PDA

Zobacz pełną wersję : Ankieta o konkubinacie :)



aga-r5
03-05-08, 22:31
Hej, proszę wszystkich o chwilkę uwagi i wypełnienie ankietki, która znajduje się pod linkiem, to bardzo ważne i z góry dzięki :) Pozdr, Aga R.
http://www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/11793/ankieta-dotyczaca-spojrzenia-spoleczenstwa-na-konkubinat.html

osiaq
04-05-08, 04:20
Słowo "konkubinat" powinno zostac wyprowadzone i rozstrzelane.

aga-r5
04-05-08, 11:25
Dlaczego? Bardzo często jest ono zastępowane - i słusznie słowem kohabitacja, chociaż znaczenie tych słow znacznie sie różni :)

selena
04-05-08, 17:38
Słowo "konkubinat" powinno zostac wyprowadzone i rozstrzelane.

Konkubinat jako związek jest tak bardzo popularny w naszym kraju, że już na dobre to słowo weszło do języka obiegowego, lepsze to jak życie na kartę rowerową czy kocią łapę.

osiaq
04-05-08, 23:42
A co ma popularność wolnych związków do używania tych wulgaryzmów? Bo niczym innym to słowo nie jest? Ja mówię, że takie słowo powinno zostać wykreslone, a nie związki :/
"Kocia łapa"? "karta rowerowa" ?
To na pracowników działu marketingu pewnie mówisz "spekulant" a na kantory "konikarze" ?
Obudź się dziewczyno! To minęło 18 lat temu...Już wolno, już nie trzeba się wstydzić...
Informacja bonusowa: sprzedaż płodów rolnych na własną rękę to dzisiaj agrobiznes a nie "badylarstwo".

Ś.P. ksiądz Tischner ukuł kiedys określenie "homo sovieticus".
W każdym z nas go trochę zostało. Ale ten Twój to jakis wyrośnięty ponad miare jest.

Oficjalna, urzędacka polszczyzna ze swoimi prąciami, sromami i konkubinatami spokojnie może być uzywana do
średniego lotu przekleństw. To zachwaszczenie pięknego skądinąd języka jest ewenementem -
chyba na skalę światową. Powiedz znajomej: "Niezły ten Twój konkubent" , to zobaczysz sama :D

Anglicy słowo concubinage (które w wymowie i tak brzmi o niebo lepiej niż po polsku) już dawno oficjalnie zastąpili urzędowym określeniem "common-law marriage". "Związek na wspólnych prawach".

selena
05-05-08, 01:14
Obudź się dziewczyno! To minęło 18 lat temu...Już wolno, już nie trzeba się wstydzić...
Ś.P. ksiądz Tischner ukuł kiedys określenie "homo sovieticus".
W każdym z nas go trochę zostało. Ale ten Twój to jakis wyrośnięty ponad miare jest.



Obrażasz mnie tymi słowami.
To Ty się obudź, bo nie rozumiem o co Ci chodzi, doła masz dzisiaj, że się czepiasz jak pijany płota?

ja nie mam nic do takiego nazewnictwa, ani tym bardziej do takich związków, po prostu lepiej brzmi konkubinat niż kocia łapa czy karta rowerowa.
Poza tym nie uważam tych słów za wulgaryzmy.

Poczytaj sobie co myślę o wolnych związkach.

http://forum.di.com.pl/showthread.php?t=4603

osiaq
05-05-08, 02:08
Chwila, DLA CIEBIE lepiej brzmi konkubinat.
Dla MNIE lepiej brzmi "związek"

Ja wolę mieć dziewczynę
Ty wolisz mieć konkubenta

Kwestia gustu.

No ale kurde, nie spotkałem osoby która zamiast dziewczyny ma "kociołapkę" albo "rowerokarteczkę"
Więc po co przywołujesz te wydumanki z czasów, kiedy waaadza nakłaniała do ślubów i płodzenia(następne piękne słowo)
obywateli, obrzydzając i potępiając wszystko, co małżeństwem nie było? Ot, homo sovieticus i tyle

selena
05-05-08, 07:55
To Ty wyjechałeś z "konkubinatem", bo słówko Ci się nie podobało, sam zacząłeś, więc nie są to moje "wydumanki", tylko powszechnie używane określenia w naszym kraju.
Konkubinat, zycie na kartę rowerową czy na kocią łapę przyjęłam do swojego słownika i są to słowa jak wszystkie inne w słowniku polskim a że są popularne, więc używam tych słów wtedy kiedy mi to pasuje, nikogo przy tym nie obrażając.
"kociołapkę" albo "rowerokarteczkę" - a to są słowa "wydumanki", wymyślone przez Ciebie, które zupełnie przekręcają istotę rzeczy.

malenkami
27-01-09, 08:26
Wypełniłam ankietę :) Odnośnie konkubinatu to jedynie można stwierdzić tyle, że w XXI wieku coraz mnie jest ślubów.. epiej każdemu żyć w wolnym związku..


Polecam do przeczytania pewną opinie: http://www.focus.pl/dodane/publikacje/pokaz/publikacje/czy-faceci-boja-sie-slubu/nc/1/

grrazia
28-09-09, 19:06
Poza tym nie uważam tych słów za wulgaryzmy.
:hmmm:Nie masz racji Seleno-słowa te wprawdzie definiują pojęcie ale w świadomosci przeciętnego obywatela (a tych mamy wiekszość) mają odcień negatywny i właśnie dlatego nie powinny być używane w wypowiedziach obiektywnych.
Dlatego np w mediach powinno się używać sformułowania typu "wolny związek" bo jest ono neutralne -"konkubinat" oczywiście też ale jedynie w prasie brukowej.

barbarella
04-05-10, 09:28
temat trochę stary ale trochę uśmiałam się czytając niektóre posty...karta rowerowa (słyszę to określenie po raz pierwszy w odniesieniu do związków), na kocią łapę, konkubinat...nie znam nikogo,kto używałby w stosunku do związków takich określeń. owszem istnieję jeszcze w języku potocznym ale szczerze mówiąc nikt przecież tych pojęć tak naprawdę nie używa, popularne na pewno nie są!

Grzech
05-05-10, 16:25
Dziwne, że nie znasz. Słowa "konkubinat" używają u nas różne urzędy i jest ono oficjalnym zatwierdzonym terminem. Przykład:

Według Sądu Najwyższego konkubinat to wspólne pożycie analogiczne do małżeńskiego, tyle, że pozbawione legalnego węzła.

barbarella
07-05-10, 08:15
Znać pewne pojęcie to jedno, natomiast używanie go, to już druga kwestia. Słowo konkubinat jest jeszzce czasem używany. Ale w MOWIE POTOCZNEJ sporadycznie, z 'karta rowerowa' to sformułowanie, które przez młodych ludzi nie jest używane...czyż 'związek' nie brzmi o wiele lepiej (http://www.edarling.pl)?