PDA

Zobacz pełną wersję : Podatnik zapłaci za darmowy ubiór od pracodawcy



Krzysiek
19-10-09, 08:29
Normalnie nóż się w kieszeni otwiera, jak się czyta o pomysłach tych cholernych urzędasów tworzących prawo podatkowe :evil:

Koszt bezpłatnie otrzymanych od pracodawcy ubrań służbowych stanowi przychód pracownika i powinien być wykazany w PIT - informuje DGP (http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/362540,podatnik_zaplaci_za_darmowy_ubior_od_pracod awcy.html). Wydaje się, że jeszcze tylko powietrza w Polsce nie opodatkowali, ale tylko się wydaje, bo przecież jak się jedzie w góry czy nad morze, to klimatyczne trzeba zapłacić...

Peterek
21-10-09, 23:51
Witaj,

Rozumiem Twoje oburzenie, ale pamiętam z przeszłości np. "sorty mundurowe" na których sprytny wojskowy mógł w warunkach braków na rynku zarobić nawet kilka-kilkanascie swoich pensji dodatkowo rocznie.
W skład owego "sortu", poza mundurem wchodziły - o czym nie wszyscy wiedzą - np. przyzwoitej marki (zwykle z importu); buty, skarpetki, kalesony, koszule, garnitury itd. - wszystko to w specjalnym sklepie na wojskowe dokumenty.
Przez wiele lat nikt nie ewidencjonowal sztuk sprzedanych indywidualnie, wielu kupowało za grosze hurtowe ilości i niosło na targowiska.
Zresztą "zwykli robotnicy" także masowo sprzedawali kufajki, kalosze robocze, fartuchy rolnikom.
Takie zjawisko musi być podstawą do tych przepisów.

Pozdrawiam

Nablabs
22-10-09, 15:00
Sorry @Peterek, ale chyba jeszcze głęboko tkwisz w realiach komuny, a podane przypadki stanowiły przykład patologii tamtych czasów...
Ubranie służbowe dla pracownika powinno stanowić koszt uzyskania przychodu pracodawcy, a nie dochód pracownika. I jeśli pracownik weźmie10 kompletów, a nie 1 mu przysługujący, to musi się martwić właśnie pracodawca, że go ktoś w trąbę robi, a pracownik powinien odpowiedać za nadużycie/kradzież itp.
Pracownik to nie firma, która może sobie odliczać koszty uzyskania przychodu w/g dokumentacji. Jeśli bowiem ktoś niszczy 2 komplety ubrań roboczych miesięcznie, to jeśli jego otrzymanie ma być przychodem, wówczas zniszczenie powinno być startą-kosztem.
A pamiętać też trzeba, że ubranie służbowe, to niejednokrotnie podarunek nie tak całkowicie dobrowolny od pracodawcy - niejednokrotnie zmuszają go do tego przepisy prawa.
I idąc tym tropem mamy gotowy pomysł na dziurę budżetową - tak jak w pewnej miejscowości, gdzie kobieta ścięła bez zezwolenia drzewo. Ukarano ją kwotą 100.000. Przerażona nie zapłaciła, złożyła masę odwołań i wygrałą - karę umorzono, ale wówczas zgłosił się do niej urząd skarbowy z taką argumentacją: miała mieć 100.000 kary. Czyli była by uboższa o tę kwotę. Jako że karę, anulowano, przyjęto, iż wzbogaciła się o 100.000. A jako że od takich wzbogaceń/dochodów należy się podatek, więc zaprosili panią do uregulowania powstałej należności względem Skarbu Państwa na konto tamtejszego Urzędu Skarbowego...:???:

Peterek
23-10-09, 10:03
OK, masz zapewne rację, ja się na przepisach prawa pracy i podatkowych słabo raczej znam. Podałem tylko - zaznaczając że to historia - możliwą przyczynę takiej a nie innej urzędniczej interpretacji. Przecież takie jest mniej więcej tempo wyciągania wniosków przez urzędników. Wiele przepisów z lat pięćdziesiątych ub. wieku przecież powstało dzięki zdarzeniom w realiach Polski sprzed 1939-tego roku.
Co do samego tematu - teraz wolałbym kupić strój roboczy w sklepie za swoje pieniadze, o ile bym takiego potrzebował jeszcze.

Pozdrawiam

dankot
09-11-09, 07:57
Wydaje się, że jeszcze tylko powietrza w Polsce nie opodatkowali, ale tylko się wydaje, bo przecież jak się jedzie w góry czy nad morze, to klimatyczne trzeba zapłacić...

Ha! Wydaje się, bo powietrze jest opodatkowane. Jeśli ktoś przebywa w miejscowości w celach turystycznych płaci 1,74 zł oraz w uzdrowiskach 3,46 zł. Poszukując dziwnych podatków odsyłam do utworzonego w tym celu wątku (http://forum.di.com.pl/showthread.php?p=96089#post96089).