Strona 9 z 14 PierwszyPierwszy ... 7891011 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 90 z 136
  1. #81
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    November 10
    Postów
    42
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    w zimę staram się jeść więcej czosnku,miodu i kapusty kiszonej.jeśli czuje ,że bierze mnie przeziębienie piję ciepły sok malinowy

  2. #82
    Początkujący
    Dołączył
    February 11
    Postów
    3
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Mój organizim jest odporny na przeziebienie, ale jak już ono mnie dopadnie do kieliszek wódki z pieprzem -> łóżko -> rano wstaje jak nowo narodzony.

  3. #83
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    December 08
    Postów
    87
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał marell Zobacz post
    Dla mnie podstawa to ciepło się ubrać, a jeśli ktoś chodzi bez czapki i rękawiczek to nie ma się co dziwić, że później łapie grypa czy przeziębienie.
    To i ja się, - jako aktywny 52-latek - wypowiem, choć akurat pojęcia czapka, rękawiczki nie znam wcale - lubię długie grube szale , bo te akurat rekwizyty nie pasują do stylu, który jest mi bliski.
    Nie posiadam także z własnego wyboru samochodu, czyli przemieszczam się niemal zawsze piechotą.
    Jako podstawę zdrowia wymienię: kapustę kiszoną na kanapki - cały dzień, oraz cebulę lub czosnek - te tylko wieczorem, gdy nie muszę przebywać wśrod ludzi.
    Oczywiście przez cały rok racjonalne odżywianie się, gimnastyka, trening siłowo-wydajnościowy, zero tytoniu, alkoholu, czasem kawa duża, i stała kontrola wagi (jak dla mnie stała około 70 kg/189 wzrostu )
    Ponadto regularne spacery o zmierzchu, średnio 7-10 km dziennie, i cieszę się zdrowiem od wielu, wielu lat.

    Jak długo jeszcze? Nie wiem...

  4. #84

    Dołączył
    February 11
    Postów
    1
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Peterek Zobacz post
    Ponadto regularne spacery o zmierzchu, średnio 7-10 km dziennie, i cieszę się zdrowiem od wielu, wielu lat.
    Hehe, to rzeczywiście pogratulować zdrowia.

  5. #85
    Uczestnik Forum
    Dołączył
    December 08
    Postów
    87
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Smile

    Cytat Napisał marell Zobacz post
    Hehe, to rzeczywiście pogratulować zdrowia.
    Ale to się daje zrobić . Dziś ze śmiechem spostrzegłem, że efektem ubocznym mego łazikowania - zawsze o zmierzchu, czyli latem sporo później - jest niby przypadkowa obecność znajomych "kibiców" na trasie mych cowieczornych wędrówek i ludzka życzliwość, czyli coś co w dziesiejszych czasach staje się anachronizmem. A szkoda...
    Wychowały mnie lata hippies, nie był to bynajmniej zdrowy i higieniczny styl życia (), ale pierwsze choroby potraktowałem jako poważne ostrzeżenie.

    BTW. Poleciłbym wszystkim - nie tylko już chorym - minimalizowanie spożycia cukru, tłuszczów, mięs i soli, początkowo to może się zdawać trudne, ale po kilku latach zwykły brokuł smakuje jak najlepsza cielęcinka :P

    Pozdrawiam

  6. #86
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    February 11
    Postów
    169
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jeśli chodzi o żywienie to zdecydowanie witaminki A jako sposób doraźny na przeziębienie polecić mogę kilka dni odpoczynku w łózku oraz czosnek na 101 sposobów ;p

  7. #87
    Początkujący
    Dołączył
    February 11
    Postów
    2
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dzięki za rady Bomba witaminowa z bananem mi pomogła uniknąć przeziębienia, ale moja żona musiała zastosować syrop z cebuli wymieniony wyżej Ale wielki dzięki że nie faszerowaliśmy się w tym roku chemią Pozdrawiam!!

  8. #88
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    February 11
    Postów
    169
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Syrop z cebuli - tego muszę sprobować.

  9. #89
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Sposoby, które wymienię, mogą zostać uznane za kontrowersyjne. Nie polecam także nagłej zmiany stylu i stosowania ich na hurra.

    • Spanie przy otwartym oknie (najlepiej lufciku, całe okno to może być za wiele), niezależnie od temperatury. Grubiej się za to przykrywać, w razie konieczności (okresu przejściowego) można chronić szyję szalem lub wstawić sobie termofor pod kołdrę.
    • Hartować gardło, regularnie pijąc mocno zimne napoje (oprócz bardzo gorącej herbaty), co uodporni śluzówkę na zmiany temperatury.
    • Po gorącej kąpieli/prysznicu spłukiwać się chłodną wodą (na ile dajemy radę).

    Przy takim postępowaniu przęziębienie (mimo że mam osłabiony układ odpornościowy) łapało mnie raz na 2-3 lata, grypa jeszcze rzadziej. Tej zimy z różnych powodów zarzuciłem te zwyczaje, a dodatkowo zacząłem się grubiej ubierać (kalesony, dodatkowa bluza). Skutek: jak się zaziębiłem na Wszystkich Świętych, tak nie mogłem się wyleczyć aż do końca stycznia. Dopiero powrót do spania przy otwartym lufciku sprawił, że zaczęło mi przeziębienie mijać. Ponadto zauważyłem, że ubrany lżej, wbrew pozornej logice, marznę mniej.

    Obserwacje o wartości spania przy otwartym oknie potwierdziły dwie znajome osoby (na własnym przykładzie), zaś sąsiad podsumował, że organizm człowieka potrzebuje wystawienia na trudniejsze warunki dla utrzymania zdrowia.

  10. #90
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    February 11
    Postów
    169
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Istotnie, metody nieco kontrowersyjne...

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer