PDA

Zobacz pełną wersję : Granice reklamy w Internecie



r.zarzeczny@gmail.com
31-03-10, 09:37
Po tym jak sąd zdecydował, że Nasza-Klasa.pl musi zapłacić użytkownikowi za wykorzystanie jego zdjęcia w spersonalizowanej reklamie, zastanówmy się, co oznacza zgoda na wykorzystanie czyjegoś wizerunku w celach społecznościowych.

Wykorzystanie wizerunku użytkownika serwisu społecznościowego do celów reklamowych – to gorący temat ostatnich dni. Jednak w czym tkwi problem? Reklamy sprofilowane na serwisach społecznościowych są na porządku dziennym od mniej więcej dwóch lat. Przez cały ten czas nikt nie wpadł na to, by przeciw takim działaniom wstępować na drogę sądową – a jeśli już, to skargę taką odwołano, jak w przypadku GoldenLine.
Na początku wokół takiej formy reklamy pojawiały się pewne kontrowersje. Taka kolej rzeczy – nowości zawsze są silniej narażone na krytykę. Z czasem jednak użytkownicy zaczęli patrzeć na reklamy sprofilowane bardziej przychylnym okiem. W wielu przypadkach nawet do tego stopnia, że sami zaczęli dołączać się do marek. Równocześnie, w odpowiedzi na ten trend, zaczęły powstawać nowe narzędzia, które pozwalały użytkownikom na coraz większe angażowanie się w działania związane z produktem czy usługą. Takie profile marek czy inne narzędzia stały się doskonałym miejscem spotkań użytkowników, wymiany opinii etc... Oferta autoekspresji i autoprezentacji w jednym, wszystko w ramach ulubionej marki. „Zostań twarzą firmy X, bądź przyjacielem usługi Y” i tak dalej to tylko niektóre przykłady zainteresowania użytkowników marką. Zdjęcia szybko napływały same, czego przykładem mogą być tzw. klany produktów choćby na Fotka.pl. Aż tu nagle – bum! Rysa na szkle, bo Pan Kowalski poczuł się dotknięty wykorzystaniem swojego zdjęcia do promocji jednej z usług finansowych. Notabene wyświetlanej tylko jemu, na jego profilu. Krótka sprawa: pozew - wyrok (co prawda nieprawomocny) i mamy zamieszanie. Oczywiście, wizerunek to nasz obraz w oczach innych, sposób, w jaki jesteśmy postrzegani w społeczeństwie. Truizmem jest stwierdzenie, że każdy ma do niego niezbywalne prawo i ochronę zapewnioną przepisami obowiązującego prawa. Pojawia się zatem pytanie, gdzie przebiega granica reklamy internetowej, w szczególności tej na serwisach społecznościowych?
Prawda jest taka, że jest ona coraz bardziej płynna. Co ciekawe – dzieje się tak za sprawą samych użytkowników, którzy zwiększają swoje oczekiwania wobec reklamy. Ma ona już nie tylko „wyglądać”, migać natarczywie przed naszymi oczami, czy rozbrzmiewać w tle, drażniąc uszy. Na pierwszy plan wychodzi potrzeba interakcji użytkowników z markami. Dlatego też, serwisy społecznościowe dokładają wszelkich starań, by prezentowane na nich komunikaty reklamowe stanowiły nową jakość przekazu. Reklama na społecznościach w coraz większym stopniu bawi, edukuje i integruje użytkowników. A im bardziej dąży do bezpośredniości, tym bardziej zaciera się jej granica. Reklama sprofilowana jest coraz powszechniejsza w Internecie i nie ma się co oszukiwać, że manipuluje ona naszym wizerunkiem. To wszystko mamy na życzenie użytkowników. Klient – nasz pan.

silesium
13-06-10, 11:45
Wiesz... moim zdaniem wykorzystywanie twarzy w reklamach to lekka lipa. ktoś kiedyś pozwał chyba nawet Naszą Klasę za wykorzystanie zdjęcia, które niekorzystnie wpłynęło na jego zycie rodzinne - bodajże znalazła go żona i skończyło sięto rozwodem.. w dodatku.
Nie trzeba daleko szukać. moja koleżanka dodała fote na jakiś serwis randkowy i była potem znaleziona jako "chętna" dziewczyna na nockę w "serwisie partnerskim".
Druga opcja... Facebook też ma zapis o wykorzystaniu zdjęć...

Tak czy siak moim zdaniem powinny być obostrzenia w wykorzystaniu zdjęć danych osób w sieci... tyle z mojej strony ;)

PS - witam ;) to mój pierwsyz post

pawel21
12-09-11, 08:38
Nienawidzę prawa w tym kraju. Jest skonstruowane tak, że przeszkadza uczciwemu obywatelowi. Ci co będą mieli kraść, oszukiwać i tak to będą robić więc po co to.

zbyszek27
12-09-11, 14:18
Z naszą klasą się zgodzę, nie powinni za darmo wykorzystywać naszych zdjęć. Ale idąc tą drogą wkrótce dojdziemy do tego, że kibice na stadionach będą domagać się zapłaty, jeśli ich twarz zostanie pokazana w czasie transmisji meczu ;)

pawel21
13-09-11, 07:56
No ale przecież są regulaminy na, które się zgadzamy a jeśli ktoś umieścił jakieś niefortunne zdjęcie to wyłącznie jego wina.

maciejas
14-08-12, 08:10
z tym, że jak powszechnie wiadomo - nikt tych regulaminów nie czyta, a oni konstruują je w taki sposób, że i tak nic im się nie zrobi, albo rzadko kiedy, a regulaminy ustawiają pod siebie. sprawę można wygrać tylko wtedy, jeśli dopuszczą się czegoś, czego w regulaminie nie było.

celinaaa
25-11-12, 19:15
nie ma żadnych granic ;/

Teresa Wilk
06-12-12, 16:42
Internet to świetna sprawa, ale i ogromne zagrożenie. Jeśli chodzi o reklamę, to nie ma żadnych granic. Niekiedy, zwykły tekst o owocach jest reklamą mebli kuchennych... ;)

dzien_dobry
14-12-12, 13:28
Więc może powinniśmy uważać podczas akceptowania różnych regulaminów? Albo ograniczać jak to tylko możliwe udostępniania jakichś naszych własnych danych? Jak nie ma granic, to można próbować ustalić własne zasady i się och trzymać... Ale to wymaga oczywiście większego zaangażowania i zrozumienia tych wszystkich trudnych regulaminów, które czasem zdają się być diabelskimi cyrografami ;)

marcodon
21-12-12, 14:40
akceptując z reguły nie patrzymy co to jest dlatego warto poświęcić trochę czasu choć na pobieżne przeglądniecie, bo potem się tak dzieje ja kolega wyżej napisał.

masterchef
21-03-13, 07:53
nie ma żadnych granic, bo tak na prawdę nikt sie temu nie sprzeciwia, ale w rzeczywistości chyba dlatego, ze po prostu nikomu to nie przeszkadza

dzuma
12-04-13, 12:01
buaqhaha gorzej jak był twarzą leków na hemoroidy

Blueone
15-07-13, 12:12
Jeśli chodzi o problem portalu, to sie zgadzam, chociaz z drugiej strony to tak jak ktoś wyżej powiedział, że za niedługo wszystkich sie będzie pytać o zgodę na wykorzystanie wizerunku w reklamie.

Lulkos
25-07-13, 19:49
Wszystko ładnie pięknie dopóki człowiek sam nie zobaczy się na jakiejś reklamie, ciekawe jakie to uczucie :D Nigdy nie miałem takiego problemu to nawet nie wiem, co w takiej sytuacji zrobić i pewnie nie dowiem się dopóki się na takiej reklamie nie znajdę, tak to już jest człowiek działa jak ma nóż na gardle, a regulaminy? Wystarczy, że czytało się gdzieś już jakiś kiedyś... hmm bo one wszystkie są takie same ;D

Karabol
06-08-13, 11:50
Nikt nie czyta regulaminów, akceptując go sami wyrażamy zgodę na wykorzystanie naszego wizerunku i nic z tym nie zrobimy. Trzeba było myśleć wcześniej. Skoro taka jest polityka portalu i komuś to nie odpowiada to niech nie zakłada konta lub nie wrzuca swoich zdjęć. Mnóstwo ludzi dodaje niemal codziennie swoje zdjęcia na różne portale społecznościowe, udostępnia, żeby wszyscy widzieli a potem ma żal, że ktoś wykorzystał jego zdjęcie. Sami się o to proszą.

Witka
30-09-13, 08:16
Granice być muszą, chociaż wiadomo... polskie prawo prawem, ale i przegięć w nim mamy niestety masę,

katastrofa
29-10-13, 00:32
Myślę, że trzeba dobrze czytać regulaminy przed bezmyslym kliknieciem w akceptuję, to pomoże w uniknieciu welu rozczarowań.

aga_gaga
18-11-13, 09:25
z wieloma serwisami tak jest, że ludzie zakładają konta nie czytając regulaminów, a potem się okazuje, że coś znika, za coś trzeba nagle płacić, itp... to samo jest z instalacją oprogramowania ;) nieznajomość prawa (tutaj na własne życzenie) nie zwalnia od jego przestrzegania, proste :)

roman15
26-11-13, 10:19
To, że jakiś serwis internetowy nakazuje zaakceptować regulamin w którym jest punkt, że może nasze dane osobowe i wizerunek swobodnie wykorzystywać marketingowi to jeszcze nic. Znaczy w takim sensie, że ku temu to mniej więcej zmierza od dłuższego czasu. Natomiast co powiecie na takie coś w "realu":

Lokal Czerwony Fortepian w Kielcach (wklejone z facebooka)

Prośba do Gości - poczytajcie :)
25 listopada 2013 o 09:17



Wstęp do Czerwonego Fortepianu oznacza zgodę uczestnika na bezpłatne wykorzystanie jego wizerunku przez Organizatora dla celów marketingowych oraz zgodę na przestrzeganiu obowiązującego w klubie regulaminu zasad.
Goście klubu wyrażają zgodę na dobrowolne przebywanie w strefie podwyższonego hałasu, jaki może mieć miejsce na terenie klubu w trakcie trwania imprez biletowanych, koncertów i dyskotek. Jednoczesnie informujemy, że klub ma takze charakter kawiarni i pubu i w godzinach przed - oraz popołudniowych będzie ostoją spokoju i relaksu przy dobrej muzyce.
Osoby dokonujące zakupu biletu automatycznie wyrażają zgodę na zastosowanie wobec nich regulaminu klubu.
Do klubu zakazuje się wstępu osobom pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych środków odurzających, zachowujących się agresywnie, a także osobom, które nie ukończyły 21 roku życia.
Na terenie klubu obowiązuje zasada wzajemnego szacunku, dotycząca wszystkich gości i pracowników klubu.
Zakazuje się wnoszenie do klubu wszelkich alkoholi, napojów i jedzenia, broni, noży, materiałów pirotechnicznych lub pożarowo niebezpiecznych, narkotyków i innych środków odurzających.
Pracownicy mają prawo do sprawdzenia zawartości odzieży i wnoszonych na teren klubu przedmiotów, wydawania gościom poleceń dotyczących usprawnienia przepływu ludzi przez klub, ewakuacji, etc.
W przypadku łamania prawa lub regulaminu klubu lub niszczenia mienia klubu pracownicy są uprawnieni do podjęcia decyzji o usunięciu gościa z klubu, zastosowania siły fizycznej, zatrzymania osoby podejrzanej o drastyczne łamanie prawa do czasu przekazania podejrzanej osoby do przyjazdu policji.
Na terenie klubu obowiązuje całkowity zakaz palenia papierosów.
DJ nie realizuje zamówień muzycznych. DJ nie składa życzeń, nie pozdrawia itp. Ochorna klubu ma prawo zwrócic uwagę gosciom, którzy będą mieli tego typu wymagania wobec DJ, włącznie z poproszeniem ich o opuszczenie klubu.
W Czerwonym Fortepianie obowiązuje bezpłatna szatnia.

I co powiecie na pierwszy punkt? Może za niedługo w sklepie osiedlowym na nabiale będą robić zdjęcia i publikować przy wejściu, że Pani Stasia spod trójki kupiła kefir - kup i ty!

Salonowiec
22-01-14, 09:17
Coraz częściej myślę, że nie ma żadnych granic w marketingu internetowym (http://www.graphuspach.pl/uslugi/marketing-internetowy/). To co napotykam to prawdziwe szaleństwo. Myślę jednak że firmy takie jak Google mocno będą karcić wszystkich którzy łamią zasady.