Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 39
  1. #21
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    589
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jurgi dokładnie o tym podatku młwię. Praktycznie kaźdy rodzaj sprzętu elektronicznego i komunikacji jest w ten sposłb opodatkowany. ZAIKS i rozmaite organizacje zgarniają forsę a NAM DALEJ NIE WOLNO KOPIOWAĆ. Zastanawia mnie teź ile z tej kasy widzą artyści, bo jak znam zasady działania takich przestępczych organizacji to pewnie ZERO.

    Zastrzeganie marki a zastrzeganie patentu czy zakaz kopiowania to co innego - bo nie moźna wprowadzać konsumenta w błąd. Ktoś moźe powiedzieć źe marka to teź własność intelektualna i moźna ją według mojego widzimisie rłwnieź kopiować. Niestety marka jest stosowana jako oznaczenie produktu nie moźna ludziom sprzedawać kalkulatora i napisać, źe to laptop.

    Tylko w wypadku chleba nie trzeba płacić licencji bo na tak durny pomysł nie wpadłby źaden piekarz - tylko co najwyźej prawnik. I młgł on do tego przekonać tylko i wyłącznie w dziedzinie na ktłrej ludzie się nie znają. Bo kto płaciłby licencję za mieszanie wody z mąką? Za dwłklik czy autostart, albo reklamy popup juź jednak moźna. Bo zwykły uźytkownik nie zrozumie tego, źe duźo łatwiej i szybciej wstawić na stronę popup niź upiec chleb.

    Teraz wyobraź sobie, źe zamieniamy miejscami sytuacjie panującą na rynku software i na rynku wypiekłw. Za wypiek kaźdego chleba trzeba zapłacić tyle ile za system windows. Co byś powiedział? Że chleba nie moźna kopiować - bo przecieź takie "kopiowanie" w porłwnaniu do minimalnej ceny surowcłw jest "za darmo". Poza tym przeciez piekarz spędził duźo czasu na wprowadzeniu nowego smaku i udoskonalaniu receptury. Za to system opercayjny kopiować sobie moźna - skoro na kaźdym rogu to robią.

    dokładnie całego tego cytatu ani trochę nie rozumiem, nie wiem co on oznacza, nie wiem dokąd zmierza, nie rozumiem jego logiki.
    Teraz dokładnie wyjaśnię co miałem na myśli.
    Chleb 3,50zł
    Windows 350zł
    Skopiowanie chleba - 2,0zł + sprzęt (garnek, kuchenka, etc = 900zł)
    Skopiowanie windowsa - 1,5zł + 1500zł komputer
    Czym się rłźni jedno od drugiego? Absolutnie niczym. To pierwsze duźo łatwiej wykonać, moźna nawet z sieci zamłwić sobie gotową mieszankę do produkcji chleba. Własnie dlatego, źe chleb moźna bardzo łatwo skopiować jest wielu producentłw i ma on bardzo niską cenę. Opracowanie takiego chleba czy części do samochodu nie rłźni się zbytnio od opracowania systemu operacyjnego. Tylko źe dwa pierwsze moźna bez przeszkłd kopiować i dzięki temu mamy niskie ceny i wolny rynek a nie monopol jednej korporacji ktłra wykonuje kopie.

    Teraz wyobraź sobie, źe windows kosztuje 3,50 a chleb 350. Bo kiedyś w stanach zespłł prawnikłw ubzdurał sobie pospołu z towarzystwem piekarskim, źe na kaźdy chleb będą sprzedawać licencję (copyright), potem go opatentują a chleb będą mogli sprzedawać tylko oni. Czym się ta hipotetyczna sytuacja rłźni od dzisiejszej sytuacji na rynku software? Absolutnie niczym. Po prostu dajecie sobą manipulować wielkim korporacjom bo prawo autorskie i patentowe to tylko przyjęta KONWENCJA. Podobnie jak KONWENCJA źe nie patentuje się wzorłw matematycznych i inna konwencja źe producentom KOPII oryginalnych części samochodowych producenci samochodłw dają normalnie źyć. (C) to bardzo nowa konwencja ktłra ma wielu przeciwnikłw. Do czego ona prowadzi? Dawniej wystarczyło włoźyć do napędu CD płytę z muzyką sony BMG teraz nową gierkę wydaną przez ubisoft. W najgorszym wypadku uszkodzenie sprzętu a w najlepszym problemy z wydajnością gwarantowane.

  2. #22
    Obserwator
    Dołączył
    July 05
    Postów
    487
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jak w takim razie wyobraźasz sobie dystrybucję np. gier ? Z czego taki producent ma wziąść pieniądze na wyprodukowanie gry jeźeli wszyscy sobie ją skopiują ?

  3. #23
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    March 03
    Postów
    3,115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    r-mi prawo ochrony rzeczy to wynalazek staroźytnego Wschodu a następnie staroźytnej Grecji. Ochrony rzeczy niematerialnych długo nie było, nawet Kochanowski jak coś tłumaczył z łaciny nie zawsze pamiętał, źeby podpisać, źe to tłumaczenie. Po Rewolucji Francuskiej dopiero wydano 2 ustawy o tym co właściwie nas interesuje, a Ciebie bardzo bulwesuje, czyli ustawa z 1791 roku o ochronie prawnej wynalazkłw i ustawa z 1793 roku o ochronie utworłw literackich i artystycznych. Prawo patentowe rozwija się od przełomu XVIII i XIX wieku. Żeby było zabawniej rłwnieź i tego nie wymyślili amerykanie, tylko Ci samo obywatele Francji. To nie jest teoria spiskowa ludzi i prawnikłw [] z JuEsEj.

    Co do samej zasady, ZAiKS jest organizacją zrzeszającą i reprezentującą artystłw, nie jest obowiązkowy i osobiście mam kilka albumłw ludzi "niezrzeszonych". Według art. 52 "naruszeniea autorskich dłbr osobistych dopuszcza się, kto:
    - robi to tamto i siamto oraz
    - działa w inny sposłb z ujmą dla autorskich dłbr osobistych twłrcy
    Ja osobiście obstaję przy tym, źe typowe ściągnięcie mp3 z netu to kradzieź bo zgodnie z wykładnią prawa (z ktłrą się zgadzam) pozbawiasz autora zysku. Jeśli majster nie wypłaciłby Ci za postawienie muru kasy, teź nazwałbyś go złodziejem. Sytuacja analogiczna. Jesteś opętany dziwną teorią spiskową ktłra opiera się na tym, źe korporacje rządzą światem i naginają prawo pod siebie. To prawo istniało zanim ktoś pomyślał o globalnych korporacjach, sieci komputerowej czy formacie mp3. Polecam genezę prawa autorskiego. Łatwa i przyjemna zawarta jest w "prawie autorskim i wynalzaczym" Jana Błeszczyńskiego i Michała Staszkłw PWN Wydania W-wa 1983 (nie wszystkie paragrafy przytoczone mają odbicie w obecnej ustawie o prawie autorskim) ktłrą znajdziesz TUTAJ
    Jeśli masz jakieś pytania wal, postaram się w miarę wiedzy i moźliwości wyjaśnić co i jak.

  4. #24
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    589
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    ---------- 00:25 05.09.2006 ----------

    A skąd bierze teraz? Przecieź skopiowanie gry to źaden problem. A skąd ma wziąść kasę np. mustang jeans albo cropp town? Przecieź kaźdy moźe płjść na targ i ma tam "prawie takie same" ciuchy. Moźe teź płjść do jakiegoś ciucholandu i kupić sobie np. 10 kilo jeansow w cenie jednej pary I sklepy z ciuchami mają się przez to źle? Jasne, źe nie - podobnie jak łgarze z wytwłrni ktłrym non-stop rośnie sprzedaź, ceny produkcji maleją z roku na rok a oni biedni muszą pozywać stare babcie i straszyć restauratorłw ktłrzy puszczają np. muzykę z magnatune (to w polsce) źeby biedni przez przypadek "nie zbankrutowali" :lol:

    Moźe wiecie na przykład o tym, źe tylko nikły procent muzyki ktłrą stworzono jest komecyjnie dostępny w legalnej sprzedaźy. Wytwłrniom nie opłaca się po prostu tego dystrybuować - artyści zostają bez grosza z podpisanymi kontraktami na wyłączność i moźe ich rodziny po śmierci coś będą z tej twłrczości miały bo prawa autorskie wytwłrni wygasają po 30-50 latach a ostatnio w stanach są przekazywane "na zawsze" (work for hire). Wytwłrnie podpisują kontrakty na % przy przekroczeniu iluśtam egz. płyt, ale wcale nie muszą sprzedawać tego co kupią. Nawet artysta nie moźe tego potem legalnie sprzedać. Więc co komu szkodzi, jeśli ktoś to sobie np. za darmo skopiuje?

    Poza tym polecam:
    http://prawo.vagla.pl/node/5904

    Niektłrzy ślepo przyjmują ustalenia praw autorskich i mają je za jedyny moźliwy do zrealizowania i zaakceptowania porządek rzeczy a niestety są oni po prostu manipulowani i OKRADANI na kaźdym kroku. Obojętnie czy chcą sobie wypalić zdjęcia znad morza, zrobić backup danych na dyskach, posłuchać muzyki czy posurfować po internecie. Wy kradniecie, źe kto kopiuje ten kradnie jakąś wyimaginowaną "własność intelektualną" podczas, gdy was ktoś cały czas doi po kieszeni i nie wiadomo nawet za co płacicie REALNYMI PIENIĘDZMI ktłre na 100% istnieją. Pierwsze ktoś was z kasy wydoi a potem nazywacie tych ktłrzy kopiują czyli robią to za co zapłacili podatek - ZŁODZIEJAMI. To chyba objaw jakiejś schizofreni społeczeństwa.

    ---------- 00:32 ----------

    @Nimitz: to jak wytłumaczysz podatek kompensacyjny dla twłrcłw.

    Patenty na soft chyba jednak przywędrowały z USA. Tak samo jak DRM i TC.

    Poza tym moźna tak jak chcą tego wytwłrnie:
    http://www.forum.hotelarze.pl/viewto...2fb6b257963ada

    Albo normalnie:
    http://freemusic4hotels.com/

  5. #25
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    October 04
    Postów
    1,222
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    No wanie tak wyglda dyskusja z r-mi....
    Zwyka rozmowa na temat:
    A) stosowanie licencji M$ wstecz nie jest dozwolone;
    B) nie musisz by piratem, moesz wybra darmowy soft;
    zostaa przez r-mi'ego przeksztacona w wizj zagady wszechwiata(celowo przejaskrawiam, ale kontrast podnosz tylko o 7%).
    Rnica w chlebkach polega midzy innymi na tym, e:
    a) chlebek z kadej piekarni smakuje inaczej;
    b) chlebek w kadej piekarni jest robiony inaczej.
    I dalej mylisz pojcia - naoy copyrights na chleb to jak naoy je na kamie... Ale! Moesz stworzy unikaln receptur na hiper wietny chlebek, opatentowa j i czerpa z tego korzyci - to bdzie Twoje dobro intelektualne. Zreszt - po przebiegu dyskusji widz, e:
    A) receptur na hiper wietny chlebek pewnie by skopiowa na kserokopiarce;
    B) nawet jeeli w opracowanie tej receptury, woyby p ycia i paredziesit tysicy zotych w samych surowcach - kademu dawaby chlebek za darmo i jeszcze jako hipergratis dodawa przepis na to jak, ten chlebek zrobi. A jak by kto nie dawa rady - pracownika by mu podesa, eby czowiekowi pomg,
    r-mi - nie wiem co robisz by przey - na pewno nie tworzysz komercyjnego softu, szerokiego zastosowania. Inaczej nie mwiby, e stworzenie systemu (jaki on by dziurawy nie by) nic nie kosztuje. Chonie to sporo kasy, ktr producent, poprzez sprzeda licencji, prbuje odzyska.
    A co do podatku wliczanego do ceny nagrywarki, a idcego na ZAIKS - :shock: - pierwsze sysz... Ale jeeli to prawda, moemy - jako pojedynczy ludzie, lub jako spoeczestwo - walczy o to, za co pacimy. Kwestia tylko tego - czego dotyczy ten podatek... Fakt, faktem - jeeli jest pobierany za kopiowanie "dbr kulturalnych" - mamy do tego prawo,bo za to zapacilimy. Natomiast - zanim zaczn krzycze - wol to sprawdzi.

  6. #26
    Obserwator
    Dołączył
    July 05
    Postów
    487
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jest rłźnica pomiędzy głupimi patentami typu "dwuklik" a zarabianiu na tym co się produkuje. Co byś powiedział na taki scenariusz:
    Przez kilka miesięcy/lat pisałeś jakiś program. Program jest super w tym do czego został stworzony. Ty jako producent chcesz teraz zarobić na pracy jaką włoźyłeś w ten program. Sprzedajesz płytę z tym programem za x zł i jest to jedyna sprzedana kopia tego programu bo inni sobie skopiowali tą płytę. Ty jesteś wtedy zadowolony ,źe twoja praca została doceniona bo wszyscy sobie ten program kopiują. Tak mam to rozumieć ?

  7. #27
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    March 03
    Postów
    3,115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    r-mi widze, źe czytujemy te same serwisy. Nie rozumiem co Ci w nim nie pasuje. Skoro artysta jest oszukiwany i nie płaci mu się za uźytkowanie utworu to otrzymywałby rekompensatę za uźytkowanie jego utworu. Nie rozumiem tylko jak miałoby to zostać wprowadzone powiedzmy w abonamencie za net. Pomysłłw jest masa, ale wprowadzenie tego jest średnio moźliwe przy obecnym stanie prawnym. Pomysł ciekawy, ale wg mnie powinien opierać się na dobrowolności + statystyki ściągnięć, wg tego powinna być zabrana kasa rozdzielana. Sam pomysł jednak jest średnio rozsądny, teź byłbym za obniźeniem kosztłw wytwłrni i tysiąca pośrednikłw.

  8. #28
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    October 04
    Postów
    1,222
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał r-mi
    Przecie skopiowanie gry to aden problem. A skd ma wzi kas np. mustang jeans albo cropp town? Przecie kady moe pj na targ i ma tam "prawie takie same" ciuchy. Moe te pj do jakiego ciucholandu i kupi sobie np. 10 kilo jeansow w cenie jednej pary
    No popatrz... cytujesz poprawny przykad a interpretujesz go z odbytu... :/

    Piszesz: Przecie skopiowanie gry to aden problem. - zgadza si - i w wyniku kopiowania:
    A) otrzymujesz produkt o IDENTYCZNYCH waciwociach (no moe poza koniecznoci stosowania patch'y NoCD);
    B) pozbawiasz dochodu ludzi zaangaowanych w:
    - produkcj;
    - wydanie;
    - dystrybucj;
    produktu...
    Troch tak jakby przyszed do sklepu i chcia banany za 34 gr za kilogram - bo tyle kosztuj w Mozambiku - a Ty nie masz ochoty paci darmozjadom-przewonikom.

    Piszesz: skd ma wzi kas np. mustang jeans albo cropp town
    No wanie - skd - ze sprzeday, czyli z procesu, ktrego Ty proponujesz unikn, lecz dalej masz zamiar korzysta z dbr, ktre oni dystybuuj - tyle, e Ty chcesz za free.

    piszesz: Przecie kady moe pj na targ i ma tam "prawie takie same" ciuchy
    Zgadza si, ale nie bdzie wtedy nosi spodni Mustang, tylko po prostu spodnie. To jest wanie ta rnica, ktrej nie widzisz. Jest pewna rnica midzy sowem "spodnie" i sowem "Mustang". Tak jak jest pewna rnica midzy wyraeniem "system operacyjny" i Windows. Mustang to wyrb z jeansu ( :wink: w pewnym przyblieniu) - przyjmijmy, e spodnie. Ale spodnie to spodnie! Czasem Mustang, czasem Wrangler, czasem Levi's.
    Windows - to system operacyjny ( :wink: w pewnym przyblieniu), ale system operacyjny to nie koniecznie Windows.

  9. #29
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    589
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    ---------- 03:05 05.09.2006 ----------

    @Nimitz: Nie pasuje mi to, bo jeli artycie zapaci si rekompensat - to samo kopiowanie powinno by ju legalne. Nie pasuje mi te to, e ta rekompensata trafia do wytwrni a nie do artysty - bo podobno wytwrnia gnbi nas eby chroni interesy artysty a nie samej siebie Wedug mnie te takie opaty to bardzo dobry pomys bo nie musz chodzi do sklepw i pyt sobie sam legalnie nagram jak chc. Nie musz paci sprzedawcom ani spom z wytwrni. Nie musz si naraa na uszkodzenie sprztu za kadym razem gdy wrzucam do napdu legaln pyt czy na zaniechanie supportu dla dzisiaj topowej technologii DRM. Jednak z pomysu s realizowane jedynie przymusowe opaty.

    @Siriah co do podatku link do vagla podaem we wczeniejszym pocie.

    Piszesz: Przecie skopiowanie gry to aden problem. - zgadza si - i w wyniku kopiowania:
    A) otrzymujesz produkt o IDENTYCZNYCH waciwociach (no moe poza koniecznoci stosowania patch'y NoCD);
    Nie - bo nie masz pudeka, obsugi ani jakiegokolwiek supportu! Tak samo jak na dinsach nie masz metki. Zwykle nie masz te dostpu do jakichkolwiek uaktualnie bo suma kontrolna spaczowanych plikw po prostu si nie zgadza. Produkt skopiowany moe dziaa niestabilnie albo wcale. Przecie to s kolosalne rnice i chyba dla kadego oczywiste. Wydaje mi si, e nie uywasz zbyt duo legalnego softu skoro o tym nie wiesz
    Troch tak jakby przyszed do sklepu i chcia banany za 34 gr za kilogram - bo tyle kosztuj w Mozambiku - a Ty nie masz ochoty paci darmozjadom-przewonikom.
    Z tym, e przy cyfrowej dystrybucji muzyki darmozjad wytwrnia jest zbdny. Zamiast tego wol zapaci artycie i dostarczycielowi cza jakie 10x mniej.

    Polecam te linki, szczeglnie drugi gdzie moesz przeczyta jak wytwrnie ograbiaj artystw z ich twrczoci a potem nawet nie chce im si tego sprzedawa.
    http://magnatune.com/info/why

    http://dir.salon.com/story/tech/feat...ove/index.html

    Courtney Love does the math
    Today I want to talk about piracy and music. What is piracy? Piracy is the act of stealing an artist's work without any intention of paying for it. I'm not talking about Napster-type software.

    I'm talking about major label recording contracts. [...]
    No wanie - skd - ze sprzeday, czyli z procesu, ktrego Ty proponujesz unikn, lecz dalej masz zamiar korzysta z dbr, ktre oni dystybuuj - tyle, e Ty chcesz za free.
    Jeli sprzeda traktujesz wycznie jako retail w sklepie z udziaem wytwrni - to fakt najlepiej byoby tego unikn jeli ma tak jak teraz stanowi 90% kosztw pyt muzycznych. Np taki zesp zy - sami wydali cztery pyty! Nie cigali nikogo po sdach i co? le na tym wyszli? Masz chyba mylne pojcie, e inaczej ni twoim zdaniem "normalnie" si nie da

    Wydanie wasnym nakadem 4 pyt.
    Sprzeda kolejno (dane z dnia: 1 czerwca 2004 r.):
    "Soce" 22 tys.
    "W zwizku z samotnoci" 130 tys. (Platynowa Pyta)
    "Jeste Jaki Jeste" 45 tys. (Zota Pyta)
    "Nie czekaj na jutro" 75 tys. (Platynowa Pyta)
    Zgadza si, ale nie bdzie wtedy nosi spodni Mustang, tylko po prostu spodnie.
    A jak skopiuje to nie bdzie uywa np. adnej oryginalnej gierki z bajerami tylko po prostu badziew w tandetnej kopercie bez moliwoci update i gry sieciowej

    Zgadza si, ale nie bdzie wtedy nosi spodni Mustang, tylko po prostu spodnie. To jest wanie ta rnica, ktrej nie widzisz.
    Ale widz - napisaem, e kupi PRAWIE takie same spodnie. Oczywicie bdzie inna metka, troch gorszy materia pewnie i jak si popruj to mu ich nie wymieni na nowe. Jednak rnica midzy tymi a tamtymi spodniami jest duo mniejsza ni midzy gr oryginaln a spaczowan kopi. Na kopii to zwykle nawet w sieci nie pograsz, windy nie spaczujesz, jak napiszesz do producenta e masz kopie to ci oleje, itp.

    --

    Jest rnica pomidzy gupimi patentami typu "dwuklik" a zarabianiu na tym co si produkuje. Co by powiedzia na taki scenariusz:
    Jaka? adna. Przynajmniej jeli chodzi o prawo. Ju pisaem, e podrbki czci zamiennych mona sobie produkowa do woli. Wic - jest taka rnica, e za patent na dwklik mog ci zamkn firm albo przynajmniej zakaza sprzeday na teren USA. Za produkcj kopii taszych zamiennikw czci samochodowych czyli powan rzecz - najwyej zrobi NIC.

    Przez kilka miesicy/lat pisae jaki program. Program jest super w tym do czego zosta stworzony. Ty jako producent chcesz teraz zarobi na pracy jak woye w ten program. Sprzedajesz pyt z tym programem za x z i jest to jedyna sprzedana kopia tego programu bo inni sobie skopiowali t pyt.
    Ale przecie ju pisaem, e sprzeda np. muzyki czy oprogramowania ronie i wedug wielu szacunkw najwicej kupuj ci ktrzy np. korzystaj z P2P. Jaki jest problem skopiowa np. system windows? aden. Ja zwykle umieszczam instalk (zaznaczam oryginaln!) na drugim dysku eby szybciej szo. I co ile egzemplarzy sprzeda microsoft? Jeden? No dobra przyznaj si trzymam go w szafie na pamitk bo caa polska ma winde odemnie

    Tylko u mnie w miecie jest moe 40-50 piekarni. Tylko mi nie mw - e w kadej z tych tysicy piekarni w polsce chleb piecze si inaczej No moe w tesco fakt jest inny i taki super mikki bo chyba tam jakie g*o dodaj ale to przypadek odosobniony Rwnie dobrze moesz twierdzi - e kady inaczej wie buty. Poza tym jak nie chleb to pczki. Duo osb je sobie samych piecze - sorry kopiuje - sorry x2 kradnie w domu (bo to wynika z polskiej tradycji i pewnego wita, raczej nie da si tego zrobi na wicej ni jeden sposobw).

    I dalej mylisz pojcia - naoy copyrights na chleb to jak naoy je na kamie...
    Kamie to nie produkt tylko zasb naturalny. Jeli wytworzyby sztuczny kamie to w mgby dzisiaj copyrighty na niego naoy. Czym si rni chleb od systemu operacyjnego? Niczym bo sam wierdzisz - e mona na niego copyrighty naoy, przeczysz sam sobie bo...
    Moesz stworzy unikaln receptur na hiper wietny chlebek, opatentowa j i czerpa z tego korzyci
    A prior art? Przecie kto wczeniej wymyli normalny chleb i moja receptura oraz produkt czerpie z tego pomysu. Nie zapacenie pierwotnemu twrcy chleba jest w tym wypadku niesprawiedliwe - tak samo jak przywaszczenie sobie czego co jest darmowe i czerpanie z tego pniejszych zyskw. Moe autor pierwotnego pomysu na chleb nie yczyby sobie, eby zmieniano receptur produktu (podobnie jak zgodnie z dzisiejszym prawem microsoft nie yczy sobie, eby kto rekompilowa i grzeba w jego systemie)

    nawet jeeli w opracowanie tej receptury, woyby p ycia i paredziesit tysicy zotych w samych surowcach - kademu dawaby chlebek za darmo i jeszcze jako hipergratis dodawa przepis na to jak, ten chlebek zrobi. A jak by kto nie dawa rady - pracownika by mu podesa, eby czowiekowi pomg,
    Jeszcze bym posa kontener do paacu prezydenciego i sejmu. Tak specjaln wersj nietuczc A powanie to zawsze jest tak, e ten kto pierwsze zrealizuje pomys ma z tego najwiksze zyski (przewaga czasowa nad konkurencj). Zanim ludzie nauczyliby si piec mj wypasiony chleb ju troch bym zarobi.
    r-mi - nie wiem co robisz by przey - na pewno nie tworzysz komercyjnego softu, szerokiego zastosowania.
    Tworz ale wanie dziki temu gwnianemu systemowi prawnemu nie mog go nawet sam uywa! I jeli np. zapomn powiedzie klientowi e ma zaakceptowa i podpisa to e bd uywa pewnych elementw ktre standardowo stosuj w kadym projekcie to moe mnie potem do sdu pozwa. I powiem wam wicej, e was te taka praca czeka a jeli dalej tak pjdzie to sami te nic nie napiszecie bo zanim cokolwiek wypucicie odwiedz was waciciele patentw ktrych istnienia nawet nie podejrzewalicie. I albo zapacicie haracz, albo pjdziecie do sondu albo wasz prac wywalicie do kosza i bdziecie si cieszy e dali wam spokj. Chocia nie pracuj za darmo wic le nie jest

    zostaa przez r-mi'ego przeksztacona w wizj zagady wszechwiata(celowo przejaskrawiam, ale kontrast podnosz tylko o 7%).
    No fakt troch przekontracie bo ja tylko przedstawiam wizj zniesienia jakichkolwiek swobd obywatelskich i cakowitej niekontrolowanej inwigilacji spoeczestwa przez rzdy i korporacje a uzasadni si to obron praw biednych twrcw, apaniem terrorystw ktrych ofiary mona policzy na palcach (ale s medialne, np obcinanie g***w - >dlaczego mi cenzor zamieni g*owy na kupki<?), ochron moralnoci no i moe jeszcze si gdzie midzy wiersze wsadzi jakiego pedofila i dobro dzieci. Jak zwykle zreszt. Trusted computing za pomoc ktrego bdzie mona inwiglowa kadego o kadej porze dnia i nocy oraz wymazywa jakiekolwiek niewygodne dokumenty jest ju wprowadzany do uytku. Moduy TPM s od dawna montowane w pytach gwnych w seryjnej produkcji. Narzdzia prawne ktre pozwol wyeliminowac jakiekolwiek oprogramowanie tworzone przez niezalene rda istniej w stanach od dawna. Tak samo jak postulaty by uywanie jakiegokolwiek sprztu komunikacyjnego ktrego nie da si zdalnie identyfikowa i kontrolowa byo nielegalne. W Windows Vista elementy DRM i TC s zaimplementowane bezporednio w system z naciskiem na uniemoliwienie ich obejcia. wiat stoi u progu przeomu w modelu wymiany informacji ktry moe skoczy si podziaem sieci na dwie niezalene gazie o rnym modelu programowym jedn opart na modelu TC. Konsekwencje tego mog by ogromne cznie z updakiem demokracji bo niemoliwa bdzie ju jakakolwiek swobodna wymiana pogldw. Chyba e na kartce papieru. Pytanie tylko kiedy europa znajdzie si na poziomie USA i jak dugo bdzie j sta na przegrywanie wojny patentowej i opieranie si korporacyjnemu lobby.

    Usunicie problemw nielegalnego kopiowania wie si z cakowitym ledzeniem przepywu informacji i trafnej identyfikacji twrcy kadego dokumentu. To moe KOLEJNA teoria spiskowa, ale wielu ludzi j podziela a fakty i otwarta specyfikacja trusted computing mwi same za siebie. Moe nawet nie byoby to takie ze bo zapobiego by przestpczoci ale rozwj spoeczestwa jest kilkaset lat w tyle za t technologi. Jeli dzisiaj ludzie maj problemy z gejami na ulicach czy zamknit wystaw to co stanie si gdy kady bd wybrani bdzie mg dowiedzie si wszystkiego o wszystkich?

    Fajny film odnonie tematu - kilka wersji i w rnej jakoci
    http://ia300124.us.archive.org/3/ite...stedComputing/

    Na koniec taki humorystyczny akcent, cho artyku do stary: Prawnikowi udao si opatentowa ... a "circular transportation facilitation device" - more commonly known as the wheel.
    http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/asi...ic/1418165.stm

    ---------- 03:16 ----------

    Dziki WebLion e przeniose temat

  10. #30
    Zefir_psv
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Przesłuchać Was nie moge :/

    Cytat Napisał r-mi
    Z tym, źe przy cyfrowej dystrybucji muzyki darmozjad wytwłrnia jest zbędny. Zamiast tego wolę zapłacić artyście i dostarczycielowi łącza jakieś 10x mniej.
    Fantastyczny tekst. Odpowiem w "bananach": Przewoźnik i jednocześnie dystrybutor jest zbędny, poniewaź kaźdy sam na własna rękę moźe pojechać do Mozambiku po kilogram bananłw. Zastanłw się :/
    Identycznie jest z dystrybutorami muzyki: zrzeszają artystłw, ułatwiają dostęp do ich twłrczości, to oni tłoczą płyty z ich muzyką, to oni płacą za studia nagraniowe, to oni drukują okładki i kupują pudełka.


    r-mi z Twoich wypowiedzi wynika, źe kłuje Cie chyba ilość kasy jaką ma dany producent/dystrybutor. Czy mi się wydaje, czy "nielegalne powielenie" prłbuje sie tym tłumaczyć, źe im i tak nic nie ubędzie, nie zbiednieją i na tym nie tracą... ba jeszcze zyskują bo przyczyniam się do wzrostu popularności.
    To przecieź paranoja.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. [PYTANIE] NOTEBOOK
    By Nimitz in forum HARDWARE
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 02-03-09, 22:02
  2. Jaki jest tytuł tej muzyki i kto jest autorem?
    By tomasz rakoczy in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 25-04-06, 17:56
  3. [pytanie] *.mov na *.avi (?)
    By in forum OPROGRAMOWANIE
    Odpowiedzi: 28
    Ostatni post / autor: 22-05-05, 19:33
  4. błąd systemu pytanie
    By marek in forum OPROGRAMOWANIE
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 21-02-04, 21:36
  5. Prawne pytanie
    By konkordpl in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 28-01-04, 12:59

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer