Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy ... 2345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 43
  1. #31
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Dobra, to zostawiamy faceta i skupiamy się na samej treści.

    Cytat Napisał Zina
    Ale czyż sama obecność figury Ojca paralelna do obecności Jednorożca w tekście swoiście onirycznym nie jest tropem uzasadniającym interpretację dwoistości natury Ojca, pewien istniejący sobowtóryzm (ojciec/jednorożec)? Nie jest to nadinterpretacja, tylko raczej podążanie jednym, przyjętym na początku, tropem interpretacyjnym wynikającym z symboliki tekstu.
    Oczywiście, jest to założenie do przyjęcia, ale jednorożec jest jednocześnie symbolem czystości, szlachetności (etc), co niezbyt harmonizuje z interpretowaniem go jako ojca-molestanta…
    Być może lektura innych dzieł autora rzuciłaby jakies światło na tę kwestię…

  2. #32
    Obserwator
    Dołączył
    April 06
    Postów
    252
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Być może lektura innych dzieł autora rzuciłaby jakies światło na tę kwestię…
    Mówisz i masz Jurgi

    Księżniczka Pi – O Pa –O.
    Księżniczka Pi – O Pa – O stanęła na łące z liści, bo nie wiadomo jak, kiedy, zrobiła się ciepła jesień i wszystkie brzózki wokoło oddały listki na trawę, ziewając w promieniach słońca. Księżniczka się zamyśliła. Słyszała jak wieje wiatr. Wąchała jak wiatr pachnie. Słuchała jak pije motyl i jak się trawa żółci ...
    Nie chciało jej się ruszyć bo wszystko samo przychodzi . No i odchodzi też. I tylko słońce stanęło, żeby nie było jej zimno. Nie chciało jej się pić. Żołądek pachniał kurczakiem i odrobiną wina, które dostała wczoraj. Miała swój mały domek ukryty pośród wzgórz schodzących prosto mchem w morze, żeby nie chodzić w klapkach, kiedy się chce wykąpać a potem się móc wytarzać. Czegoś jej brakowało. Musiała to trochę przemyśleć. Więc stała. Potem kucnęła. Znów wstała. I podskoczyła – hop! Widocznie się zamyśliła, bo głową dotknęła chmur i problem sam się rozwiązał. Spadając spojrzała w dół, w myśli kłębiące się nieźle. I wtedy mocno poczuła „Brakuje mi królewicza”. I wszystko stało się proste, bo oto królewicz nadjeżdżał. Księżniczka Pi – O Pa – O, prawdziwa, z tych Pi – O Pa – O patrzyła na królewicza Jak – Yeehał. Najpierw na białym smoku o siedmiu różowych głowach a potem (bo się trochę znudził ) na smukłym Jednorożcu, ale nie widział Księżniczki, bo ciągle o niej marzył. Aż przestał o niej marzyć i zaczął się bawić w locie. Z początku stał się strzałą, żeby usłyszeć jej świst. A w chwilę później dmuchawcem – jednym – nasionkiem, żeby uchwycić spadanie. Aż w końcu przestał latać, bo stał się listkiem brzozy. Księżniczka Pi – O Pa – O cichutko się uśmiechała i spadła z chmur na księcia Jak – Yeehał dziennym promieniem Księżyca, co trochę go uśpiło. Skacząc z rzęsy na rzęsę księżniczka urastała, aż stała się konikiem. Gdy książę Jak – Yehaał wstał zobaczył jak konik znika w pniu olchy. I wtedy Świat się zatrzymał, bo musiał pomyśleć co dalej. Mrówki stanęły w mrowisku, słońce z księżycem migoczą a mech się tęczowo mieni nad opalizującymi falami. Cisza się przelewała, aż przyszedł Makowy Dziad, co makiem wkoło siał, żeby się wszystko posnęło. I zasnął Książę Jak - Yeehał, zasnęła Pi – O Pa – O i mrówki w koło zasnęły, zasnęły góry i rzeki ...
    Na końcu zasnął Mak – Dziad. I wtedy wszystko odżyło, rozbrzmiało dzwoneczkami i rozbryzgało rosą, porozświetlało księżycem i wyjaśniło słońcem. Robaczki się rozdudniły a drzewa zaszumiały. Księżniczka i Królewicz się odnaleźli we śnie i zamieszkali na łące, czekając na dalszy ciąg bajki.
    Radomir zostaje smokiem.
    Radomir płynął w ciemności jak delfin w oceanie.
    Wynurzył się w fontannie.
    W ogrodzie Pluksemskuńskim.
    I przestał być Radomirem. Odbijał się w wodzie jak smok.
    Przed sobą, na końcu alejki Rado-smok zobaczył pałac.
    Przed drzwiami pałacu stał tłum.
    Tłum zalał schody i taras strojami ze wszystkich czasów.
    Tłum czekał na swego smoka.
    Smok przyszedł.
    I przeszedł, i wszedł przez ogromne drzwi do oranżerii pałacu.
    Przebrany tłum jeszcze czekał. Miał dziesięć minut by wejść i pogonić smoka. Bo taki był cel tej nocy.
    Rado-smok szedł bardzo powoli przez piękną oranżerię. Pyskiem dotykał kwiatów wiszących pod samym sufitem. Skrzydłami strącał banany i mandarynki. Ogonem chrobotał po kaflach z szamotu, srebra i złota.
    „Szkoda, że muszę uciekać i chować się przed tłumem. Nawet nie mogę tu latać. Tak tutaj ładnie, pachnąco.”
    Rado-smok zaczął się spieszyć. Chciał zdążyć przed tłumem do schodów na wyższe piętra, bo tam już są korytarze, po których można latać. Rado-smok nie lubił chodzić. Był na to trochę za ciężki.
    Rado-smok zaczął się pocić. I bać. Usłyszał otwarcie się drzwi i jak wsypali się goście.
    Kobiety w perukach z jemioły i z pieprzykami na twarzach. Kobiety w wielkich sukniach, które szeleszczą jak świerszcze.
    Panowie w różowych muchach, w czarnych krawatach, smokingach i frakach. W chałatach albo w peplum. Czasami w borsalino. Fikuśnie poprzebierani.
    Pędzą by złapać smoka.
    Już parter zasypany przez biegające ludziki.
    Już oranżeria zniszczona.
    Podarto wiele sukien, chcąc się przecisnąć w tłumie, przez gąszcz korytarzy, mrok przejść.
    Rado-smok, krok po kroczku zdobywa schodek po schodku, żeby wejść piętro wyżej i móc rozwinąć skrzydła.
    Wchodzi i wchodzi.
    I wszedł.
    Słyszy za sobą tłum, który go strasznie ściga, szczęśliwy, że już ma smoka.
    A smok nabiera powietrza, trzepocze skrzydłami i leci w korytarze ku oknu z błękitnym witrażem, z pachnącą lilią za uchem.

  3. #33
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Szanowny pan ma trochę wybujałą fantazję no i brak pojęcia o języku polskim. Przecież te 2 bajki w ogóle sensu nie mają, i jeszcze ten styl, tragedia. Aż zaczynam się zastanawiać, czy ten sam autor pisał wszystkie trzy bajki :-?

  4. #34
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Wykorzystanie jednorożca w bajce o księżniczce sugeruje, że jednak jednorożcem w pierwszej bajce nie był ojciec.

    Nawiasem mówiąc ta bajka budzi we mnie znajome wrażenia…

  5. #35
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    Wykorzystanie jednorożca w bajce o księżniczce sugeruje, że jednak jednorożcem w pierwszej bajce nie buł ojciec.

    Nawiasem mówiąz ta bajka budzi we mnie znajome wrażenia…
    Jurgi coś Ty pił :-P. Normalnie nie poznaję kolegi :lol:

  6. #36
    Obserwator
    Dołączył
    May 04
    Postów
    164
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi Zobacz post
    Oczywiście, przecież w IV RP to wstyd zatrudniać gościa, co próbuje książki pisać. Podejrzany jakiś. Pewnie mason, albo z układu, a już na pewno wykształciuch.
    Ale jego pracodawcą akurat był właśnie członek masońskiej partii PO czyli te argumenty odpadają, bo swój swego by przecież nie zwalniał :P

  7. #37
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ale on go wcale zwalniać nie chciał, zrobił to pod naciskiem "opinii", podjudzonej przez żądne sensacji media… Akurat trafiłem na tekst, który idealnie oddaje to, co się dzieje: o2.pl: Pedofilofobia.
    W niektórych przedszkolach panie nie wycierają dzieciom pupy, żeby nie zostać posądzonymi o molestowanie. Gdzie indziej nauczyciele boją się rozmawiać z uczniem sam na sam z obawy przed zarzutem pedofilii. Media tylko podsycają ten strach, raz za razem alarmując o ujęciu pedofila uprawiającego jakiś cieszący się społecznym zaufaniem zawód. Do słownika powoli wchodzi pojęcie pedofilofobii.
    Cytat Napisał roosterek
    Jurgi coś Ty pił . Normalnie nie poznaję kolegi
    Khem. Moja klawiatura dostała pięścią o parę razy za dużo i klawisze jakoś dziwnie mi chodzą. Zamiast "klik" czuję taki jednostajny opór, tarcie przez cały czas wciskania. W ogóle musze sobie sprawić klawiaturę, z bardziej wyczuwalnym klikiem. A najlepiej, gdyby stukała jak stara maszyna do pisania. Już poprawiam.

  8. #38
    Zefir_psv
    Gość


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał Jurgi
    Wykorzystanie jednorożca w bajce o księżniczce sugeruje, że jednak jednorożcem w pierwszej bajce nie był ojciec.
    A te "opowiadania" są z jednego "tomiku", że takie wnioski zostają wyciągnięte?

    Cytat Napisał Jurgi
    Nawiasem mówiąc ta bajka budzi we mnie znajome wrażenia…
    Mógłbyś doprecyzować? Jakkolwiek 3 bajki nie rozumiem wogóle, to druga przedstawia dla mnie scenę podczas której najpierw dochodzi do użycia środków odurzających (najprawdopodobniej opiatów - Makowy Dziad) oraz stosunków seksualnych będąc pod ich wpływem
    Najpierw na białym smoku o siedmiu różowych głowach a potem (bo się trochę znudził ) na smukłym Jednorożcu, ale nie widział Księżniczki, bo ciągle o niej marzył. Aż przestał o niej marzyć i zaczął się bawić w locie. Z początku stał się strzałą, żeby usłyszeć jej świst. A w chwilę później dmuchawcem – jednym – nasionkiem, żeby uchwycić spadanie. Aż w końcu przestał latać, bo stał się listkiem brzozy. Księżniczka Pi – O Pa – O cichutko się uśmiechała i spadła z chmur na księcia Jak – Yeehał dziennym promieniem Księżyca, co trochę go uśpiło.
    . Jak przystało, po użyciu tego typu środków bohaterowie powinni zapaść w sen...
    zasnął Książę Jak - Yeehał, zasnęła Pi – O Pa – O i mrówki w koło zasnęły, zasnęły góry i rzeki
    . W trakcie snu opiaty są przekształcane do nieaktywnych metabolitów, więc po przebudzeniu powinni wrócić do "normy":
    Na końcu zasnął Mak – Dziad. I wtedy wszystko odżyło, rozbrzmiało dzwoneczkami i rozbryzgało rosą, porozświetlało księżycem i wyjaśniło słońcem. Robaczki się rozdudniły a drzewa zaszumiały.
    Oczywiście nie możemy zapominać o głodzie narkotykowym i chęci przeżycia tego samego ponownie
    Księżniczka i Królewicz się odnaleźli we śnie i zamieszkali na łące, czekając na dalszy ciąg bajki.
    Może "trochę" dziwna ta interpretacja, ale tak to widze
    Na szczęście "to była tylko jedna z interpretacji, nie interpretacja ostateczna - która zresztą nie istnieje dla żadnego utworu literackiego". (by: zina)

  9. #39
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Hihi, o matko, ja juz nie chcę czytać bajek tego autora

    Czy księżniczka Pi-O Pa-O to... Pi-Pa? Jakiez to oryginalne, och jej.
    Tylko co z tym imieniem Księcia Jak - Yeehał? OMG.
    Ja się interpretacji dalszych nie podejmuję, za głupia jestem.
    Dodam tylko, że Mak-Dziad (o ile dobrze strzelam) to może być figura Snu - bo roślinka ta sen symbolizuje - lub udziwniona alegoria Śmierci - bo mak symbolizuje też przedśmiertne osłabienie.
    Ale interpretacja Zefira psv bardzo mi się podoba

  10. #40
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Bajka o Radomirze jest beznadziejna, ale ta o królewnie (pomijając zgrywne imiona, które tu nie pasują…)…
    Gdy książę Jak – Yehaał wstał zobaczył jak konik znika w pniu olchy. I wtedy Świat się zatrzymał, bo musiał pomyśleć co dalej.
    Mnie to przywodzi na myśl jakąś panteistyczną figurę Boga-świata… Królewna też nie taka bylejaka, bo:
    Miała swój mały domek ukryty pośród wzgórz schodzących prosto mchem w morze, żeby nie chodzić w klapkach, kiedy się chce wykąpać a potem się móc wytarzać.
    - świat przyrody najwyraźniej jest na jej skinienie. Oboje byliby chyba jakimiś pierwotnymi bóstwami dziecięcego wieku wszechświata. Albo to wizja złotego wieku ludzkości…

    Odnosząc się do dyskusji o wykształceniu autora, to znajomość symboli itp. chyba posiada, umie pisać płynnie i stylistycznie, ale z talentem literackim słabiej…

    A te "opowiadania" są z jednego "tomiku", że takie wnioski zostają wyciągnięte?
    Moim zdaniem nie muszą być, zwłaszcza jeśli wszystkie dzieła autora prezentują jakąś spójną wizję/styl.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tych dwóch co...
    By Recking in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 15-08-06, 10:15

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer