PDA

Zobacz pełną wersję : Rzucam Palenie !



DomeStoS
19-10-11, 21:07
Witam wszystkich :)
Jak widać w tytule rzucam palenie :)
Na początek powiem jak tego dokonałem...
Wiec, mimo, ze mam 20 lat papierosy biegają za mną od 8 roku życia (tj. 2 klasa podst.) wiec pale od 12 lat.
wiem... trochę żałosne ale tak wyszło... początki rzucenia fajek zaczęły się już w Gimnazjum gdy zakładałem się z kolegami kto przestanie palić (zawsze przegrywałem).
w tamtych czasach było trochę inaczej z Papierosami... 14 lat, fajka w ryju, dobry tekst i wyglądasz jak spoko 'człowiek' ale wiadomo... dorastałem, zaczynało mi to przeszkadzać ... "dobra, dobra... rzucam od rana...". <godz. 7:20> "upsss... miałem nie palić :( ". Albo "nie pale już...." <powrót ze szkoły> "a nie wiem co będę robił... rzucę od jutra".. Bajek było tyle ze brak slow...
Ale przyszedł czas na szkole wyższą.. Człowiek dorośleje.. ale wciąż brak motywacji,
i próbowałem, próbowałem, próbowałem... jeden dzień paliłem 2 papierosy, drugi 1,5 paczki...
Ostatnio coś się zmieniło :O ! ! ! ( :* )...

[jestem gejem jak coś....] Każdy mój chłopak palił papierosy... no ale nie ten ! mimo, że go to drażni, postanowił dać mi szanse... no to przed spotkaniem nie paliłem, zęby omyłem, płyn, jakiś zapach... 3h razem (zero myśli o paleniu), 4h razem (zero myśli) .. 10h razem (0 myśli ! ) coś w tym musi być ! przy nim nie potrafię myśleć o papierosach ! przy nim nie pale wiec nie myślę ! no dobra... ale 10h nie wystarczy mi na rzucenie palenia...

minęło trochę czasu a ja wciąż knułem plan... jak... jak... jaaak...

zbliżają się moje urodziny... <weekend razem? > to było to!!!... przeprosiłem przyjaciela za brak zaproszenia... piątek, sobota, niedziela... to musi być Odpowiedni moment...
To będzie awesome ! rzucenie palenia, 20 urodziny, cały weekend razem ! musi się udać !
bylem pewien ze nie będę palił przez ten czas... ale co z myślami ? za dnia moze i tak... ale po śniadaniu ? po kawie ? po alkoholu ! ? balem się... balem się, że zacznę się irytować, ze nerwy mnie poniosą... no ale muszę ! ...

przeżyłem 3 najwspanialsze dni w moim życiu ! piątek - obiad, kino, kolacja, kawa, alkohol, sex... 0 fajek ! sobota - śniadanie, 4h sam w pokoju - jego zajęcia -, kolacja, kawa, alkohol, sex... 0 fajek ! niedziela trochę mniej atrakcji... ale dalej 0 fajek ! jedyna myśl jaka mnie nawiedziła to tylko gdy był na zajęciach... ale się powstrzymałem !

Doszedłem do wniosku ze ... : skoro dałem rade 3 dni nie palić, i nie zwijałem się w kulkę, nie jęczałem z bólu, nie próbowałem zapalić to problem tkwi w głowie ...
po powrocie do domu jeszcze troszkę wypiłem, z przyjacielem (palaczem) ale powstrzymałem się... noc to był koszmar ! zasnąłem o 5 rano.. ciągle się wierciłem z "głodu" ale wiedziałem, że nic mi się nie stanie... to tylko GŁOWA ! !

Dziś jest środa... nie dotknąłem papierosa choć miałem myśli... moim Plusem (tylko w kwestii palenia) jest brak węchu... nie czułem fajek wiec lepiej dla mnie... ale w moich obowiązkach leżało robienie papierosów dla członków rodziny, obserwowanie jak inni pala ! to było meczące.. jednak na ta chwile głód ustal... czasami jak sie intensywnie popatrzę na fajkę to mi się chce... ale zaraz przechodzi.

moje rady ? ja siedziałem w domu z jedzeniem pod nosem żeby ciągle coś jeść... jedzcie choć wam się nie chce ! cukierek, guma, czekolada... cokolwiek !
boicie sie ze nie wytrzymacie ? poproś rodzinę żeby schowali papierosy, żeby palili w oknie... powinni pomoc. (jak mówiłem nie mam węchu wiec ja miałem łatwiej).
Pod żadnym pozorem nie patrzcie na to ze jestem gejem ! to w żadnym stopniu nie ułatwia mi sprawy !
będę na okrągło pisał jak moje życie teraz wygląda.
Życzę powodzenia wam i piszcie ! ! :)

simian raticus
20-10-11, 02:33
Silna wola do tego jest jedynie potrzebna!

DomeStoS
20-10-11, 11:06
tylko wiesz... ja nie mam silnej woli ;) nei wiem czy mam jakakolwiek ;o
po prostu trzeba miec motywacje... ja nei robilem tego dla Siebie tylko dla Niego ...