Zdarzyło się Wam kiedyś zasnąć za biurkiem?
Mi jak dotąd nie, ale czasami jest bardzo blisko - jak się śpi mniej niż 5h dziennie i spędza poza domem pół dnia, to trudno żeby było inaczej. Ale jeszcze daję radę... A mamy u nas takiego nowego kolegę, który ostatnio przechrapał dobre 1,5 godziny, zanim ktokolwiek się zorientował! Ot, zamknięty w boksie (sprzedawca), duszno, klima kaprysi I mamy teraz taki pomysł, żeby na zbliżające się urodziny sprawić mu skarpetki z jakimś zaspanym zwierzątkiem - mamy do wyboru pandę, tygrysa, lisa...

PS na samą górę nikt kolegi nie zakapował