PDA

Zobacz pełną wersję : potajemne podkrecanie cen...



Wilk
04-05-05, 18:23
... czyli rzecz o tym jak ludzie kombinuja z dwoma kontami na allegro

Byla sobie aukcja http://allegro.pl/show_item.php?item=49574665 Najwyrazniej kogos cena nie zadowolila, bo 25 sekundy przed
koncem odwolanie ofert ("sprzedane w innym zrodle") i zakonczenie. Czesta praktyka. Ale co widze: w aukcji cene podbijal gosc z nickiem Rado_P1. I tenze Rado_Pl wlasnie wystawil aukcje http://allegro.pl/show_item.php?item=49897078 - czy ja mam jakies deja vu?

Dalsza analiza wykazala, ze ten caly Rado_P1 regularnie podbijal i podbija ceny roznych aukcji tego pierwszego goscia (campos19):

http://allegro.pl/show_item.php?item=49753178 , http://allegro.pl/show_item.php?item=49753615 , http://allegro.pl/show_item.php?item=48802908 , http://allegro.pl/show_item.php?item=49762196 , http://allegro.pl/show_item.php?item=47921349 , http://allegro.pl/show_item.php?item=48040649 , http://allegro.pl/show_item.php?item=46849582 , http://allegro.pl/show_item.php?item=46564007 , http://allegro.pl/show_item.php?item=46849890 , http://allegro.pl/show_item.php?item=46508328 , http://allegro.pl/show_item.php?item=46518960

No coz, ludzie czesto ustawiaja cene startowa na 1 zl, a potem w razie czego w ostatniej chwili pisza, ze "przedmiot ulegl zniszczeniu" itp. Oszczedzaja na prowizjach. Choc jest to kompletne nieszanowanie czasu klientow (przeciez zawsze sprzedajacy moze ustawic wyzsza cene startowa albo skorzystac z opcji "cena minimalna"). No ale ten rpzypadek to juz odstrzał na całego - bo na drugie konto (albo w porozumieniu z kolegą) usiluje wydusic z ludzi jak najwiecej przez podbicia cen. Moim zdaniem to traktowanie licytujących jak bandy głupów do wydojenia.

Tak wiec zdenerwowawszy sie na goscia zglosilem sprawe do Allegro - kilka dni temu. Odpowiedz dostalem tylko z automatu (moze dlatego, ze dlugi weekend, ale jesli maja tych 80 pracownikow w dziale obslugi klienta, to chyba jednak mieli jakis dyzur? zwlaszcza, ze aukcje dla komentarzy byly usuwane - czyli ktos jednak jest).

Byc moze to jest tak, ze aby byla jakas reackja potrzeba zgloszen od wiekszej ilosci osob?
Ale chyba warto zglaszac takich typow (po zakonczonej aukcji mozna korzystac z formularza znajdujacego sie na http://allegro.pl/contact/contact.php ), ktorzy bo jesli kręci z ceną, to moze krecic tez z jakoscia sprzedawanych towarow.

Przypadkow teog typu jest wiecej. I chyba warto zeby ktos z tym zrobil porzadek.

Anonymous
04-05-05, 18:27
Szczerze podziwiam twoją dociekliwość.

Podbijanie cen przez jakiegos użytkownika istotnie nie jest niczym nowym. W moich aukcjach tego niegdy nie było, ale znam ludzi, którzy faktycznie coś takiego praktykują.

Swoją drogą - odwoływanie aukcji BCM powinno byc jakos ograniczone.

konkordpl
04-05-05, 19:43
Jak takie rzeczy dzieją sie na Allegro, to pomyślcie co sie bedzie dziac na ebay.pl

Wilk
04-05-05, 19:53
na ebayu nie dzieje sie nic szczegolnego, tam tylko komentarzami handluja :twisted:

Braciszek
06-05-05, 14:34
Inny aspekt podbijania cen. Jeszcze do niedawna kożystałem z ISP do którego łącza podłączonych była 600 użytkowników z terenu całego powiatu. Wszyscy oni mieli ten sam, zewnętrzny adres IP. Często spotykana sytuacja w przypadku, kiedy pośredniczy serwer proxy - mniejsza o to.

Otóż zobaczyłem ciekawą ofertę na Allegro, a tym była dla mnie atrakcyjniesza, że wystawiający aukcje mieszkał w tym samym miasteczku. Twardo więc licytowałem przedmiot, który chciałem nabyć. Co się okazało? Otóż sprzedający był klientem tego samego dostawcy Internetu, miał więc to samo, co ja IP. Zostałem przez Allegro oskarżony o podbijanie ceny, założenie dwóch kont, i zarówno moje, jak i jego konto zostało zbanowane.

Co prawda szybko sytuacja się wyjaśniła, ale..., nikt nie zadał pytania, nie padły wyjaśnienia. Przecież jeśli tylko nie łamie regulaminu mogę nawet licytować aukcje brata, który wystawił przedmiot za pomocą mojego komputera? Równie dobrze, mogę kożystać z kafejki internetowej, z której kożysta sprzedający czyniąc to nieświadomie. Moje konto też zostanie zablokowane przez zbierzność adresów IP?

Byłem zniesmaczony.

Wilk
06-05-05, 14:59
Tylko, ze w tym przypadku sprawa była duzo jasniejsza. Po pierwsze sytuacja regularnie sie powtarzala (zbieznosc gustow az nazbyt duza - przedmioty rozne), po drugie dziwnym trafem przedmiot odwolywany w ostatniej chwili (powod odwolania: "ukradziono") byl pol godziny pozniej wystawiony (z dokladnie przekopiowanym opisem) na drugim koncie.

piotrg
06-05-05, 16:53
Ograniczanie możliwości wycofania się ze sprzedaży przed zakończeniem aukcji było by czymś naprawdę złym. Wystawienie towaru na aukcję nie równa się podpisaniu cyrografu na sprzedaż... Tak długo jak aukcja się nie skończy - nie ma żadnej umowy. A podbijanie cen... No przepraszam bardzo... skoro są głupki którzy są w stanie zapłacić za towar wyśrubowaną cenę to tylko należy się cieszyć! Ja oczywiście piszę z perspektywy sprzedającego.

Wilk
06-05-05, 17:10
ja rowniez czasem sprzedaje - i jesli nie chce zejsc ponizej okreslonej kwoty, to ustawiam odpowiednia cene wywolawczą

a kupujący nie musi być "głupi", bo takich rzeczy nie widac na pierwszy rzut oka

co do ograniczen wycofania - oczywscie, ze czasem faktycznie cos sie stanie, np. sprzedajacy dopiero w czasie licytacji zauwazy usterke - ja tego nie neguję; ale wyimaginowane zniszczenie, kradziez, uszkodzenie na kilka sekund przed koncem i cudowna naprawa w pol godziny pozniej to jakies nieporozumienie na ktorym traca ci solidni sprzedawcy, ktorzy traktuja klientów (i ich czas) poważnie - bo ludzie zbiegaja sie na aukcje osob, ktorym nie chce sie przejrzec opcji w formularzu wystawiania przedmiotow albo ktorzy sa niezdecydowani co do ceny wystawienia przedmiotu

jeszcze gdyby w opisie aukcji OD RAZU zaznaczyc, ze aukcja bedzie odwolana jesli nie pojawi sie jakas tam kwota (choc juz to jest lamaniem regulaminu) - ale jesli takiej informacji nie ma lub jest dodawana dzien przed koncem licytacji?

A cyrograf to i owszem, podpisujesz - jesli korzystasz z allegro to znaczy, ze zaakceptowales ich regulamin - nawet jesli sie on nie podoba.

piotrg
06-05-05, 18:47
Eeee... Może to typowo polskie ale kto mi udowodni, że 13 milisekund przed końcem aukcji sprzedawana porcelanowa figurka nie spadła z biurka? W regulaminie allegro nie ma ani słowa o inspektorach sprawdzających czy towar naprawdę został uszkodzony.
A co do biegania bo sie aukcja kończy http://www.snip.pl

Wilk
06-05-05, 19:04
a wez przeczytaj jeszcze raz moj poprzendi post...

Anonymous
06-05-05, 19:47
Eeee... Może to typowo polskie ale kto mi udowodni, że 13 milisekund przed końcem aukcji sprzedawana porcelanowa figurka nie spadła z biurka? W regulaminie allegro nie ma ani słowa o inspektorach sprawdzających czy towar naprawdę został uszkodzony.
A co do biegania bo sie aukcja kończy http://www.snip.pl

Równie dobrze może spaść 13 milisekund po zakończeniu aukcji - i co? Jesteś udupiony. To wprowadźmy zasady - na 12 godzin przed końcem nie można odwołać ofert...i wtedy nie trzymaj filiżanki na skraju biurka tylko od razu zapakuj.

Kurde...czuje sie jak na Cafe Allegro.

piotrg
07-05-05, 06:53
Zakaz wycofania ofert 12 godzin przed aukcją? Bez przesady. Każdy ma prawo nagle wymyślić sobie, że nie chce czegoś jednak sprzedać - "bo nie" i tyle... Póki aukcja się nie skończy towar jest własnością sprzedającego więc chyba może zrezygnować ze sprzedaży?

Anonymous
07-05-05, 08:33
Zakaz wycofania ofert 12 godzin przed aukcją? Bez przesady. Każdy ma prawo nagle wymyślić sobie, że nie chce czegoś jednak sprzedać - "bo nie" i tyle... Póki aukcja się nie skończy towar jest własnością sprzedającego więc chyba może zrezygnować ze sprzedaży?

Gdyby zakazać wycofania ofert 12 godzin przed końcem aukcji, to sprzedający wiedziałby, ze musi się zastanowić 12 godzin wcześńiej :D

Wilk
07-05-05, 09:29
Zakaz wycofania ofert 12 godzin przed aukcją? Bez przesady. Każdy ma prawo nagle wymyślić sobie, że nie chce czegoś jednak sprzedać - "bo nie" i tyle... Póki aukcja się nie skończy towar jest własnością sprzedającego więc chyba może zrezygnować ze sprzedaży?

Ale w takim razie niech juz NA POCZĄTKU aukcji dodaje w opisie wyrazna infromacje na ten temat. Bo ja (i podejrzewam, ze nie tylko ja) naprawde wole zalicytowac przedmiot odrobine gorszy, ale u sprzedawcy, ktory jest zdecydowany na handel, niż bawic sie rpzez 3 miesiace w licytowanie u kogos, kto sie co 10 dni rozmysla (przy czym za kazdym razem rozmyslenie przypada na ostatnia minute licytacji - mozna by zegarek ustawiac wg takich kaprysow).

Anonymous
07-05-05, 14:58
No nie zostaje mi nic jak zgodzić się z wilkiem. W sumie jesli ktos nie jest zdeydowany nie musi być allegrowiczem :twisted:

Annabella
08-05-05, 02:50
No nie zostaje mi nic jak zgodzić się z wilkiem.
Ja także zgadzam się z Wilkiem. A do wypowiedzi MM:

jesli ktos nie jest zdeydowany nie musi być allegrowiczem
dodałabym, że powinno to obowiązywać na wszystkich serwisach aukcyjnych.