Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    August 03
    Postów
    67
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jeronimo Martins - bo praca czyni wolnym

    Obejrzałem przed chwilą UWAGA w TVN gdzie poruszony był temat niewolniczej pracy w Biedronkach . Firma w której nagminnie łamane jest prawo pracy i przepisy BHP oraz firma o której jest głośno,że nie płaci dostawcom hula sobie po polskiej dziczy jak się patrzy, rozbudowuje się i rozwija... Wkurwia mnie to !!! Bo ze strony ani inspekcji pracy ani US nie ma nic ... A spróbujcie wy coś przeskrobać !

  2. #2
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    admin
    Avatar Piotrek
    Dołączył
    December 97
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    966
    Siła Reputacji
    10


    Twoja ocena: Yes No

    ...

    Ja rwnie obejrzalem ten program. W tym wypadku slogan "praca czyni wolnym" traci swoje znaczenie. Pracownicy Biedronki zmuszeni s pracowa po kilka godzin po zakoczeniu czasu swojej pracy - s to tzw. nadgodziny, za ktre pracodawca nie paci. Wszystko byloby dobrze, gdyby ta praca miala charakter "spoeczny", ale jak jeden z kierownikow powiedzia ..."od pracownikw "OCZEKUJE SI", e po zejciu z kasy, co tam jeszcze poprawi, odo na miejsce, na polke, cos przenios...itd.. gra p godzinki" ale w Biedronce nie zatrudnia si ani magazynierw ani sprzataczy, wszystko robi kasjerzy.

    W dzisiejszej sytuacji na rynku pracy pracownikowi trudno zrezygnowa z etatu, bo czesto taki etacik oznacza przetrwanie ....a pracodawca to wykorzystuje, bo wie, ze ile by nie zaplacil to pracownik i tak nie zrezygnuje.

    W reportau powiedziano rwnie, e najwicej skarg wpywa na sie Biedronka, ale podobna sytuacja jest w kadym innym "markecie'...nie chc wymienia, bo jest ich kilka. Mj znajomy pracowa kiedy w pewnym markecie przemysowym ...i tam na szkoleniu powiedziano pracownikom, e nie wolno im si umiecha do klientw... czy to prawda? nie wiem... w kazdym razie pracuja za pensje ponizej sredniej krajowej.
    Piotr Cygan,
    Hidden Content

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    August 03
    Postów
    668
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    RE:

    Tak się składa, że jakieś 200 metrów od bloku w którym mieszkam jest syfermarket Biedronka. I bynajmniej nie mam o tym "przybytku" dobrego zdania.

    Sytuacja 1

    Mama mojej dziewczyny, zupełnie normalna kobieta, jakieś zakupy w koszyku. Kręci się po sklepie - ja z moją drugą połóweczką czekamy w okolicy kas. Oczywiście po sklepie kręci się też "ochroniarz" (debil bez szkoły, któremu wydaje się, że jest maczo). Patrze sobie na tego pajaca - w pewnym momencie zaczął chodzić za mamą mojej kobietki... Heh... No cóż - taka praca pomyślałem... Nie miałbym do gościa pretensji gdyby nie to co zrobił później... W momencie gdy wychodziliśmy już ze sklepu (zdążyłem spakować zakupy do siatek) podbiegł do nas ten maczo - ochroniarz i drze się mi do ucha - stać bo strzelam... śmiechu co nie miara ale on całkiem na poważnie - że mama mojej kobietki jest oskarżona o kradzież... kolejna salwa śmiechu ale zaczyna się robić nerwowo... Ochroniarz zaczyna szarpać kobiete za ramie mówiąc przy tym, że sprawę wyjaśnimy na zapleczu... Hoho... przegiął troche... ale co tam... idziemy na zaplecze... on przodem, ciagnie rzekomą "złodziejkę" za rękę jakby nie wiadomo jak z niej był bandyta... gdy mieliśmy wejść na to zaplecze on do mnie, że ja nie mogę wejść bo sprawa mnie nie dotyczy - O.K. - Ja nie wchodzę, nikt nie wchodzi. Mówię mu, że jak ma ochotę to może zadzwonić po policję - my się nigdzie nie ruszamy. Teraz uwaga, najlepsze - gość powiedział Za pięć dych możemy sprawę załatwić po cichu. To był koniec rozmowy. Przyjechała policja - powiedziałem, że gość chciał 50 zł za to, że "puści nas wolno". Niestety "Biedronkowcy" byli na to przygotowani. Jakaś "kierowniczka" przyniosła jakiś regulamin sklepu w którym jak byk stało: W przypadku podejrzenia kradzieży pobierana jest opłata w wysokości 50 zł - patrol policji nie zostaje wezwany. Jeśli podejrzany nie zapłaci - wzywany jest patrol."
    Podsumowując - Załoga syfermarketu chce zarobić. Niejeden dałby pewnie te 50 zł dla świętego spokoju.

    Sytuacja 2

    Po drodze do szkoły kupiłem sobie taką małą pizze do jedzenia na zimno... Nie przyglądałem się jej szczególnie dokładnie - trafiła do plecaka. Dopiero gdy chciałem ją zjeść - moim oczom ukazał się zielonkawo niebieski widoczek... pleśń...

    Te dwie sytuacje miały miejsce jakieś 2 lata temu... Od tamtej pory nie kupuje niczego w syfermarketach Biedronka. Wolałbym głodować niż jeść cokolwiek od "Biedronkowców". Naprawdę nie polecam nikomu tego sklepu. Co prawda dość mocno odbiegłem od głównego tematu - ale nie mogłem się powstrzymać...
    [/b]

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Praca zarobkowa w necie
    By rozczarowany in forum Działalność gospodarcza
    Odpowiedzi: 152
    Ostatni post / autor: 28-10-04, 22:57

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer