PDA

Zobacz pełną wersję : Przeceny to oszustwo



dankot
25-01-10, 11:13
Obniżka produktów o 60-70% to jedynie zabieg marketingowy, który mija się z prawdą. Pochopność decyzji i uleganie emocją to przyczyny, przez które nasz portfel chudnie w oczach.

Zwykle łapiemy się na haczyki, które zostawili nam handlowcy. Bo zwykle przecena jest DO a nie O 70%. Ubrania za 99 zł wiszą obok tych za 299 zł. Obok towarów widać także ceny z ich poprzednich obniżek dając do zrozumienia, że jednak oszczędzamy. Więcej o preferencjach na inwestycje.pl (http://inwestycje.pl/finanse_osobiste/cena_przeceny;79701;0.html).

kahlen
25-01-10, 17:47
Zgadzam się, może nie do końca oszustwo co odpowiednia manipulacja na którą większość z nas się godzi. Osobiście zawsze staram się dociec czemu dana rzecz została przeceniona, czy ma ukrytą wadę czy może jej podstawowa cena był totalnie wywindowana. Poza tym warto uważać by potem nie zdziwić się przy kasie.

robert.kajzer
06-02-10, 11:14
Czesto jest tez tak, ze dany towar niby jest przeceniony o 70%, a tak naprawde jesliby porowna ceny sprzed przeceny o po przecenie to kwota jest taka sama, a czasami nawetwyzsza po przecenie.

użytkownik
14-06-10, 10:14
Oczywiście że sprzedawcy nie oddadzą towaru za darmo. Nawet największa przecena się oplaca. Ostatnio orientowałam się w Hurtowych markowej odzieży outletowej i prawie spadłam z krzesła. Marża sprzedawców to 300%.

Grzech
14-06-10, 12:46
Ja to przy takich okazjach stosuję "metodę odliczania". Najpierw od ceny trzeba odliczyć 22% VAT, potem zarobek dla sklepu, następnie dla paru pośredników, czyli np półhurtowni, hurtowni i importera, potem odejmujemy jeszcze cło, następnie zarobek dla producenta. No i jak nam wyjdzie, że koszt wyprodukowania np wiertarki to 3 złote, to już wiadomo, że to szmelc...

Rerak
23-10-10, 17:13
aż musiałam odpisać... Dankot... dopiero teraz o tym się dowiedziałeś!??? :???:

dankot
23-10-10, 18:43
aż musiałam odpisać... Dankot... dopiero teraz o tym się dowiedziałeś!??? :???:

Hehe.. Piszę nie na bazie własnych odkryć, ale aby temat odświeżać. Zdziwisz się, ale niestety świadomość ludzka w tym temacie jest bardzo niska.

Pomyśl, skoro wszyscy są tego doskonale świadomi, to dlaczego stosowana jest cały czas ta same metoda o nazwie: "Promoooocja!" ?? Ano stosowana jest ze względu na swoją skuteczność. :hmmm:

cyzop
23-10-10, 22:13
No tak jak wszelkie inne formy zachęty do kupna jakiegoś produktu, to gra marketingowa. Jakby się zastanowić to widać, że skoro sklepy mogą sprzedawać z 70% rabatami, to marża wynosi pewnie drugie tyle, skoro opłaca im się zatrudniać sprzedawców, opłacać czynsz i media.

rewan
03-11-10, 20:33
Z tego co obserwuje to 100% dokonywanych zakupów to dzieło marketingowe niestety :(

Kasalenna
15-11-10, 17:16
czasami oszustwo - np. przekreślają wysoką wymyśloną cenę a ta tańsza okazyjna to w rzeczywistości cena właściwa. Ale cóż mogę powiedzieć, sklepy odzieżowe robiąc wyprzedaż nie kłamią, no mogę kupić coś za 20 zł okazyjnie, coś co kiedyś kosztowało 120 :)

caduceus
16-02-11, 10:29
Umowmy się, ze sklepy nie są instytucją charytatywną i muszą też na przecenie zarobić, albo przynajmniej nie stracić. Tak na przykład przeceny o 80% pozwalają np. sklepowi odzieżowemu pozbyć się kolekcji na którą kończy się już sezon. Problem jest innego typu - że istotnie czasem jest tak, że idziesz do supermarketu i widzisz towar który niby jest przeceniony, a jego cena "przedpromocyjna" została celowo zawyżona by poinformować mózgi konsumentów o rzekomej okazji. Takim praktykom mówimy stanowcze NIE ;)

Hartex
17-02-11, 11:44
Sklepy muszą na przecenie zarobić. Fakt, ale nie może to być oszukiwanie klienta.
Poza tym ten mega promocje -70 czy -80% dotyczą tylko końcówek kolekcji czy nawet pojedynczych sztuk, ale na witrynie sklepowej nie ma o tym słowa, za to są te wielkie obniżki.

kalarepka
23-02-11, 16:10
ostatnio to ostro jadą na zakupy grupowe, że tak naprawdę wcale nie jest taniej i tlyko ludzie się nabieraja.

kasia_rc
13-05-11, 13:03
A ja nie do końca się z tym zgodzę. Tzn. prawda, że część przecen może być organizowana przez nieuczciwych sprzedawców tylko po to, by przyciągnąć nieświadomych niczego klientów. Ale pozostała część to wyprzedaże i przeceny organizowane po to, by po prostu jak najszybciej pozbyć się towaru, który zalega lub może zalegać w magazynie (bo np. kończy się sezon) i generuje tylko niepotrzebne koszty przechowywania. W takiej sytuacji lepiej jest sprzedawcy puścić go w mocno obniżonej cenie i nic nie zarobić lub zarobić niewiele (w porównaniu do ceny regularnej) niż zajmować drogie miejsce w magazynie czy na półce.

biura333
02-07-12, 14:13
Jeżeli słychać o przecenie to czasami jest to rzeczywiście racja i się to opłaca ale większość to jest blef i kłamstwo. Albo wtedy nie masz tych rzeczy w sklepie co z reklamie albo są jakieś uszkodzone i niesprawne. Jak korzystać z przecen to w dobrych sklepach.

andrzej83x
13-07-12, 13:58
Po co od razu używać aż tak ciężkich słów. Oczywiście na różne promocje trzeba uważać, jednak jeśli się dobrze trafi to można kupić jakiś towar w niższej cenie niż pierwotna. Czy ta pierwotna była normalna czy z kosmosu to już zupełnie inna sprawa.

Piotr Krzyworaczka
14-07-12, 21:11
To, że sprzedawca musi zarobić na produkcie, to chyba normalne, prawda?
A to, ze czasem są przeceny po 60% i 70%, to oznacza tylko jedno, że najprawdopodobniej towar jest sprzedawany z niewielkim, albo żadnym zyskiem.
Weźmy pod uwagę fakt, iż niesprzedanie w ogóle np. letniej kolekcji już po sezonie oznacza dużą stratę, bo towar został. Dlatego trza go wysprzedać czasem po cenie od producenta. Nie zarobimy, ale i nie stracimy.
Reasumując: przeceny o kilkadziesiąt procent z punktu widzenia klienta nie są zadnym szwindlem, ale są dobra okazją do kupna taniej, i tyle. Nie ma się co doszukiwać drugiego dna, tylko popatrzeć na korzyść z zakupu taniej.

sig
14-07-12, 21:20
Do powyższych dodam jeszcze jedną sprawę, wchodzi "nowy model" tego czy tamtego a tu stary na półkach zalega, za nominalną cenę nikt nie kupi bo będzie chciał nowszy. Trzeba wiec obniżyć cenę, żeby się sprzedał. Tak samo jak przy samochodach, pod koniec roku zawsze są promocje (czyli w zasadzie przeceny) bo nabywcy wiedzą że przy odsprzedaży trzeba będzie dodatkowy rok doliczyć (i nominalnej ceny też nie dadzą, czekając na "styczniową produkcję").

ps dziwne że nikt nie podniósł kwestii żywności, takowa ma termin przydatności do spożycia i im jego bliżej tym ludzie mniej chętnie kupują. Np u nas w Lidlu mięso " do jutra" można 30% taniej kupić, nie muszę dodawać że zainteresowanie spore. Zwłaszcza wśród tych co mają miejsce w zamrażarce.

majka
18-07-12, 14:07
A mnie za to bardzo ciekawi fakt, dlaczego promocyjne ceny żywności są głównie w hipermarketach. Małe osiedlowe sklepiki, nawet taki w których półki uginają się od asortymentu, takich promocji nie robią. Dlaczego? Bardzo rzadko oczywiście można spotkać jakąś promocję w takich sklepach, ale dotyczy ona jednego rodzaju produktu, np. jogurtu. Dlaczego tak jest?

sig
18-07-12, 14:17
A mnie za to bardzo ciekawi fakt, dlaczego promocyjne ceny żywności są głównie w hipermarketach. Małe osiedlowe sklepiki, nawet taki w których półki uginają się od asortymentu, takich promocji nie robią. Dlaczego? Bardzo rzadko oczywiście można spotkać jakąś promocję w takich sklepach, ale dotyczy ona jednego rodzaju produktu, np. jogurtu. Dlaczego tak jest?
Pewnie dlatego że w wspomnianych kupuje się mięso zapakowane, a co za tym idzie łatwo sprawdzić termin ważności. Co innego kupowanie "na wagę" w tym przypadku takowy jest klientowi nieznany (i co gorsza obsłudze zwykle też)

Piotr Krzyworaczka
18-07-12, 22:44
A mnie za to bardzo ciekawi fakt, dlaczego promocyjne ceny żywności są głównie w hipermarketach. Małe osiedlowe sklepiki, nawet taki w których półki uginają się od asortymentu, takich promocji nie robią. Dlaczego? Bardzo rzadko oczywiście można spotkać jakąś promocję w takich sklepach, ale dotyczy ona jednego rodzaju produktu, np. jogurtu. Dlaczego tak jest?

Jogurt ( i produkty nabiałowe)jest często przecenione, kiedy ich data zbliża się do końca ważności. Podejrzewam, iż małe sklepiki osiedlowe raczej nie stosują haniebnego procederu przebijania dat ważności. Dlatego też chcą wyprzedać taniej, zamiast wyrzucić. Natomiast na przykład wędliny, mięsa małe sklepy biorą "na styk", na jeden , dwa dni, wiec tutaj nie muszą stosować przecen, bo im wszystko schodzi.

andrzej83x
03-09-12, 10:03
Duża sieć, może sobie pozwolić na większe promocje art. żywnościowych z bardzo prostego powodu. Otóż oni kupują od producenta a nie hurtownika więc nie ma już narzutu hurtownii, dodatkowo hipermarket jak zamawia to odrazu kilkanaście lub więcej tirów jednego artykułu, więc producent może mu jeszcze dać dodatkowy rabat.

Raquel
07-09-12, 14:26
Ja tez myslę, że nie każda przecena to oszustwo, wielkie sklepy robią przeceny bo mogą sobie na to pozwolić, poza tym przeceniając klika produktów i tak każdy klient oprócz tych kupi jeszcze inne. Z kolei mniejsze sklepy przeceniaj głównie to co ma krótki termin ważności, w pobliskim warzywniaku kupuję tak owoce i warzywa na przetwory, bo np: truskawki, czy wiśnie na dżemy nie muszą być idealne, byleby nie były zepsute.
Inna formą przecen są wyprzedażowe kluby, tzn duże serwisy, które działają tylko jako platformy wyprzedaży. Nie można ta kupić niczego innego, jak przecenione rzeczy. A przecenione są najczęściej ciuchy i akcesoria znanych marek jak np. Tommy Hilfiger (http://www.zlotewyprzedaze.pl/catalog/bielizna-guesstommyh08/bielizna-tommy-hilfiger), Valentino (http://www.zlotewyprzedaze.pl/catalog/valentino-szale08), czy Hugo Boss (http://www.zlotewyprzedaze.pl/catalog/hugo-boss08).

wyniczki
10-09-12, 10:48
Moim zdaniem "przecena" to tylko kolejne sformułowanie, które ma zachęcić do zakupów. Skoro ludzie coraz rzadziej ufają reklamą to sklepy muszą sięgać do innych możliwości. Skoro nie wierzymy w reklamę to jak możemy wierzyć w słowo "przecena" temu samemu sklepowi. Jedyna rada to zakupy z głową. Kupujesz to co potrzebujesz a nie to co chcą żebyś kupił. Kierujesz się jakością i ceną a nie marką albo tym gdzie dany produkt leży. Wiecie np. że produkty, które znajdują się przy głównych alejkach mogą mieć 6-7 razy wyższy obrót niż te na zwykłych półkach ? I nie wynika to z faktu, że nagle zapotrzebowanie na dany produkt wzrosło tylko z tego, że ludzie bezmyślnie wrzucają to co im się pod nogi podstawia. Tak długo jak to będzie działać będziemy mieli rozczyniania z różnego rodzaju promocjami, obniżkami i punktami.

Raquel
10-09-12, 13:12
W zupełności się z Tobą zgadzam, zakupy tzreba robić z głową - najlepiej korzytsać z przecen i kupowac to co jest potrzebne po niższej cenie.

masterchef
23-10-13, 13:09
Też mi się zawsze wydawało, że to nie jest możliwe, aby te ceny miały cokolwiek wspólnego z promocją. To tylko trik marketingowy, a my i tak zwykle przepłacamy za zakupy.

jurek87
02-11-13, 13:54
Sklepy sprawiły, że ludzie tracą znaczenia słów. "Promocja, czyli jest coś taniej" - niejeden tak pomyśli. Promocja, czyli promują towar i tyle. Może być z przeceną, ale często nie jest.

Nie chcę Was pouczać, tylko dorzucam swoje 3... 99 groszy do zbioru technik manipulacji :P

gabor
16-12-13, 10:37
zgadza się, dość często tak jest, dlatego ja kupuję bez przecen. Ostatnio na dzień kobiet kupiłem mojej komplecik bieliznadamska-4you.pl, tanio i dobrze na niej się prezentuje:D

10tolek
17-12-13, 17:38
To prawda, już nie patrzę czy coś jest w promocji, bo wiem, że coś się pod tym kryje. Wiadomo, jak ruszamy na zakupy to np ja planuję co chciałbym kupić. I nie mam tak, że chcę mieć tu i teraz za wszelką cenę :)