Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Temat: "Seksmisja"

  1. #1
    Anonymous
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    "Seksmisja"

    Patrzajcie no ludzie. Dopiero do mnie dzisiaj dotarło, jaki ten film był przewidujacy.
    ...Przypomnijcie sobie. W "Seksmisji" kobiety przyjmowały specjalna pigułkę, która zamieniała popęd seksualny, na pęd ku karierze. Krótka refleksja nad dzisiejszymi czasami każe sądzić, że ta wizja wręcz się ziściła.
    Różnica tkwi w tym, że nie wystarczy nikogo odciąć od pigułki i problem ten dotyczy tak samo mężczyzn jak i kobiet. No i to, ze Polacy często nie robią kariery, tylko chcą utrzymać się w robocie. To sa różnice. Poza tym jest podobnie.
    ...Nie wiem czy tylko tak mi się wydaje, ale popatrzcie jak dzisiaj ułożono godziny pracy. Od 9-16 przykładowo. Czyli mamy wycięty cały dzień, odpocząc właściwie nie ma jak i wieczorem chce się tylko paść na twarz.
    ...A gdyby pracować od piątej rano, to koło 14 przychodzisz do domku i masz jeszcze dzień na to, żeby odpoczać... no i inne takie.
    I nie chodzi tu tylko o seks. Chodzi właściwie o wszystko. Dobre domowe jedzenie, dobra i przydługawa książka, dobra muzyka słuchana ot tak (a nie w pracy).

    Nie macie podobnego wrażenia?

  2. #2
    Obserwator
    Dołączył
    July 05
    Postów
    487
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Zaczynając pracę o 5 rano wstać trzeba o 4, a czasami wcześniej. Nie jest to więc też dobre rozwiązanie, gdyż nie ma się wolnego wieczoru, ponieważ trzeba przeznaczyć go na sen.
    Można położyć się spać później, jakoś przetrzymać w pracy pomagając sobie zapałkami podtrzymującymi powieki, przyjść do domu i także paść ze zmęczenia.

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    July 05
    Postów
    490
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego jak sobie kto zorganizuje czas. Jeśli dobrze, zawsze znajdzie czas na dobrą książkę... i nie tylko na książkę...

  4. #4
    Anonymous
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    O 5tej to przesada, ale zaczynanie dnia tak, aby wstac o 5tej rano jest wg. mnie fajne.

    Wieczorem wcale sie wtedy nie pada na pysk. Fizjologia człowieka jednak reguluje pewne sprawy. Co ciekawe, jesli ja sam pośpię dłużej, to wiem, że ani w pracy nic nie zrobie, ani wieczorem nie poszaleję.

    Ale to moze byc kwestia osobnicza. Ja jestem ranny ptaszek i już ;-)

  5. #5
    Obserwator
    Dołączył
    May 05
    Postów
    117
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    9-16??? Jak ja bym chciał...

    wstaję o 7:00, o 8:00 zaczynam pracę o 17:00 kończę (zazwyczaj). W domu jestem koło 17:30 - 18:00 (bo czasem robię zakupy). Żeby nie było, że się obijam w pracy, to powiem Wam, że z tego czasu ok. 45 w sumie przeznaczam na nie-pracę...

    I mam jeszcze czas na:

    1. zabawę z dzieckiem
    2. zabawę z żoną ;-)
    3. zrobienie czegoś "dla domu"
    4. film / książkę / zrobienie czegoś dla siebie przy komputerze...

    Spać idę kolo 23:30, czasem później...

    Przyznajcie się lepiej ile czasu spędzacie gapiąc się w telewizor. :-)
    Jakieś cztery lata temu pozbyłem się telewizora. I od razu miałem więcej czasu na wszystko. Poprosiłem znajomych, żeby kiedyś policzyli ile czasu spędzają przed telewizorem - wyszło od 2 do 5 godzin dziennie!!!

    Joosa, może właśnie tego czasu Ci brakuje? ;-)

  6. #6
    Obserwator
    Dołączył
    July 05
    Postów
    490
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał jkruza
    Przyznajcie się lepiej ile czasu spędzacie gapiąc się w telewizor.

    ...wogóle...

  7. #7
    Anonymous
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał jkruza
    9-16???
    Oj boże, no to przeciez pisże "przykładowo".
    Rzecz w tym, ze mimo wszystko godziny pracy przesunęły się z porannych, na takie bardziej całodniowe. Nie wiem czy zauważyliście takie zjawisko.
    Ja czasem siedzę w pracy od 7:00-19:00. Bywa i tak. Nie chodzi jednak o to aby się przekomarzac o godziny, i aby całkiem nie miec czasu. Starałam się raczej zwrócić uwagę na mimo wszsytko dominaującą rolę pracy w życiu, czy też na kierunek zmian, jakie sprawiają, że praca stara się w nim dominować.

    Cytat Napisał jkruza
    Przyznajcie się lepiej ile czasu spędzacie gapiąc się w telewizor.
    Nawet nie mam TV w domu. Tylko komputer z netem, ale jako że pracuje przy komputerze, to po przyjściu do domu dziękuje za taką rozrywkę.

  8. #8
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    September 05
    Postów
    528
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Taaa, do niedawna wg umowy pracowałem od poniedziałku do piątku w godzinach 10-18, a w soboty 10-15. W praktyce w firmie trzeba było zjawić się ok. 9:30, a z pracy wychodziło się nie wcześniej niż po 19:00 (po 16 w soboty). Dodając do tego prawie godzinę na dojazd i powrót miałem dzień zajęty od 8:40 do 20:00. Do tego trzeba czasem zrobić zakupy, pouczyć się, bo w co drugi weekend studia. W domu praktycznie nocowałem. Gdybym założył rodzinę to moje dziecko mówiłoby do mnie "proszę pana", a żona sprawiłaby sobie kochanka. Kiedy mam się spotkać ze znajomymi?!
    A wszystko to za 1500 netto miesięcznie. To jest chore! Czasem odnoszę wrażenie, iż gdyby człowiek nie potrzebował snu to musiałby pracować o osiem godzin dłużej. Ale kij z tym, młody jestem i w przyszłym roku jadę zwiedzać świat, bo następna taka okazja trafi się, kiedy będę na emeryturze (o ile wcześniej nie zeżre mnie jakiś rak).

  9. #9
    Obserwator
    Dołączył
    July 05
    Postów
    490
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Dygnitarz
    1500 netto miesięcznie
    To i tak dobrze... nie którzy pracują w takich warunkach nawet albo prawie za połowe... to jest dopiero chore.

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    May 05
    Postów
    329
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Joosa
    Starałam się raczej zwrócić uwagę na mimo wszsytko dominaującą rolę pracy w życiu, czy też na kierunek zmian, jakie sprawiają, że praca stara się w nim dominować.
    Moim zdaniem to, o czym napisałaś, to pewien prosty sposób na związanie człowieka z firmą i sprawienie wrażenia, że praca jest całym twoim życiem. Pół biedy, jeśli pracujesz 8 godzin dziennie np. od 8-ej do 16-tej, ale popatrz na - nazwijmy to - "model biznesowy", z 1-2 godzinną przerwą na lunch. To już robi się 10 godzin poza domem. Masakra.

    Ja się chociaż cieszę z tego, że o długości pracy w danym dniu decyduję w znacznej mierze sam, ale i tak, jeśli doliczyć po godzince na jazdę do i powrót z, to ze standardowych 8 godzin i tak robi się 10, tylko że bez lunchu ;-P

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Nasza" "kochana" TPSA
    By bork in forum TELEKOMUNIKACJA
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 30-08-12, 11:12
  2. Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-11-05, 07:37
  3. Dorota Masłowska-" Wojna polsko-ruska" i co dalej?
    By Aneta (Wiosna) in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 09-06-05, 10:39
  4. "Czy w Polsce jest jeszcze miejsce dla Boga?"
    By StefanDetko in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 16-03-05, 15:04
  5. Kolejny "postępowiec" zgwałcił dziecko!
    By StefanDetko in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 07-03-05, 19:19

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer