Od siebie dodam jeszcze parę metod, które sama stosowałam jeszcze za czasów licealnych: jeśli chodzi o duży zakres materiału, to na pewno wspomogą nas kolorowe zakreślacze i zaznaczanie najważniejszych bloków tekstu/wzorów/definicji (jestem wzrokowcem). W moim przypadku skuteczna też była mapa myśli (np podczas nauki historii). Natomiast jeśli chodzi o ćwiczenia na koncentrację, to gorąco polecam naukę żonglowania (to ćwiczenie synchronizuje nasze półkule mózgowe), a także zabawę kośćmi polegającą na tym, że rzucamy określoną liczbą kości, "rzucamy na to okiem" przez dosłownie sekundę- dwie, a następnie zakrywamy je dłonią i staramy się powiedzieć ile oczek było w sumie na wszystkich kościach. Polecam i życzę powodzenia i wytrwałości w nauce