PDA

Zobacz pełną wersję : Fizyka - pomoc bardzo potrzebna!



puelle
01-01-12, 18:59
witam!
Mam problem z kilkoma zadaniami, a termin jak zwykle szybko sie zbliza...
Będę wdzieczna za pomoc i wyjasnienie!

1. Czy za pomocą termometru rtęciowego można zmierzyć temperatura kropli wody? Czy wiekszosc termometrow mierzy naprawde tylko wlasna temperature?

2. Czy mozna latem ochlodzic pokoj, otwierajac szeroko lodowke?

3. Dlaczego temperatura ludzkiego ciala nie maleje podczas wykonywania pracy? Kosztem jakiej energii wykonujemy te prace?

4. Uzasadnij jakosciowo (mikroskopowy model gazu doskonalego) prawo Charlesa, Boylea-Mariottea, zmiany temperatury przy adiabatycznym sprezaniu i rozprezaniu gazu?

5. Dlaczego odczuwamy chlod, gdy dmuchamy na mokrą reke?

6. W cieplych krajach umieszcza sie napoje w naczyniach o porowatych sciankach, dlaczego?

To tyle, mam nadzieje, ze ktos mi szybko pomoze..

thek
02-01-12, 11:45
Ostatni raz z fizyką miałem kontakt ponad 5 lat temu, ale o ile dobrze kojarzę to będzie dla niektórych pytań coś w stylu:
ad 1) Porównaj objętość kropli wody i rtęci w termometrze ;) Pamiętaj o przepływie ciepła.
ad 2) Podobnie jak 1, z tym, że tu chodzi o kubaturę. Lodówka "produkuje" chłodne powietrze, ale biorąc pod uwagę konwekcję i objętość nie jest to proces szybki. Zmiany następują, ale musisz wziąć pod uwagę wydajność lodówki w stosunku do kubatury pomieszczenia. Im ten stosunek wyższy (lepsza lodówka w mniejszym pokoju) tym łatwiej zauważyć zmianę. Tak czy inaczej w końcu dojdzie do punktu, w którym agregat chłodzący pracuje w takim stopniu, że czynnik chłodzący równoważy się z ciepłem odprowadzanym przez niego na tylnej ściance. Po to jest właśnie owa "siatka" - to radiator. Wypromieniowuje ciepło wytworzone przez agregat w trakcie chłodzenia. Z uwagi na konwekcję, proces ten i tak jest odczuwany tylko w dolnej części pomieszczenia. Chłodne powietrze będziesz miał przy podłodze, ale ciepłe z radiatora będzie sie przy suficie gromadzić. Summa sumarum zmiany wyjdą mniej więcej na zero :) To bowiem powietrze które wychłodzisz lodówką, jej radiator ogrzeje i tak.
ad 3) Energia w ciele jest magazynowana w postaci tkanki tłuszczowej i na bieżąco spalana w komórkach. Wytwarza to ciepło, które podtrzymuje właściwą dla organizmu a jej nadmiar odprowadzany jest przez skórę i wypromieniowywany. Tu już musimy sięgnąć do procesów przemian chemicznych subtancji takich jak ATP (adenozynotrój fosforan) do postaci energii dostarczanej dla mięśni. Te wykonując pracę, ogrzewają organizm między innymi. To jest rozwiązanie dlaczego jedząc niektóre produkty - chudniemy. Na ich strawienie organizm potrzebuje więcej energii niż one po strawieniu dostarczają.
ad 4) To miałem ostatnio gdzieś w liceum... i ponad 10 lat temu, więc nie pamiętam niestety. Samo prawo pamiętam, ale uzasadnić jakościowo niestety nie jestem w stanie.
ad 5) Gdy dmuchamy, pobudzamy wodę do parowania. Ta pobiera ciepło z naszego ciała i tym samym je wychładza, a my odczuwamy zimno.
ad 6) Porowate ścianki mają większą powierzchnię niż gładkie. Tym samym ciepłe napoje łatwiej oddają nadmiar ciepła powietrzu (szybciej stygną), a zimne choć ogrzewają się też to podczas ogrzewania, na własnych ściankach skraplają powietrze i tym samym tworzą dodatkową warstwę izolującą bezpośrednio płyn w naczyniu od otaczającego środowiska. Porowate naczynia dodatkowo sprawiają, że skroplona woda łatwiej do nich "przywiera" i nie spływa jak po powierzchni gładkiej. Coś na kształt termosu z wody powstaje :) To także sytuacja podobna do tej z punktu 6. Zauważ, że gromadząca sie skroplona woda także skądś do parowania potrzebuje ciepła. Może je pobrać z naczynia, a te pobiera je z napoju. Tym samym choć napój się ogrzewa, to robi to z inną szybkościa niż w naczyniu gładkim.

EDIT: Wiele z tych rzeczy powinieneś mieć na lekcjach ładnie wytłumaczone. Skoro nie umiesz, podejrzewam, że albo na fizykę nie chodziłeś, albo spałeś podczas zajęć i teraz na gwałt potrzebujesz do jakiejś poprawki. Ja ostatni raz fizykę miałem na studiach 5 lat temu jakoś, a niektóre zagadnienia w liceum nawet 10 lat temu i jakoś pamiętam, tak więc sorry, ale podając to co pamiętam należy Ci się zjebka. Ja większość pamiętam mimo upływu tylu lat, a Ty nie wiesz, mimo że miałeś to w ciągu ostatniego semestru? Naprawdę poziom szkolnictwa schodzi na psy. Jeszcze trochę i dojdziemy do poziomu takiego, że w liceum uczą mnożenia, bo potęgowanie za trudne, a uczniowie i tak nie skumają :/ Zamiast siedzieć na takich stronach jak demotywatory czy komixxy lub ciupać w gry, byś się wziął za naukę porządniej. Ja jakimś mega-orłem nie byłem, ale jak widać potrafiłem się wziąć do nauki i efekty są nawet po latach od czasu ukończenia szkoły ostatniej.