PDA

Zobacz pełną wersję : Osobliwe pytanie.



nitka,
02-07-11, 07:38
Pytanie które chciałam wam zadać jest czysto-teoretyczne.Czy poruszając się po sieci,zainfekowanym (np."wrogim"oprogramowaniem)komputerem,może mieć jakieś konsekwencje dla innych użytkowników?,jeśli tak to jakie?,generalnie jak to wygląda w praktyce.
Jeśli jest to możliwe proszę o w miarę szybką odpowiedz.

sig
02-07-11, 08:06
Zależy od definicji poruszania się do sieci, może ono np dodawać się do twoich emaili (a także z zastosowań pozasieciowych wgrywać się na nośniki wymienne typu pen-drive).

nitka,
02-07-11, 08:53
Rozumiem, a jeśli chodzi o np.fora?czy można "narobić tam ,niechcący kłopotów"?.

sig
02-07-11, 09:44
Zakładając że nie współtworzysz takowego i nie umieszczasz tam żadnych skryptów/itp tylko czytasz i piszesz posty to nie. Aczkolwiek radzę naturalnie pozbyć się szkodników


ps swojego czasu był błąd w obsłudze plików JPG przez Windows, co oznacza że istnieje teoretyczna możliwość infekcji przez avatara (każdy komu wyświetlał się zarażony jpeg łapał szkodnika, to w jakim programie go oglądał nie miało znaczenia). tyle że :
1) nie słyszałem o takim szkodniku (tzn być były ale trzeba było celowo zainfekować nim plik)
2) oglądający musiał by mieć Windowsa nieaktualizowanego od 6 czy 7 lat (czyli pewnie i tak roiło by się u niego od szkodników samodzielnie wyszukujących podatne komputery poprzez skanowanie ip).

nitka,
04-07-11, 00:29
Dziękuję za w miarę jasne,i szybkie wyjaśnienie.

abrakadabra
16-07-11, 14:03
nie musisz nawet poruszac sie po sieci - jesli masz na mysli przegladanie internetu, jak masz wirusa to moze sie on sam rozsylac poprzez twoja poczte email - pobierajac adresy z ksiazki adresowej, wiec teoretycznie nie poruszasz sie po sieci a rozsylasz i tak wirusy

nitka,
17-07-11, 23:21
Fakt, dlatego nie wysyłam do nikogo emeili tymczasowo.Generalnie nie chodziło mi raczej o wirusy jako takie,lecz raczej o programy szpiegujące lub coś podobnego(nie wiem jeszcze DOKŁADNIE co to i jaką ma to nazwę) zainstalowanego na komputerze,ale myślę że to w sumie kwestia czasu tylko.

sig
18-07-11, 11:28
Nie musisz wysyłać maili, same się wysyłają (o ile to spam). Na chwilę obecną wirusy i programy szpiegujące to w zasadzie jedno i to samo (twórcy wczesnych wirusów dorośli, zaczęli rozglądać się za źródłem pieniędzy i zorientowali się że gdyby ich twory "siedziały cicho" zamiast informować użytkownika o swoim istnieniu było by to dochodowe) i maja 3 główne zastosowania:
1) wykradanie haseł do usług finansowych czyli banki online/serwisy typu paypal (celem wyczyszczenia konta). Zwyczajnie czeka aż się zalogujesz do gry/strony którą ma w "bazie danych" i przechwytuje potrzebne dane celem wysłania ich twórcy/najemcy.
2) Rozsyłanie spamu (naturalnie za opłatą ze strony zainteresowanych tą formą reklamy). Serwery używane przez spamerów szybko trafiają na "czarne listy" programów antyspamowych, więc zostały zamienione na miliony zainfekowanych komputerów.
3) ataki typu DDOS, czyli wygenenerowanie takiej ilości odsłon danej witryny że przestaje ona wyświetlać się tym którzy naprawdę chcą na nią wejść. Jeśli dobrze wybiorą stronę to będzie ona na tyle ważna dla właściciela że będzie płacił haracz za nierobienie tego więcej (pod tą kategorię podpadają między innymi serwisy aukcyjne i kasyna online, w zasadzie wszystkie firmy które opierają swój biznes na "byciu online 24h/dobę).

nie muszę chyba dodawać że kasa z wszystkich 3 sposobów poprzez konto "słupa" czy też studenta trafia do Rosji albo innego kraju gdzie prokuratura po dostarczeniu odpowiednio grubej koperty jest tak zawalona pracą że na machlojki finansowe z zagranicy nie ma czasu. Jeśli sposób nr 3 został przeprowadzony z głową to sprawcy są nie do wykrycia, z czego doskonale zdają sobie sprawę zarówno oni jak i administratorzy atakowanej witryny.

nitka,
19-07-11, 00:31
Patrz a ja myślałam w swojej naiwności że takie rzeczy to się zdarzają tylko w tv w filmach szpiegowskich hi,hi,hi.
A tak na poważnie rany, to trzeba raczej uważać co się mówi w sieci i komu szczególnie będąc szarakiem z trochę za bardzo wybujałą wyobraznią.