PDA

Zobacz pełną wersję : Dorota Masłowska-" Wojna polsko-ruska" i co dalej?



Aneta (Wiosna)
08-06-05, 09:30
Natknełam się w necie na ciekawą recenzje twórczości Doroty niejakiego Woya :lol: . Według mnie trafił w sedno i napisał dokładnie to, co sama myslę po przeczytaniu Masłowskiej.

I historyjki takie, jak tu opowiadana, lepiej brzmią i
wznioślej, gdy się je z dramatycznym przejęciem melorecytuje. Bo
fabułka, psychologiczne sylwetki bohaterów, zwroty akcji itp., po
odcedzeniu z rozbudowanej formy, to - przepraszam - kaszana jest. Gdyby
to samo napisać po ludzku, pies z kulawą nogą by się nie zachwycił. A
tak, to paru ludziom, zwłaszcza młodym kandydatom na
nonkonformistycznych intelektualistów, z pewnością się spodoba. No cóż,
być może jest taka nisza i ona potrzebuje swojego barda. No to ma
Masłowską.

Tak się zastanawiam, co dalej? Już po "Wojnie..." wydawało mi się, że
autorka zabrnęła w stylistyczną ślepą uliczkę i że - żeby z niej wyjść -
musi wykonać dużą robotę w bardziej konwencjonalnym stylu. Okazało się,
że ta uliczka ma jeszcze odnogi, nie mniej ślepe, ale dające złudzenie
swobody ruchów. No to grzecznie podpowiadam: jest jeszcze taki,
popularyzujący się zwłaszcza w internecie, styl pisania, jakiego użyłem
w wątku K@si "Anioły i Demony". Króluje on w blogach, GG i na różnych
forach. Może następną "powieść" machnąć w takim stylu? Też za wiele nad
treścią i głębią zastanawiać by się wtedy nie trzeba. Forma pokryje..

nie wiem, czy Masłowska
ma talent pisarski, czy tylko błazeński

"Pawia Królowej " jednak tez przeczytam...bo lubię czytać :lol:
A pozatym warto znać to co się krytykuje

Anonymous
08-06-05, 16:53
Co do ostaniego cytatu - uważam, że trzeba być niesamowicie zdolnym, aby posiadać talent błażeński i prześmiewczy. Spójrzmy prawdzie w oczy - błazenada w wykonaniu P. Coehlo? To by sie nie mogło udać, bo facet nie ma tak elastycznego spojrzenia.

Błazenada w wykonaniu M. Twaina? To jest to (swoja drogą jeden z niewielu amerykańskich pisarzy jakich cenie).

"Komedia jest najcenniejszą ze sztuk, bo radośc z niej płynąca nie pochodzi z nienawiści ani z pożądania"
--J. Joyce

Aneta (Wiosna)
08-06-05, 21:36
Co do ostaniego cytatu - uważam, że trzeba być niesamowicie zdolnym, aby posiadać talent błażeński i prześmiewczy.

Formy "talentu błazeńskiego" magą być dwie (jak u Gombrowicza :lol: :
pupa dla formy zdziecinniałej i gęba dla wszystkich innych form) Masłowska według mnie posługuje sie ową Pupą ,poniewaz FORMIE nie toważyszy TREŚĆ...

Anonymous
09-06-05, 10:39
W sumie tak.