PDA

Zobacz pełną wersję : NIE PAL! Bo Ci nie stanie!



konkordpl
04-07-05, 14:25
http://wiadomosci.onet.pl/1123550,69,1,0,120,686,item.html

;-)

Dario_
04-07-05, 15:54
Czego to ludzie nie wymyślą, aby zyskać swoje pięć minut. :)
To, że masło szkodzi, więc jedz margarynę, albo znowu iż margaryna jest rakotwórcza, dlatego jedz masło.

Jak zwykle polecany jest zdrowy rozsądek, jako tarcza przeciw najnowszym modom. Co do tytułu Twojego postu, z doświadczenia powiem, że diametralnie rozmija się z prawdą. :D

konkordpl
04-07-05, 17:03
Oj no, ludzi chcialem zachecic zeby nie palili ;-)

Dario_
04-07-05, 17:10
Chyba raczej mężczyzn. :wink:

Najlepszym zachęceniem są cła na papierosy. Niech ich szlag. :twisted:

konkordpl
04-07-05, 17:18
No wiesz, kobiety chyba tez ;-)

Dario_
04-07-05, 17:25
A cóż to kobietom ma niby nie stawać? No może jedynie partner na wysokości zadania. :D

konkordpl
04-07-05, 17:53
Hm. No wiesz, mialem na mysli bardziej bezuzytecznosc nie stajacego narzadu ;-) I to moze kobiety wprawic, w ze tak powiem, zaklopotanie ;-)

neja
04-07-05, 22:22
ja wiem czy to akurat kobieta czuje sie zaklopotana w takiej sytuacji... no napewno sie czuje, ale facet niewatpliwie bardziej ;-)

Annabella
04-07-05, 23:01
Kobieta w tej sytuacji może być rozczarowana i zawiedziona.

Aneta (Wiosna)
05-07-05, 06:55
Kobieta w tej sytuacji ....idzie na papierosa :wink:

Dario_
05-07-05, 10:12
Tak jest. Papieros jest dobry w każdej sytuacji. :D

neja
05-07-05, 11:19
o wlasnie ;-)

Krzysiek
05-07-05, 12:16
Papieros to obrzydliwstwo niesamowite, zarówno w ustach kobiety jak i mężczyzny. Pomijam oczywiste kwestie zdrowotne. Palaczom bucha z paszczy jak z zasyfionej, zasmrodzonej popielniczki. Ich ubrania i wszystkie przedmioty w pomieszczeniach, w ktorych zazwyczaj pala, buchaja rownie obrzydliwym odorem.

To samo z osobami niepalacymi, jak dzieci, ktore przebywaja w otoczeniu palaczy - po ledwie polgodzinnym kontakcie z palaczem, badz przebywaniu w mieszkaniu, w ktorym standardowo sie pali (choc np. w momencie przebywania dzieci palaczom uda sie powstrzymac od palenia) ciuchy i cialo dzieci bucha wstretnym odorem, tak ze te pierwsze nadaja sie jedynie do prania lub wyrzucenia, a te drugie obowiazkowo do kapieli. Nie wspomne o skutkach zdrowotnych dla dzieci, ktore sa w takiej sytuacji biernymi palaczami.

Poza tym, że jest szkodliwe i śmierdzi, to nie daje normalnie funkcjonować tym, którzy nie pala. IMHO to najwieksza plaga ludzkosci. Ostatnio przylapalem tesciowa jak przy moich dzieciach wsadzila papierocha do geby i juz probowala go zapalic (oficjalnie mowi mi, ze przy dzieciach nie pali... a tak poza tym to ja bardzo lubie, naprawde!) i myslalem ze sie na nia po raz pierwszy w zyciu wsciekne. Wkrotce dzieci maja do niej jechac na dwa tygodnie i to co ostatnio zobaczylem teraz mi sen z powiek spedza, tym bardziej, ze dotyczy to ich zdrowia...

neja
05-07-05, 12:20
:P tak tak... palenie jest ZLE, ale na prawde nie da sie tego wytlumaczyc palaczom do tego stopnia zeby nagle wszyscy to rzucili...

jednak Krzysiek jesli kiedys wpadniesz na to jak to zrobic to dadza Ci Nobla - gwarantuje :) (o ile komisja od Nobla nie pali :P ew. pali i chce rzucic a nie moze :P)

Dario_
05-07-05, 14:52
Papieros to obrzydliwstwo niesamowite.

Akurat mam tu całkiem inne zdanie. :D


Palaczom bucha z paszczy jak z zasyfionej, zasmrodzonej popielniczki.

Naprawdę? A ja myślę, że o stanie naszej paszczy stanowi tylko i jedynie poziom higieny osobistej. Co do mojej, to jeszcze nikt się na nią nie skarżył. Znam za to wielu niepalących, przy których wolę stać zdecydowanie po zawietrznej. :?


Ich ubrania i wszystkie przedmioty w pomieszczeniach, w ktorych zazwyczaj pala, buchaja rownie obrzydliwym odorem.

Tu znów poziom higieny się kłania. Musisz mieć nieciekawych znajomych. :lol:


cialo dzieci bucha wstretnym odorem, tak ze te pierwsze nadaja sie jedynie do prania lub wyrzucenia, a te drugie obowiazkowo do kapieli.

Krzysiek chyba trochę przesadzasz. Nie jesteś przypadkiem nadwrażliwcem węchowym?


IMHO to najwieksza plaga ludzkosci.

Wiem, wiem. Narkotyki, alkohol, handel ludźmi, nierównomierny podział dóbr (i związana z tym, co trzy sekundy - statystycznie - śmierć jednego człowieka z głodu), AIDS, totalitaryzm, wojny - to jeno drobny pryszcz z porównaniu z tytoniową apokalipsą.


to co ostatnio zobaczylem teraz mi sen z powiek spedza, tym bardziej, ze dotyczy to ich zdrowia...

Zazdroszczę. Musisz być szczęśliwym człowiekiem skoro tylko takie problemy spędzają Ci sen z powiek.

Aneta (Wiosna)
05-07-05, 22:14
Krzysiek chyba trochę przesadzasz. Nie jesteś przypadkiem nadwrażliwcem węchowym?

Dario, Krzysiek ma racje, papierosy po prostu brzydko pachna.Niestety :wink:
Fakt jest faktem i poziom higieny palacza nie ma tu nic do rzeczy.
Nawet jesli jesteś metroseksualny a palisz to wynik jest oczywisty-śmierdzisz :wink:


Co do mojej,[paszczy] to jeszcze nikt się na nią nie skarżył

Wyrozumiałe partnerki? :lol: Albo raczej palące :wink:

Dario_
05-07-05, 22:30
Wyrozumiałe partnerki?

Raczej obiektywne. :) Temat może niesmaczny nam się zaczął, ale zapach z (jak to Krzysiek ujął) paszczy, zależy tylko i wyłącznie od tej paszczy posiadacza i poziomu higieny jaki reprezentuje. :D
A jeżeli moje partnerki na jakiś zapach zwracały uwagę, to raczej był to zapach mięty. :)


Dario, Krzysiek ma racje, papierosy po prostu brzydko pachna.

Rzecz gustu. Mnie zapach papierosów zawsze się podobał. A już tytoniu fajkowego jest po prostu genialny. :)

Aneta (Wiosna)
05-07-05, 22:41
raczej był to zapach mięty

Po kazdym papierosie szczotkujesz zeby? :shock:
Tik-taki w takich przypadkach słabiutko działają a poza tym zapach wbija sie w ubranie


Rzecz gustu. Mnie zapach papierosów zawsze się podobał. A już tytoniu fajkowego jest po prostu genialny.

I Tu przyznam Ci rację. A genialny to jest smak papierosa PO... :lol:
(Po seksie - tłumaczenie dla topornych :lol: )

Dario_
05-07-05, 23:01
Po kazdym papierosie szczotkujesz zeby?

Oj, to chyba musiałbym chodzić z miniaturową umywalką przyczepioną do szyi. :D
Tik-Taki to się do niczego nie nadają. Za to dwa inne rekwizyty współczesnej cywilizacji tu się kłaniają: guma i odświeżacz do ust. Rozwiązują sprawę definitywnie i bezproblemowo. :D


A genialny to jest smak papierosa PO...

Szczególnie razem wypalony. :) Ale nie tylko. Po dobrym obiedzie też jest ekstra. Albo jak bardzo zmęczona możesz spokojnie usiąść, odpocząć i zapalić.
Czyżbyś też paliła? 8)

Aneta (Wiosna)
06-07-05, 09:19
Czyżbyś też paliła?

I PRZED i PO :lol:

Dario_
06-07-05, 10:11
Od początku wyglądałaś na sympatyczną osobą. :)

Aneta (Wiosna)
06-07-05, 10:44
Jak napisał Weblion

Sympatyczna to była jedynie pani Krysia w pewnej rymowanej restauracji
i niewatpliwie sympatyczny jest Krzysiek. :lol: Nie pali PO ale za to czyta Mastertona: "Tajemnice erotycznych gier i zabaw"
Pucio, pucio

Dario_
06-07-05, 11:25
Krzysiek jest OK, tylko przejawia nadmierny pryncypializm w sferze tytoniowej. :D

Anonymous
06-07-05, 11:38
Aneta napisała...


Wyrozumiałe partnerki? :lol: Albo raczej palące :wink:

...i miała tutaj 100% racji. Palacze toleruja palaczy... bo czy mają wybór? IMHO wynika to z tego, ze tak naprawde nie maja wyboru. Nie mozna przecież wymagać niepalenia od partnera, kiedy samemu się pali.

Potencja - to jedno, a uczucie jakby wciągało sie popiół z popielniczki przy pocałunku - to drugie.

Dario_
06-07-05, 15:16
Wiesz co MM? Naprawdę skłoniłeś mnie do refleksji. Ale niewesołej. :(
No bo tak się zastanawiam, jaki jest sens pisania na forum, skoro nawet nie raczysz tego przeczytać, tylko sobie beztrosko przywalasz obiegowy stereotyp.
Ja mam zwyczaj czytać wypowiedzi poprzednich autorów i odnosić się do ich treści. Myślę, że to dobry zwyczaj.
A Ty zupełnie zignorowałeś moje poprzednie wypowiedzi i złośliwie piszesz o pocałunkach z popielniczką.
Na tej samiej zasadzie mogę podejrzewać Ciebie, iż wydzielasz woń dworcowego szaletu. W końcu skoro kompletnie zignorowałeś moje wyjaśnienia, ja chyba mam prawo założyć, że na przykład nie masz w zwyczaju myć tyłka. W związku z tym Twoi partnerzy mają wrażenie przebywania w towarzystwie nieopróżnionego nocnika.

Skoro podejrzewasz mnie o brak higieny, ja zrobiłem to samo z Tobą. :D
Lubisz bezmyślne stereotypy? To uważaj, bo to broń obosieczna.

Anonymous
06-07-05, 16:06
Wiesz co MM? Naprawdę skłoniłeś mnie do refleksji. Ale niewesołej. :(

Sądząc po tym co napisałeś dalej, to raczej nie była głęboka refleksja. Spójrzmy:



No bo tak się zastanawiam, jaki jest sens pisania na forum, skoro nawet nie raczysz tego przeczytać, tylko sobie beztrosko przywalasz obiegowy stereotyp.


Nie nazwałbym tego stereotypem. Fakt medyczny - palacze mają dużo gorszy węch. Dodajmy do tego, ze człowiek, który od dłuższego czasu wdycha pewną woń ulega zjawisku habituacji (niewrażliwości na bodziec spowodowanej długotrwałością działania bodźca) i nie zdaje sobie sprawy z tego, że inni mogą czuć coś, czego one nie jest w stanie prawidłowo postrzegać.



Ja mam zwyczaj czytać wypowiedzi poprzednich autorów i odnosić się do ich treści. Myślę, że to dobry zwyczaj.


Ja mam zwyczaj sprawdzania tego, czy poprzednik nie ma racji zanim posądze go o złe zwyczaje.



A Ty zupełnie zignorowałeś moje poprzednie wypowiedzi i złośliwie piszesz o pocałunkach z popielniczką.


Vide supra



Na tej samiej zasadzie mogę podejrzewać Ciebie, iż wydzielasz woń dworcowego szaletu.


Na jakiej podstawie? Bo ja mam podstawy sądzić, iż twoja partnerka (pod warunkiem że sama nie jest palaczką) czuje to tak jak napisałem.




W końcu skoro kompletnie zignorowałeś moje wyjaśnienia, ja chyba mam prawo założyć, że na przykład nie masz w zwyczaju myć tyłka.


Na jakiej podstawie?



W związku z tym Twoi partnerzy mają wrażenie przebywania w towarzystwie nieopróżnionego nocnika.


Na jakiej podstawie?



Skoro podejrzewasz mnie o brak higieny, ja zrobiłem to samo z Tobą. :D
Lubisz bezmyślne stereotypy? To uważaj, bo to broń obosieczna.

Nie podejrzewam cie o brak higieny. Czytałem twoje poprzednie posty i uważam, ze mam prawo tak sądzić.

Prywatnie jestem zwolennikiem zakazania palenia nie tylko w miejscach publicznych, ale także na ulicy i przy włąsnych dzieciach (jak wielu palaczy robi wychowując kolejnych nikotynistów).

Moje poglądy sa poparte wieloma osobistymi doświadczeniami.

Poza tym...gdybyś czytał uważnie - czy ja w swoim poprzednim poście odniosłem się do Ciebie?????

Dario_
06-07-05, 17:06
to raczej nie była głęboka refleksja. Spójrzmy:

OK popatrzmy:


Fakt medyczny - palacze mają dużo gorszy węch... ... i nie zdaje sobie sprawy z tego, że inni mogą czuć coś, czego one nie jest w stanie prawidłowo postrzegać.

No i co to ma wspólnego z całowaniem popielniczki? Wiem, że jako osoba paląca mam słabszy węch. Ale nie widzę związku z Twoimi zarzutami.
Napisałem wyraźnie: żadna się nie skarżyła. Przytocz mi MM fragment mojej wypowiedzi, gdzie napisałem, iż zadaję się tylko z palaczkami.

Dlatego właśnie uważam, iż obiegowe stereotypy, przysłaniają Ci odbiór rzeczywistości, skoro widzisz coś czego nie ma.


Cytat:

A Ty zupełnie zignorowałeś moje poprzednie wypowiedzi i złośliwie piszesz o pocałunkach z popielniczką.

Vide supra

Naprawdę? Może mi się nikotyna na mózg rzuciła (no bo jak to inaczej wytłumaczyć), ale jakoś nie zauważyłem Twoich wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku.


Cytat:

Na tej samiej zasadzie mogę podejrzewać Ciebie, iż wydzielasz woń dworcowego szaletu.

Na jakiej podstawie? Bo ja mam podstawy sądzić, iż twoja partnerka (pod warunkiem że sama nie jest palaczką) czuje to tak jak napisałem.

A z iloma moimi partnerkami miałeś okazję rozmawiać o wydzielanym przeze mnie zapachu? Ja rozmawiałem z taką samą liczbą Twoich partnerek i na tej samej zasadzie co Ty wysnułem właśnie ten wniosek.


Cytat:

W końcu skoro kompletnie zignorowałeś moje wyjaśnienia, ja chyba mam prawo założyć, że na przykład nie masz w zwyczaju myć tyłka.

Na jakiej podstawie?

Wyjaśniłem wyżej na jakiej zasadzie - złośliwego stereotypu, który na potrzeby rozmowy z Tobą stworzyłem.
Czyli obiegowy portret Polaka brudasa + zero myślenia.


Cytat:

W związku z tym Twoi partnerzy mają wrażenie przebywania w towarzystwie nieopróżnionego nocnika.

Na jakiej podstawie?

Wyjaśniłem powyżej.


Cytat:

Skoro podejrzewasz mnie o brak higieny, ja zrobiłem to samo z Tobą.
Lubisz bezmyślne stereotypy? To uważaj, bo to broń obosieczna.


Nie podejrzewam cie o brak higieny. Czytałem twoje poprzednie posty i uważam, ze mam prawo tak sądzić.


Dzięki. Tylko zdecyduj się, albo stosuję zasady higieny i wtedy z moim oddechem jest wszystko OK, albo jestem brudasem i wtedy jedzie mi z gęby.


Prywatnie jestem zwolennikiem zakazania palenia nie tylko w miejscach publicznych, ale także na ulicy i przy włąsnych dzieciach (jak wielu palaczy robi wychowując kolejnych nikotynistów).

Dwie uwagi:

Pierwsza:

Bądź konsekwentny. Na ulicy? Masz samochód? Pewnie tak. A Twoi znajomi, lub może ktoś z rodziny?
To pomyśl przez chwilę ile ja muszę wypalić paczek papierosów, aby wyprodukować taką samą ilość substancji toksycznych co praca samochodowego silnika przez 10 minut.
Twojego silnika lub kogoś z Twojej rodziny. No i co, zaczniesz walczyć z monopolami samochodowymi aby przestawiły się na nietoksyczny napęd (elektryczność, ogniwa wodorowe, gaz)? Chyba nie.
Dlatego posądzam Cię o uleganie obiegowym stereotypom i modom, a nie rzeczywistą troskę o zdrowie swoich i innych.
Do palących na ulicy przyczepić się łatwiej, niż do producentów samochodów. Ci, jakbyś za dużo rozrabiał, załatwią Cię za pomocą swoich adwokatów.
No to co MM, kim jesteś - hipokrytą czy obrońcą środowiska?

Uwaga druga - nie da się wychować młodych nikotynistów. Widzę kompletnie nie znasz sprawy, skoro takie rzeczy piszesz. To sprawa genów. No ale to temat rzeka.


gdybyś czytał uważnie - czy ja w swoim poprzednim poście odniosłem się do Ciebie?????

Odniosłeś się do całej rzeszy zwolenników tytoniu. Sądzisz, że tylko ja (z całej reszty) jestem osobą cywilizowaną?

Anonymous
06-07-05, 18:30
No i co to ma wspólnego z całowaniem popielniczki? Wiem, że jako osoba paląca mam słabszy węch. Ale nie widzę związku z Twoimi zarzutami.


Oj przepraszam. Wydawało mi się, ze ciąg logiczny pomiędzy "uważam, że nie śmierdzę, nie masz racji mówiąc że tak jest", a "mam gorszy węch" jest aż nadto wyczuwalny. Jeśli nie... cóż. Ciesze się, ze udało mi się przemycić tą subtelność.



Napisałem wyraźnie: żadna się nie skarżyła. Przytocz mi MM fragment mojej wypowiedzi, gdzie napisałem, iż zadaję się tylko z palaczkami.


Nie twierdze, ze się skarżyła.



Dlatego właśnie uważam, iż obiegowe stereotypy, przysłaniają Ci odbiór rzeczywistości, skoro widzisz coś czego nie ma.


Znasz definicje stereotypu?
Fakt, ze osoby palące mają nieświezy oddech, pożółkłe paznokcie, włosy pachnące dymem itd... to nazywasz stereotypem?

HINT:

N. Goodman "Wstęp do socjologii"
B. Szacka "Wrpowadzenie do socjologii"

Tam masz definicje sterotypu.



Naprawdę? Może mi się nikotyna na mózg rzuciła (no bo jak to inaczej wytłumaczyć), ale jakoś nie zauważyłem Twoich wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku.


Wcześniej twierdziłeś, że "nie czytałem" innych wątków. Teraz stwierdzasz, że w wątku się nie udzielałem. To dwie zupełnie różne rzeczy. Mimo to nie twierdzę że nikotyna rzuciła Ci się na mózg.



A z iloma moimi partnerkami miałeś okazję rozmawiać o wydzielanym przeze mnie zapachu? Ja rozmawiałem z taką samą liczbą Twoich partnerek i na tej samej zasadzie co Ty wysnułem właśnie ten wniosek.


Chyba nie do końca zrozumiełeś.



Wyjaśniłem wyżej na jakiej zasadzie - złośliwego stereotypu, który na potrzeby rozmowy z Tobą stworzyłem.
Czyli obiegowy portret Polaka brudasa + zero myślenia.


Odróżnij stereotp od faktów medycznych i biochemicznych. Zapach tytoniu jest czymś, czego praktycznie nie jesteś w stanie uniknąc paląc. No chyba, ze po kazdym papierosie bierzesz kąpiel i płuczesz zeby woda utlenioną? Tak?


dalej jak dla mnie EOT. Robisz się niepotrzebnie agresywny.

HINT2:

Pytanie tajemniczo zadane na końcu mojego poprzedniego postu było tym, na które powinieneś odpowiedzieć najpierw.

HINT3:

Szczerze Cię podziwiam. Mało kto jest w stanie tak zażarcie bronić interesów przemysłu tytoniowego :-) Powinieneś założyc jakąś stronę dla fanów niktynizmu i czerpać zyski z programu partnerskiego

Dario_
06-07-05, 19:44
No no MM, zaskakujesz mnie. Prowadzisz całkiem (z pozoru) sensowną dyskusję. Szkoda tylko, że w obronie obiegowych stereotypów. :)


Oj przepraszam. Wydawało mi się, ze ciąg logiczny pomiędzy "uważam, że nie śmierdzę, nie masz racji mówiąc że tak jest", a "mam gorszy węch" jest aż nadto wyczuwalny. Jeśli nie... cóż. Ciesze się, ze udało mi się przemycić tą subtelność.

Subtelność? Napiszę po raz kolejny (tylko czy jest sens, skoro i tak tego nie przeczytasz, lub udasz że nie widziałeś? :( ), jeżeli chodzi o mój indywidualny zapach, nie opieram się na swoich doznaniach, ale na doznaniach otoczenia. Powinieneś wiedzieć, iż sami nie jesteśmy w stanie ocenić obiektywnie swojego zapachu. Niezależnie czy palimy, czy nie.


Nie twierdze, ze się skarżyła.

Na jakiej więc podstawie oceniasz mój zapach? Jesteś jasnowidzem?


Znasz definicje stereotypu?

Znam.


HINT:

N. Goodman "Wstęp do socjologii"
B. Szacka "Wrpowadzenie do socjologii"

Tam masz definicje sterotypu.

A do komarów pewnie strzelasz z armaty? :lol:
Myślę, że na potrzeby naszej dyskusji w zupełności wystarczy "Słownik wyrazów obcych", autorstwa Stanisława Kopalińskiego:

"stereotyp psych., socjol. szablon, uproszczony, tradycyjny, zazw. irracjonalny obraz rzeczy, osób, instytucji itd., złożony z cech poczytywanych za charakterystyczne dla nich, wpojony przez środowisko w świadomość członków jakiejś grupy, warstwy społ., klasy."


Fakt, ze osoby palące mają nieświezy oddech, pożółkłe paznokcie, włosy pachnące dymem itd... to nazywasz stereotypem?

"...W porównaniu z idealnie prostą linią nosa grecko-nordyckiego nos semicki - nie ulegało wątpliwości - stanowił wyraźne zniekształcenie patologiczne. Z biegiem stuleci zatraciło ono swój charakter subiektywno-patologiczny i zamieniło się w jedną z genotypowych cech rasowych. Wpływ tego zniekształcenia na mentalność i osobliwości psychiczne żydostwa był faktem całkowicie stwierdzonym i nie wymagał specjalnej argumentacji..."

Michał Gogol "Nos"


Wcześniej twierdziłeś, że "nie czytałem" innych wątków. Teraz stwierdzasz, że w wątku się nie udzielałem.

Widzę brak logiki w Twoim argumencie. Czytanie jest czynnością bierną jeżeli chodzi o udział w aktywności na forum. Nie dostrzegłem Twoich wcześniejszych wypowiedzi. Argumentu tego użyłem jako odpowiedzi na Twoje "Vide supra".
Stąd Twój brak logiki w tym stwierdzeniu, jest podwójny.



Zapach tytoniu jest czymś, czego praktycznie nie jesteś w stanie uniknąc paląc. No chyba, ze po kazdym papierosie bierzesz kąpiel i płuczesz zeby woda utlenioną? Tak?

Zapach toalety jest czymś, czego praktycznie nie jesteś w stanie uniknąc korzystając z niej. No chyba, ze po kazdym posiedzeniu bierzesz kąpiel i płuczesz tyłek woda utlenioną? Tak? (poczuj siłę powierzchownego myślenia :D ).


Robisz się niepotrzebnie agresywny

Agresywny? Mogę poprosić o konkretne cytaty?
Jestem po prostu rzeczowy. Jeżeli mylisz rzeczowość i konkretną kontrargumentację z agresją, to już nie moja wina.


Pytanie tajemniczo zadane na końcu mojego poprzedniego postu było tym, na które powinieneś odpowiedzieć najpierw.

Czyżbyś prowadził wykłady dla młodzieży szkolnej lub akademickiej? No bo jak inaczej wytłumaczyć próbę narzucenia mi toku mojej wypowiedzi?


Szczerze Cię podziwiam. Mało kto jest w stanie tak zażarcie bronić interesów przemysłu tytoniowego

Dzięki za ironię. Też jej nie unikniesz. :)
Będzie to ironia, jednak nie pozbawiona pewnej konsekwencji. Trzeba uważać jakie argumenty się daje.
W związku z tą ekologią ulicy zamierzasz coś zrobić poza walką z palaczami?
Czy może będziesz miał odwagę przyznać się, do bezsensowności tego argumentu?