PDA

Zobacz pełną wersję : Idiotyzm dresa



konkordpl
13-05-05, 10:03
10:03, przystanek autobusowym
Stoje i pisze sms'a jako ze to rzecz normalna, nie przejmuje sie tlumem wkolo. SMS dlugi, to z 5 min pisalem. No i koncze, szczesliwy, bo sms wazny, tylek mi ratowal, chowam do kieszeni jak to zwykle czynie i czekam dalej na autobus. W tzw. miedzyczasie jakies cos wygladajace na dresa zaczalo pukac w szybke wiaty i ze niby mnie chce. No to podchodze, moze chce mi cos dac? To podchodze. 'Potrzebuje smsa wyslac. Zaplace ci najwyzej'. Wysmialem i sie wrocilem. Autobus podjechal, wsiadam i od tej chwili jestem, uwaga trudne dla dresa slowo - sledzony!

10:15, przystanek autobusowy nr 2
Wysiadam. Ze mn cos, co wyglada na dresika. Tylko ze on sie nawet nie stara, zebym myslal, ze mu wisze i powiewam. Cofnalem sie, teraz ja mialem przewage - ja go sledzilem! Cos co wygladalo na dresika, sie chyba zdenerwowalo 'letko' bo sie na mnie rzucilo. Szkoda ze koordynacja ruchowa mu szwankowala, zlapal, ale nie wychamowal i polecial, a gdzie to juz nie moj problemos.

Ja nie wiem, czy dresy mysla, ze pozjadali wszystkie mozgi? Przeciez ich inteligencji nie mozna nawet porownywac do AI przeciwnikow w najgorszych grach. Tak to jest jak sie ma rozwodnion wate cukrowa zamiast mozgu ;-)

Nimitz
13-05-05, 11:34
Inteligencja karków jest jedną rzeczą... Ale pisząc

wychamowal niezbyt od nich odstajesz. Ja jestem zdania, że tym istotom trzeba pomóc a nie się z nich wyśmiewać. Konrad oni nie mieli rodziców którzy by im dali czytankę, pokazali Discovery Channel, nie posłali ich na angielski, niemiecki czy inne cuda na kiju. Nie usiedli z nimi do zadania, nie pomogli w projekcie naukowym na zakończenie którejś klasy szkoły. Nigdy się nimi nie interesowali w stopniu wystarczającym więc wyrosło z nich to co jest. To nie ich wina. Wyobraź sobie co by było, gdybyś nie dostał od rodziców komputera. Do teraz wiedziałbyś o nim tyle ile przekazaliby Ci w szkole. A to wiedza żenująca w porównaniu do tego co teraz wiesz. A teraz wyobraź sobie, że całe ich życie umysłowe składa się z żenującego minimum...

konkordpl
13-05-05, 11:55
Znam ludzi zyjacych podobnie, a cos z nich wyrasta. Bo sami tego chcą. To co piszesz nie jest zadnym usprawiedliwieniem. Tak samo jak ja bym teraz napisal, ze mam dysleksje (faktycznie mam) i bledy moge robic. Ale faktycznie blad popelnilem i sie go nie wyrzekne, moge jedynie obiecac poprawe i uzywac czesciej OOo.

Nimitz
13-05-05, 13:13
Wy się wszyscy dysleksją teraz zasłaniacie. ;-) To nie jest w 100% usprawiedliwienie, ale to nie jest również ich wina. A przynajmniej nie w 100%. Wydaje mi się, że gdyby pokazać im drogę na odpowiednim etapie byliby przynajmniej przeciętnie normalni a nie nieprzeciętnie skretyniali...

Anonymous
13-05-05, 14:37
Wy się wszyscy dysleksją teraz zasłaniacie. ;-) To nie jest w 100% usprawiedliwienie, ale to nie jest również ich wina. A przynajmniej nie w 100%. Wydaje mi się, że gdyby pokazać im drogę na odpowiednim etapie byliby przynajmniej przeciętnie normalni a nie nieprzeciętnie skretyniali...

Było nie było - czasem faktycznie nie jest wina dresa, ze został dresem. Proces "karkizacji" trwa wiele lat i jest niezwykle delikatny, łatwo wbrew pozorom go naruszyć.

Oczywiście wina, winą, a sprawiedliwośc społeczna to inna sprawa. I niestety, trzeba powiedzieć, że w polsce łatwo wychować dresa, bo nie ma skutecznego programu sciągania szumowin z ulicy.

Prawda jest taka, ze w każdym miescie powinno się zaprowadzic myślenie o porzadku na wzór rozwiązań Brooklińskich. Po prostu skupic siły na wsadzaniu płotek - tak, nie pomyliłem się - płotek.

Dresy bardzo łatwo sie wkomponowuja w krajobraz miasta, ale policja zajęta jest ściganiem grubych ryb, które tak naprawde przeciętnemu obywatelowi mało wadzą. Przemyt narkotyków - piekna sprawa, ale moim zdaniem mozna się nią zając dopiero wtedy jak stwierdzimy, ze można bezpiecznie iśc wieczorem po parku.

Jeszcze inną sprawą jest brak karalności nieletnich. Umieszczenie w ośrodku wychowawczym to żadna kara, i żadna nadzieja na resocjalizację. Praktycznie - płacenie za gnoja, i utrzymywanie go do 18 r.z. aż nie pójdzie do pudła.

Rozwiązanie - moim zdaniem, skoro psychologia społeczna posiada wiedzę na temat "gwałtownej reedukacji" (zwanej także z angielska brainwashingiem) to powinna ja wykorzystać w procesie uspołeczniania dresów. Metoda radykalna, ale jakże byłaby skuteczna. Głupota dresa + pranie mózgu = idealny obywatel.

dom
15-05-05, 12:10
I tak mieszasz Konradek. Jeszcze nie ubili Ciebie dresiarze? Oj zalazłeś im za skórę. Chyba czytają Twoje głupoty wymyśłone jak piszesz przez Twoją watę.

Siriah
15-05-05, 19:21
O posze!... dom's Back!

Widze, e jak przystao na prawdziwego chrzecijanina i patriot, bardzo wspczujesz rodakowi w jego problemach.

dom napisa:
Jeszcze nie ubili Ciebie dresiarze?
Nic tylko si wzorowa na takim idealnym Polaku!