W rozumieniu kodeksu cywilnego itd?!? Chodzi mi o to, kiedy pewne zapisu uznać za zobowiązanie, a kiedy to czysty marketing.
Mówię o tym, że prawnicy zapowiadają/gwarantują pomyślne zakończenie sprawy odszkodowawczej w ciągu 30 dni. A przynajmniej tak napisali. Ale co, jeśli jakiś przypadek zajmie im 40, 60 albo i 360 dni?