PDA

Zobacz pełną wersję : Dopalacze - we wrześniu wydano na nie 240 mln zł



dankot
13-10-10, 21:38
Widocznie zgiełk wokół dopalaczy jedynie nabija kieszenie ich właścicieli. Przed wakacjami punktów sprzedających te specyfiki było 200. We wrześniu już 1800. Obecnie zamknięto połowę.

Obroty największych z nich w ciągu miesiąca sięgały miliona złotych. Money.pl szacuje, że tylko we wrześniu branża na czysto zarobiła ponad 160 mln złotych.

Handel dopalaczami ma też swoje zalety. Sklep o średnich obrotach odprowadził we wrześniu podatki w wysokości 44 tysięcy złotych. Miesięcznie daje nam to ponad 79 mln złotych wpływów do budżetów samorządów i Skarbu Państwa.

Cały artykuł dostępny na
Money.pl (http://news.money.pl/artykul/tylko;we;wrzesniu;na;dopalacze;wydano;blisko;240;m ln;zl,10,0,687626.html).

A czytelnicy Forum DI, za czy przeciw dopalaczom?

Peterek
13-10-10, 22:45
A czytelnicy Forum DI, za czy przeciw dopalaczom?

Witam,

Mi ten "stuff" jest zbędny, miałbym liberalniejsze podejście do sprawy, gdybym nie wdział na własne oczy tych, którzy tym biznesem kręcą - czarne najdroższe dresy, luksusowe terenowe Toyoty i Land Rovery - obowiązkowo czarne, przymuleni czymś całą dobę i bardzo agresywni na zewnątrz, głośni i wulgarni.
Nie chcę takiej hołoty w Polsce...

zimny
14-10-10, 07:22
Jeżeli o mnie chodzi to mi to jest obojetne czy one są legalne czy sa nielegalne. Oczywiście ktoś zaraz napisze, jak dorośniesz i będziesz miał dziecko to inaczej napiszesz... No cóż, jestem juz dorosły, mam dziecko i pisze własnie tak. Jak by się kiedyś okazało, że mój dzieciak wsiąknie w podobne g***o, to będzie to moja i mojej żony porażka i nie bede zwalal tego na szkołę, jego otoczenie czy wszystko inne "co to ma za nas wychowywac nasze dzieci". Jak będzie nie wiem, wiem natomiast jedno, jak bedzie to nielegalne, to handel przeniesie sie do szarej strefy. Kasa z podatków przestanie napływać, a ten kto będzie chciał i tak znajdzie sobie cos zastępczego (kleje, rozpuszczalniki, wóda), albo zaopatrzy sie u dila w coś innego.

seo
14-10-10, 09:56
Według mnie nawet cukier może być niebezpieczny w rękach nieodpowiedzialnej / nieodpowiedniej osoby. Wszystko zależy od tego na ile jesteśmy w stanie sami kontrolować się. Przecież papierosy też zabijają, wóda tak samo, dlaczego nie zakazać tego? Obstawiam, że więcej osób umiera z powodu nadużywania alkoholu niż z powodu dopalaczy. Zaznaczam, że ja tego świństwa nie próbowałem, także nie wiem jakie daje efekty.

Kasalenna
15-11-10, 17:17
a podobno Polacy tacy biedni. Zauważyłam, że pieniądze to są na to co nie trzeba...

dankot
17-11-10, 07:27
a podobno Polacy tacy biedni. Zauważyłam, że pieniądze to są na to co nie trzeba...

Prawda jest taka, że brak pieniędzy to jedynie wymówka. Przecież nikt nam pieniędzy na stole nie kładzie i mówi: "masz". Tylko sami jesteśmy sobie winni za niskie dochody. Jak to znany Ferdynand Kiepski - synonim przeciętnego Kowalskiego mówi: "Pieniądze każdy mieć by chciał, a robić nima komu".

Peterek
17-11-10, 12:25
Prawda jest taka, że brak pieniędzy to jedynie wymówka. Przecież nikt nam pieniędzy na stole nie kładzie i mówi: "masz". Tylko sami jesteśmy sobie winni za niskie dochody. Jak to znany Ferdynand Kiepski - synonim przeciętnego Kowalskiego mówi: "Pieniądze każdy mieć by chciał, a robić nima komu".
Nie mogę się z tym do końca zgodzić. A emeryci, a renciści, którzy drżą podejmując w Polsce nawet pracę dorywczą, są gnani komentarzami "liberałów" - "-wyciąga rentę, a zdrowy jak byk, patrzcie, pewnie za łapówę ma - zabrać mu", oraz bardzo niejasne zachowania ZUS-u, zdarzały się już przypadki odbierania rent ludziom bez rąk, bez nóg, i po Heine-Medina.
Wcale nie jest tak, jak się powszechnie uważa, że rentę trzeba "wychodzić i wystać". W przypadku konkretnych jednostek chorobowych komisja jedzie do domu chorego, a i sam chory wielkiego wyboru - brać rentę czy nie brać - nie ma. Nie ma innej alternatywy, a żyć chce.
Z drugiej strony, rencista na rencie stałej nie zna dnia ani godziny, gdy to świadczenie stanie się jego jedynym źródłem utrzymania, zapobiegającej szybkiej degrengoladzie na ulicę i do przytułku. Nie każde z nas ma młodą i bogatą rodzinę, gotową pomóc...
Wiem że teoretycznie rencista może pracować oficjalnie do pewnego pułapu zarobkowego, może rentę nawet sobie zawiesić, ale... choćby z życia wiem, że takich śmiałków jest niewielu.
Pozostają umowy-zlecenia oraz prace na czarno.

Co do dopalaczy, Polakom nie są potrzebne narkotyki i ich substytuty.
Szczególnie mlodym...

umrao
02-12-10, 10:37
Co do dopalaczy, Polakom nie są potrzebne narkotyki i ich substytuty.
Szczególnie mlodym...

widocznie potrzebują, taki jest popyt na to, wielu bierze regularnie

dankot
02-12-10, 15:30
widocznie potrzebują, taki jest popyt na to, wielu bierze regularnie

Myślę podobnie jak umaro. Dopalacze to bardzo wygodny sposób obejścia przepisów dla wszystkich tych, którzy chcieli by brać narkotyki twarde, ale mogą mieć jakąś blokadę. Dopalacze dając dostęp na wpół legalny do środków działających odurzająco, tę blokadę usuwa i sprawia, że stosowanie tych środków jest niejako prestiżem. Czy ktoś się ze mną nie zgadza?

rewan
26-12-10, 15:15
Albo raczej młodzieńczym szpanowaniem, że sie to bierze, ze względu na skutki uboczne jakie to podobno ma :P

Grzech
28-12-10, 15:39
Całe to gadanie o dopalaczach jakie są zabójcze, to jedna wielka ściema. Jakoś silnie uzależniający narkotyk o niszczącym działaniu na organizm nazywający się alkohol nikomu nie wadzi?

Jeszcze niedawno w USA można było kupić amfetaminę jako normalny lek na stany lękowe.

Ale przecież lepiej zabronić - tak wygodniej.
- Po pierwsze można wtedy udawać władzę troszczącą się o obywateli.
- Po drugie policja ma się czym zajmować i pokazywać w statystykach ilu to "poważnych przestępców" (takich z działką maryśki na własnych użytek np) ujęli.
- No i po trzecie jest to świetne nieopodatkowane źródło zarobku dla różnych "sojuszników demokracji" na całym świecie.

Grzech
28-12-10, 15:42
Prawda jest taka, że brak pieniędzy to jedynie wymówka. Przecież nikt nam pieniędzy na stole nie kładzie i mówi: "masz". Tylko sami jesteśmy sobie winni za niskie dochody. Jak to znany Ferdynand Kiepski - synonim przeciętnego Kowalskiego mówi: "Pieniądze każdy mieć by chciał, a robić nima komu".
Nie lubię tej liberalistycznej ideologii, że człowiek sam jest sobie winien, że ma mało kasy. Znam mnóstwo pracowitych ludzi, którzy zarabiają grosze, bo w okolicy po prostu nie ma lepszej pracy, a nie mogą z powodu posiadania rodziny wyjechać gdzieś w jej poszukiwaniu.

rewan
30-12-10, 15:37
To prawda, jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy to panuje spora niesprawiedliwość.

umrao
01-01-11, 16:25
niestety, ludzie biorą dużo i często. idzie na to masa pieniędzy...

a z ich zarabianiem to prawda, że jest niesprawiedliwość. przytoczę przykład - mojej szkole nauczyciele zachowują się poniżej poziomu. nic nie robią, jak nie chcą, nie przychodzą na lekcje, czasami nawet nie wiedzą, o czym mówią - nie mają wiedzy! czytać książkę dzieciakom, popijając kawę też bym mogła, za całkiem niezłe pieniądze i to cały czas domagają się podwyżek, pasożyty...