PDA

Zobacz pełną wersję : Chcę żyć bez papierosa!!!



waldi987
06-06-12, 14:44
Nigdy nie myślałem, że rzucenie papierosów jest takie trudne. Próbowałem kilkakrotnie i nie mogę. To jakiś koszmar. Ograniczyłem co prawda, ale mimo chęci całkowicie rzucić nie potrafię. Kiedy tylko poczuję dymek, to prędzej czy później sięgam po fajkę. Dziewczyna dała mi czas do lipca. Sam nie wiem co to będzie. Znacie jakieś sposoby, które pomogłyby mi z tym skończyć?

Sieciow
06-06-12, 15:10
Silna wola chyba jedynie może pomóc. Najgorsze są zawsze pierwsze 3 dni, a gdy miną 2 tygodnie to już jest o wiele łatwiej.

Moim zdaniem nie ma sensu wydawać kasy na jakieś plastry, to tylko zmiana nośnika nikotyny. To tak jakby pić alkohol w tabletkach. :P

Masz motywacje, dziewczynę, więc rzuć to dla niej, i przede wszystkim dla siebie.
Wiem że to trudne, ja się tego nałogu pozbyłem bez żadnych plastrów, pigułek itd. :) i w ogóle mnie do tego nie ciągnie. ; D

Piotr Krzyworaczka
06-06-12, 21:54
Silna wola, to najważniejsza sprawa. Bez tego ani rusz. Ma rację przedmówca, iż te wszystkie plastry antynikotynowe, to o ....rozbić. To jest tylko niepotrzebne wydawanie pieniędzy. Sam musisz podjąć męską decyzję i się jej trzymać. Najważniejsze jest później, żeby znowu się nie wciągnąć, bo jak ktoś palił latami, to wystarczy poczuć dym i łatwo można sięgnąć z powrotem.

waldi987
08-06-12, 11:03
Z tą siłą woli u mnie bywa delikatnie mówiąc różnie. Zawsze powtarzam sobie, że od jutra. A tych następnych dni było już naprawdę sporo. Wiem, że sam siebie oszukuję, ale sam chyba nie dam rady. To jest silniejsze ode mnie. Dlatego myślę o jakiś środkach, które by mi pomogły.

Sieciow
11-06-12, 01:01
Dasz rade, nie wmawiaj sobie że coś jest silniejsze od Ciebie. Gdy rzucisz palenie dojdziesz później do wniosków "jak mogłem palić to .....".
Te środki(plastry itd.) Ci nie pomogą, nie oglądaj reklam w tv, reklamy kłamią, wywalisz niepotrzebnie pieniądze.

Silna wola i jeszcze raz silna wola. Kiedyś nie było nikotyny w tabletkach, a ludzie rzucali papierosy.

Podczas rzucania papierosów warto jest mieć jakieś zajęcie, by nie myśleć o nich, wtedy też czas szybciej mija.
Rzuć te papierosy. :)

waldi987
12-06-12, 10:39
Wczoraj spaliłem tylko dziesięć fajek. Jak dla mnie dobry wynik. Może właśnie metoda stopniowego zmniejszania ilości papierosów do właściwy kierunek?

Sieciow
12-06-12, 10:55
Stopniowe ograniczanie palenia powinno pomóc. :)

Zamieszczę filmik który powinien pomóc Ci w rzuceniu papierosów, i na pewno pomorze w motywacji. :)


http://www.youtube.com/watch?v=TqqApcqKcY0

waldi987
14-06-12, 10:15
Sieciow film jest faktycznie szokujący. Niemniej palacz, gdzieś w podswiadomości tłumaczy sobie, że przecież mnie to nie dotyczy, mnie się to nie może przydarzyć. Przebudzenie często niestety przychodzi za późno.

Hildegarda
14-06-12, 12:14
Biorezonans jest dobry, nafalują Cię :D potem pijesz dużo wody i już.

waldi987
18-06-12, 13:59
Słyszałem wiele opinii o biorezonansie, o hipnozie. Na wielu to nie działa a kasę, i to nie małą, trzeba niestety wyłożyć.

kahlen
18-06-12, 18:56
Silna wola i wiedza... poczytaj co palenie powoduje. Ewentualnie możesz przerzucić się na elektronicznego papierosa, znam już kilka osób, które rzuciły dzięki nim.

Kamil890
22-06-12, 08:55
Też polecam e-papierosy. Smakuje co prawda bardziej jak sisha niż zwykły papieros, ale pomaga rzucić palenie. Szczególnie, że można regulować sobie dawki nikotyny. No i jest taniej - miesięcznie wychodzi jakieś 50zł.

waldi987
25-06-12, 14:53
E papieros być może jest mniej szkodliwy. Wydaje mi się jednak, że nie w tym rzecz. Nie chodzi tu tylko o trucie organizmu a również o wyzbycie się pewnych przyzwyczajeń, dzięki którym też sięgamy po fajki. Paląc 20 szt dziennie, w ciągu roku wykonujemy ponad 7tys jednakowych lub podobnych gestów. Mnożąc to przez dziesięc lat? Może właśnie tutaj tkwi problem? Przy e-papierosie odruchy te pozostają i jeśli go zabraknie z pewnością sięgniemy po mocnego.

waldi987
23-07-12, 10:57
Miłość od pierwszego zaciągnięcia. Jakaż zdradliwa ta strzała amora...
http://sphotos.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/c3.0.403.403/p403x403/529525_301364503293015_1384246562_n.jpg

gnot
25-07-12, 08:37
Nie polecam e-papierosa ciągnąć te gówno to okazanie swojej słabości. Liczy się tylko silna wola żadne substytuty.

waldi987
27-07-12, 13:10
Też jestem zdania, ze jak skończyć to definitywnie. Tylko jak to zrobić ???

Morski
27-07-12, 13:26
Bez silnej woli nie da się rzucić żadnej używki. I dlatego najlepiej w ogóle nie zaczynać.

Miro
27-07-12, 15:34
Byłem na takim spotkaniu z gościem co za pomocą hipnozy miał oduczyć nałogu. Wyleczył mnie na 700 zł. To był mój atak desperacji, ale chyba i głupoty. Okazało sie, że miał naganiaczy wsród moich znajomych, którzy mnie namówili bo im pomógł.

andzejp
30-07-12, 12:56
Poszukaj w księgarni książki "Łatwy sposób na rzucenie palenia", autor Allen Carr .

Miro
30-07-12, 14:23
Dzięki, może gdzieś w księgarni, bibliotece fachowej literatury się doszukam?

waldi987
01-08-12, 12:35
Byłem na takim spotkaniu z gościem co za pomocą hipnozy miał oduczyć nałogu. Wyleczył mnie na 700 zł. To był mój atak desperacji, ale chyba i głupoty. Okazało sie, że miał naganiaczy wsród moich znajomych, którzy mnie namówili bo im pomógł.

To pięknie. Lepiej trzeba było pójść z tym do lekarza rodzinnego, ten prędzej pomoże.

tomeh
07-08-12, 17:10
Trzeba to wyrzucić po postu a nie stosować e papierosy itp

waldi987
21-08-12, 11:38
Podziwiam osoby, którym to się udało, ale podejrzewam że są oni w mniejszości. Czytałem niedawno o cytyzynie (wyciąg roślinny złotokapu), która ma działania podobne do nikotyny, lecz nie uzależnia.

Miro
21-08-12, 12:42
Ale uzależnić można się od "zioła":)

waldi987
22-08-12, 10:18
Jeśli pomyli się cytyzynę z marychą to tak :D

Witka
25-08-12, 15:56
chwalę się: od 3 marca nie palę (po jakichś 13 latach). Sukces

waldi987
26-08-12, 19:29
Chwal się, bo jest się czym chwalić. Rzuciłaś z dnia na dzień czy wspomagałaś się w jakiś sposób?

Miro
27-08-12, 08:53
gratulacje, jak przebiegło odtruwanie...?

Witka
28-08-12, 13:54
dzięki:) kurcze wstałam wtedy rano i pomyślałam "od dziś nie palę". I rzuciłam.
Ale pierwszy tydzień to był koszmar - nie psychicznie, bo dałam radę, ale łeb mnie tak niesamowicie bolał, jakby miał pęknąć i go rozsadzało od środka. Koszmar - to było gorsze niż złamanie ręki. Po tygodniu minęło i zaczęłam czuć smród fajek.
Ale ten ból głowy - no "poezja"...

Miro
28-08-12, 15:56
Organizm potrzebował "działki". Im dłuższy nałóg tym gorzej to się znosi.

waldi987
29-08-12, 13:16
Dokładnie tak. Objawy odstawienia mogą być dużo poważniejsze niż w przypadku Witki, z depresją włącznie. Mówi się że palacze z kilkudziesięcioletnim stażem, przed rzuceniem palenia powinni wcześniej skonsultować się z lekarzem.

Miro
29-08-12, 14:13
u mojego wujka lekarz po prostu kazał przerwać odwyk...

waldi987
31-08-12, 11:49
To niestety nie odosobniony przypadek. I co wujek pogodził się z faktem, czy nadal będzie próbował?

Miro
31-08-12, 12:01
Niestety zmarł, ale nie na chorobę palaczy ;((

Witka
31-08-12, 22:04
Aj... współczuję.
Ja nawet nie wiedziałam, że "objawy odstawienne" mogą być takie hardcorowe..
Wtedy tłumaczyłam to sobie tym, że mój mózg się ze mną droczy kto silniejszy (i że to ja wygram z padliną), a potem wyobrażałam sobie, że odklejają się od niego płaty tytoniu i dlatego tak głowa mi pęka.
Dziś naprawdę cieszę się, że mam to z głowy, bo ani pracować, ani żyć.

Miro
01-09-12, 09:17
Ważne masz to za sobą. O objawach braku nikotyny, przekonuje się często cała rodzina, rozdrażnienie, kłótliwość, lepiej nie wchodzić w drogę, ale trzeba próbować.

waldi987
02-09-12, 17:55
Nie tylko rodzina. Kolega w pracy przestał palić i na początku był nie do zniesienia. Często mówiliśmy mu pół żartem, pół serio... "weź sobie zapal" Po jakimś miesiącu znormalniał a najważniejsze że nie pali.

Miro
03-09-12, 08:21
"Weź sobie zapal", dobre :)

waldi987
07-09-12, 12:07
Niestety czasem osoby z objawami odstawienia bywają nieznośne. Trzeba to jednak przetrwać, bo warto.

magdalenka000_78
15-09-12, 12:39
Mi udało się po 3 latach palenia. zmotywowały mnie zbyt wysokie koszty :)

waldi987
16-09-12, 19:41
Papierosy są drogie i będą jeszcze droższe. Pewnie nie jedna osoba przestała palić z tego powodu. Jednakże jeśli jako tako starcza do pierwszego zawsze wysupła się te pare złotych na fajki.

kajaaa
27-09-12, 11:27
Cena mnie zmotywowała...poza tym staramy sie o dziecko to tez motywuje ;O)

waldi987
28-09-12, 18:44
Dziecko to szczególnie ważna motywacja. Nie sposób aby takie maleństwo nieświadomie stało się biernym palaczem. To nie tylko kwestia dymu. To również zapach palacza - odzież, włosy, oddech.

MalaRuda
29-09-12, 13:18
Kiedyś umawiałam się z palaczem. Nie mogłam go ani pocałować ani nic bo strasznie śmierdział fajkami. Straszny jest ten nałóg.

waldi987
30-09-12, 14:37
Ani to miłe, ani przyjemne. Ciekawe jak to odebrał? Może dzięki Tobie przestał palić?

CzarnaWrona85
30-09-12, 22:47
Ani to miłe, ani przyjemne. Ciekawe jak to odebrał? Może dzięki Tobie przestał palić?

Facet nigdy nie zmieni się dla dziewczyny niestety. Miałam kilku takich. Obiecywali, namawiali, błagali, mówili że będzie inaczej a na końcu i tak wychodziło że wolą dbać bardziej o siebie niż o swoją kobietę. Co prawda pewnie trafiłam na tych złych ale narazie takie mam zdanie na ten temat.

waldi987
03-10-12, 12:11
To nie reguła. Są przypadki gdzie facet właśnie dzięki kobiecie wyszedł na ludzi. Nie tylko rzucił palenie, ale całkowicie zmienił charakter.

berwis91
29-10-12, 15:50
musisz tego bardzo chciec i obrzydzic sobie papierosy... tak by nie miec ochoty po nie siegnac... tylko Ty mozesz sobie pomoc w takowej sprawie...

powodzenia

AniaD
29-10-12, 16:45
Paliłam przez 8 lat i szczerze to żadna motywacja nie była wystarczajca. Pomoglo...przestanie palenia. Pewnego pieknego dnia powiedzialam STOP i tak do dzis trwam a dodam ze mąż pali. trzeba poprostu przestać a nie np. ograniczać czy robić sobie jakieś przerwy. To musi być męska decyzja ;)

Miro
30-10-12, 10:15
pozostaje pogratulować

waldi987
14-12-12, 12:50
Paliłam przez 8 lat i szczerze to żadna motywacja nie była wystarczajca. Pomoglo...przestanie palenia. Pewnego pieknego dnia powiedzialam STOP i tak do dzis trwam a dodam ze mąż pali. trzeba poprostu przestać a nie np. ograniczać czy robić sobie jakieś przerwy. To musi być męska decyzja ;)

Dlatego Ty nie palisz a mąż jeszcze tak. :D
Do każdej decyzji trzeba dojrzeć jeśli ma mieć sens i trzeba mieć świadomość, że robi się to w pierwszej kolejności dla własnego dobra a w następnej dla innych. Jest wiele matek, które na czas ciąży rzucały palenie a po urodzeniu powróciły do papierosów.

CthulhuLove
14-12-12, 14:28
Ja rzucałem palenie trzykrotnie... Ale na szczęście w końcu mi się udało przezwyciężyć ten nałóg i czuję się o wiele lepiej. Teraz żałuję, że kiedykolwiek nawet sięgnąłem po papierosa, ale też jestem dumny z siebie, że już nie palę. Życzę powodzenia wszystkim rzucającym palenia, bo wg mnie naprawdę warto.

waldi987
14-12-12, 17:28
CthulhuLove Twój przykład pokazuje, że nie warto zrażać się niepowodzeniami. Każda próba to szansa pół na pół. Gratuluję i jestem pełen podziwu że nie poległeś w czasie niepowodzeń. To się nazywa siła charakterów.
ps poczułeś się lepiej fizycznie kondycyjnie ?

sesjebankowe
14-12-12, 18:40
Ja od półtora roku nie palę. Mam silny charakter, wszyscy na około mnie palą.
Moim zdaniem lepiej zapalić raz na miesiąc coś mocniejszego, niż codziennie się truć.

waldi987
17-12-12, 10:03
Trzeba tylko uważać, aby nie wpaść z jednego uzależnienia w drugie. Rozpoczynając palenie papierosów nikt nie zakłada, że będzie miał problem z rzuceniem tego świństwa.

Raquel
17-12-12, 10:39
Mi też się udało - decyzję podjęłam z dnia na dzień, bez wspomagaczy, jaki się okazało wystarczyła silna wola.

Miro
18-12-12, 09:07
No to możesz sobie pogratulować. Im człowiek starszy tym gorzej rzucić palenie.

sprawiedliwosc
19-12-12, 08:01
Do rzucenia palenia potrzeba silnego człowieka z silna wolą i dyscypliną, niektórych na to nie stać i wracają do nałogów a niektórzy tak bardzo wierzą w to, że jak rzucą palenie to zaczną więcej jeść, ze to robią, tyją i nie są zadowoleni. Mój tato ok 20 lat temu postanowił ze rzuca i tak zrobił, nie przytył ani 1 kg. Z kolei znajomi ze studiów chodzą i reklamuję e-papierosy a na zewnątrz i tak popalają co przerwę.

Silna wola + dyscyplina = rzucenie palenia

Miro
19-12-12, 08:39
teraz nie będzie mentoli, cienkich będzie łatwiej rzucić.

rebecca2001
19-12-12, 11:37
Silna wola + dyscyplina = rzucenie palenia

...optymistka ... :)

rebecca2001
19-12-12, 11:38
teraz nie będzie mentoli, cienkich będzie łatwiej rzucić.

... e tam ... wzrośnie sprzedaż "cienkich" ...:)

Wypowiadanka
20-12-12, 09:32
W sieci jest wiele artykułów i porad na temat tego, jak rzucić palenie (http://www.medigo.pl/szukaj/jak%20rzuci%C4%87%20palenie). Te rady jednym mogą pomóc, drugim nie przydadzą się na nic...Wiele też zależy od motywacji. Moja mama paliła przez ponad 20 lat, nie potrafiła, a chyba nawet nie chciała, rzucić nałogu. Zawsze mówiła, że nie będzie umiała żyć bez papierosa, że to już za długo trwa itd. Wymówka zawsze się znalazła. Do czasu, aż zdiagnozowali u Niej nowotwór. Co prawda palenie nie było bezpośrednią przyczyną choroby, ale wiedziała, że musi przestać palić, aby zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby - po co kusić los... I tak rzuciła palenie niemal z dnia na dzień.

Miro
20-12-12, 10:23
smutne, życzenia zdrowia i precz z papierosami!

norton
21-12-12, 04:44
Ten kto czegoś pragnie dokonać, dąży do tego, ma mocne postanowienie "poprawy" - nie ma dla niego żadnych przeszkód. To jest coś tak jak w stwierdzeniu pewnej osoby: ...jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz zbroić się jak czołg,mieć cel i nie zważać na trudności.....A znowu innym razem przeczytałam w prasie:...każdy przestaje kiedyś pić, palić, tylko nie każdemu to się udaje za życia....bo...abstynencja z pewnością jest bardzo zdrowa,ale jaka smutna - to stwierdzenie kogoś,kto nie potrafił zerwać z nałogiem.A w tej chwili od paru lat ogląda kwiatki od spodu. Jeśli komuś zależy na zdrowiu, życiu, wszystkiego dokona, dla takiego nie ma rzeczy niemożliwych, a życie ma się niestety tylko jedno.:) Pozdrawiam.

Miro
21-12-12, 10:18
Niektórzy pochodzą do sprawy, co ma wisieć, nie utonie. Całe nasze życie to walka o zdrowie, spaliny, jedzenie, picie, powietrze, promieniowanie, elektronika, stres. papierosy jeszcze można wyeliminować.

waldi987
21-12-12, 17:26
Nie ma rzeczy niemożliwych a niektórzy mówią, że rzucenie palenia jest równie proste jak samo palenie. Każdy chce żyć w zdrowiu jak najdłużej. Problem w tym, że palący nie zakłada choroby z powodu papierosów. Natomiast zakłada, że zawsze zdąży rzucić.

Atrick
07-05-13, 21:49
Mój brat też długo nie mógł rzucić, ale udało mu się, gdy urodziło mu się dziecko (5 lat temu) i do tej pory nie sięgnął po nikotynę.

Wypowiadanka
12-07-13, 11:52
Mam nadzieję, że jak kiedyś będziemy mieć dziecko, to mój mąż też definitywnie zerwie z tym paskudnym nałogiem

Tiga
08-02-15, 19:45
Próbowałeś wspomagająco zejść na e-papierosy? poczytaj o Green Smoke

olaf.k
22-02-15, 19:43
Ja brałem tabeksy a potem desmoksany, udało się na 6mc potem zacząłem znowu. Teraz po terapii desmoksanami(tabletki ziołowe) nie palę już rok.