PDA

Zobacz pełną wersję : żona, mąż - najbardziej pożądane cechy



Krzysiek
05-11-08, 09:03
Żona, mąż to w założeniu decyzja na całe życie. Jednak patrząc na to ile dzieci w klasie mojej córki doświadczyło rozstania się ich rodziców wydaje mi się, że coraz częściej jednak już nie na całe. Na złym doborze partnera cieprią niestety przede wszystkim dzieci.

Ciekawy jestem czy macie jakieś ogólne, albo szczególne preferencje, a może nawet wymagania, co do swojej przyszłej lub obecnej drugiej połówki, czyli żony lub męża.

Na czym skupiacie się na początku znajomości, a co potem ma rzeczywisty wpływ na to, jak postrzegacie swoje potencjalne "ofiary", które wydają się wam kandydatami na wymarzone żony, mężów - jednym słowem partnerów na dobre i na złe w związku na całe życie?

Rybzor
05-11-08, 18:55
Hm, jeśli chodzi o wymagania, to jakoś nie mam szczególnych wymagań, po za tym, jakich bym nie miał, to i tak się okaże, że spodoba mi się osoba zupełnie inna... jedyne co mogę powiedzieć, to to, że lubię brunetki :P

Szczerze mówiąc znajomości, ze swoją "przyszłą ofiarą", jak to napisałeś nie rozkładam na czynniki pierwsze, tzn nie myślę jakoś tak intensywnie, co jest tak, a co nie, na czym się skupiać itp. Po prostu muszę czuć się swojo w "jej" towarzystwie, czas spędzany z daną osobą uznać - jak to mówią informatycy - za OPTYMALNY : D. Ogólnie rzecz biorąc musi być dla mnie jak siostra ;)

Co do samego problemu z rozwodami. Fakt - coraz więcej par bierze rozwód, zwłaszcza młodych. Niektórzy idąc z duchem czasu myślą, że zawarcie małżeństwa w młodszym wieku pomoże w czymś więcej, niż wzięciu kredytu na mieszkanie, rzeczywistość jest czasami brutalna :P

Robocop
04-11-10, 12:55
Jak mnie ktos na poczatku zawiedzie,wystawi,to moge i jej dac druga szanse, ale to zle zwiastuje zwiazkowi. Chce po prostu moc liczyc na kogos. To jest cecha dobrej zony i meza. Idealny partner powinien tez zawsze uczestniczyc jakos w moim zyciu, nie nachalnie, ale powinien znac z grubsza chociaz :hmmm: moj swiat zewnetrzny i wewnetrzny.

Peterek
05-11-10, 20:35
Dla mnie najważniejsze są (u kobiety):

- brak nałogów ;
- empatia, umiejętność słuchania, a jednocześnie tworzenia czasem atmosfery "szczebiotem" :) ;
- naturalność (kolor włosów, czyste pazurki bez naklejek i lakieru, makijaż - jeśli już, to jak najmniej widoczny) ;
- mądrość i rozwaga ;

Psiakość, wyszły mi tylko cztery cechy, a szukam takiej Pani od lat, szukam... i znaleźć nie mogę :evil:.

Peterek
05-11-10, 22:49
Witajcie

A nie jest przypadkiem tak ,że im więcej tych założonych cech tym więcej przeszkód by tą idealną znaleźć? (...)
Zakładacie coś logicznie czy bardziej na czuja?:-D
Rozumiem, o co Ci chodzi, ale w moim przypadku są to tzw. "warunki brzegowe". Po prostu któraś z cech, które wymieniłem wyżej na "nie" odstręcza mnie od dalszej rozmowy, od próby poznania takiej osoby.
Przecież jest jeszcze ogromna ilość cech, o których nie wspominam (wykształcenie, pracowitość, zaradność, czy choćby... figura :)) które zdają mi się być drugorzędne (sam Apollo nie jestem :-D).
Ale jako, że poznaję z daleka typ wlosów, szatynka ufarbowana na blond plus - co gorsze - "lejący się" makijaż plus tłusta świecąca szminka plus - nie daj Boże - lakier na nieobciętych od dawna paznokciach i śmierdzący papierosek - taki "zestaw cech" odrzuca mnie na wstępie, i to zwykle bardzo daleko.
Może jestem nadmiernym idealistą, estetą?
A może widzę swoją Wybrankę w snach od dawna, i tylko szukam jej w swym realnym świecie?

dankot
08-11-10, 06:54
Dla mnie najważniejsze są (u kobiety):

- brak nałogów ;
- empatia, umiejętność słuchania, a jednocześnie tworzenia czasem atmosfery "szczebiotem" :) ;
- naturalność (kolor włosów, czyste pazurki bez naklejek i lakieru, makijaż - jeśli już, to jak najmniej widoczny) ;
- mądrość i rozwaga ;

Psiakość, wyszły mi tylko cztery cechy, a szukam takiej Pani od lat, szukam... i znaleźć nie mogę :evil:.

Widzisz, wszystko z powyższych byłoby dobrym kryterium wyboru. Jednak zastrzeżenie mam do make up'u. To jest właśnie wąskie gardło, bo istnieje niewiele kobiet, które uważają swoją cerę za idealną. Inne dostrzegają nawet najdrobniejsze mankamenty...

Najlepsza rada na znalezienie kobiety to... Przestać szukać kobiety na siłę, a sama się znajdzie. Jeśli jesteś świadom, że potrzebujesz znaleźć kobiety, to na mogłeś przeoczyć wiele do tego sytuacji. Życie przecież na wciąż podsuwa nam samo rozwiązania, tyle, że nie jesteśmy w stanie dostrzec ich wszystkich.

Peterek
08-11-10, 13:52
(...)Jednak zastrzeżenie mam do make up'u. To jest właśnie wąskie gardło, bo istnieje niewiele kobiet, które uważają swoją cerę za idealną. Inne dostrzegają nawet najdrobniejsze mankamenty...
Mankamenty, których zwykle nie mają, bo nie znam nic piękniejszego, niż czysta skóra, i natuaralny zapach...
Zresztą dyskretny, umiejętnie zrobiony makijaż jest do zaakceptowania całkiem.

OK -przyznaję się - znam taką osobę, już Ją zlokalizowałem (ja, rocznik `59:)), niestety... szanse mam nadal mizerne, ale nadal robię, co mogę...

Raquel
26-11-10, 09:15
No wiesz, to bardzo dobty rocznik ;)

norton
30-06-11, 12:23
Przyszli malzonkowie powinni dobierac sie na zasadzie przeciwienstw.Jedno nerwowe, to drugie spokojniejsze.Dwoch nerwusow pozabijalo by sie.Musza sie przede wszystkim dazyc zaufaniem i szacunkiem.W razie problemow rozmawiac,wytlumaczyc sobie wszystko,dojsc po prostu do porozumienia,bez klotni,bo klotnie raczej do niczego dobrego nie prowadza.Byc cierpliwym,nie zloscic sie jeden na drugiego z byle powodu.Itd,itd-mozna by wyliczac i wyliczac,a i tak kazdy zrobi po swojemu.Bo wiadomo,ze jak sie ktos zawezmie,to nie ma rady i nikt nie wytlumaczy,ze robi ktos cos zle.Bo wiadomo tez,ze wszyscy mlodzi wiedza wszystko najlepiej.Znam to z zycia.

norton
04-07-11, 12:02
Raissa i oczywiscie masz sluszna racje,zaufanie,dojrzalosc,szacunek,a nie pospiech bo dziecko w drodze.Tak ,poniewaz jest to decyzja na cale zycie,wiec powinna byc dokladnie przeanalizowana,przemyslana.A teraz 18 lat i chca sie zenic,a po 3 m-cach rozwod.A co sie dzieje w swiecie gwiazd?Ten ostatni rozwod znanego aktora? 8 m-cy po slubie i juz po rozwodzie?,bo zona sie w innym zakochala.Czy to nie smieszne?A wydawaloby sie,ze rozsadni ludzie?.Szkoda slow.

norton
04-07-11, 13:31
Tak Raisso masz rację,najważniejsze w związku,to szacunek,zaufanie,zrozumienie,a przede wszystkim do małżeństwa należy dorosnąć,a nie na łapu/capu,bo jest się w ciąży.Potem po 3/ch m/cach rozwód.A co się wyrabia wśród prominentów?Znany aktor,dopiero 8 m/cy temu się żenił i jest już po rozwodzie.Bo żona się zakochała w innym.Szkoda słow.

login
26-02-12, 21:24
Przyszli malzonkowie powinni dobierac sie na zasadzie przeciwienstw.Jedno nerwowe, to drugie spokojniejsze.Dwoch nerwusow pozabijalo by sie.Musza sie przede wszystkim dazyc zaufaniem i szacunkiem.W razie problemow rozmawiac,wytlumaczyc sobie wszystko,dojsc po prostu do porozumienia,bez klotni,bo klotnie raczej do niczego dobrego nie prowadza.Byc cierpliwym,nie zloscic sie jeden na drugiego z byle powodu.Itd,itd-mozna by wyliczac i wyliczac,a i tak kazdy zrobi po swojemu.Bo wiadomo,ze jak sie ktos zawezmie,to nie ma rady i nikt nie wytlumaczy,ze robi ktos cos zle.Bo wiadomo tez,ze wszyscy mlodzi wiedza wszystko najlepiej.Znam to z zycia.
Jedno katolik drugie mahometanin, jedno wykształcone drugie nie, jedno chce dzieci drugie nie, jedno domator drugie nie... przepis na porażkę.

norton
15-05-12, 10:13
Wiara również jest ważna,czyli należy i to brać pod uwagę,co do wykształcenia,czasami ono nie ma nic wspólnego z zachowaniem się małżonków. Skoro decydują się na małżeństwo wiedząc o swoim i pochodzeniu i wykształceniu i hobby,czy religii,a potem nagle coś im nie pasuje,to znaczy,że nie dorosło się do małżeństwa.Sprawy z dalszym wspólnym życiem są uzgadniane wcześniej,czy ktoś chce i kiedy mieć dzieci także.Albo mlodzi stawiają na karierę,albo najpierw dzieci potem cała reszta.Przeciwieństwa wcale się nie przyciągają - wbrew temu co się nieraz słyszy.Związki,gdzie partnerzy mają zbliżony status materialny, wspólne zainteresowania,są znacznie trwalsze od tych,w których totalnie się różnią.Chyba,że chodzi o romans,zdaniem seksuologów panowie nastawieni tylko na przygody erotyczne,szukają właśnie kobiet które się od nich samych różnią.Małżeństwa muszą sobie ufać,być wobec siebie lojalni,szczerzy,bo nie sztuka się pobrać,sztuka wytrwać w małżeństwie długie lata,w szczęściu i zgodzie.

marreck
05-06-12, 11:11
odpowiedzialność. reszta to kwestia dopasowania charakterów :)

Hasesis
17-06-12, 14:51
Jeżeli żyjemy, by urzeczywistnić duchową wolę, jeśli od początku rozumiemy to jako fundament naszego połączenia, jeżeli jest to na każdym poziomie nasza intencja, o tyle rozumiemy że jest to dokładnie to, dlaczego istniejemy na tym świecie, że jest to “szczytem ” rodziny, i że to jest powodem dlaczego dzieci przychodzą na świat i dlaczego pracujemy.

Gdy czujemy, że tą nić, którą przenika Stwórca i która łączy nas razem oraz nas z naszymi dziećmi i jeśli chcemy, aby On panował miedzy nami, wówczas cała rodzina odczuje Jego obecność. Takie podejście naprawi wszystkie stosunki między nami. Wtedy będzie to znaczyło, że mamy udaną rodzinę.

/frag. artykułu "Duchowa rodzina" - M. Laitman

Veronik
29-06-12, 10:03
obopólna miłość - jest lekiem na wszystko ;) A związek powinien opierać się na zrozumieniu, że mężczyzna i kobieta zupełnie inaczej postrzegają świat i powinni się nauczyć "wzajemnej obsługi" ;)

featmilka
29-06-12, 12:41
Ja zgadzam się ze zdaniem tego Pana wyżej. W trakcie małżeństwa przez pierwsze miesiące (lata?) dwoje ludzi dokładniej uczy się obsługi tego drugiego - tej drugiej. Bo przecież nawyki, działania pozostają - kwestia wyrobienia nowych wspólnych.

Raquel
13-07-12, 11:07
Dopasowanie zabiera mnóstwo czasu, małżeswto przynajmniej na początku to sztuka kompromisu.

papuv
13-07-12, 12:28
Jeżeli żyjemy, by urzeczywistnić duchową wolę, jeśli od początku rozumiemy to jako fundament naszego połączenia, jeżeli jest to na każdym poziomie nasza intencja, o tyle rozumiemy że jest to dokładnie to, dlaczego istniejemy na tym świecie, że jest to “szczytem ” rodziny, i że to jest powodem dlaczego dzieci przychodzą na świat i dlaczego pracujemy.

Gdy czujemy, że tą nić, którą przenika Stwórca i która łączy nas razem oraz nas z naszymi dziećmi i jeśli chcemy, aby On panował miedzy nami, wówczas cała rodzina odczuje Jego obecność. Takie podejście naprawi wszystkie stosunki między nami. Wtedy będzie to znaczyło, że mamy udaną rodzinę.

/frag. artykułu "Duchowa rodzina" - M. Laitman
A co, jeżeli żyjemy po to, by przewyższyć boga ?
Co, jeżeli życie to boski pojedynek, a ten świat to nasza arena ?
To, do czego jesteśmy stworzeni jako istoty obdarzone duszą jest wielką niewiadomą.

A wracając do tematu najważniejszych cech w mężu i żonie to fakt, że musi mu zależeć na drugiej połówce: żonie na mężu, mężu na żonie - reszta się jakoś ułoży.

iwonulla
06-10-12, 21:56
Najwaznejsze w zwiazku przez cały okres jego trwania to szacunek do drugiej osoby a reszta cech to indywidualne potrzeby czy upodobania ;o)

Wypowiadanka
27-12-12, 15:17
Ja to bym chciała, żeby mój przyszły mąż się za bardzo nie zmieniał - moja mama twierdzi, że mężczyzna z wiekiem robi się coraz bardziej zmierzły :P Wierzę jednak, że nie będzie źle, tym bardziej, że wszystkie inne ważne dla mnie cechy (szacunek do ludzi, szczerość, pracowitość, empatia, opiekuńczość, wierność) mój narzeczony posiada :D

rebecca2001
27-12-12, 15:30
to już cię mama zdołowała ... mąż z wiekiem staje się zmierzły ... dobre !

niestety ludzie się zmieniają ... dobrze jeśli na lepsze ...:)

Miro
03-02-13, 15:14
ideałów nie ma, ale dobrze jak partnerka lubiłaby mecze, piwo i dawała facetowi wolne wieczory w piątek, ale przede wszystkim wierna!

Wypowiadanka
11-02-13, 13:02
to już cię mama zdołowała ... mąż z wiekiem staje się zmierzły ... dobre !

niestety ludzie się zmieniają ... dobrze jeśli na lepsze ...:)

E tam, zdołowała, trzeba czasem przymknąć oko na to co mówią inni, pewnie tak powiedziała, bo akurat była zła na tatę ;-))

Raquel
11-02-13, 13:16
ideałów nie ma, ale dobrze jak partnerka lubiłaby mecze, piwo i dawała facetowi wolne wieczory w piątek, ale przede wszystkim wierna!

Wcale nie straszne wymagania, mecze lubie i oglądam, piwo, no to zalezy jakie, ale te piatki? Hmmm, może Ty w Pitek, a ja w sobote mam wolne :)

rebecca2001
12-02-13, 18:16
ideałów nie ma, ale dobrze jak partnerka lubiłaby mecze, piwo i dawała facetowi wolne wieczory w piątek, ale przede wszystkim wierna!

a co Ty od siebie zaoferowałbyś partnerce ?
wierność?
a jak lubi winko ... zaakceptowałbyś ?
a zakupy wielogodzinne w działach dla bab ? ...

poświęciłbyś się ? ;)

Miro
13-02-13, 14:25
Już się poświęcam, siedząc w aucie na parkingu galerii po zapewnieniu żony "zaraz wracam", a wierny jestem jak pies:)

Wypowiadanka
13-03-13, 08:54
To dobrze, bo jak się oczekuje, to trzeba też dawać coś od siebie :-)

masterchef
21-03-13, 08:09
tak na prawdę jedyne czego mi potrzeba od mężczyzny to wierność, nie wyobrażam sobie na przykłąd po 15 latach małżeństwa dowiedzieć się, ze ma kochankę, przeciez musiałabym go wtedy zabić, iśc do więzienie i w dodatku dzieci trafiłyby do domu dziecka, koszmar