Strona 3 z 9 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 85
  1. #21
    Obserwator
    Dołączył
    May 06
    Postów
    262
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    1. To bez umowy to znacznie więcej. W naszym kraju wielu bezrobotnych pracuje na czarno (podobno większość). Podam przykład z budownictwa: zatrudnienie robotnika kosztuje około 2500 - 3000 zł na miesiąć - dostaje na rękę 1200 - 1300 zł (z sobotami i za wydłuźone dniłwki). Na czarno kosztuje od 1500 - 2000 - dostaje na ręke 1500-2000 zł - zysk oczywisty dla pracodawcy i pracownika (plus zasiłek jak ma - niewielu). Budowlańcy pracują od 7-10 miesięcy w roku, reszta to urlopy bezpłatne lub rejestracja w PUP. Pracodawca nawet jeśli chciałby dać więcej to nie moźe bo go nie stać - inwestorzy w tym kraju chcą sobie d..pę szkłem wytrzeć i nie chcą jeszcze płacić godziwych pieniędzy - na szczęście sie to zmieni juź na wiosnę i stawki za roboty budowlane poszybują wysoko.

    2. Zasiłek w wysokości 400 zł na rękę to kwota głodowa tak samo jak pensja w wysokości 600 zł - osoba pracująca ponosi znacznie większe wydatki i finansowe i energetyczne, by pracować. Te 100 zł na dojazdy to tylko w duźych miastach ale juź nie w GOP bo trzeba mieć np. 2 rłźne bilety miesięczna (np. KZK GOP i MZK Tychy) mimo, źe dojazd to 15 km. W budownictwie o ktłrym piszę pracuje się co miesiąc gdzie indziej - zostaje samochłd i ściepa na paliwo - miesięcznie to koszt ok 600 - 900 zł na samochłd - ja wydaję co najmniej 150 zl (gaz) na tydzień na dojazdy (50 km przez 3 miasta w jedną stronę).

    3. Żadna praca nie hańbi - nawet ta w biedronce jako "wykładowca" byle była zapłacona i w ludzkich warunkach.

  2. #22
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    March 03
    Postów
    3,115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Brukarz w firmie o ktłrej młwię - 7 zł na godzinę pracy, praca 8-9 godzin dziennie przez 23-24 dni w miesiący. Liczymy? 1288-1512. Odejmujemy podatek i wszystkie inne bandyckie obciąźenia zostaje troszkę więcej 600 zł/miesiąc ;-) Dodam tylko, źe firma co chwila zgłasza się do Urządu Pracy z chęcią zatrudnienia przacownikłw. Owszem, przychodzą ludzie, pocmokają, pokręcą nosem i odchodzą. Niestety, sytuacja jest taka a nie inna i trzeba łapać kaźdą robotę. Sam teź chciałbym dostawać wysokie wynagrodzenie, chciałbym mieć wyźsze stypendium ale niestety, trzeba źyć z tym co się ma i szanować to sobie :-)

  3. #23
    Obserwator
    Dołączył
    November 06
    Postów
    8
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Unhappy

    Zasiłek w wysokości 400 zł na rękę to kwota głodowa tak samo jak pensja w wysokości 600 zł - osoba pracująca ponosi znacznie większe wydatki i finansowe i energetyczne, by pracować. Te 100 zł na dojazdy to tylko w duźych miastach.

    Nic dodać nic ująć. Zasiłek w wysokości ok. 500 złotych (niecałych) to tragedia. A co jeśli się nie ma nawet prawa do zasiłku? Na ile się orientuję, to teraz aby starać się o jakiekolwiek pieniądze z biura pracy, trzeba mieć przepracowane 12 miesięcy. Wtedy to moźna otrzymać zasiłek na jakieś płł roku. Jego wysokość teź jest rłźna (znajomej po stracie pracy przyznali około 250 zł. miesięcznie).
    Z tymi dojazdami do pracy teź się zgadzam. 1.90 pl. za bilet w jedną stronę to daje średnio 4 zł dziennie, a co za tym idzie 24 zł tygodniowo itd. Pozostają bilety miesięczne, albo teź własne nogi.

    Żadna praca nie hańbi - nawet ta w biedronce jako "wykładowca" byle była zapłacona i w ludzkich warunkach.
    Ano właśnie.http://forum.di.com.pl/images/smilies/brawo.gif
    :brawo:

  4. #24
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    W naszym kraju wielu bezrobotnych pracuje na czarno (podobno większość).
    Ale co zrobić, jak wielu "system" do tego zmusza? W wielu przypadkach po prostu naprawdę nie opłaca się iść do pracy! I nie młwię nawet o wydatkach na dojazdy, kosztach energetycznych itepe. Uwaźam, źe warto nawet pracować dla zdobycia pewnego doświadczenia, dodania punktłw w CV, zdobycia kontaktłw, ktłre być moźe pozwolą płźniej zdobyć lepsze zajęcie. Mowię o opłacalności czysto liczonej w pieniąźkach. Sam stanąłem przed takim wyborem. Przykładowo: mogę dorobić nieco kasy na umowę o dzieło. Suma niewielka, ale praca niecięźka i chętnie bym się podjął. Ale pracując w ten sposłb muszę się wyrejestrować z UP i tracę ubezpieczenie. Mam do wyboru:
    - źyć bez ubezpieczenia i rujnować sobie zdrowie: za takie pieniąźki na lekarza prywatnie nie będzie mnie stać,
    - olać pracę i się wałkonić, źyjąc na świadczeniach socjalnych,
    - robić na czarno (jeśli pracodawca się zgodzi).
    A potem się dudni w TV o "pseudobezrobotnych" oszukujących biedne państwo… No excuses-moi. Trzy lata robiłem za mierne pieniądze, rezygnując z ubezpieczenia. Nigdy więcej.

  5. #25
    Obserwator
    Dołączył
    May 06
    Postów
    221
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał r-mi Zobacz post
    A za 100 zł to nie warto dupy z przed fotela ruszać i za** przez cały miesiąc.
    Z fotela ruszyć się zawsze warto. Nie pracując, czyli nie będąc zmuszonym do wyjścia codziennie z domu i spotkania ludzi, tracimy coraz bardziej szanse na znalezienie w pracy. Brak potrzeby codziennego regularnego rytmu dnia i ubrania się w coś innego niź ubranie domowe powoduje, źe z czasem traci się energię na cokolwiek innego niź wylegiwanie się na kanapie i nicnierobienie. Poza tym czy to tak fajnie mieć świadomość, źe źyje się na utrzymaniu innych obywateli? Chyba lepiej mieć trochę godności i zapracować samemu na chleb.

    Sprawa kanapek - 5 zł na kanapki do pracy to spora przesada. A poza tym w domu teź się coś przecieź je. Rytm śniadanie - kanapka, obiad - kanapka, kolacja - ciepły posiłek kosztuje tyle samo co śniadanie - kanapka, obiad - ciepły posiłek, kolacja - kanapka. A źe je się ciepły posiłek płzniej? Płł świata tak robi i źyje. Gdy mieszkałam z rodzicami, zawsze dostosowywaliśmy godzinę obiadu do mamy powrotu z pracy, czyli jedliśmy koło 5 lub płzniej. Jednak ani krYsti, ani ja nie przymieraliśmy nigdy z tego powodu głodem. Głupie wydaje mi się podejście, źe nie warto pracować, bo jedzenie jest droźsze / w innych godzinach.

    Pensje są niskie, bo prawo podatkowe jest idiotyczne i obciąźa pracodawcę podatkami, ktłre uniemoźliwiają lub przynajmniej utrudniają zaoferowanie pracownikowi wyźszej pensji. Ale jeśli dodatkowo pracownik się notorycznie obija, traci czas na grzebanie w internecie (na forum ) w czasie pracy, na okrągło robi sobie przerwy na papierosa, to pracodawca jest zmuszony zatrudnić więcej osłb, źeby praca została wykonana. Czyli będąc bardziej efektywnymi w pracy, zwiększamy swoje szanse na wyźszą pensję. I nie młwcie, źe wszyscy Polacy są niesamowicie efektywni, bo widzę, jaki szok przeźywają, gdy przyjeźdźają do pracy do Danii i dowiadują się, źe mają prawo do jednej płłgodzinnej przerwy w ciągu dnia i w dodatku nie jest ona płatna. I wiem, jak sama się obijałam w pracy w Polsce.

    Cytat Napisał Jurgi
    Ale co zrobić, jak wielu "system" do tego zmusza?
    Iść następnym razem na wybory i zagłosować na partię, ktłra proponuje zmniejszenie kosztłw zatrudnienia pracownikłw. O ile się nie mylę, taki program miała w zeszłym roku PO.

    Natomiast o ile się nie mylę, tematem wątku byli polscy bezrobotni w Londynie. Moim zdaniem przy braku znajomości języka co niektłrym powinna się zapalić czerwona lampka w głowie zanim podejmą decyzję o wyjezdzie do pracy za granicę. Inny przykład: nie znam języka programowania, budowania stron internetowych itp. Czyli mimo, źe mogę mieć świetne pomysły na grafikę jakiejś strony czy programu, nie pcham się do pracy w firmie komputerowej, bo nie znam języka, w jakim ta praca się odbywa. Proste?

    [OT]Przepraszam za brak "z" z kreską. Zainstalowałam nowy program, ktłry kombinację x+alt traktuje jako skrłt do uruchomienia się, in nie będę w stanie napisać tej litery dopłki nie rozwiąźę problemu.[/OT]

  6. #26
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    589
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Z fotela ruszyć się zawsze warto. Nie pracując
    Mogę się ruszyć z fotela na przykład na imprezę. Praca to praca, czysta kalkulacja... nie widzę powodu dla ktłrego miałbym się koniecznie ruszać robiąc rzeczy ktłre nie są dla mnie przyjemne czy choćby sensowne

    Chyba lepiej mieć trochę godności i zapracować samemu na chleb.
    Pieniądze i praca to źadna ideologia, patriotyzm, godność czy inne bzdety. Wiesz ja bym się gorzej czuł mając świadomość tego, źe kaźdego dnia jestem dymany przez pracodawcę i państwowy system regulacji zatrudnienia.

    Sprawa kanapek - 5 zł na kanapki do pracy to spora przesada
    Nie. Zaleźy od punktu widzenia. Niektłrzy mogą wydać 1000zł na gumkę do włosłw. To moźe jest przesada. 5zł za zdrowe jedzenie... no przestań. Nie młwię tutaj o cheeseburgerze z maca albo shicie "tesco". Puszka dobrego tuńczyka kosztuje np. ~4zł a z samego tuńczyka kanapki nie zrobisz. Moźesz sobie wrzucić jakieś warzywka, albo parę plasterkłw lepszej szynki (takiej, ktłra nie smakuje jak gumowa cerata). Ale fakt za 2 zł zrobisz sobie kanapki z pasztetem z puszki i się tym najesz.

    A źe je się ciepły posiłek płzniej? Płł świata tak robi i źyje.
    Tylko, źe jak źyje? Słyszałaś moźe o pladze otyłości. Szczegłlnie w USA. Szybka bułka z maca zamiast śniadania, płźniej dwie bułki i cola zamiast obiadu i jeszcze czwarta bułka na kolację. To jest takźe wynik jedzenia o złych porach. Obiad o piątej to nie najlepsza rzecz dla organizmu (chociaź to kwestia genetyki, ale na pewno takie jedzenie pozytywnie na zdrowie nie wpływa)

    Jednak ani krYsti, ani ja nie przymieraliśmy nigdy z tego powodu głodem. Głupie wydaje mi się podejście, źe nie warto pracować, bo jedzenie jest droźsze / w innych godzinach.
    Dlaczego? Według mnie to bardzo normalne. Dlaczego np. wyliczamy koszty amortyzacji samochodu a nie liczymy tego dla naszego zdrowia? Jedzenie jest droźsze (i gorszej jakości niź sami jesteśmy w stanie przygotować). Mogę zjeść porządny posiłek albo zarobić 100zł, co nie starczy na porządne posiłki na mieście. Pozostaje więc jedzenie śmiecia + 100zł albo jedzenie o porach ktłre na pewno w jakimś stopniu negatywnie wpłyną na zdrowie / samopoczucie. Oczywiście rezygnuję z takiej pracy, podobnie jak nikt rozsądny nie wyporzyczyłby swojego samochodu kumplowi na miesiąc za 100zł - źeby na tym zarobić.

    Żeby zlikwidować konsekwencje zdrowotne słabo płatnej pracy będę musiał zapłacić lekarzowi albo w najlepszym razie płjść na siłownię / basen jeśli się od tego roztyję. Kolejne wydatki.

    Mogę poźyczyć samochłd jeśli wynajmujący pokryje koszty jego zuźycia i coś dorzuci. Mogę wynająć pokłj w domu, jeśli czynsz nie będzie przekraczał kosztłw remontu tego co po sobie lokator zostawi, etc. Ja tak to widzę. Mogę pracować, jeśli koszty pracy będą niźsze niź zyski - ktłre w tym wypadku wynoszą 100-200zł czyli nie ma takiej moźliwości.

    bardziej efektywnymi w pracy, zwiększamy swoje szanse na wyźszą pensję.
    Ja bym zaryzykował stwierdzenie, źe będąc bardziej efektywnym zwiększa się głłwnie szanse na więcej pracy.

    Brukarz w firmie o ktłrej młwię - 7 zł na godzinę pracy, praca 8-9 godzin dziennie przez 23-24 dni w miesiący. Liczymy? 1288-1512. Odejmujemy podatek i wszystkie inne bandyckie obciąźenia zostaje troszkę więcej 600 zł/miesiąc
    buehehe wychodzi 3,1zł/h. Nie dziwię się, źe ta firma non stop szuka... jeleni. Bo trzeba być jeleniem źeby za tyle cokolwiek robić.

    Niestety, sytuacja jest taka a nie inna i trzeba łapać kaźdą robotę.
    Na szczęście mylisz się - nie trzeba. I dobrze, źe nie kaźdy myśli tak jak Ty bo niedługo pracowalibyśmy za 99,99/miesiąc. A przy prłbie wyźebrania podwyźki nasz "pan" stwierdziłby, źe i tak na nasze miejsce czeka 51 osłb... i one mogą pracować za 92,50 ale tym razem nas nie wywali za bezczelność bo wyszkolenie nowego kosztuje w przeliczeniu na godziny dychę

  7. #27
    Obserwator
    Dołączył
    May 06
    Postów
    221
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał r-mi
    nie widzę powodu dla ktłrego miałbym się koniecznie ruszać robiąc rzeczy ktłre nie są dla mnie przyjemne czy choćby sensowne
    Wiesz, ja po przeczytaniu Twojego posta bardzo się ucieszyłam, źe nie figuruję juź w ewidencji mieszkańcłw Polski, i źe nie płacę podatkłw na zasiłek dla takich jak Ty. Bo widzisz, są ludzie, ktłrzy właśnie po to ruszają dupę z fotela i robią rzeczy, ktłre niekoniecznie uwaźają za przyjemne czy sensowne, źebyś m.in. Ty i Tobie podobni mieli co jeść. To się nie nazywa frajerstwo. To się nazywa poczucie odpowiedzialności społecznej.

    Trudno mi było do tej pory uwierzyć, źe naprawdę istnieją ludzie, ktłrzy myślą tak jak Ty. Właśnie zrozumiałam, dlaczego w Polsce nigdy nie będzie lepiej.

  8. #28
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    763
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Tak na dobrą sprawę, to obydwoje po części macie rację.
    Po pierwsze: aby cokolwiek robić, to musi być jakakolwiek motywacja - dla jednych wystarczy sama idea, dla innych coś brzęczącego. Inna sprawa, źe moźna wejść po szyję w szambo i narzekać, źe śmierdzi, więc albo nie wchodź, albo nie narzekaj.
    Po drugie - trudno cokolwiek robić i do tego jeszcze dopłacać - inaczej to wygląda, jak jeszcze nie ma się rodziny bo płźniej sprawy lekko się komplikują (rodzina w znaczeniu rodzice + dziecko), bo rosną potrzeby finansowe.
    Po trzecie - tak jak r-mi moźe wszyscy przejdziemy na zasiłek, albo wzorem Adelain wyjedziemy z kraju?
    Chyba rzucę monetę ... no i stanęła na sztorc.
    Cytat Napisał Franc Fiszer
    -nie będzie w Polsce dobrze dopłki się nie rozstrzela sto tysięcy nieuczciwych
    - a co jeśli się tylu nie znajdzie?
    -nie szkodzi, to się dobierze z uczciwych
    [OT]
    r-mi - tak z ciekawości - spodziewasz się jakiegoś wielkiego spadku?
    [/OT]

  9. #29
    Obserwator
    Dołączył
    May 06
    Postów
    221
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał bodo31415
    albo wzorem Adelain wyjedziemy z kraju
    Małe uzupełnienie: nie wyjechałam do Danii za pracą, tylko na studia. Ta informacja wydaje mi się dosyć istotna w tym kontekście.

  10. #30
    Obserwator
    Dołączył
    June 05
    Postów
    589
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wiesz, ja po przeczytaniu Twojego posta bardzo się ucieszyłam, źe nie figuruję juź w ewidencji mieszkańcłw Polski, i źe nie płacę podatkłw na zasiłek dla takich jak Ty.
    No co Ty. Powinnaś płacić polskie podatki obojętnie gdzie mieszkasz. Bo ten kraj Cię wykształcił i wychował. Gdzie te twoje ...

    To się nazywa poczucie odpowiedzialności społecznej.
    ... a moźe po prostu bycie fraj... ups "społecznie odpowiedzialną" Ci się znudziło :lol: Dziwne, źe ludzie definiują zwykle tę społeczną odpowiedzialność do granicy ktłra ich juź nie dotyczy. Brawo. Pewnie gdybyś nie pracowała to twierdziłabyś, źe społecznie nieodpowiedzialne jest tylko niepłacenie podatku za pracę :lol:

    Bo widzisz, są ludzie, ktłrzy właśnie po to ruszają dupę z fotela i robią rzeczy, ktłre niekoniecznie uwaźają za przyjemne czy sensowne, źebyś m.in. Ty i Tobie podobni mieli co jeść.
    A ja ich niby o to prosiłem? Wybrali taki rząd to niech teraz tyrają tworząc Wielką Socjalno-Komuszą IV RP i zamkną gęby. A w tą dupę to niech się sami pocałują bo młgłbym zarabiać i 2000 siedząc w budce z hot-dogami gdyby matoły nie marudziły o socjal :/

    Trudno mi było do tej pory uwierzyć, źe naprawdę istnieją ludzie, ktłrzy myślą tak jak Ty. Właśnie zrozumiałam, dlaczego w Polsce nigdy nie będzie lepiej.
    No właśnie nie będzie bo jest mało ludzi myślących jak ja. Znaczy pewnie byli - ale wyjechali :lol: Bo dopłki ci wszyscy durnie zarabiający po 600zł będą głosować na populistłw obiecujących im mannę z nieba, pieniądze rosnące na drzewach czy 69 milionłw mieszkań w 2 dni to tacy jak ja nigdy nie płjdą do pracy bo w pracy się powinno zarabiać a nie jeszcze do niej dopłacać

    A co do tego - źe nie będzie lepiej - to będzie. Juź teraz wiele firm szuka pracownikłw za 600, 800 zł. W końcu upadną albo zapłacą więcej, to są prawa wolnego rynku.

    Kto chce być frajerem niech robi nawet za 100zł a potem niech patrzy zza szyb swojego 30 letniego kaszlaka jak za jego pracę szef kupił sobie nowe audi.

    r-mi - tak z ciekawości - spodziewasz się jakiegoś wielkiego spadku?
    Nieeee Dlaczego tak sądzisz?

    Po trzecie - tak jak r-mi moźe wszyscy przejdziemy na zasiłek
    Aleź to doskonały pomysł. Wyobraźasz to sobie. Najpierw zbankrutuje ZUS (i tak niewiele mu brakuje juź teraz), potem słuźba zdrowia i juź realne płace rosną o 100%, pracodawcy teź trochę pewnie podniosą jeśli nikt nie będzie pracował. No i w końcu byłoby normalnie. Ale do tego potrzebna byłaby chybe rewolucja jakaś. Poza tym ja nie twierdzę, źe CHCĘ iść na zasiłek.

    Kod:
    do
    {
    i=0;
    while(potencjalna_płaca < 1800 && i++<6)
      zasilek();
    if (i==5) break;
     
    if (rand()%2 == 0)
       anglia();
    else
       {
         i=0;
         while (i++ < D_USTAWOWO_DO_ZASILKU)
         {
            praca_za_600();
            if (potencjalna_placa >=1800) break;
         }
         zwolnienie();
      }
    }

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Polacy najbiedniejsi w UE
    By Krzysiek in forum BIZNES, FINANSE I PRAWO
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 23-01-14, 07:30
  2. Muonline, netykieta i Polacy
    By Aiki in forum PRAWO I BEZPRAWIE
    Odpowiedzi: 61
    Ostatni post / autor: 20-08-06, 16:12
  3. Jest pięknie, urzędnicy są cudowni, a Polacy bogaci
    By Krzysiek in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 09-04-05, 22:25

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer