PDA

Zobacz pełną wersję : Piękne bo uciekło?



blues
16-04-08, 09:35
Trzeba gonić króliczka! Nie złapać, tylko gonić. Jak złapiesz, to już po zabawie. (Mariola Zaczyńska – Gonić króliczka)

Ile w tym prawdy? Gonienie jest naprawdę takie fajne? I czy czasem nie jest tak że czasem gonimy za czymś bo nam uciekło?

Parasite
16-04-08, 11:29
Niestety tak jest, że dopiero jak coś stracimy to naprawde jesteśmy w stanie to docenić. Wcześniej nie zastanawiamy sie nad tym, ale jak odczuwamy brak to robimy wszystko żeby to odzyskać:)

makaronizm
16-04-08, 12:12
Czasem gonimy wcześniej. I też tylko dlatego ze ucieka. Po prostu ludzie niedostępni wydają nam się bardziej atrakcyjni :)

M461K
16-04-08, 12:12
Paradoks jest taki że uwielbiam filozofować , a nie lubię jak ktoś to robi ...

A miała rację, czasem oczekiwanie na nagrodę, marzenia są piękniejsze niż rzeczywistość...

deacon
16-04-08, 12:25
Czasem gonimy wcześniej. I też tylko dlatego ze ucieka. Po prostu ludzie niedostępni wydają nam się bardziej atrakcyjni :)

tak, stary dobry sposób na podryw, udawanie niedostępnej, facet wtedy aż się pieni i zaczyna gonic kroliczka!

selena
16-04-08, 15:36
Pierwsze moje skojarzenie to pogoń za kasą. Zapominamy się we wszystkim bo priorytetem są pieniądze, dla niektórych nigdy ich za wiele. Dogonił, dobił celu, został milionerem ... i został z majątkiem sam, bo żona i dzieci mieli dość wiecznie nieobecnego męża i ojca, koledzy i przyjaciele też go opuścili. Dawniej miał wszystko, miłość, przyjaźń, różne rozrywki, teraz został sam, jedynym towarzyszem jest konto w banku.
Nasuwa się pytanie czy w tym przypadku opłacało się tak gonić?

deacon
17-04-08, 08:18
to właśnie zależy od czlowieka. niektórzy nawet z wielkim majątkiem chcą jeszcze gonić króliczka, a cały czas widzą przed sobą jakieś nowe cele.

blues
17-04-08, 09:28
tak, stary dobry sposób na podryw, udawanie niedostępnej, facet wtedy aż się pieni i zaczyna gonic kroliczka!

Ja tam się zniechęcam jak ktoś zbyt niedostępny. Jasne fajnie jest poflirtować i potrudzić się żeby kogoś zdobyć. Ale nie gonić za złudzeniem.

Parasite
17-04-08, 12:07
Nie mówimy o złudzeniach, tylko o utrzymywaniu dystansu przez jakiś czas

selena
17-04-08, 12:46
to właśnie zależy od czlowieka. niektórzy nawet z wielkim majątkiem chcą jeszcze gonić króliczka, a cały czas widzą przed sobą jakieś nowe cele.

wtedy już nie goni, nie ma sił, bo pozostał sam, nie ma dla kogo się poświęcać i wówczas zrozumie, że majątkiem jest miłość, przyjaźń a nie konto w banku czy kilka posiadłości na świecie.




Ja tam się zniechęcam jak ktoś zbyt niedostępny.

a jeśli ten ktoś jest kimś ważnym dla Ciebie to też odpuszczasz?
ta "niedostępność" bywa niekiedy więcej warta, niż to co masz pod ręką.

makaronizm
17-04-08, 14:33
Często jest tak że ktoś staje się atrakcyjny bo ucieka.

selena
17-04-08, 18:07
Często jest tak że ktoś staje się atrakcyjny bo ucieka.


W myśl zasady, że to co nieosiągalne, najbardziej pożądane.

blues
18-04-08, 13:02
a jeśli ten ktoś jest kimś ważnym dla Ciebie to też odpuszczasz?
ta "niedostępność" bywa niekiedy więcej warta, niż to co masz pod ręką.

Czasem tak. Z reguły tak. Niedostępność mnie przeraża. Jeśli chodzi o ludzi.
Bo niedostępne marzenia - czemu nie :)

selena
18-04-08, 14:25
blues
a np miłość? nie próbowałabyś zdobyć chłopaka, w którym się zakochałaś a który nie zwraca na Ciebie uwagi?

deacon
18-04-08, 15:02
czasem pogoń za facetem to nie jest dobra strategia, zresztą to faceci mają we krwi instynkt zdobywcy;)

blues
18-04-08, 15:13
blues
a np miłość? nie próbowałabyś zdobyć chłopaka, w którym się zakochałaś a który nie zwraca na Ciebie uwagi?

Nie nigdy nie poderwałam osoby która była niedostępna. Chociaż raz goniłam za kimś. Ale ten ktoś raz mi dawał nadzieję flirtował uśmiechał się tak ze mi miękły kolana a potem nagle dystans. No i oczywiście się zniechęciłam. Nie wiem czy żałuję czy nie. Ale wiem że nie umiem gonić za kimś kto jest tak cholernie niedostępny.

Co innego za marzeniami :)

selena
18-04-08, 15:32
czasem pogoń za facetem to nie jest dobra strategia, zresztą to faceci mają we krwi instynkt zdobywcy;)

Nie gonisz za facetem, gonisz za uczuciem a miłość do niego tylko dodaje Ci skrzydeł. Nie mówię o sytuacji, gdzie facet ma ułożone życie z inną, nie rozbija sie związków, ale mam na myśli sytuację kiedy facet nie zauważa miłości ze strony kobiety a nuż jest to jego druga połówka życiowa.


Blues
jeśli kogoś kochasz i tylko ta osoba przyniesie Ci szczęście w dalszym życiu, to wydaje mi się, że nie warto się zniechęcać, zawsze masz nadzieję, sprawić, że On też Cię pokocha i będzie to miłość wzajemna.

caruso
18-04-08, 15:33
Gonić gonić proszę Państwa.
Ruch to zdrowie, ruch to życie.
Przysiadając na 4 literach bez żadnego celu, bez pragnień, bez wytycznych, bez planów do realizacji...bliziutko stąd do Kiepskich. I jaki wtedy będzie dla nas najbardziej emocjonujący punkt dnia? Kawa czy herbata, Dzień Dobry z TVN, Klan, M jak miłość czy też może Na Wspólnej?
Koniecznie, koniecznie trzeba iść KU czemuś.
A jeśli chodzi o gonienie za osobą....To trochę inna sprawa niż pogoń za marzeniami. Bo realizację takiej np. podróży dookoła świata można zaplanować. A czynnik ludzki jest nieprzewidywalny. Więc mniej tu można zdziałać. Bo jak druga osoba nie chce to na to nie poradzimy nic.

selena
18-04-08, 15:38
Gonić gonić proszę Państwa.
Ruch to zdrowie, ruch to życie.

Bo jak druga osoba nie chce to na to nie poradzimy nic.


Dokładnie tak, same gołąbki nie wpadną do gąbki.

Ta osoba może być ciężko kapująca i nie wie, że szczęście ją goni, więc druga osoba stara się szczęściu dopomóc. ;)

makaronizm
18-04-08, 15:57
A nei lepiej uciekać?

selena
18-04-08, 16:04
A nei lepiej uciekać?

byle nie pod wiatr. :p

deacon
21-04-08, 12:13
tylko moźna się niezle sfrustrować, jesli facet nie zechce CIę gonić, albo zawsze będzie w tyle...
co tam uciekać, po co się bawić w takie gierki, najlepiej romzawiac szczerze i otwarcie o tym co się myśli co sie czuję.

blues
21-04-08, 12:38
Problem leźy w tym źe nie zawsze stać nas na szczerą rozmowę.
A czy to nie jest tak trochę źe jak ktoś trzyma taki dystans to po prostu najzwyczajniej w świecie nie ma ochoty na coś bliźszego?

makaronizm
21-04-08, 16:31
A Ty nigdy nie stawałas się bardziej niedostępna po to żeby wydać się atrakcyjniejszą?

selena
21-04-08, 21:52
tylko można się niezle sfrustrować, jesli facet nie zechce CIę gonić, albo zawsze będzie w tyle...

dziewczyny/kobiety mają swoje sposoby by zwrócić na faceta uwagę i sprawić by je gonił. ;)




Problem leży w tym że nie zawsze stać nas na szczerą rozmowę.

Szczera rozmowa to podstawa, ale nie wszyscy potrafią szczerze ze sobą rozmawiać, czasami wygodniej pozostać z niedomówieniem. Szczerość potrafi mocno zranić drugą osobę.

blues
22-04-08, 11:11
Nie. Chyba nie. Jeśli zaczynałam budować dystans to po to żeby się ulotnić.

makaronizm
22-04-08, 15:03
Osobiście nie wierzę :)

deacon
22-04-08, 15:57
blues dystans to też forma ucieczki przed króliczkiem.
ja jednak jestem za normalnym scenariuszem, bez gierek i pogoni;)
może dlatego nikt mie nie goni, bo nie łapię takich sygnałów wysyłanych przez płeć przeciwną.

Parasite
22-04-08, 17:41
Nie wszyscy będą uciekać, bo sie będą bali, że króliczek nie będzie gonił

deacon
23-04-08, 19:46
eee, tak owijamy w króliczka caly czas, ale to wy, którzy macie partnerów, powiedzcie jak to u Was wygladało.

Parasite
24-04-08, 10:29
U mnie było inaczej - nie goniliśmy się nawzajem, poprostu wpadliśmy sobie w ramiona :D

caruso
24-04-08, 12:29
Jak tak patrzę wstecz to zauważam dziwną prawidłowość: im bardziej mi zależało im bardziej goniłam, tym bardziej druga osoba zmykała i się oddalała. I odwrotnie: nadmiar zaangażowania i entuzjazmu partnera rodził we mnie przemożną chęć ucieczki.
Więc o co chodzi?
A może łapiemy się wzajem tylko z tymi, do których naprawdę pasujemy?

blues
24-04-08, 13:31
blues dystans to też forma ucieczki przed króliczkiem.

Nie. w moim przypadku budowanie dystansu to celowe odsuwanie się po to żeby relację w krótkim czasie zakończyć.

selena
24-04-08, 13:34
A może łapiemy się wzajem tylko z tymi, do których naprawdę pasujemy?


i to jest najbliższe prawdy, bo dwoje ludzi musi się dobrać, by coś miedzy nimi zaiskrzyło, jak to mówią trzeba trafić na swoją drugą połówkę, która gdzieś wędruje i szuka sygnału od partnera, który będzie jej pasował.

deacon
24-04-08, 20:20
Jak tak patrzę wstecz to zauważam dziwną prawidłowość: im bardziej mi zależało im bardziej goniłam, tym bardziej druga osoba zmykała i się oddalała. I odwrotnie: nadmiar zaangażowania i entuzjazmu partnera rodził we mnie przemożną chęć ucieczki.
Więc o co chodzi?
A może łapiemy się wzajem tylko z tymi, do których naprawdę pasujemy?

a ja mam podobnie, jak tylko ktoś za kim "gonie" jak zaczyna w końcu łaskawie się mna interesować to mi się nagle odechciewa wszelkich kontaktów z ta osobą.
wychodzi na to, że zasada "zakazany owoc kusi" naprawdę działa. i na mnie też.

Parasite
25-04-08, 08:51
pewnie chcecie troche pokusić i zamienić się w króliczka :?

selena
25-04-08, 11:25
pewnie chcecie troche pokusić i zamienić się w króliczka :?


Nie. Złapałam już swojego króliczka, bez pogoni za nim i trochę mi żal, bo gonienie mogło być całkiem przyjemne a nawet romantyczne.

blues
25-04-08, 13:58
Selena? A u Ciebie jest taka 100% pewność partnera? Nie zaskakujecie się już niczym? Nie staracie o siebie mimo że wiecie że już siebie macie?

Pytam bo patrząc wstecz - zadałam sobie sprawę że taka pewność "posiadania" zabijała każdy mój związek :)

caruso
25-04-08, 14:01
A to nie jest tak,że gdy widzimy, że ktoś nas goni to się nam włącza instynktowne czerwone światełko UCIEKAJ? Że tak już jest w życiu, że taki los już nasz - ciągle w biegu za czymś lub od czegoś.
A spoglądając na temat - Piękne bo uciekło - to i w nim jest jakaś smutna prawda. Najpiękniejsze jest to, czego nie złapaliśmy, to, niedoścignione. Jest tak, bo możemy dowolnie na ten temat fantazjować i nasze fantazje nie zostaną rozbite przez prozaiczną rzeczywistość.

selena
25-04-08, 15:26
Selena? A u Ciebie jest taka 100% pewność partnera? Nie zaskakujecie się już niczym? Nie staracie o siebie mimo że wiecie że już siebie macie?


Nikt nigdy nie miał 100% pewności co do partnera i ja tez takiej pewności nie mam, ale na codzień widzę i czuję oznaki, że związałam się z właściwą osobą. W małżeństwie wygląda to trochę inaczej jak na początku znajomości, ale z pewnością póki co rutyna nam nie grozi.

deacon
26-04-08, 17:59
"A spoglądając na temat - Piękne bo uciekło - to i w nim jest jakaś smutna prawda. Najpiękniejsze jest to, czego nie złapaliśmy, to, niedoścignione. Jest tak, bo możemy dowolnie na ten temat fantazjować i nasze fantazje nie zostaną rozbite przez prozaiczną rzeczywistość"

caruso nie zawsze tak jest. ja znam przypadki, kiedy facet który nie zdobyl (nie złapał swojego króliczka) pewnej kobiety, stracił dla niej szacunek- obrażał ją, plotkował na jej temat- przedstawiał ją w bardzo złym świetle wsród naszych wspólnych zanajomych.
i pewnie robił to aby ochronić swoje ego, i zachować dobre zdanie o sobie, bo przecież gdyby ona była mądra, to by go wybrała.

Parasite
27-04-08, 14:21
Szczerze mówiąc na 100% nie można być pewnym nawet za siebie - bo nikt nigdy nie był w każdej sytuacji i nie wiem na pewno jak się wtedy zachowa

blues
28-04-08, 15:52
Różnie to w życiu ludzie się zachowują. Nieustannie mnie zadziwiają. Niestety rzadko in plus.

makaronizm
28-04-08, 16:12
A wiecie co jest najbardziej żałosne? Gdy ktoś goni nawet wtedy gdy dostaje wyraźne sygnały że nic z tego.

Sytuacja:
dziewczyna: to co umówimy się?
gburek: nie :)
dziewczyna: a może jednak?
gburek: To co? Mam się z Tobą spotkać przelecieć porzucić i wtedy będziesz szczęśliwa?
dziewczyna: może nie porzucisz.....
gburek: Skoro nie ma we mnie zainteresowania Tobą to inaczej to się nie skończy
dziewczyna: a może jednak.......

Niektórzy się po prostu nie szanują :/

deacon
28-04-08, 17:44
ona pewnie ma nadzieję, że ona się z nią przekomarza.
ale tak swoją drogą ( może kogoś to zbulwersować) ale coż dzewczyny też czasem chcą się zabawić i umówic się na jedną randkę.
tylko jesli chłopak podrywa laskę to tylko mu to dodaje chwały,
a jak dziewczyna podrywa chłopaa to już to jest żenujące i należy nią pogardzać?

Parasite
28-04-08, 20:35
Niestety wikszo ludzi tak uwaa. Co prawda powodem do chway to nie jest (u adnej z pci), ale rwnie nie jest powodem do pogardy. Kady robi to co lubi, a w przytoczonym przez makaronizm'a dialogu to chyba mamy do czynienia co najmniej ze rednio inteligentn dziewczyn.

selena
28-04-08, 23:50
makaronizm
podałeś przykład skrajnego przypadku dziewczyny namolnej, nachalnej, bądź też przekomarzającej się z chłopakiem, jak już mój przedmówca wspomniał.

Dlaczego dziewczynie nie pasuje podrywac chłopaka?
Ci faceci, którzy ją podrywają mogą jej się nie podobać, więc musi wziąść sprawę w swoje ręce i jeśli robi to z sprytnie, to chłopak chwyci kontakt i może nawet myśleć, że to on ją poderwał. ;)

Parasite
29-04-08, 08:22
Ja zrobiłem inaczej. To moja żona myśli, że to ja ją poderwałem, a tak naprawdę to ona się do mnie zalecała :lol:

selena
29-04-08, 09:04
Ja zrobiłem inaczej. To moja żona myśli, że to ja ją poderwałem, a tak naprawdę to ona się do mnie zalecała :lol:


bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Powiedzmy, że w Waszym przypadku oboje poczuliście do siebie miętę i wzajemnie zalecaliście sie do siebie. ;)

blues
29-04-08, 17:49
Ech. Żeby to wszystko było takie proste jak na forum :)

selena
29-04-08, 22:52
Ech. Żeby to wszystko było takie proste jak na forum :)


Takie jest życie, nie zawsze kroczymy prostą droga, często jest to droga z wybojami a niekiedy z kłodami pod nogi.

blues
30-04-08, 12:41
Ano. Niestety. Nie wszystko jest tak jak w książkach. A może raczej rzadko się zdarza żeby książka oddała rzeczywistość.
Ale w ludziach wciąż jest nadzieja że przeżyją coś tak pięknego. I czasem zapominają że swoje życie sami tworzą.

caruso
30-04-08, 16:45
Ale w ludziach wciąż jest nadzieja że przeżyją coś tak pięknego. I czasem zapominają że swoje życie sami tworzą.

Właśnie. Z tym tworzeniem życia samemu. To chyba John Lennon powiedział, że życie jest to coś, co nam sie przytrafia podczas planowania przyszłości. Także z tym gonieniem królika to uważajmy. Owszem, gońmy, ale nie zapominajmy po co i może rozkoszujmy sie nieco tą gonitwą. Żeby nam życie przez palce nie przeciekło niezauważalnie :)

Parasite
04-05-08, 18:12
Jedno z ważniejszych moich króliczków już dogoniłem, jeszcze tylko kilka równie ważnych i już się odpręże - nie będę gonił tylko cieszył się życiem

blues
04-05-08, 22:04
A czy spełnianie marzeń nie odpręża?

makaronizm
05-05-08, 17:14
Widzisz - są marzenia i marzenia: te których niespełnienie i pogoń za nimi rodzi frustracje i wtedy sama droga do nich nie odpręża.

I te drugie. Do których samo dążenie jest fajne :)

blues
06-05-08, 20:58
To ja jednakowoż wolę te drugie ;)