Rozumiem. Czyli ktoś tam zarabia na tym, co ja kupię i oddaje mi część swojego zysku - zakładając, że go ma. A co się dzieje, jeśli on nie zarabia i nagle ogłasza upadłość? Wiadomo - prawie na pewno kasy nie odzyskam, ale co się dzieje z nieruchomością? Czy taki zarządca ma do niej jakiekolwiek prawa?