotą kocham se spacerować! Pojazdy z siinikami szkodzą środowisku naturalnemu! Olewajcie tworzenie spalin! Pojazdy na prąd to też strata energii w wielu przypadkach! Podstawa to dobry kierowca jadący optymalną prędkością i racjonalnie spalający paliwo ekonomicznie. Kierowca na kacu to d00pa, a nie drajwer! Teraz gratów na kółkach coraz więcej i na drogach niebezpieczniej!

marcinbak
24-04-12, 09:16
co za proekologiczne podejście..a ciekawe jak teraz by się żyło jak wyeliminowało by się wszystkie samochody z naszego życia..

"Pojazdy na prąd to też strata energii w wielu przypadkach!.." - bardzo ciekawe, mógłbyś rozwinąć..?

Z tego co mi się wydaje to niema chyba porównania jeśli chodzi o ekologiczność samochodu
spalinowego a elektrycznego.. bo to są 2 rózne bajki..

menago28
18-05-12, 16:38
Ja nie zapinam pasów, bo źle mi sie w nich jeździ.

telefrenia
22-05-12, 11:10
zawsze zapinam. bez pasów czuję się 'naga' ;) zresztą, naprawdę niewiele trzeba żeby czołem wylądować w przedniej szybie. wolę dmuchać na zimne.

BartekMazak
14-11-12, 15:05
Zapinam, mimo , że się naczytałem nie raz o przypadkach zacinania się pasów po wypadku i... spłonięcia żywcem w aucie - przykład drastyczny, ale nie zmyślony

Raquel
19-11-12, 09:53
Zapinam odruchowo - nie swojo czuję się w samochodzie bez zapiętych pasów.

norton
19-11-12, 11:14
Oczywiście - zapinać. W razie kontroli - mandatu nie płaci kierowca tylko pasażer. No, może kierowca dostałby pouczenie,że nie dopilnował pasażera. Ale zależy też pewnie i od samego policjanta,czy służbista,czy ma ludzkie podejście.Ja też wsiadając, odruchowa łapię za pasy. Pozdrawiam.

Miro
13-02-13, 14:36
Kierowca również może zostać ukarany za przewożenie pasażerów bez pasów.

masterchef
21-03-13, 08:38
w moim aucie to bez pasów nie da się jechać, bo skubany strasznie piszczy, jakby nie yło nie mam wyjścia muszę jeździć z zapiętymi

Atrick
07-05-13, 21:52
Wydaje mi się, że lepiej jeździć z zapiętymi pasami. Sam nigdy nie próbowałem jeździć bez pasów.

travelplanet
23-07-13, 14:26
Po kilka latach jazdy zapinanie pasów staje się odruchem, spróbujcie pojeździć po zatłoczonym mieście bez pasów - kierowca jeszcze pół biedy ale pasażerowie jak nie spodziewają się hamowania to podczas niektórych sytuacji na drodze mogą nabawić się siniaków ;)

hegemon
23-07-13, 20:12
Przy zderzeniu z prędkością 60 km/h bez pasów nie masz szans na przeżycie. Z pasami możedsz przeżyć. Moim zdaniem wychodzi, że lepiej jeźcić zapiętym :)

Icenter
02-08-13, 17:35
Musisz zapinać, bo takie są wymogi. Nawet jak nie chcesz (czujesz się ubezwłasnowolniony):)

Miro
05-08-13, 10:12
Kodeks drogowy wie lepiej:)

Task
14-08-13, 09:01
Większość aut posiada obecnie poduszki powietrzne, więc pasy powinniśmy zapinać czy tego chcemy, czy nie. Sama poduszka może wyrządzić nam krzywdę lub skończy się to tragedią.

sig
14-08-13, 10:05
Dużo więcej osób pasy uratowały niż zabiły, więc rachunek jest prosty. Swoją drogą "odpalona" poduszka powietrzna + brak pasów = pewna śmierć.