Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 40
  1. #21
    Początkujący Avatar marysieńka
    Dołączył
    January 15
    Postów
    9
    Siła Reputacji
    0

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Cytat Napisał amberus Zobacz post
    Ech, gdzie te piękne czasy gdy zrobiłem ok. 5 tyś km po tej Skandynawii. I to wszystko przeważnie kompletne pustkowia za kołem pod biegunowym. Tam nawet 'ren' sobie wchodzi do sklepu i dostojnie przemaszeruje przez cały. [ wiadomo-lepiej nie płoszyć ]
    Prawie jak przystanek Alaska! Cholernie zazdroszczę! Możesz polecić jakieś trasy?

  2. #22
    amberus
    Gość

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Oj, żeby tak polecić to głowa boli, tyle miejsc. Ale można zacząć od Kiruny a potem całą północną stroną aż do Norwegi i wracać przy wybrzeżu, zwiedzając fiordy. Warto też zajrzeć do kopalni złota [ jedyna w Europie, ok. 4 ton zł rocznie] Można wejść na teren za pozwoleniem, lub całą obejrzeć z góry [ przy stacjach przekaźnikowych]

  3. #23
    Początkujący Avatar marysieńka
    Dołączył
    January 15
    Postów
    9
    Siła Reputacji
    0

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    A jak podróżowałeś? Mnie to na samą myśl o tym, żeby ogarnąć to logistycznie, zaczyna głowowa boleć

  4. #24
    amberus
    Gość

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Samochodem , ale starałem się jak najwięcej pieszo. Warto zacząć od Sztokholmu [ prom dopływa do Nanysham] A potem w zdłóż Bałtyku na północ. Warto posmakować 'fiorton' tak malina na jednej łodyszce - super. Warto zabrać swoje jedzenie, zawsze to taniej.

  5. #25
    Początkujący Avatar marysieńka
    Dołączył
    January 15
    Postów
    9
    Siła Reputacji
    0

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Do Nanysham to raczej ze Świnoujścia nie da rady, a tutaj mam najbliżej. Przypuszczam więc, że moje ewentualne opcje to karlskrona albo ystad. Poza tym faktycznie, jeżeli uda zebrać mi się jakąś paczkę, to zaczęlibyśmy od eksplorowania południa Szwecji Ciężko też byłoby się zgrać z urlopami, żeby zmierzyć cała Szwecję za jednym podejsciem, nawet, jeżeli zabierzemy auto/auta. Pisales, ze przejechales 5 tys. km. Ile Ci to zajęło?

  6. #26
    amberus
    Gość

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Byłem 3 razy. Te 5 tyś km to ok. 3 miesiące za jednym podejściem.

  7. #27
    Początkujący Avatar marysieńka
    Dołączył
    January 15
    Postów
    9
    Siła Reputacji
    0

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Kto dał Ci tyle wolnego?! Poproszę namiary! Czy znasz może jakieś ciekawe lokalizacje na południu Szwecji? Tak, żeby można było rowerami pozwiedzać po drodze od piątku do kolejnej niedzieli. Może na trasie Ystad-Sztokholm? Jest to jakieś 600km - tygodnia starczy aż nadto. Fajnie byłoby zrobić parę przystanków. Może o Olandię zahaczyć...

  8. #28

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Super, tylko pewnie trochę drogo na te karaiby z kolei do skandynawii troche krotko, jak na planowanie pijanstwa - nie orientujecie sie moze, czy takie Unity Line robi tez dluzsze rejsy - nie tylko "przewozy"?

  9. #29
    amberus
    Gość

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Wolne ??? Jestem wolnym człowiekiem i sam sobie szefem inaczej to tylko popatrzeć. Z etatu to możesz, ale raz do roku i na krótko i do tego jeszcze z pożyczką. Zawsze jest inaczej jak się pracuje na siebie a nie na szefa, wtedy sobie jest łatwiej pozwolić na wiele rzeczy. Pracuję w dowolnym czasie dla kilku firm wiec wolne mogę brać kiedy chcę. Ale wracając do podróży. Planuję - Rzym [ wieczne miasto] i rejs po Nilu. [ nie uznaje leżenia całe tygodnie na plaży ]

  10. #30
    Początkujący Avatar marysieńka
    Dołączył
    January 15
    Postów
    9
    Siła Reputacji
    0

    Odp: Rejs promem - przygoda czy pijaństwo?

    Zgadza się - leżenie tygodniami na plaży, albo zaszytym w kurorcie jest dla frajerów
    Ze swojej strony chciałam jedynie powiedzieć, że byłam na tym rejsie z okazji dnia kobiet. Polecam wszystkim! Jeżeli nie macie pomysłu na spedzenie jakiejś okazji - wskakujcie na prom. Nie wiem, jak to wygląda w innych liniach, ale Unity Line naprawdę odwalają kawał dobrej roboty. Wszystko dopięte na ostatni guzik, balety do rana, pyszne szamanko i zwiedzanie miasta. Już obczajam następny wypad - może będą mieli jakąś ofertę na majówkę, albo dzień matki (pijaństwo trochę mniejsze, ale sam rejs, to naprawdę fajne doświadczenie

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer