Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 43
  1. #21
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Oj kurna, chłopaki, no dajcie spokój
    Po pierwsze (ad roosterek) - nigdy, powtarzam, nigdy nie stwierdzi się jednoznacznie, że dana interpretacja jest interpretacją ostateczną. Co nie znaczy, że interpretacje biorą się z kosmosu. Dekonstrukcjonizm zakłada współistnienie tylu interpretacji, ilu czytelników, mało tego, zakłada, że to czytelnik wespół z autorem nadaje dopiero jakiemuś tekstowi sensy. Oznacza to ni mniej ni więcej, że albo każda interpretacja zasługuje na uwagę, albo też żadna interpretacja nie jest poprawna - w tym przypadku zarówno interpretacja odwołująca się do ukrytych znaczeń, jak i ta odzierająca ten tekst z symbliczności.

    Po drugie (ad Durden) - anegdota ta jest dobrym przykładem, że przesada prowadzi do śmieszności, ale nie oznacza jeszcze, że psychoanaliza jest nieużyteczna w badaniach literackich - raczej wskazuje na nieumiejętne, zbyt dosłowne stosowanie psychoanalizy (w dodatku w tym konkretnym przypadku w badaniach psychiatrycznych nie literackich).
    Autorem interpretacji bajki o Czerownym Kapturku odwołującej się do skojarzeń z menstruacją jest Fromm.

  2. #22
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał zina Zobacz post
    Co nie znaczy, że interpretacje biorą się z kosmosu. Dekonstrukcjonizm zakłada współistnienie tylu interpretacji, ilu czytelników, mało tego, zakłada, że to czytelnik wespół z autorem nadaje dopiero jakiemuś tekstowi sensy.
    Zgoda, ale są pewne granice ;-)

    Równie dobrze można powiedzieć, że jednorożec symbolizuje np. matkę dziewczynki i wtedy nie ma już w tekście nic złego...

    Jednorożec jest symbolem czystego rozumu, mądrości, inteligencji; wspaniałości, monarchii absolutnej, siły; agresywności, dzikości, nieustraszoności, odwagi, męskiej aktywności, szybkości; szlachetności, cnoty, uwznioślonej płciowości; pokoju, samotności, życia zakonnego; śmierci; czystości, dziewictwa; kobiecej bierności, łagodności

  3. #23
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dekonstrukcjonizm zakłada współistnienie tylu interpretacji, ilu czytelników, mało tego, zakłada, że to czytelnik wespół z autorem nadaje dopiero jakiemuś tekstowi sensy.
    Tak, co eliminuje taką interpretację z funkcji "dowodu" oskarżenia, a w końcu tego ten temat dotyczył…

    Zgoda, ale są pewne granice
    Uprawniona jest każda interpretacja, pod warunkiem, że ma oparcie w tekście. Jeśli nie ma - jest nadinterpretacją.

    Zatem, skoro jednorożec jest symbolem męskiej aktywności, to uzasadniona jest interpretacja, że symbolicuje on jakiegoś konkretnego mężczyznę. Natomiast interpretacja, że jest to ojciec jest już raczej nadinterpretacją.

  4. #24
    Obserwator
    Dołączył
    April 06
    Postów
    252
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Warto posłuchać. Wywiad z Piotrem Iwańskim
    źródło
    Zina napisała:
    Z drugiej jednak strony śmiem wątpić w oczytanie autora i znajomość symboliki i tylko dlatego skłonna jestem w przypływie zaćmienia umysłu zgodzić się z tym, że jest to tylko niewienna (i głupia, bo pozbawiona tych sensów zupełnie pusta) bajeczka.
    36 letni Piotr Iwański z Dzierżoniowa, dr Uniwersytetu Śląskiego, filolog, kulturoznawca, miłośnik nowoczesnych technik medialnych

  5. #25
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Żal mi trochę tego gościa :neutral:

  6. #26
    Obserwator
    Dołączył
    May 04
    Postów
    164
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ale on już nie pracuje u prezydenta. Za bardzo mu negatywnej opinii przynosił

  7. #27
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Oczywiście, przecież w IV RP to wstyd zatrudniać gościa, co próbuje książki pisać. Podejrzany jakiś. Pewnie mason, albo z układu, a już na pewno wykształciuch.

  8. #28
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    już na pewno wykształciuch.
    Jurgi, bo to głupio, żeby sługus był bardziej wykształcony od pana. Jeszcze jakiś bunt wznieci, albo powstanie. Albo co gorsza, będzie dawał dobre i mądre rady. Przecież wtedy rządzący autorytet traci:!:

  9. #29
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Durden - znam wielu filologów z dyplomem magistra, a nawet i doktorów, których oczytanie i wiedza są wątpliwe; znam też mnóstwo osób bez dyplomu wyższej uczelni, których wiedza i szerokie spektrum nieobcych im zjawisk z dziedziny szeroko pojętej kultury wysokiej do dziś mnie zadziwia i wprawia w osłupienie Ale przyznaję, posiadanie przez autora stopnia doktora to dla mnie nowość, nigdy nie czytałam ani jednego tekstu krytycznego jego autorstwa, muszę w takim razie nadrobić braki - cofam więc domniemanie braku oczytania (zresztą postawione nie jako zarzut, ale jako hipoteza).

    roosterek - jednorożec nie symbolizuje matki dziewczynki. Dekonstrukcjonizm nie zakłada tworzenia fałszywych interpretacji opartych na nieistniejących znaczeniach, nie zrozumiałeś mnie. Interpretując symbol Jednorożca sięga się do istniejącego pakietu znaczeń i odwołań tegoż symbolu. To, że każdy symbol z natury jest wieloznaczny nie oznacza, że desygnować może wszystko, co tylko przyjdzie nam do głowy. Do interpretacji danego symbolu skłaniają konkretne przesłanki, znaki, odniesienia, tropy z innych tekstów symbolicznych. Jakkolwiek podane przez Ciebie znaczenia mogłyby taką konotację tworzyć, to jednak należy je też odnieść do całości symboliki tekstu, występujących w nim figur i postaci, znaczeń literalnych i metaforycznych. W takim kontekście śmiem się upierać, że Jednorożec w żaden sposób nie może w tym tekście symbolizować/zastępować figury Matki.

    Jurgi - ech, z Tobą dyskutować to prawdziwy zaszczyt
    Ale czyż sama obecność figury Ojca paralelna do obecności Jednorożca w tekście swoiście onirycznym nie jest tropem uzasadniającym interpretację dwoistości natury Ojca, pewien istniejący sobowtóryzm (ojciec/jednorożec)? Nie jest to nadinterpretacja, tylko raczej podążanie jednym, przyjętym na początku, tropem interpretacyjnym wynikającym z symboliki tekstu.

    Do wszystkich adwokatów autora - jejku, ja naprawdę nie oskarżam autora, nie prowadzę tu mowy prokuratorskiej. Interpretuję (w dodatku dość swobodnie) zamieszczony tekst, wisi mi, czy napisał go polityk, osoba prywatna, filolog czy pedofil. W ogóle odwracam się plecami od analizy autora - jeśli jeszcze ktoś nie zauważył Żeby odpowiednio stosować biografizm w badaniach literackich trzeba mieć najpierw należytą wiedzę o autorze, a tej (co już mi wskazał Durden, podając informację o wykształceniu autora tej bajki) nie posiadam. Zresztą z całą świadomością ani razu w tej dyskusji nie nawiązywałam do biografii autora, no może z wyjątkiem tej nieszczęsnej uwagi o jego oczytaniu. Chcę kontynuować dyskusję pod warunkiem, że dotyczy sporów interpretacyjnych, oceniać tego mężczyny nie mam (i nigdy nie miałam) zamiaru. Tym bardziej też nie zamierzam odnosić się do kontekstu politycznego, bo od dłuższego już czasu konteksty polityczne kaczogrodzkiej rzeczywistości zupełnie mnie nie bawią.

  10. #30
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał zina Zobacz post
    znam wielu filologów z dyplomem magistra, a nawet i doktorów, których oczytanie i wiedza są wątpliwe;
    Samoobrona się kłania.

    Cytat Napisał zina Zobacz post
    Jakkolwiek podane przez Ciebie znaczenia mogłyby taką konotację tworzyć, to jednak należy je też odnieść do całości symboliki tekstu, występujących w nim figur i postaci, znaczeń literalnych i metaforycznych. W takim kontekście śmiem się upierać, że Jednorożec w żaden sposób nie może w tym tekście symbolizować/zastępować figury Matki.
    Ok, z matką przegiąłem, ale nijak nie widze w całej symbolice tekstu jakiegokolwiek "znaku", że może on symbolizować ojca dziewczynki.

    Tato Marcjanny powiedział, że kiedyś, gdy będzie już duża, to złapie na te włoski spojrzenie Jednorożca. Ten dziwny, baśniowy stwór przybiegnie pewnej nocy, zwabiony ich cichym szumem, zapragnie ich dotykać i skubać miękkimi wargami.
    Jeśli się upierać, to nawet gdyby jednorożec był ojcem, nie można go nazwać pedofilem świadczy o tym zacytowany i pogrubiony fragment tekstu.

    Nadal nie wiedze w tym dziwnym tekście nic złego, niesmacznego. ;-)

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tych dwóch co...
    By Recking in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 15-08-06, 10:15

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer