PDA

Zobacz pełną wersję : ACTA Tusk odwołuje swoją decyzję



dankot
03-02-12, 21:21
Jak w DI czytamy, premier posłuchał internautów (http://di.com.pl/news/43303,0,Tusk_ws_ACTA_Zawieszamy_ratyfikacje.html) i chciałby odwołać swoją decyzję. Jak myślicie jaka jest tego przyczyna? Obawa przed utratą dobrej opinii w najbliższych wyborach? Przemyślenie tematu? Czy wpływ internautów i grupy Anonymous?

umcus
05-02-12, 15:59
Tusk nic nie odwoływał. Tusk oglosił że zawiesza ratyfikację traktatu ACTA. Problem w tym iż ACTA niczego takiego nie przewiduje.

Kopiuję Wam kilka zdań z innego forum na ten temat (notabene za zgoda autora:P)

Kilka informacji skopiowanych z innego forum:Nie ma czegoś takiego jak zawieszenie ratyfikacji, bo ACTA takiej możliwości nie przewiduje (można tylko odstąpić od umowy poprzez pisemne powiadomienie Depozytariusza), a premier mówiąc o zawieszeniu gra na zwłokę! Niech tylko sprzeciwy ucichną a Euro2012 minie, wtedy po cichu, po wielkim cichu sejm wszystko przyjmie. Nie dać się zwieść obietnicom bez pokrycia, bo wszyscy już wiemy, czym one się kończą - NICZYM DOBRYM dla nas. Patrzeć im na ręce i czytać wszystko uważnie i ze zrozumieniem, żebyśmy za błędy idiotów nie musieli płacić do siódmego pokolenia. Tak dla ciekawostki, dlaczego w polskich artykułach można przeczytać, ze nawet jeśli Polska go nie ratyfikuje, to nic nie zmieni sytuacji? Czytam artykuły na anglojęzycznych portalach i tam wyraźnie pisze, że brak ratyfikacji w choćby jednym kraju Unii powoduje, że cała umowa traci ważność. Więc nie dać sobie oczu zamydlić, składać wnioski o referendum w sprawie ACTA i protestować.Porozumienie ACTA nie tylko wprowadza cenzurę internetu jaka dotychczas była tylko w Chinach i daje rządowi i korporacjom możliwość zatrzymania i uciszenia bez dowodów każdego kto jest dla nich niewygodny, to porozumienie zakazuje wszystkich zamienników markowych produktów, np. nie będzie zamienników drogich części samochodowych, tonerów do drukarek, ubrań i wielu innych... pomyślcie o ile pieniędzy więcej będzie trzeba przez to wydać, a to dopiero początek. Nie będzie też zamienników drogich leków (płać kupę kasy korporacjom albo umieraj). Najgorsza jest ochrona patentów na organizmy genetycznie modyfikowane (obecnie większość kukurydzy, soi, a także świń jest genetycznie modyfikowana). Wkrótce korporacje doprowadzą do wyginięcia naturalnych upraw (pyłki roślin genetycznie modyfikowanych przenoszą się na uprawy naturalne i mieszają z nimi swoje geny, w ten sposób rolnik, który nawet nie chciał siać GMO ma już takie rośliny na swoim polu i musi płacić korporacjom za licencje). W ciągu kilku lat korporacje przejmą kontrolę nad wszystkimi uprawami, a potem będą mogły dowolnie podnosić ceny nasion (przez ACTA rolnik traci prawo zatrzymania części nasion na następny wysiew). Domyślacie się już co się wtedy stanie.Przyglądam się temu sporowi od samego początku i mimo że, wszyscy znają ACTA nie mam pojęcia dlaczego wiąże się go tylko z Internetem. W mediach mówi się o ACTA, jako o problemie Internetu, ale jeżeli przeczyta się ten dokument uważne to widać że Internet to tylko mała część jakiej on dotyczy. ACTA jest traktatem handlowym narzuconym przez USA, na warunkach USA. Nacisk jest wręcz fizycznie odczuwalny. Jak wiemy ACTA dotyczy przeciw działania na rozpowszechnianie podróbek nie tylko w Internecie, ale przede wszystkim w świecie realnym. ACTA będą miały zastosowanie wszędzie tam, gdzie zostanie naruszonia zasada rzekomej oryginalności. Narzuci to, rozprowadzanie produktów opartych na konkretnych patentach. Do czego zmierzam? Otóż ACTA zakładają na sygnatariuszy stosowanie wyrobów, które są poparte patentami za rejestrowanymi w wielkich korporacjach zachodu (czytaj USA). A dlaczego?, nie mamy własnych, które mogłyby konkurować z tamtymi, to od razu eliminuje konkurencje krajów rozwijających się takich, jak Polska. Nie będziemy mogli niczego wyprodukować bez kupna licencji od korporacji zachodnich inaczej będziemy odpowiadać za podrabianie, czyli będziemy biedni ponieważ licencje są tak drogie, że nie sprzedamy niczego taniej od nich. To będzie miało wpływ na wiele gałęzi przemysłu, jak na przykład przemysł około-samochodowy. Nie znajdziemy tanich części zamiennych, to samo dotyczy przemysłu IT. Nie mamy żadnych patentów z tej dziedziny, nawet przemysł rolniczy ucierpi, ponieważ licencje na żywność modyfikowaną genetycznie mają tylko amerykanie. Jednym słowem spowolni to lub nawet zatrzyma wzrost gospodarczy, dlaczego takie kraje: jak Chiny, Rosja czy Indie nie podpisały tego dokumentu, tam gospodarka idzie do przodu i będzie szła, to oni będą konkurencją dla zachodu. Jak ratyfikujemy ACTA stracimy również całkowitą kontrole nad wydobyciem gazu łupkowego, ponieważ licencje na technologie wydobycia mają tylko amerykanie. Czyli nie zrobimy nic bez amerykanów nawet, jak się na nich obrazimy, jak dotkniemy tych złóż bez nich to za to odpowiemy. Jeżeli nie podpiszemy ACTA to możemy dyktować jakieś warunki, bo ponoć mamy jedne z największych złóż na świecie. Biorąc pod uwagę krzywą wzrostu za potrzebowania na jakieś 300 do 400 lat. ACTA jest dobre dla takich krajów jak USA ponieważ to oni mają wszystkie patenty, a takie kraje jak nasz doprowadzi do pozycji "wyrobników" dla zapewnienia ich dobrobytu. Ratyfikowanie ACTA będzie jednym z największych przekrętów w dziejach Polski. -to nie moje słowa tylko innego użytkownika

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

r0man
05-02-12, 20:59
moim zdaniem Tusk będzie chciał poczekać aż sprawa trochę przycichnie i wtedy podpisać, bo póki co zrobiła się wielka afera i zbyt duże oburzenie...

Jimi
06-02-12, 04:52
To jedynie pusty gest estradowego kuglarza , obliczony na odwrócenie uwagi od podstawowego faktu ,jakim moim zdaniem,jest sposób w jaki Rząd za naszymi plecami(brak rzetelnej informacji ,brak społecznych konsultacji)tego typu umowy w naszym , w końcu, imieniu podpisuje.To są w końcu jedynie zakontraktowani na czas jakiś urzędnicy a nie Pomazańcy Boży . Tymczasem traktują Nas obywateli niczym osoby niepełnosprawne intelektualnie .Pan Premier i jego Drużyna chcą uspokoić Nas , by nie powstała jakaś forma , zalążek opozycji w postaci uśpionego nieco młodego pokolenia(20-30 latków) licząc na to że potem będą mogli działać jak do tej pory.

rebecca2001
06-02-12, 12:03
To jedynie pusty gest estradowego kuglarza , obliczony na odwrócenie uwagi od podstawowego faktu ,jakim moim zdaniem,jest sposób w jaki Rząd za naszymi plecami(brak rzetelnej informacji ,brak społecznych konsultacji)tego typu umowy w naszym , w końcu, imieniu podpisuje.To są w końcu jedynie zakontraktowani na czas jakiś urzędnicy a nie Pomazańcy Boży . Tymczasem traktują Nas obywateli niczym osoby niepełnosprawne intelektualnie .Pan Premier i jego Drużyna chcą uspokoić Nas , by nie powstała jakaś forma , zalążek opozycji w postaci uśpionego nieco młodego pokolenia(20-30 latków) licząc na to że potem będą mogli działać jak do tej pory.

Od siebie dorzucę ... wyjście ludzi na ulicę i groźba -REALNA- referendum.
Referendum to katastrofa dla PO ... oznacza ni mniej ni więcej totalny brak akceptacji dla polityki PO a to przełożyć się może na wyniki wyborów albo tzw czarny scenariusz konieczność podania się do dymisji ... a to już katastrofa dla PO ...

@Jimi tylko podsumował faktyczne działania , które raczej zmierzaja do wyciszenia i zmęczenia ludzi a nie do faktycznych rozwiązań ...

Jimi
06-02-12, 23:01
Dziękuje rebecca2001 !
Otóż to,świetnie to widać zwłaszcza,po dzisiejszej niby debacie,teraz trudno się nawet łudzić, co do intencji Tuska..

rebecca2001
07-02-12, 09:10
@Jimi

Ludzie mają krótką pamięć ! Przecież jeszcze nie tak dawno p.Tusk twierdził ,że podpisanie ACTA to sprawa honoru Polaków no bo przecież nie można odstawać od "krajów cywilizowanych" [sic!] a dziś już tak nie twierdzi ...? uważa że ta "cywilizacja" łamie prawa obywateli "barbarzyńskich" krajów ...? P.Tusk jest żałosny ... ;)

Rządowa debata wspominkowa nt. ACTA

Premierowi więc tak sobie się powiedziało i przy okazji przysłał "internautom" zaproszenia na debatę wspominkową, jak to klepnął i podpisał tę umowę, bez szerszych konsultacji, czego teraz żałuje.

http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/120-Miroslaw-Usidus/archives/4944-Rzadowa-debata-wspominkowa-nt-ACTA.html

http://www.rpc.cal24.pl/2012/01/22/acta-sracta-czyli-rzecz-o-pochodnych-kwasu-barbiturowego/

...a z ajfonów 4 będzie lecieć uwertura Czajkowskiego.

Howgh.

Pamiętnik posła cd.


PONIEDZIAŁEK
Po paru piwkach jechałem sobie środkiem chodnika (przecież nie pojadę ulicą, bo o wypadek nietrudno) i jakiś palant potrącił mego Merca. Rodzinę ofiary obciążono kosztami naprawy.

WTOREK
Spotkanie z wyborcami. Obiecałem emerytom po 130 milionów renty. Bili brawo. Potem nazwałem prezydenta agentem. Bili brawo. Potem rzuciłem hasło "precz z żydostwem". Bili brawo. Potem powiedziałem, że solidaryzuję się z nimi, bo też zarabiam zaledwie 20 milionów. Bili - ale mnie. Okazało się, że oni wprawdzie zarabiają 20 mln lecz rocznie. Muszę uważniej czytać notatki jakie mi robią w biurze.

ŚRODA
Zgłosiłem votum nieufności w stosunku do rządu. Na szczęście koledzy powiedzieli mi, że pięć dni temu obaliliśmy tamten rząd i teraz jestem wicepremierem. Nawet nie wiedziałem. Powiedziałem, że się pomyliłem. I tak wszyscy spali.

CZWARTEK
Dzisiaj głosowaliśmy nad jakąś ustawą czy podatkiem - nie pamiętam. Czytałem sobie "NIE" i nagle widzę, że kamerzysta usiłuje sfilmować jak ktoś obok mnie głosuje na dwie ręce i jedną stopę. A to sukinsyn! Kamerzysta. Usiłuje manipulować opinią publiczną. Wezwałem i opieprzyłem. Jej, jak ja to lubię!

PIĄTEK
Prezydent zrobił aluzję, że już dawno nie całowaliśmy go w dupę. Powiedział - bezczelny - że jakby co, to rozwali ten cały parlament siekierą. Cham ze słomą w butach. Nie pomyślał, że musiałbym wtedy wrócić do tej kanciapy na budowie i dalej robić za stróża nocnego.

SOBOTA
Zawiązaliśmy koalicję. Ja i ta blondyna z KPN... czy może z PSL? Cholera ją wie. Szybko uzgodniliśmy wspólny punkt widzenia i znaleźliśmy płaszczyznę porozumienia. Ruchy frykcyjne... pfu, frakcyjne, odchodziły aż dudniło. Ona trochę narzekała, że obtarła sobie kolana na klęczniku, ale co tam, dla dobra Polski można pocierpieć. Miło było, ale potem okazało się, że to komunistka! Jak Bozię kocham! W środku była całkiem różowa, a miejscami nawet czerwona! Zdekomunizowałem ją przez okno.

NIEDZIELA
Grałem w karty z szefem klubu bezpartyjnych katolików, albo niekatolickich partyjnych. Nigdy się nie mogę w tym połapać. Wygrałem dwa etaty wice wojewody (koledzy się ucieszą!), 15-minutowe "okienko" w TV zaraz przed "Kołem Fortuny", podróż z prezydentem do Gwadelupy i służbową Hondę Accord, ale starą, bo ma już pół roku i 10,000 na liczniku. Będzie dla szwagra, bo pieni się, że ma posła w rodzinie i nawet nie jest jeszcze ambasadorem. Tamtemu łyso było, więc dałem mu potem wygrać w tym głosowaniu nad budżetem. Zabrano emerytom połowę szmalu i podniesiono podatki do 95% Niezły interes zrobiłem, może nie?

PONIEDZIAŁEK
Łotr! Sukinsyn bez czci i sumienia! Ta Honda ma 35.000 na liczniku i popielniczkę pełną petów, a co gorsza prezydent odwołał wizytę w Gwadelupie, o czym wcześniej nie wiedziałem. Jakże pazerni i nieuczciwi bywają niektórzy nasi wybrańcy społeczeństwa.

http://img827.imageshack.us/img827/4551/actasracta.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/827/actasracta.jpg/) Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Źródło:

http://rozpasani-w-zartach.blog.onet.pl/1,DA2012-02-03,index.html

Martin Lechowicz, spiker internetowego radia „Kontestacja”, podsumowując dzisiejszą debatę o ACTA, zapytał w pewnym momencie, jak to możliwe, że my – społeczeństwo – wciąż pozwalamy Donaldowi Tuskowi sprawować funkcję premiera, skoro swoim głosem w debacie ukazał daleko posuniętą obojętność wobec postaw demonstrowanych przez ludzi w tej kwestii. Radio „Kontestacja” pytało o to zapewne tylko retorycznie, bo odpowiedź jest dość oczywista: w demokracji parlamentarnej głos ludu nie ma znaczenia, podobnie jak np. w demokracji socjalistycznej.

http://webhosting.pl/Debata.w.sprawie.ACTA.internauci.spodziewali.sie.c hyba.czegos.innego

Premier Tusk zbeształ zwolenników referendum w sprawie ACTA, mówiąc, że już teraz zna odpowiedź, jaką ono przyniesie, a to nie o to chodzi. Powiedział: „Wychodzimy z etapu wzajemnej brutalności. Jesteśmy w tym momencie, że możemy sobie powiedzieć, że nikt na razie nie ma racji. My mieliśmy być może zbyt dużo arogancji, wy zbyt dużo agresji i nieufności”.

Premier stwierdził też, że nie rozumie, dlaczego protesty wybuchły dopiero teraz, skoro już od czterech lat w Polsce obowiązuje znacznie bardziej surowe prawo w dziedzinie ochrony praw autorskich. Być może to oznaka, że trzeba się ponownie nad tym prawem zastanowić. Martin Lechowicz z Radia Kontestacja podsumował to bardzo celnie: „efekt Wykopu”.

Oponenci Premiera uznali, że Donald Tusk boi się demokracji, boi się referendum, a społeczeństwo właśnie referendum chce, a nie debat i polemik. Premier odpowiedział, że rząd jest do tego, by podejmować niepopularne decyzje, nie przejmując się głosami sprzeciwu – za przykład dał reformę systemu emerytalnego, która na pewno też by w referendum poległa, a jednak jest niezbędna dla kraju.

Jimi
09-02-12, 08:08
Nie słyszałem wcześniej o tym radio,ale po tej rekomendacji,posłucham ich audycji.
Cieszę się,że w końcu obraz społeczeństwa(folwarczno-pańszczyźniany)który Tusk pieścił w swoim czarnym sercu,okazał się tylko Jego projekcją.O czym się teraz przekonał On i jego Drużyna.Co za rozczarowanie!!!Tych, którzy spodziewają się znaleźć rozwiązanie problemu we własnym umyśle, a nie dzięki studiowaniu faktów, może spotkać przykre rozczarowanie!.

Tusk boi się przede wszystkim tego że część społeczeństwa,przestała walczyć jedynie o przetrwanie i zaczęła zadawać niewygodne pytania.Burzyciele złudnego spokoju.Święty spokój nie istnieje! oznaczałby stagnację, bezruch, a przecież w świecie żywych takiego stanu nie ma.A było tak fajnie!

Dlaczego pozwalamy(społeczeństwo)sprawować te czy inne funkcje politykom?
CHARYZMATYCZNI PSYCHOPACI są czarującymi, pociągającymi kłamcami. Zazwyczaj są obdarzeni takim czy innym talentem i wykorzystują go do osiągania korzyści manipulując innymi ludźmi. Przeważnie szybko mówią i posiadają prawie demoniczną zdolność przekonywania innych, by wyzbyli się wszystkiego, co posiadają.Generalnie mają czarującą powierzchowność i często wywołuje frapujące wrażenie, jakoby posiadał najzacniejsze ludzkie zalety. Łatwo zdobywają przyjaciół, są manipulatorami wykorzystującymi swoje werbalne zdolności do wychodzenia z opałów. Wielu psychopatów uwielbia być podziwianymi i rozkoszować się pochlebstwami innych.

rebecca2001
09-02-12, 10:16
Dalsze linki w sprawie [!] ... o tym gdzie dokładnie ma nas nasz/ich premier p.Tusk i o tym jak ładnie kłamie ON i "jego ferajna" ... z ulicy Wiejskiej i nie tylko ... i o tym piszą redaktorzy DI od ... zarania ACTA ...

http://di.com.pl/news/43403,0,ACTA_Komisja_Europejska_mowi_o_mitach_wiec _sie_im_przyjrzyjmy.html

http://di.com.pl/news/43429,0,ACTA_Dokumenty_MKiDN_karteczki_atak_hakero w_i_prawie_jak_przejstosc.html

a jeśli spróbujemy wejść na stronkę MKiDN to wyświetli nam taki komunikat ...

Wykryto atak ..[!!!]


Blocked because of IPS attack


An attack was detected, originating from your system. Please contact the system administrator


http://www.mkidn.gov.pl/pages/strona-glowna/ministerstwo/prawo/prawo-autorskie.php?searchresult=1&sstring=ACTA

Obywatele vs PO ... [jakby ktoś nie wiedział to Platforma Obywatelska !]


Maska nie zawsze służy ukryciu tożsamości

Konieczność zmian w ustawie z 5 lipca 1990 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz.U. 1990 nr 51, poz. 297 ze zm.) została dostrzeżona z dużym opóźnieniem. Ustawa ta była wprawdzie kilkakrotnie nowelizowana, jednak zmiany dotyczyły głównie kwestii formalnych. Wydaje się, że obowiązujące od ponad 20 lat prawo o zgromadzeniach nie nadąża za trendami.

------------------------------------------------------------------------------
Ponadto ustawa pozostawia możliwość zakazania zgromadzenia, które może prowadzić do zagrożenia życia lub zdrowia ludzi czy mienia w znacznych rozmiarach. Problem polega na tym, że sformułowania te są niejasne. Z praktyki wynika, że w obawie przed opinią publiczną właściwe organy niechętnie sięgają po ten środek. Brak jest bowiem unormowań dotyczących przesłanek dla zakazu organizacji zgromadzenia. Kwestia, czy te przesłanki zachodzą, powinna być oparta na prognozie. Organ powinien jej dokonywać w oparciu o wcześniej stwierdzone oraz obiektywnie potwierdzone okoliczności, wskazujące z dużym prawdopodobieństwem, że zgłoszone zgromadzenie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu. Podstawą może być dotychczasowa postawa i głoszone poglądy członków komitetu organizacyjnego, analiza sposobu zachowania uczestników podczas wcześniejszych zgromadzeń lub treści informacji zawartych w zaproszeniach, np. czy wzywa się uczestników do posiadania broni.

-------------------------------------------------------------------------------

Ewangielija św. Łukasza (Lucas)


22:36 - Tedy im rzekł: Ale teraz kto ma mieszek, niech go weźmie, także i taistrę; a kto nie ma miecza, niech

sprzeda suknię swoję, a kupi miecz.
22:37 - Albowiem powiadam wam, iż się jeszcze musi to, co napisano, wypełnić na mnie, mianowicie: I z

złoczyńcami policzony jest; boć te rzeczy, które świadczą o mnie, koniec biorą.
22:38 - Ale oni rzekli: Panie! oto tu dwa miecze. A on im rzekł: Dosyć jest.


Ewangielija św. Jana (Johannes)


18:10 - Tedy Szymon Piotr mając miecz, dobył go, i uderzył sługę kapłana najwyższego, i uciął mu ucho jego

prawe; a temu słudze imię było Malchus.

Ewangielija św. Mateusza (Matthaeus)


26:51 - A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, i dobył miecza swego, a uderzywszy sługę

kapłana najwyższego, uciął mu ucho.

A mówili ,że Jezus organizował pokojowe manifestacje ...:)

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/570541,maska_nie_zawsze_sluzy_ukryciu_tozsamosci.h tml

Jimi
09-02-12, 12:14
Dla Tuska,domaganie się swoich praw to agresja i nieufność,pięknie, suwerenności narodu (ludu) nie jest realizowana w praktyce, stanowiąc jedynie pustą prawną formułę konstytucyjną i legitymizując system, gdzie autentyczny suweren został zastąpiony przez rozmaite układy partyjne, towarzyskie i lobbystyczne

rebecca2001
09-02-12, 12:24
Dla Tuska,domaganie się swoich praw to agresja i nieufność,pięknie, suwerenności narodu (ludu) nie jest realizowana w praktyce, stanowiąc jedynie pustą prawną formułę konstytucyjną i legitymizując system, gdzie autentyczny suweren został zastąpiony przez rozmaite układy partyjne, towarzyskie i lobbystyczne

Utrafiłeś w sedno !!!

rebecca2001
10-02-12, 10:10
Debata o ACTA: "Pan Donald piratem?"

Autorką poniższego tekstu [fragmenty] jest Pani Anna Pawlaczyk


Sala wypełniona jest po brzegi. Punktualnie o godz. 14 Donald Tusk rozpoczął debatę.

Premier zapowiedział, że nie będzie się spieszył w sprawie ACTA, dopóki wszystko nie zostanie wyjaśnione. - Do takiej poważnej rozmowy namawiam dziś i przez następne kilka miesięcy - mówił.

Donald Tusk namawiał wszystkich nieobecnych do ujawnienia swoich punktów widzenia. Powiedział, że chciałby, aby brano pod uwagę również głosy przedstawicieli biznesu oraz internautów.

Głos zabrał Minister Boni - poinformował, jak zadawać pytania, należy je pisać na karteczkach. Pani, która miała je rozdać, zaginęła na moment. Już sie odnalazła. Zapowiedział: - Zobaczymy jak będzie na końcu, może coś zaśpiewamy

Minister Boni przez pewien czas wyrażał swoje wielkie "zainteresowanie" debatą poprzez... zabawę komórką.


Krzysztof Młynarski, ekspert ds. bezpieczeństwa w internecie, niepokoił się, że wraz z wprowadzeniem w życie ACTA, może mieć miejsce wyciek w podobnej skali, jak to było w przypadku Wiki Leaks. Nazwał umowę koniem trojańskim.

A Ministra Boniego wciąż najbardziej interesowała... zaginiona pani z karteczkami, która dalej się nie pojawiła.

Michał Komar, profesor uniwersytecki, reżyser i scenarzysta, powiedział, że Internet już wypracował określone zasady konsultacji. Dodał też, że jeśli premier chciałby znać zdanie internautów, wystarczyło "wejść do"... Internetu.

Okazuje się też, że padła strona z transmisją debaty. Czyżby kolejny atak hakerów?


Nie chciałbym, żebyście mnie państwo traktowali po tym spotkaniu jako hipokrytę - powiedział wyraźnie zdenerwowany premier. Nazwał konsultacje dobrą wolą rządu, gdyż ACTA jest umową handlową, przy której konsultacje nie są prawnie niezbędne.

Jednakże Donald Tusk uznał, że przeprowadzanie społecznych konsultacji ma sens, mimo że, premier i tak nie cofnie podpisu pod dokumentem. -Wszyscy na tej sali jesteśmy internautami - powiedział. Zaznaczył, że sam jest, tak jak większość Polaków, użytkownikiem internetu.

Prawa autorskie to jest własność. Ja się teraz dowiaduję, że własność jest ograniczeniem wolności" - mówił Michał Komar, członek ZAIKS i
dodał - nie dajmy się uwikłać w opozycję własności wobec wolności [...] Na samym szczycie jest twórca, artysta. Chcecie go pozbawić praw?

Michał Komar żądał także, aby wolny dostęp do kultury nie odbywał się kosztem artystów.

Z kolei Magda Zena - Sadurska z "Prawa Repliki", nie dostała prawa ochrony od ZAIKSu, ponieważ jej twórczość uznano za zbyt mało znaczącą. Artystka powiedziała, że ACTA nie chroni jej własności i nie chce też by jedno stowarzyszenie reprezentowało wszystkich artystów, gdyż takich zrzeszeń jest więcej.
-ZAIKS przyjmuje wszystkich Twórców. Coś się pani pomyliło - odpowiedział Michał Komar.

-Czy jeśli pan Donald usłyszy fajną piosenkę, pobiegnie i puści ja panu Michałowi i Bogdanowi, to czy będzie to już przestępstwo? Pan Donald będzie piratem?" - w barwny sposób zapytał jeden z przedstawicieli twórców.


-Państwo możecie się dziwić dlaczego ja, przedstawiciel środowiska informatycznego, jestem przeciwny patentowaniu programów - powiedział członek Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Wytłumaczył, że dzięki darmowym programom, możliwy jest rozwój internetu. Ściągnięcie bezpłatnej aplikacji, może sprawić, że ktoś się nią zainspiruje i stworzy nowa, lepszą. Zdaniem osoby reprezentującej PTI, gdyby ACTA obowiązywała w latach 70-tych, nie powstałby Internet.

Jakub Śpiewak podał ciekawy przykład - Z artystą jest jak producentem szamponu. Dodaje próbkę do gazety, ale jest to jego decyzja. Artysta może dać próbkę, ale nie można od niego tego wymagać. Nie wejdziemy przecież do sklepu i nie otworzymy jogurtu, żeby spróbować.
Śpiewak zaproponował również, żeby twórczość artysty dofinansowanego przez podatników, stała się własnością publiczną.

- Po co było podpisywać ACTA, jeśli ona nic nie zmienia? - zadał pytanie nurtujące większość Polaków Damian Zapart, przedstawiciel internautów i przedsiębiorców

- Jestem prawie pewien, że Polskie prawo, tak samo prawo krajów europejskich, jest dużo surowsze niż ACTA - mówił premier. Wyraził swoje zdumienie, dlaczego krajowe prawo nie budzi takich kontrowersji jak ACTA. - Może nie ACTA jest problemem, ale Polskie prawo.

Donald Tusk odniósł się także do wypowiedzi prawnika, który poinformował uczestników debaty o możliwości odstąpienia od umowy. Powiedział, że można do tej procedury przystąpić dopiero, kiedy prezydent ją podpisze.

Jeszcze raz podkreślił, że nie rząd nie zmieni decyzji w tej sprawie nawet pod naciskiem protestujących.

Odczytano kolejne wypowiedzi i pytania internautów. Bezpośrednia odpowiedź na nie nie pojawiła się.

Ktoś zarzucił premierowi, że boi się referendum.

Artystka, której prac ZAIKS nie uznał za wartościowe, zwróciła uwagę na to, że "nawet tak rozbieżne środowiska jak Krytyka Polityczna i ksiądz Natanek, a nawet gumisie" zgadzają się, że ACTA jest złym narzędziem do ochrony praw autorskich. Podała za przykład Jezusa, który rozmnożył ryby, ale nie podał pierwszego kawałka temu, który je złowił, ale innym, tak żeby wszyscy mieli po równo.

Na koniec Magdalena Zena - Sadurska zaproponowała, żeby jak to zasugerował minister Boni, zaśpiewać "nie rzucim sieci skąd nasz ród". Później premier zaapelował do uczestników, żeby nie nazywali Gowina jedynym sprawiedliwym, bo będzie miał jeszcze więcej siwych włosów.

- Ani Boni nie krzyknął, ani Zdrojewski, więc myślałem, że ACTA jest OK - tłumaczył się premier. Donald Tusk podkreślał, że w innych krajach ACTA nie jest żadnym problemem.

- Wygrał pan wybory pod hasłem niższych podatków, potem podniósł je pan, łącznie z podatkiem na książki. [...] Chciał pan wprowadzić rejestr stron zakazanych - zarzucił ktoś z sali.

- Ja przegrałem wybory, a nie wygrałem - odpowiedział Tusk. Premier poinformował również, że zamierza przeforsować reformę emerytalną, co do której referendum nie będzie. Premier wie, że i tak większość obywateli jest przeciw. Nazwał to odpowiedzialnością ze swojej strony.

- Kto uważa, że za pracę należy się wypłata? - spytał Andrzej Budzyk. Pojawił się las rąk - Bardzo fajnie. To dlaczego w ACTA jest napisane, że operator na własny koszt musi udostępnić informacje? Na to pytanie niestety zabrakło odpowiedzi.


http://www.wiadomosci24.pl/artykul/debata_o_acta_pan_donald_piratem_224567-1--1-d.html

rebecca2001
10-02-12, 10:20
Donald Tusk został Człowiekiem Roku tygodnika "Wprost". Tegoroczna gala odbyła się 7 lutego 2012 r. w Auli Politechniki Warszawskiej.

Pamiątkową statuetkę przygotowaną przez W.Kruk odebrał osobiście laureat z rąk wydawcy tygodnika "Wprost", prezesa Platformy Mediowej Point Group, Michała M. Lisieckiego. Nagroda została przyznana po raz drugi premierowi (pierwszy raz w 2008 r.). Podczas przemowy, Tuskowi towarzyszyła pluszowa maskotka... lisa.


Nominowani do tegorocznej nagrody byli: Janusz Palikot, który "rozmontował beton na polskiej scenie politycznej", kapitan Tadeusz Wrona, pilot Boeinga, który wylądował szczęśliwie na Okęciu 1 listopada 2011 r., premier Donald Tusk, który jako pierwszy po 1989 r. urzędujący premier wygrał wybory parlamentarne i Prezydent Bronisław Komorowski, który konsekwentnie odbudowywał powagę i pozycję urzędu prezydenckiego.

Patrz post powyżej...!!!

- Ja przegrałem wybory, a nie wygrałem - odpowiedział Tusk.

A to ci lis ...:):):)...

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/donald_tusk_czlowiekiem_roku_2011_tygodnika_wprost _zdjecia_224716.html

rebecca2001
10-02-12, 10:41
Z net'u ...;)

#64275 + (427) -
<add> Czy jak ACTA wejdzie to czy msze w kościele będą zakazane? w końcu korzystają z cudzych treści w celach zarobkowych.


Więcej... http://www.kretyn.com/najnowsze#ixzz1lyTVLgto


#64248 + (258) -
<cherrybitch> właśnie zdałam sobie sprawę, że sposób działania elektrowni jądrowej znam dzięki Simpsonom
<cherrybitch> teorię Kota Schrödingera dzięki BBT
<cherrybitch> a Star Trek nauczył mnie, że w każdej galaktyce można znaleźć przyjazną duszę, a pomimo postępu technologicznego, będziemy w przyszłości na statkach kosmicznych posługiwali się kasetami magnetofonowymi
<cherrybitch> ta cała internetowa afera blokuje mój rozwój intelektualno-antyspołeczny
<cherrybitch> i muszę dalej studiować te swoje humanistyczne pierdoły :(

Data dodania: 2012-01-22 12:37:28#64231 + (356) -
<i> komentarz odnośnie ACTA
<Martyn> to jest jak grzybica!
<Martyn> dopóki będą istnieć stopy będzie istnieć grzybica.
<Martyn> i tak samo, dopóki będzie internet, będzie piracenie
<Martyn> i porno


Więcej... http://www.kretyn.com/najnowsze#ixzz1lyTjSxrv

rebecca2001
10-02-12, 11:51
dla @thek'a ... !!!

Sama treść porozumienia jest również bardzo kontrowersyjna. To, że chroni tak zwany „przemysł dostawców treści” nie jest niczym złym. Problem polega na tym, że ta ochrona odbywa się kosztem wszystkich innych. Po pierwsze, ACTA angażuje dostawców Internetu w walkę z piractwem i nielegalnym handlem. To owi dostawcy będą mieli obowiązek blokować dostęp do witryn „podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści”. Jakby tego było mało, zakłada również monitorowanie całej aktywności w Sieci danego klienta. Po pierwsze: mimo iż nie udostępniam w Sieci niczego złego, nie czuję się komfortowo wiedząc, że ktoś rejestruje każdy mój krok w Internecie. Nawet jeśli jest to maszyna-automat. Po drugie, są to gigantyczne koszty dla samych dostawców. Nasza aktywność ma być monitorowana i przechowywana. Szykujmy się na duże podwyżki cen za Internet.

Problematyczna jest również definicja przewidzianych naruszeń, która jest bardzo luźna. Konkretnie chodzi tu o „komercyjne działania dla bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub komercyjnej”. Ten zapis to otwarta furtka dla cenzorów. Nie jestem prawnikiem, ufam więc ekspertom. A ci się już wypowiedzieli: ten zapis umożliwia usunięcie dostępu do każdej witryny, udostępniającej nielegalne treści, bądź nie. Jakiś bloger publikuje niewygodne treści dla rządu lub korporacji? Ciach! Nie ma! To oczywiście najczarniejsza wizja, ale uważam, że politykom i władzom nie należy „wierzyć na słowo” i im „ufać”. Ich kompetencje powinny być jasno określone. ACTA daje wolną rękę cenzorom. Nie jest powiedziane, że z tej możliwości będą korzystać. Ale, raz jeszcze: nie muszą, ale mogą.

cały tekst tu:
http://www.spidersweb.pl/2012/01/polska-dolacza-do-acta-dowiedz-sie-co-to-dla-ciebie-oznacza.html

rebecca2001
10-02-12, 11:54
i dodam jeszcze ...

A co ze ściąganiem plików - seriali, filmów, muzyki (nie mówię o programach) na własny użytek? Czy prawo mówiące o prywatnym dozwolonym użytku przestanie obowiązywać?

Btw. To jest prawie tak jakby biblioteki powinny być nielegalne, ponieważ wypożyczając książkę nie płacę za to, nie zapytałam przecież Mickiewicza czy Rowling o to, czy mogę czytać jej książki za darmo, tylko je wypożyczając.

rebecca2001
10-02-12, 11:56
aby było przejrzyściej ... :)

Ad.1
zawsze zachodzi podejrzenie, że rozprowadzisz tą kopię pliku. Poza tym, nie zdziwię, się, jeśli pakiet ustaw ACTA zaostrzy też kwestię dozwolonego użytku (żegnajcie radia internetowe.. last.fm i inne)

Ad.2
Biblioteki funkcjonują na innych nieco zasadach, ale swego czasu wypożyczalnie gier nie mogły istnieć. Teraz tak, ale fakt. W myśl ACTA biblioteka może łamać prawo.

Plus jeszcze kilka spraw, z prawami autorskimi wiążą się tzw. patenty na oprogramowanie, funkcjonujące od dawna w USA, a które próbuje przeszczepić się co jakiś czas na grunt europejski. Jednym z takich patentów jest patent na pasek postępu. Tak, pisząc program w którym używasz paska postępu możesz zostać posadzony o kradzież intelektualna i twój program zabroniony na terenie USA. ACTA, ze względu na swój sposób sformułowania może przenieść takie praktyki na teren UE.

rebecca2001
10-02-12, 11:59
i jeszcze ...

Ja rozumiem walkę z piractwem na wielką skalę, likwidowaniu firm, które na tym zarabiają, ale nie jestem w stanie pojąć uderzania w małego, szarego obywatela, który po prostu ogląda serial, którego nie ma w polskiej telewizji, ani nie jest w stanie go w naszym pięknym kraju zakupić (nie jest dla mnie argumentem, że mogę go sobie najprawdopodobniej sprowadzić ze Stanów - chyba, że koszta nie przekroczą zakupienia serii w Polsce). A co z tak zwanym "live streamingiem"? Czy to też będzie podpadało pod jakiś przepis?
Mam nadzieję, że Polska jednak nie da się wciągnąć w "ACTA" i zaoponuje.
Chomikuj.pl umrze wtedy jak nic. Ale czemu last.fm? Przecież oni udostępniają tylko fragmenty piosnek, a jeśli są w całości, to mają do tego prawo, o ile artysta się zgodzi (chyba, że jak zwykle jestem naiwną istotą i o czymś nie wiem...).

Aaaa, i śmieszny wniosek, rzucony dziś przez moich współlokatorów - a co z takimi tworami jak redtube czy porhube? Oglądanie tego typu filmów to będzie też łamanie praw autorskich? (co do hentai tam umieszczonych, to rozumiem, ale jakieś takie o, filmy/kawałki filmów dla dorosłych?).

"Doświadczenie powiększa naszą mądrość, nie zmniejsza jednak naszej głupoty."
- Josh Billings‎

rebecca2001
10-02-12, 12:12
Polska ws. ACTA? Niemiłe zdziwienie w internecie

No ciekawe czemu "niemiłe"...

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-ws-acta-niemile-zdziwienie-w-internecie,1,5004384,wiadomosc.html

rebecca2001
10-02-12, 12:16
i co by nie mówił Boni ... i inni ,że to ponoć takie tam nic ważnego ...

Hierarchia aktów prawnych

http://pl.wikibooks.org/wiki/Plik:Hierarchia_akt%F3w_prawnych.png

rebecca2001
10-02-12, 12:21
Stop ACTA

Baza "mejlingowa" polskich senatorów :


biuro@abgarowicz.info
anna.aksamit@op.pl
biuro@mieczyslawaugustyn.pl
biuro@bienkowska.senat.pl
biuro@bierecki.senat.pl
blaszczyk@senat.pl
biuro@ryszardbonislawski.pl
biuroposelskie@borowski.pl
biuro@b-borusewicz.pl
biuro@biurosenatorskie.pl
biuro@chroscikowski.senat.pl
biuro@chybicka.senat.pl
biuro@cimoszewicz.eu
henryk.cioch@wp.pl
senator@czarnobaj.senat.pl
biuro@grzegorzczelej.pl
biuro@dobkowski.senat.pl
jaroslaw@duda.org.pl
biuro@stanislawgogacz.pl
poczta@stanislawgorczyca.pl
biuro.senatorskie@hotmail.com
biuro@ryszardgorecki.pl
senator.gorski@neostrada.pl
biuro@grubskimaciej.pl
biuro@piotrgruszczynski.pl
senator@andrzejgrzyb.pl
biurosenatorhatka@wp.pl
hodorowi@chemia.uj.edu.pl
biuro@iwan.senat.pl
jmj@jmjackowski.pl
kazimierzjaworski@o2.pl
jurcewicz@neostrada.pl
s.karczewskibiuro@wp.pl
biuro.kilian@wp.pl
biuro@kazimierzkleina.pl
biuro@klich.pl
biuro@maciejklima.pl
ryszard@knosala.com
andrzej@kobiak.pl
info@fpon.com.pl
biuro@marek-konopka.pl
biuro@kraska.home.pl
biuro@kazimierzkutz.pl
robert.mam@interia.pl
biuro@andrzejmatusiewicz.eu
zbigniewmeres@o2.pl
janmichalski@janmichalski.eu
biuro@misiolek.senat.pl
antoni@motyczka.pl
biuro@rafalmuchacki.pl
biuro@niewiarowski.pl
biuro@ortyl.senat.pl
biuro@andrzejowczarek.pl
biuro@pajakandrzej.pl
sekretariat@panczyk.senat.pl
senator@bohdanpaszkowski.pl
aperson@poczta.onet.pl
pek.biuro@gmail.com
senator@leszekpiechota.pl
jozef.pinior@ue.wroc.pl
biuro@aleksanderpociej.pl
biuroposelskiesp@op.pl
marek@rocki.pl
biuro@jadwigarotnicka.pl
rulewski@janrulewski.pl
sagatowska@stalowa-wola.com.pl
janusz@sepiol.pl
senator@sewerynski.pl
biurosenatorskie@witoldsitarz.pl
biuro@skurkiewicz.pl
krzysztof@krzysztof-slon.pl
biuro@szewinski.senat.pl
senator@sztark.senat.pl
biuro@piotrwach.org.pl
biuro.senatorskie@kazimierzwiatr.pl
biuro@wittbrodt.pl
biuro@wojtczak.info
jan.wyrowinski@gazeta.pl
szajac@wp.pl
senator@jozefzajac.pl
biuro@zdzieblo.pl
biuro@zientarski.pl
ziolkowski@nw.senat.gov.pl



STOP ACTA
Uwaga! W treści maila trzeba ZMIENIĆ SAMEMU na samym końcu imię i nazwisko!!!

Tytuł: Porozumienie ACTA

Szanowny Panie Pośle.

Jestem prostym człowiekiem i chciałbym wyrazić swoje zaniepokojenie zapowiadanym przez Radę Ministrów podpisaniem Umowy handlowej dotyczącej obrotu towarami podrobionymi między Unią Europejską i jej państwami członkowskimi, Australią, Kanadą, Japonią, Republiką Korei, Meksykańskimi Stanami Zjednoczonymi, Królestwem Marokańskim, Nową Zelandią, Republiką Singapuru, Konfederacją Szwajcarską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki zwaną ACTA.


a tu macie link do bazy posłów na sejm RP

http://pokazywarka.pl/stopacta/

rebecca2001
10-02-12, 12:26
Galeria polskich europosłów

Poniżej lista 50 polskich europosłów:

http://europarlament.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_ep.pap.pl&_PageID=1&_menuId=2&_subMenu=1&_nrDep=899&_CheckSum=-122412612

rebecca2001
10-02-12, 12:32
Poza tym - co na przykład z takim serwisem, jak tumblr? Bloggerzy lubują się tam w gifach z filmów, teledysków, seriali... Za gifa z TVD, na którym Damon Salvatore kręci tyłkiem też zamkną mi bloga (albo MNIE ogólnie)? Moim zdaniem to jedno wielkie szaleństwo. Internet działa od dwudziestu lat i nagle przypomniało im się, że nie tylko wysyłamy maile i lajkujemy sobie durne posty na facebooku?
Wybaczcie, ale trochę się wściekłam.

rebecca2001
10-02-12, 12:35
dodam ...

Porozumienie zakłada, że dostawcy internetu zostaną zaangażowani w walkę z piractwem. Będą oni musieli monitorować działania abonenta i blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści". Taki zapis otwiera oczywiście szerokie pole do interpretacji, nie mówiąc już o kosztach planowanego "śledzenia". Podobne zapisy w projekcie amerykańskiej ustawy SOPA doprowadziły do protestu w internecie. Teoretycznie wystarczyłby fragment filmu użyty w recenzji wideo albo jedno zdjęcie wykorzystane w ramach dowcipu, a cała uznana zostałaby za piracką i zablokowana.

http://nt.interia.pl/internet/bezpieczenstwo/news/strona-polskiego-sejmu-zaatakowana-przez-anonymous,1749608,1276


W takim wypadku przerabianie zdjęć na tapety na komputer też byłoby łamaniem praw autorskich...

rebecca2001
10-02-12, 12:39
Jesteśmy na skraju paranoi :

Stan wojenny odpowiedzią na atak hakerów. Prezydent podpisał ustawę

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał we wtorek ustawę, która pozwala na wprowadzenie stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej w razie zewnętrznego zagrożenia w cyberprzestrzeni.

Nowe przepisy wejdą w życie w ciągu 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.


http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/551044,stan_wojenny_odpowiedzia_na_atak_hakerow_pr ezydent_podpisal_ustawe.html

W Radiu ZET Paweł Graś tłumaczył, że to, co obserwujemy, to nie ataki hakerów. Odpowiedź ze strony hakerów była błyskawiczna. Strona Pawła Grasia - pawelgras.pl - przestała działać

rebecca2001
10-02-12, 12:41
haktywizm to bardzo brutalna i jednoznaczna odpowiedź sugerująca władzom, co Internet (składający się między innymi z ludzi chodzących na wybory) sądzi na temat podpisywania tajnych układów nad głowami obywateli.

rebecca2001
10-02-12, 12:43
z net'u

Na którymś z portali typu 9gag czy kwejk widziałam kilka dni temu obrazek z tekstem "Jeśli zabronią nam torrentów, będziemy wysyłać maile. Jeśli zabronią nam maili, będziemy się wymieniać pendrive'ami. Jeśli zabronią nam pendrive'ów, wrócimy do dyskietek. A jeśli zabronią nam dyskietek - do cholery, będziemy się wymieniać komputerami!"

rebecca2001
10-02-12, 12:51
z net'u cd.:

Robi się kolejna dyktatura. Gorsza od poprzednich bo ukryta po maską demokracji. Przez 5 wieków w różnych krajach walczono o dostęp do uczciwego i cywilnego procesu dla każdego. Ludzie ginęli, musieli emigrować (np do Ameryki) i byli torturowani za walkę o prawo do jawnego i cywilnego sądu, za prawo do wolności wypowiedzi, do obrońcy, do oskarżeń uzasadnionych dowodami, a nie do wszczynania represji bez decyzji sądu tylko dlatego, że jakaś firma z drugiego końca świata o coś cie podejrzewa. Jedną taką ustawą USA srają sobie na te 5 wieków i na własnych Ojców Założycieli. I nie przepraszam za ostre słowa. Gdy władza idzie na ostre decyzje nam pozostają tylko ostre słowa.

:(

rebecca2001
10-02-12, 12:52
gdzie jesteś thek'u USTAWODAWCO ...?

Tajne pakty rany boskie - myslałam, że Europa wyrosła już z nich po Ribbentropie i Mołotowie? Czyżbyśmy wracali do ery napoleońskiej albo średniowiecza, gdzie tajne pakty dwu przeciw trzeciemu były normą?

no ujawnisz tych innych ? :)

rebecca2001
10-02-12, 12:58
Jesteśmy na skraju paranoi :cd

Powiedzmy, że mamy sytuację taką jak dziś: grupa hakerska atakuje strony rządowe. Rząd reaguje na to sięgnięciem po ustawę o cyberatakach i ogłasza stan nadzwyczajny. Ty tymczasem dostajesz od swojego znajomego linka, ot, tak, bez żadnego komentarza, więc z ciekawości klikasz. Link przekierowuje Cię na atakowane przez hakerów strony.
Kilka godzin później puka do Twoich drzwi policja informując Cię, że w związku z namierzeniem próby dostania się na stronę taką i taką (tak, z tego linka!) z Twojego adresu ip, istnieje podejrzenie, że brałaś udział w ataku, w związku z czym rekwirują wszystkie komputery podłączone pod sieć z tym samym ip. Nie potrzebują do tego nakazu, bo w ustawie o cyberatakach znalazł się przepis upoważniający ich do takich działań bez decyzji sądu. Wychodzą, zostawiając Ci poświadczenie o szczegółach (ilość, marka, model, numer seryjny, etc) zarekwirowanego sprzętu. Komputery odzyskasz, jak się już uporają ze sprawdzeniem, że naprawdę nie wpuszczałaś żadnego wirusa, nie próbowałaś się włamać ani dokonać innej nielegalnej czynności. A w tym kraju może to trochę potrwać.
To jest czarny scenariusz, ale z punktu widzenia prawa - jak najbardziej prawdopodobny.

rebecca2001
10-02-12, 13:04
@thek ...to specjalnie dla Ciebie

Tym samym, odchodzimy od zasady wprowadzonej przez art. 122 prawa autorskiego, który uzależniał działanie organów ścigania – w większości przypadków – od wniosku pokrzywdzonego. Trudno wręcz wyolbrzymić znaczenie takiej zmiany. Przenosi ona naruszania prawa autorskiego do kategorii przestępstw, co do których państwo widzi szczególną potrzebę ścigania, zakłada że ich społeczna szkodliwość jest na tyle duża, że uzasadnia działanie państwa bez potrzeby zasięgania zdania pokrzywdzonego. Drugą istotną zmianą jest ujednolicenie i uproszczenie opisu czynu zabronionego. W zasadzie sankcjonowane będzie każde „piractwo praw autorskich lub praw pokrewnych na skalę handlową”. Nie będzie (albo przynajmniej, nie będzie konieczne z punktu widzenia ACTY) rozróżnienia na rozpowszechnianie, nabywanie, uzyskiwanie dochodu itd., i związane z nimi zróżnicowanie w zakresie sposobu ścigania, kary itp.

Oczywiście, można zauważyć że wszystkie te różnice dotyczą tylko łamania prawa w związku z działalnością handlową. Jak jednak wyżej wskazałem, działalność ta została w ACTA tak szeroko zdefiniowana, że po prawdzie trudno byłoby znaleźć w sieci jakąś działalność nie będącą handlową w myśl tej umowy.

http://teukros.wordpress.com/2012/01/22/acta-jak-to-wlasciwie-wyglada/

rebecca2001
10-02-12, 13:18
Jak wam się podoba taki świat? Mnie nie za bardzo... :/


http://kwejk.pl/obrazek/859408

rebecca2001
10-02-12, 13:20
z net'u cd ...:)

""A, poza tym, NIE WIERZĘ, że znajdziemy na tym forum choć jedną osobę, która NIGDY nie ściągnęła żadnego filmu, piosenki, gry, czy książki. NIE WIERZĘ.""

rebecca2001
10-02-12, 13:23
cd...

Komuś strasznie musi zależeć na tym ACTA, bo były protesty Reporterów Bez Granic i Lekarzy Bez Granic i europosłów... i nic.

rebecca2001
10-02-12, 13:27
Z net'u ... autor Tallis Keeton

Podsumowanie:

1.
Zacne jest dbanie o legalny zysk właścicieli praw do dzieła (problem z wygórowanymi cenami za mierne produkty w tej chwili pomijam) i nikt im tego nie neguje. Mają swoją taśmę-matkę czy cokolwiek innego i kopiują z tego i to sprzedają - w sklepie, w sieci, na targu, jak chcą. A jak nie chcą to nie sprzedają Oczywiście piratów sprzedających na targu kopie i nie dzielących się zyskiem się łapie i ok. Oczywiście zakończenie dystrybucji jakiegos utworu które kiedys musi nastąpić, a książka pozostanie w bibliotece a film w wypożyczalni, łączy się z tym, że nie mogąc dzieła znalezc na rynku głównym będziemy szukać w antykwariatach, albo u kolegi i przegrywać. A jak nie da się od kolegi przegrać to przegramy sobie ze strony. Mnie wszystko jedno czy przegram sobie nieoferowaną już na rynku albo niedostępną (bo to np.nagranie audycji radiowej sprzed 5 lat) płytę czy kasetę od kogoś kogo widzę, czy od kogoś kogo nie widzę.
2.
Nikt nie sprzeciwia się przepisom, które mają chronić prawa autora i posiadacza dzieła.
3.
Przepisy krajowe i unijne, które chronią te prawa działają i nikt ich nie zamierza likwidować. Tak samo działają odpowiednie organy sądowe i pozasądowe.
Ale zagrożeniem może być to że:
1.
W imieniu zapewnienia zysku albo raczej zapewnienia zwiększenia zysku jednej grupy może dojść do przetrącenia wolności słowa, wolnej kultury, dyskusji i twórczości amatorskiej z powodu odłączenia miejsc, które tym właśnie sie zajmują. Co jest wyższą wartością - zysk, gospodarka czy kultura, twórczość i wolnośc wypowiedzi? Co tu jest narzędziem a co celem? Co jest środkiem a co celem? Powiedziałabym, że gospodarka, zysk, ekonomia są ważnymi ale jedynie środkami, narzędziami. Nie mogą być nadrzędne wobec innych wartości-demokracji, wolności słowa i kultury.
Zauważ, że jeśli prawdą są takie przepisy to twórczośc amatorska zamrze, bo będziemy się bali konsekwencji prawnych. Bo nie będziemy chcieli robić sobie kłopotów, wiec nasze rymy, fraszki, wideoklipy, czy piosenki (oczywiście nasze miksowania, tłumaczenia, krytyki, polemiki, fanfiki i inne pochodne, bo nie mówie o utworach oryginalnych, choć w naszych czasach spróbować znaleźć coś co nie bazuje na poprzednikach...? To już samo jest szukaniem igły w stogu siana!) nigdy nie ujrzą niczego poza szufladą albo będą przekazywane znajomym w tajemnicy. Oczywiście tylko tym zaufanym. Jak wiele nieufności - a więc zła, złych emocji - stworzy taka sytuacja? Będziemy się zastanawiać komu można pokazać fanfika czy piosenkę? Czy to nie byłoby bardziej chore niż odebranie przywileju kontrolowania wszystkich z powodu widzimisie jakiejś firmy?
Zauważ, że jeśli to faktycznie mają być takie przepisy to internet dyskutujący i tworzący zamrze, gdyż w przeciwieństwie do przypadków naruszenia prawa w realu, gdzie łatwo można odseparować jeden przypadek od innego tutaj będzie z tym problem. W realu czyjaś sprawa to sprawa Kowalskiego a nie Nowaka, tutaj wszystko jest powiązane. Nie znam się ale wszystkie te fora, silniki, kody, linki tworzą płynny zbiór, skierują więc organy ścigania i sądowe od jednego do innego użytkownika, i trudno będzie określić kto co zaczął, kto ma ile praw, kto jest bardziej czy mniej winny, gdzie sie kończy sprawa Kowalskiego a zaczyna Nowaka. A urzędy i sądy są pełne ludzi - leniwych, zmęczonych, zestresowanych - czy im się bedzie chciało rozplątywać sieciową sieć jednostkowych odpowiedzialności??? Machną od razu parę pism, zgarną wszystkich powiązanych ze sprawą jak leci.
2.
Jednak nie wiem czy na pewno słuszne jest żeby zamiast chronić prawa jednej grupy wymuszac przywileje dla tej grupy kosztem wielu innych grup?
3.
Nad prawem krajowym i unijnym tworzy się nawis - sprzeczny i z nimi z konstytucją (pewnie nie tylko polską). Sądy Najwyższe i Najwyższe Sądy Administracyjne będą miały kupę roboty z odkręceniem tego.

:)

rebecca2001
10-02-12, 13:29
...:)...

Obecny rząd jest specjalistą w wyciszaniu trudnych dla nich spraw i przykrywaniu ich byle czym. Właściwie to by mnie taka sytuacja nawet nie zdziwiła. A jeśli tak się obawiacie kolejnych pomysłów naszych wspaniałych władz to proponuję: zastanówcie się dwa razy zanim zagłosujecie. I nie kierujcie się propagandą strachu.

rebecca2001
10-02-12, 13:35
i znowu z sieci ...


Pokonanie internetowego piractwa otworzyłoby drogę dla legalnej dystrybucji w internecie wszelkiego rodzaju filmów, seriali, teledysków, muzyki, a nawet książek, tak, również tych niezbędnych na studiach, ponieważ posiadacze praw autorskich to tych wszystkich dzieł, pozbawieni nieuczciwej konkurencji, mogliby spokojnie obniżyć ceny i nadal nie ponosić strat, podczas gdy obecnie tylko wysokie ceny ratują ich przed bankructwem i pozwalają nadal prowadzić działalność, ponieważ wyrównują mniejszy popyt spowodowany bezpłatnym dostępem w internecie do tego, co oni sprzedają, a jednocześnie pozwoliłoby na poszerzenie oferty, bo więcej zarobionych na sprzedaży pieniędzy to większa możliwość czynienia dalszych inwestycji, to chyba logiczne.


Z ekonomicznego punktu widzenia, bzdura. Jeśli masz dwa towary w podobnej cenie, z czego jeden "autoryzowany" a drugi "piracki", wybierzesz "autoryzowany". Jeśli tylko różnica w cenie jest dostosowana do różnicy w jakości, co obecnie nie ma miejsca, ceny szybujące nie wiadomo jak wysoko "bo inaczej zbankrutujemy" to jest argument korporacji.
Ponadto, np. prawo autorskie o zasięgu 70 lat jest ekonomicznie nieracjonalne, autorowi bardziej opłacałaby się jednorazowa płatność większej sumy i ewentualnie późniejsze dodatkowe opłaty od wysokości sprzedaży, ale z ograniczonymi prawami autorskimi - nawet jeśli pojawiłyby się kopie, autor oryginału nadal generowałby przychód...

Nie ma absolutnie żadnych przesłanek, świadczących o korzyściach płynących z ochrony intelektualnej. Najlepszym przykładem są sami fanfictioniści, tworzący bez opamiętania stosy tekstów, za które nie dostają ani złamanego grosza. Tak więc argument, że bez praw autorskich kultura umrze, jest w gruncie rzeczy nieistotny. Ostatnio spotkałam się z fascynujacym i dobrze udokumentowanym poglądem, że prawa autorskie mogłyby w ogóle zostać zniesione bez szkody dla kultury (polecam książkę Against Intellectual Monopoly, zgodnie z koncepcją autorów dostępną zarówno w wersji papierowej, jak i w .pdfie, do ściągnięcia legalnie z ich strony). Bo przed ich wprowadzeniem w 1710 kultura kwitła i tak...
Ksiązki nie chce mi się tu przepisywać, ale są stosy przykładów w środku wręcz na szkodliwość praw autorskich (i patentów przy okazji też).

a tu pod tym linkiem książka:

https://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:BP3B5ceMmSYJ:levine.sscnet.ucla.edu/papers/slides/public-lecture-case-against.pdf+Against+Intellectual+Monopoly&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESiNaZ5IMOi-5fLUS1m04VQqyzOh7YasBOBDPMjyZcIkBJbeYF1C_dPCA-LiCgJJ7JWLIsXNok__CESehxyI6HGZXUBwvdNcCXPmNTtdiZdp HVgFmp5vVIkZoEyTzpov-WcjC4T-&sig=AHIEtbQJXt0u9y0h6lvO0qNAQ-ikGVfXWg&pli=1

rebecca2001
10-02-12, 13:43
A tu znalazłam artykuł ... zreszta sami poczytajcie ...:)

Szczerość rozbraja polityków i wzmacnia Anonymous

Gdy Anonimowi wciąż protestują, minister Boni w legendarnej sali BHP dawnej Stoczni Gdańskiej wyznaje Internautom, że należy do osób, które z lekcji protestów "chcą wyciągać wnioski" i zapowiada coraz częstsze konsultacje ważnych dla kraju sprawach. Premier Tusk wyznaje, że "są Internauci, którzy modlą się o jego śmierć".


Ludwik XI – król Francji, syn Karola VII z dynastii Walezjuszów i Marii Andegaweńskiej, panujący w XV wieku, miał znakomite ongiś i dziś jeszcze aktualne powiedzenie: "Kto nie umie udawać - nie umie rządzić". Nie trzeba wyszukanych aluzji, ani masek anonimowych - wiadomo, o kogo chodzi w dzisiejszych czasach. Ale jednak potrzebni byli w ostatnim czasie Anonymous, żeby pobudzić masy do szerokich protestów społecznych przeciw polityce i politykom, którzy dokonali zamachu na swobody obywatelskie w Internecie. Tak wyrosły protesty przeciw ACTA. Nie były to pierwsze protesty w Polsce pod rządami nowej-starej koalicji, rządzącej od 2011 roku. Ukazały one doskonale, że ten, kto rządzi, umie udawać.

W minionej kadencji rządów premiera Donalda Tuska mówiono, że nie rządzi, a udaje. Tak czy inaczej, udawało się jemu - znowu zwyciężył i ponownie rządzi. Pewnie miał szczęście w wyborach? Pewnie tak. Nagle przestało się szczęścić w rządzeniu premierowi i jego partii. W minionej kadencji 2007-2011 tak nie było. Było inaczej. Jak? Protesty, awantury uliczne - owszem istniały, lecz nie o takiej, jak obecnie sile i nie o takim szerokim zakresie.


http://www.wiadomosci24.pl/artykul/szczerosc_rozbraja_politykow_i_wzmacnia_anonymous_ 224429.html

rebecca2001
10-02-12, 15:11
ACTA cd ... coś między innymi dla p.Premiera ...

Wynalazca WWW przed sądem: walczy tam o wolny dostęp do webowych technologii dla każdego

Sir Tim Berners-Lee, człowiek, bez którego Internet wyglądałby zupełnie inaczej, stanął przed sądem. Nie obawiajcie się jednak o los naszego geniusza – nie został o nic oskarżony, lecz zeznawał jako świadek w sprawie, która ma daleko idące konsekwencje dla webowych technologii.

i dalej:

Firma Eolas Technologies wniosła na wokandę sprawę przeciwko Adobe. Chodzi o dwa patenty, które zdaniem Eolasa, dają wyłączne prawo na tak kluczowe dla Webu technologie, jak osadzanie aplikacji i wtyczek w przeglądarce, oraz techniki programistyczne związane z asynchronicznym JavaScriptem i XML-em.

i dalej:

Podczas swojego przesłuchania przed ławą przysięgłych, składających się z pozbawionych głębszej wiedzy informatycznej dwóch mężczyzn i sześciu kobiet, Berners-Lee zdumiał zgromadzonych wyznaniem, że nie opatentował WWW, ponieważ „Internet już istniał, hipertekst istniał, a on tylko złożył w całość rzeczy, które już były dostępne, aby zrealizować potrzeby, jakie wówczas miał”. Stwierdził, że my wszyscy jesteśmy właścicielami Webu, a jego naturą jest interaktywność.

i dalej:

Prawnik Eolasa próbował pogrążyć zeznania Tima Bernersa-Lee, przedstawiając go jako „wroga patentów na oprogramowanie” i wyjaśniając przysięgłym niesamowity fakt, że w Europie, w której wynalazca WWW tyle lat spędził, patenty na oprogramowanie wciąż nie obowiązują. Szczęśliwie Berners-Lee nie dał się sprowokować, stwierdził jedynie, że nie jest prawnikiem specjalizującym się w prawie patentowym. Dopiero po pokazie slajdów z prezentacji w Finlandii, na której wypowiadał się przeciwko amerykańskiemu prawu patentowemu, przyznał, że uważa, że „Europa powinna trzymać się z dala od tego bagna, w którym znalazło się USA”.

Jak ta kluczowa dla przyszłości WWW sprawa się rozstrzygnie, nie wiadomo. Trudno powiedzieć, czy w ogóle sędziowie przysięgli rozumieli, o czym sir Tim Berners-Lee mówił. Ale przecież o tym, jak wygląda amerykański system sprawiedliwości – dziwaczny melanż prawa rzymskiego, brytyjskiego Common Law i systemu precedensów – wiecie dobrze z amerykańskich filmów. Trzymamy jednak kciuki za Adobe, że wyjdzie ze sprawy obronną ręką – bo jeśli nie, to WWW znajdzie się w opałach.

źródło: wired.com, theregister.co.uk

http://webhosting.pl/Wynalazca.WWW.przed.sadem.walczy.tam.o.wolny.doste p.do.webowych.technologii.dla.kazdego

rebecca2001
13-02-12, 14:14
Uśmiechnij się ... :)

Post - ACTA World

http://img193.imageshack.us/img193/4323/kartazaopatrzeniapostac.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/193/kartazaopatrzeniapostac.jpg/) Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

simian raticus
02-11-12, 11:18
Politycy i tak robią co tam sobie chcą! Morderstw polityków będzie coraz więcej! Nowoczesna polityka nadchodzi sobie powolnie! W polityce jak i w życiu zawsze wygrywa najbardziej dostosowany und najinteligentniejszy and ten kto więcej zdziałał! Niedoyeby und frajerzy and debile będą zawsze pokonani! Jedni są skazani na zwycięstwo, a reszta musi przegrać! Darwinizm i selekcja naturalna oraz wytwór ewolucji czysty! Politycy do ataku! Politycy! Pokonajcie bęcwałów! Taka kolej rzeczy jest! Nic niesamowitego się na tym świecie nie stanie! Już wszystko jest ustawione and ustalone i and przygotowane dla wyborców! Ludzie się tylko kłócić umieją, gdy reszta se kawę und pieo spokojnie popija and papierosa pali! Walczcie! Będaiemy te wojny podziwiać!