PDA

Zobacz pełną wersję : Alchemik



Krzysiek
09-11-03, 20:26
Pomimo, iż kiedyś bardzo lubiłem czytać książki, od kilku lat ciężko u mnie z czasem na czytanie dla przyjemności, nie mówiąc już o przeczytaniu czegokolwiek od dechy do dechy. Niedawno postanowiłem jednak powrócić do starych dobrych przyzwyczajeń i poprosiłem żonę o polecenie mi jakiejś dobrej krótkiej książki. Padło na "Alchemika" Paulo Coelho.

I nie powiem, stara miłość do czytania nie zardzewiała. Wsysnałem tę pozycję "jednym okiem" w 3 dni i polecam z czystym sercem każdemu, szczególnie tym zabieganym, którzy mają w ciągu dnia czasem kilka chwil by rzucić na coś okiem, co nie należy do ich codziennych obowiązków /polecam czytanie w trakcie posiedzeń u króla porcelany ;-)/ - bardzo zgrabnie ułożone, krótkie rozdziały czyta się jednym tchem.

Poza wygodną długością rozdziałów, Alchemik może dla wielu zagubionych dusz stać się pewnym wyznacznikiem życiowej drogi. Pomimo, iż mam dosyć jasno sprecyzowane cele co do mojej przyszłości, idea podążania za legendą swojego życia bardzo przypadła mi do gustu. Jest prosta i skuteczna (idea), i co ważne skłania do przemyślenia oraz pomaga w częściowym zrozumieniu zawiłości naszego dotychczasowego życia oraz nieznanej przyszłości.

Pierwszych kilka rozdziałów książki tworzy fajny klimat do przemyśleń. Druga część, w której zaczyna się bardziej wartka akcja, nieco spłyciła tę atmosferę. Po przeczytaniu całości poczujesz się jednak dużo lepiej psychicznie, szczególnie w momencie różnych spięć życiowych przypomnienie sobie ogólnego przesłania Alchemika, działa jak uspokajający balsam na nasze emocje.

Szczerze polecam!

Krzysiek
09-11-03, 20:26
Pomimo, iż kiedyś bardzo lubiłem czytać książki, od kilku lat ciężko u mnie z czasem na czytanie dla przyjemności, nie mówiąc już o przeczytaniu czegokolwiek od dechy do dechy. Niedawno postanowiłem jednak powrócić do starych dobrych przyzwyczajeń i poprosiłem żonę o polecenie mi jakiejś dobrej krótkiej książki. Padło na "Alchemika" Paulo Coelho.

I nie powiem, stara miłość do czytania nie zardzewiała. Wsysnałem tę pozycję "jednym okiem" w 3 dni i polecam z czystym sercem każdemu, szczególnie tym zabieganym, którzy mają w ciągu dnia czasem kilka chwil by rzucić na coś okiem, co nie należy do ich codziennych obowiązków /polecam czytanie w trakcie posiedzeń u króla porcelany ;-)/ - bardzo zgrabnie ułożone, krótkie rozdziały czyta się jednym tchem.

Poza wygodną długością rozdziałów, Alchemik może dla wielu zagubionych dusz stać się pewnym wyznacznikiem życiowej drogi. Pomimo, iż mam dosyć jasno sprecyzowane cele co do mojej przyszłości, idea podążania za legendą swojego życia bardzo przypadła mi do gustu. Jest prosta i skuteczna (idea), i co ważne skłania do przemyślenia oraz pomaga w częściowym zrozumieniu zawiłości naszego dotychczasowego życia oraz nieznanej przyszłości.

Pierwszych kilka rozdziałów książki tworzy fajny klimat do przemyśleń. Druga część, w której zaczyna się bardziej wartka akcja, nieco spłyciła tę atmosferę. Po przeczytaniu całości poczujesz się jednak dużo lepiej psychicznie, szczególnie w momencie różnych spięć życiowych przypomnienie sobie ogólnego przesłania Alchemika, działa jak uspokajający balsam na nasze emocje.

Szczerze polecam!

Nimitz
28-01-04, 09:03
Zgadzam się z Krzyśkiem. Alchemik to super książka... Będąc w całej tematyce Coelho polecam jeszcze Pielgrzyma i Weronika postanawia umrzeć. Obie te pozycje zasługują na szacunek. Każda z nich skłania do przemyśleń nad sensem życia i jego dziwnymi kolejami... Szczególnie poleciłbym te książki wszystkim tym zagubionych, zakręconym i wartościowym dzieciakom, które zamiast zająć się czymś ciekawym spędzają czas na piciu i ćpaniu, bo nie mają nic lepszego do roboty...

Piotrek
08-02-04, 23:52
Ja też czytałem Alchemika i uważam, że każdy powinien przeczytać tę książkę. Pierwszoplanowo Ci, którzy uważają, że czytanie książek jest nudne i czasochłonne,... bo dzięk niej sięgną po następną.

Zdecydowanie godna polecenia osobom, które w toku pracy lub nauki zapominają o najważniejszych wartościach, tracą sens egzystencji w szarej smutnej rzeczywistości...gubią się w życiu i nie wiedzą co dalej...

Przeczytajcie - nawet w Polsce może być kolorowo po lekturze Alchemika, wszy się nie zalęgną ...a naprawdę warto... to będzie dopiero odkrycie :)

Kasia
26-01-05, 18:33
Alchemika dostałam w prezencie od mojego chłopaka :-). Jest to książka dająca wiele do myślenia, pokazująca jak bardzo może zmienić się życie człowieka w niezwykle krótkim czasie. Uczy, że z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji można znaleźć wyjście. Trzeba tylko chcieć.

Ta książka ma swój urok (co się nie często zdarza :-)). Jaki? Wie tylko ten, kto ją przeczytał. Ja nie potrafię wyrazić tego słowami. Niezwykła jest również jej uniwersalność - choć przekaz ma bardzo dojrzały, to trafia do ludzi niezależnie od wieku.

Myślę, że naprawdę warto poświęcić kilkadziesiąt minut na jej przeczytanie. Ale uwaga! Może zmienić człowieka. ;-)

Aneta (Wiosna)
29-04-05, 15:12
Znając opinie tzw "większości" na temat Alchemika, spodziewam się publicznego linczu, dzielac sie z Wami wrażeniami po lekturze tego .... knota.
:twisted:
Pan Coelho powinien zostac okrzykniety Pierwszym Agitowcem Amwaya, a jego książki dołączane do zestawu startowego akwizytorów.
Tylu frazesów nie udało sie nawet Leninowi zebrac w swoich "Dziełach"
A tu nawet obiętościowo, twórczość Pana Paula- mikrutka :D
Coelho podobnie jak Danielle Steel, wykorzystuje odwieczny lęk człowieka przed samotnoscią, pragnienie spełnienia, żągluje naszymi marzeniami.Kieruje sie przy tym zwykłym populizmem, stosując "tanie chwyty" kala tymsamym wartosci którym ja hołduje, a o których on pisze.
Równolegle z Alchemikiem czytałam "Los Utracony" Imre Kertesza. I to tam (pomimo tematyki) odnalazłam pozbawioną patosu wiarę w dobro drugiego człowieka,w spełniające się marzenia senne,sens istnienia.

Tak, przy najblizszej okazji, kiedy mnie znów zapytają, musze im opowiedzieć o szczęsciu obozów koncentracyjnych. Jesli zapytają. I jesli sam nie zapomnę
( Jeśli kogoś interesuje, jakiego szczęścia (wbrew zbrodniom ubiegłego stulecia ) można doświadczyć w obozach-odsyłam do ksiażki)
Nie znalazłam pustych słów tylko madre świadectwo.

A mówiąc mniej pompatycznie, zgadzam sie z Krzyśkiem w zupełnosci

polecam czytanie w trakcie posiedzeń u króla porcelany
Bo jak mówił jeden z bohaterów Terry Pratchetta:

to barbarzyństwo palić ksiażki, przecież dobra ksiązka wystarcza na rok chodzenia w krzaki" cytat z pamięci
Pozdrawiam i liczę na to, że pomimo wszystko kilka osób przyzna mi rację

Anonymous
29-04-05, 16:34
Ja też czytałem Alchemika i uważam, że każdy powinien przeczytać tę książkę.

Ja miałem mieszane uczucia.

Przyznaje, ze generalnie cały ten mistycyzm jest niezły, ale to, ze Coehlo najpierw stosuje piekną metafore a potem ja wyjaśnia troche mnie mnie denerwowało. To tak, jakby zakładał, ze czytelnik nie zakapował o co chodzi. Po prostu kilka razy miałem wrażenie czytania bajki dla dzieci.

Jesli chodzi o ksiązki które maja natknac do zycia, polecam klasykę - "Gra szklanych paciorków" Hessego - przeczytałem to jakos niedługo po alchemiku i odczułem większa dojrzałość dzieła, mam wrażenie, ze więcej z niego wyniosłem.
______________________
Wysłany 29 Kwi 2005 - 17:36
Post scalony autoamtycznie - edytuj swoje posty - opcja zmień



Bo jak mówił jeden z bohaterów Terry Pratchetta:

to barbarzyństwo palić ksiażki, przecież dobra ksiązka wystarcza na rok chodzenia w krzaki" cytat z pamięci


To chyba przemyślenia Cohena barbarzyńcy z "Blasku fantastycznego"? Tam było jeszcze o podkładaniu pod głowę, rozpałce i skręcaniu papierosów :D

Nimitz
29-04-05, 18:15
Aneta, Alchemik i cała twórczość jego autora nie będzie może nicią porozumienia pomiędzy nami, ale przytoczyłaś przykład

Równolegle z Alchemikiem czytałam "Los Utracony" Imre Kertesza. I to tam (pomimo tematyki) odnalazłam pozbawioną patosu wiarę w dobro drugiego człowieka,w spełniające się marzenia senne,sens istnienia. W którym całkowiecie się z Tobą zgadzam. Książka dużo lepsza - przeczytałem ją jakieś pół roku po Alchemiku. Musze się do czegoś przyznać - przez rok jaki dzieli Twoją wypowiedź od mojej moje poglądy na pana Coelho. Przeczytawszy całą jego twórczość doszedłem do wniusku, że jednak wielki to on nie jest i jest wielu pisarzy o których nie pieją media, którzy piszą lepiej. Także większość powoli się wykrusza ;-)


Aha - cytując Pratchetta zyskałaś od razu moją sympatię. Aktualnie morduje "Dobry Omen" ale serię "Swiata Dysku" mam już praktycznie cała przerobioną :D Ja i tak najbardziej lubie fragment o tym dlaczego śmierć używał wierzchowców z krwii i kości. Jeśli będę miał czas to wrzuce. :D


MM- to jest napewno z którejś z książek ze Świata Dysku, wydaje mi się, że "Mort" lub "Równoumagicznienie"

Krzysiek
29-04-05, 19:21
Knot czy nie knot, mi sie czytalo fajnie, milo, bez zbytniego zaglebiania sie w teksty i konteksty, prosto i bez szczegolnych domyslow :P

Co byscie nie gadali, żona trafila w dziesiatke polecajac mi te ksiazke jako odpoczynek dla umyslu i dalej jako taka wszystkim bede ja polecal :twisted:
szczegolnie tym zabieganym, oplecionym przez tomy fachowych banialukow, ktorych umysly nie odrywaja sie na dluzej niz minute od myslenia o pracy, kombinowania etc.

Jesli w koncu wydostane sie z tego wyscigu szczurow i bede mial czas na glebsze przemyslenia, zapewne wroce do tego tematu i sprobuje zawiesic oko na polecanych przez Was cegielkach.

A teraz wracam na plycizny mego przyciasnego umyslu, farewell senioritas i senioras :P

Anonymous
29-04-05, 20:58
i dalej jako taka wszystkim bede ja polecal :twisted:
szczegolnie tym zabieganym, oplecionym przez tomy fachowych banialukow, ktorych umysly nie odrywaja sie na dluzej niz minute od myslenia o pracy, kombinowania etc.


Pijesz do kogoś konkretnego tutaj? :D

Krzysiek
29-04-05, 21:05
i dalej jako taka wszystkim bede ja polecal :twisted:
szczegolnie tym zabieganym, oplecionym przez tomy fachowych banialukow, ktorych umysly nie odrywaja sie na dluzej niz minute od myslenia o pracy, kombinowania etc.


Pijesz do kogoś konkretnego tutaj? :D
Przede wszystkim do samego siebie, bo w innych skorze przeca nie siedze :P

Nimitz
29-04-05, 22:49
Hehe, Krzysiu czytaj na co masz ochotę. Możesz nawet Fakt lub Super Express jeśli o mnie chodzi. Każdy ma prawo czytać co chce tylko ja przekonałem się, że to co przez wszystkich okrzyknięte CUDEM wcale nie musi być takie cudowne. W ciągu tego roku przekonałem się, że nie warto wierzyć opinią krytyków w mediach. Coelho nie jest mistrzem jak zwykło się go nazywać. Jest dobry (a właściwie był) bo jego ostatnia powieść to po prostu odgrzewane kotlety... Mimo wszystko uważam, że Coelho powinni czytać blokersi dla których świat jest g**** wart bo wszyscy się na nich uwzięli, nie ma kasy ani perspektyw. Może zaszczepiłby w nich tą idee która pomogłaby im przestać marudzić, wziąść się do roboty i osiągnąć sukces. Coelho jest idealistą, nawet bardzo dużym, tak że jego naiwność może śmieszyć lub denerwować. Ale bez takich ludzi nie byłoby świata więc niech sobie tworzy dobre (nie wybitne) książki i niech inspiruje jemu podobnych idealistów do tworzenia rzeczy wielkich. Doszedłem dzisiaj analizując ten temat do pewnej rzeczy. Jeśli autor napisał książkę która dla jest dla większości zerem i znajdzie się choć jedna osoba która w tej książce znajdzie coś dla siebie - rozrywkę, natchnienie, informację to autor nie jest stracony. Osiągnął swój cel. Coelho w moich oczach jest teraz średnim twórcą, co nie znaczy, że nie może się komuś podobać. I to jest super. Można sobei podyskutować jak ktoś ma inne zdanie. Wyobraźcie sobie jak wszyscy mielibyśmy jedno i to samo... Bleeeeee :?

Anonymous
02-05-05, 19:06
Przeanalizujmy wypowiedź. Napisałeś:


Hehe, Krzysiu czytaj na co masz ochotę. Możesz nawet Fakt lub Super Express

a potem:




Jeśli autor napisał książkę która dla jest dla większości zerem i znajdzie się choć jedna osoba która w tej książce znajdzie coś dla siebie - rozrywkę, natchnienie, informację to autor nie jest stracony. :?

Sugerujesz, że jeśli artykuł w fakcie mnie poruszy do głebi - to jest to sztuka? :->

Sory, wiem, ze głupoty pisze NMSP

Nimitz
02-05-05, 22:01
Nie nie, co innego książka a co innego kawałek zadrukowanego papieru szumnie nazywającego się gazetą... ;-)

Anonymous
03-05-05, 07:44
Nie nie, co innego książka a co innego kawałek zadrukowanego papieru szumnie nazywającego się gazetą... ;-)

W sumie racja. Dobrze, ze uświadomiłeś, że to własnie kawałek papieru. W dobie problemów ekologicznych powinniśmy się mocno zastanowić na co tracic ten surowiec. :idea:

I wracamy do pratcheta:
To może mieć związek z drzewną religią. Jeśli drzewo, nie będzie dobrym drzewem może dostąpić reinkarnacji jako...."fakt"?

Nimitz
03-05-05, 09:51
To jest tak zwane Drzewne Piekło do którego trafiają Ci drzewni recydywiści którzy nie poprawili swojego zachowania jako papier toaletowy. Zostali za to skazani na najcięższy wymiar kary... Swoją drogą FAKT jest użyteczny. Żadna inna kolorowa gazeta nie kosztuje ok. 1zł i nie nadaje się tak fajnie do wyklejenia ściany która w najbliższym czasie będzie pomalowana... Tzn za jakieś pół roku jak się ludzie do tego zabiorą ;-)

impresja_switu
18-02-09, 14:18
Niestety nie przebrnęłam przez "Alchemika"... Styl pisarski Paolo Coelho jest dla mnie sztuczny, uporczywie nastawiający się na enigmatyczność, co daje niekorzystne efekty. Lubię książki zmuszające do refleksji, ale w tym przypadku forma przysłoniła treść. Na jej odbiór zapewne wpłynął też "Mały Książę", którego czytałam po raz kolejny tuż przed sięgnięciem po powieść Coelho. Znalazłam więc w "Alchemiku" mnóstwo ciążących analogii i punkt odniesienia dla narracji. czytanie przerwałam chyba po drugim rozdziale.

marina
24-04-09, 13:16
Alchemik to jedna z tych ksiazek, ktora powinni przeczytac wszyscy :)
przyjemna w lekturze, zmusza do refleksji, przystepnie napisana. u mnie w liceum wiekszosc klasy ja przeczytala,mimo ze nie byla lektura :) nawet chlopakom sie podobala

Jurgi
26-04-09, 01:31
Ja polecam „Podręcznik wojownika światła”. Nie jest to lektura na przeczytanie, a na smakowanie. Zestaw minihistoryjek, refleksji, bliższych mottom niż opowieściom. Dają do myślenia, dają dystans do życia. Warto sączyć po jednym dziennie.
Moja znajoma rozpoczęła podobny cykl: Gawędy o Wojowniku Gwiaździstej Tarczy (http://my.opera.com/Wiedma/blog/index.dml/tag/Gawęda%20o%20Wojowniku%20Gwiaździstej%20Tarczy), niestety, na razie są tylko trzy odcinki, a zapowiadało sie nieźle.

AgnieszkaKa
17-03-10, 20:01
Alchemik to jedna z tych ksiazek, ktora powinni przeczytac wszyscy :)


Chyba w ramach pokuty za grzechy wielkopostne :)

Pan P. C. i jego twórczość są równie mało strawne, jak polskie seriale, obrady komisji hazardowej i buły z McDonalda.

majkawazka
05-03-11, 20:44
Bardzo mi się podobało jeszcze "Jedeneście minut", natomiast najnowsze "Walkirie" wydane po polsku są jak flaki z olejem. Przecztałam, ale to był chyba stracony czas.
Zgadzam się, że P.C. nie każdy lubi, ale to dlatego, że dla niektórych są za trudne. Część osób nie lubi P.C., ponieważ poprostu nie rozumie przekazu. I nie mam zamiaru nikomu w ten sposób dogryzać, ani ubliżać. Ale nasza społeczność jest tak zróżnocowana intelektualnie, nie każda literatura jest odpowiednio interpretowana. Najlepszym przykładem jest liryka mająca tak mało entuzjastów.

Tasiek
07-03-11, 22:26
Mi osobiście podobał się tylko Alchemik, reszta niestety niezbyt, ale za to moje znajome wprost zaczytują się w P.C.
Cóż każdy woli co innego, ja na przykład uwielbiam książki wojenne:-)

caduceus
08-03-11, 08:01
Piszecie o tym człowieku tak dobrze, że nie mam serca się kłócić. Dziwne, że człowiek którego celem jest nikomu nie wadzić i pisać o Bogu wywołuje tyle kontrowersji ;p

A tak na poważnie to nie lubię takiej literatury, zdecydowanie bardziej U. Eco :>

majkawazka
11-03-11, 18:27
Nie przebrnęłam przez U. Eco, tak samo jak przez Tolkiena. Ciężko mi się to czyta.

sambola
15-03-11, 13:44
Alchemik byl pierwszą moja ksiazka tego autora. Polecam też już wyżej wspomnianą Weronika postanawia umrzeć i 11 Minut. Super mi się też czytało Zahira.