Pryszcze w wieku dojrzewania to pewnik u większości osób. Odpowiadają za taki stan rzeczy zmiany hormonalne. Nie da się tego uniknąć, ani w stu procentach usunąć objawów. Niemniej jednak można troszkę złagodzić dolegliwość. Kilka osób podpowiedziało sposób z drożdżami. Potwierdzam - cudów nie zdziała, ale działa trochę oczyszczająco i można odrobinę zniwelować niedoskonałości na skórze. Dobry też będzie napar z bratka - pić zamiast herbaty. Można też robić okłady w zaczerwienionych miejscach (rumianek też się do tego nada). Ostropest plamisty wdrożyć do diety - zawiera sylimarynę, która działa stymulująco na funkcjonowanie wątroby. Troszkę słońca nie zaszkodzi, a pomoże przede wszystkim wszelaka aktywność na świeżym powietrzu. W miarę możliwości intensywna - to podkręca metabolizm i regenerację komórek. No i unikać dymu tytoniowego.