Chodzi o to, żeby pozbyć się nadmiaru wilgoci - zarówno z wnętrz, jak i elewacji. Tylko że przecież nikt nie będzie stał z jakąś suszarką w ręku albo zdrapywał zarodników grzybni śrubokrętem!
Zastanawiam się, co dokładnie mają zrobić fachowcy zajmujący się osuszaniem. Podobno jest więcej niż jedna metoda. Wiecie, na czym może polegać? Bardzo mi się to przyda, kiedy już będę przeprowadzać osuszanie we własnym mieszkaniu. Zbyt długo na nie czekałem, żeby odpuszczać dokładny remont oraz pozostałe prace rewitalizacyjne!