Znam tylko jedną metodę - nauczyłem się*tak angielskiego i francuskiego w 6 miesięcy. Może mój język nie jest idealny, ale i tak jest lepszy(szczególnie mówiony) od większości Polaków. A teraz sama metoda.
Jak najszybciej trzeba zacząć mówić i rozmawiać, najlepiej z nativeami. Nie ważne czy znasz 10 słów czy 100, po prostu próbujesz coś z tego ułożyć, jesteś kreatywny - postępy same przychodzą, bo zapamiętujesz nie wiedząc o tym.
Dodatkowo warto jak najwięcej słuchać żywej rozmowy i czytać. Nie wierzę w kursy, fiszki i tym podobne, a najgorsze moim zdaniem jest uczenie się słówek - słówka to nie jest język, co z tego że będziesz je znał jak nie wiesz w jakim kontekście ich użyć. Oczywiście to wszystko wymaga dużej motywacji i wytrwałości. Powodzenia!