PDA

Zobacz pełną wersję : Europejskie Centrum Gier powstaje w Krakowie



desiek
25-07-08, 07:32
Firmy i krakowskie uczelnie zdecydowały się połączyć swoje siły. UJ i AGH będą kształcić projektantów, programistów i grafików, którzy stworzą najlepsze gry komputerowe. Szczegóły projektu EGC na branżowych targach Games Connections w Lyonie w listopadzie tego roku. O "Dolinie Gier" mówili rektorzy uczelni i przedstawiciele Nibris i Microsoftu.

Pierwszym krokiem do stworzenia Europejskiego Centrum Gier jest otworzenie studiów podyplomowych o trzech profilach: projektowanie, programowanie oraz tworzenie assetów do gier. Studia ruszą w lutym przyszłego roku. Przyjętych zostanie stu słuchaczy, którzy mają co najmniej licencjat lub zaliczone pierwsze trzy lata studiów magisterskich.

Więcej o Europejskim Centrum Gier w Krakowie (http://www.mmkrakow.pl/1339/2008/7/24/europejskie-centrum-gier-ma-byc-w-krakowie)

RRybak
25-07-08, 08:30
Kto by pomyślał. Może bym się załapał, gdyby nie to, że już pracuję :) Swoją drogą marzenie większości graczy-informatyków na początku kariery (lub przed nią) - tworzyć gry. Do tej pory było to raczej poza zasięgiem i sensem polskich programistów.
Pomijając pierwsze krajowe wypociny typu Kajko i Kokosz, Polanie, na rynku światowym zaistnieliśmy na poważnie dzięki Wiedźminowi. To dobry znak - znaczy, że potrafimy (nigdy w to nie wątpiłem). Być może ta "szkoła" czy "centrum" jest dowodem na to, że coś się wreszcie ruszy. Wierzę, że nas (Polaków, informatyków) stać na to - trzymam kciuki i z przyjemnością będę się przyglądał dalszemu rozwojowi sytuacji :)

rafal
25-07-08, 09:04
Kto by pomyślał. Może bym się załapał, gdyby nie to, że już pracuję :) Swoją drogą marzenie większości graczy-informatyków na początku kariery (lub przed nią) - tworzyć gry. Do tej pory było to raczej poza zasięgiem i sensem polskich programistów.
Pomijając pierwsze krajowe wypociny typu Kajko i Kokosz, Polanie, na rynku światowym zaistnieliśmy na poważnie dzięki Wiedźminowi. To dobry znak - znaczy, że potrafimy (nigdy w to nie wątpiłem). Być może ta "szkoła" czy "centrum" jest dowodem na to, że coś się wreszcie ruszy. Wierzę, że nas (Polaków, informatyków) stać na to - trzymam kciuki i z przyjemnością będę się przyglądał dalszemu rozwojowi sytuacji :)

Piszesz o wiedźminie, a (chyba) w 2004 roku wyszedł przecież Painkiller :wink:. A to też był wielki sukces polskiej sceny. Chociaż do "fenomenu" wiedźmina to mu troche brakuje :D.

Jurgi
25-07-08, 09:39
Za to w dziedzinie gier na ośmiobitowe Atari polscy koderzy od prawie dwóch dekad rzucają resztą świata na kolana. :P
Inna sprawa, że tej reszty świata za dużo już nie zostało… ;) Ale i tak nasi poprzeczkę podnoszą coraz wyżej.