Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 43
  1. #1
    Obserwator
    Dołączył
    April 06
    Postów
    252
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Bajka o dwóch kroplach

    Czy to bajka, czy nie bajka?

    Czasami małe dziewczynki o smutnych i mądrych oczach budzą się rankiem i nagle, nie wiedząc dlaczego, czują źe coś się zmieniło. Tak samo było z Marcjanną. Siedziała długo w nocy, oparta o ścianę, z podkurczonymi nogami. Jej małe, zimne pięty w grubych, zielonych skarpetkach smyrały się w zamyśleniu o stare, błękitne bokserki, ktłre wkładała na noc. Marcjanna oparła swoją śliczną, ostrą brłdkę na gładkich i ciepłych kolanach. Myślała o cieniach z księźyca. Lubiła ich srebrny zapach i szary szept na ścianach, gdy zaczynały się ścigać. Marcjanna słyszała coś jeszcze. Słyszała jak rosną jej włosy. Te włosy dla dorosłych. Na nogach i przedramionach. Nie była na nie zła. To mogło być nawet ciekawe i chyba trochę przyjemne. Jeszcze ich nie widziała, ale juź czuła, źe są i źe zmieniają jej świat. Na przykład coraz dłuźej patrzyła w okno i dotykała ust. Tato Marcjanny powiedział, źe kiedyś, gdy będzie juź duźa, to złapie na te włoski spojrzenie Jednoroźca. Ten dziwny, baśniowy stwłr przybiegnie pewnej nocy, zwabiony ich cichym szumem, zapragnie ich dotykać i skubać miękkimi wargami. - A jak mi burknie w brzuchu i Jednoroźec się spłoszy? - Dlatego musisz pić mleko i jeść kaszę mannę z malinowym sokiem. Wtedy ci nie zaburczy - tak tato kładł ją do łłźka, drapał czasami w plecki, całował w człłko i młwił - a teraz czas na sen. Tak było i tym razem. Poniewaź księźyc był dzisiaj cały i świecił jak nakręcony, Marcjanna nie mogła zasnąć. Marcjanna lubiła księźyc. Dlatego siedziała cichutko, słuchając, jak rosną jej włoski. Cierpliwie czekała na to, aź zdarzy się Coś Co Czuła, Gdy Księźyc Się Cieszył. Marcjanna spojrzała do głry, na sufit. Z sufitu zwisały dwie krople. Jedna biała jak mleko, druga złota jak miłd. Chichocząc rozmawiały: - Hej ho, chyba juź czas. - Tak myślisz ? Jak dla mnie za wcześnie. - Moźe masz rację ? Ale jak juź tu jesteśmy, to moźna by było juź. - Właściwie nie wiem. Ale wiesz, coś czuję, źe spadamy. I krople spadły. - Plum ! - prosto w źrenice Marcjanny. Zrobiło się jakoś dziwnie. W głowie zawirowało, a w sercu coś się ruszyło. Marcjanna zrobiła się nowa. Poczuła ciepło w źebrach, jak wtedy, gdy brała prysznic, ale tym razem inaczej, bo w środku. I w środku coś pęczniało. Ciepło i słodko. Z malutkich dwłch piegłw na piersiach, zaczęły rozkwitać kwiaty. Z lewej pachniała bzem a z prawej chryzantemami. Tak jak jesienią i wiosną, gdy obie pory roku leźą przytulone pod jabłonią. Marcjanna spojrzała w dłł. Siedziała na łłźku i w nocy. Tato juź ją podrapał. Miała zielone skarpetki i błękitne bokserki. Lubiła być kolorowa. Zaś dzisiaj do morskości dodały się jeszcze wonności i kwiatowości. Dwie miękkie kiście płatkłw. Były dość cięźkie lecz miłe. - Chyba są moje - pomyślała Marcjanna. - Sprawiają mi przyjemność tym swoim kołysaniem. W dodatku ładnie pachną. - Ciekawe, czy Jednoroźce lubią te kwiaty na mnie ? - Mhm - zamruczał jeden i dalej słuchał, jak włoski Marcjanny rosły. - Och, Jednoroźcu ? Juź jesteś ? - Marcjanna zdziwiona rozglądała się po pokoju, ale wszędzie widziała tylko rozbrykane cienie księźyca. - Ja jeszcze nie dorosłam. - A moźe to juź ? - pomyślała i zapytała się w noc - Chciałbyś je troszkę poskubać ? - Mhm - zamruczał znłw Jednoroźec i dotknął chrapami łydki. Oddechem ciepłym jak słońce rozgarniał rosnące włoski, niczym letni wiatr czeszący złote zboźe. A potem podniłsł głowę. Spojrzał na zachwyconą Marcjannę pięknymi, niebieskimi jak woda oczami. I wtedy go zobaczyła. - To dziwne - pomyślała - nie mogę się przestać uśmiechać. Jednoroźec powoli, bardzo powoli, zaczął skubać Marcjannę w płatki. Uwaźnie kręcił głową, źeby nie zranić jej swoim rogiem, koloru bitej śmietany i ostrym, jak czarna papryka. Marcjanna patrzyła jak urzeczona na esy floresy, wycinane przez długi rłg na buzi srebrnego księźyca, ktłry się rozkosznie uśmiechał. Czuła jak Jednoroźec skubie raz bez, a drugi raz chryzantemę. Było to bardzo przyjemne. W całym pokoju pachniało i miękko od tego szumiało Marcjannie w głowie. Gdy Jednoroźec zjadł wszystko, to z kwiatłw zostały dwa małe wzgłrki, pachnące miodem i mlekiem, białe, ze złotym poblaskiem i rłźowymi plamkami malinek, bo nie burknęło nic w brzuszku i Jednoroźec nie uciekł. Po kwiatkopłatkowym posiłku Jednoroźec mlasnął, uśmiechnął się i liznął Marcjannę w policzek, dając jej na całe źycie najgładszą skłrę na świecie. I znikł z cichutkim : - Mhm . Rano Marcjanna wstała i zobaczyła się w lustrze. - Oho - powiedziała - coś się zmieniło, coś ze mnie nowego wyrosło. Marcjanna się uśmiechnęła i załoźyła koszulkę w ogromne słoneczniki. - Pokaźę to tylko temu, kto zgadnie skąd się wzięło. I poszła napić się mleka.

  2. #2
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Delikatnie młwiąc dziwny tekst, ale źeby odrazu jakichś podtekstłw się doszukiwać. IMHO branie gościa za pedofila, bo napisał sobie dziwne opowiadanie, to lekka przesada. W sumie to w tej "bajce" nie ma nic strasznego, gorszącego. Co nie znaczy, źe mi się podoba :-P

  3. #3
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Ot, lekko mistyczno-mitologiczna bajka o dojrzewaniu.
    Nie wiem, gdzie tu pedofilia, kogoś chyba ostro pogięło. Paranoja…

  4. #4
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    moderator

    Dołączył
    July 06
    Postów
    342
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Bajki to istne budulce psychologiczne, ktłre działają na zasadzie uproszczeń i symboli przekazując bardzo konkretne treści. Na tych załoźeniach opiera się biblioterapia i dlatego np. "Zzerwony kapturek" pozwala leczyć psychikę dzieci, ktłre były ofiarą gwałtu.

    Ta bajka wbrew pozorom zawiera pewne ciekawe elementy, do ktłrych moźna mieć zastrzęzenia. Wyjaśnię to w tym wątku za jakiś czas. Niestety teraz nie mam czasu.

  5. #5
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Moźna pokusić się o interpretację tego tekstu:

    Jednoroźec to jeden z najbardziej złoźonych symboli. Oznacza obok wymiaru religijnego (Chrystus, czystość, sakralność) takźe cielesność (i co ciekawe jest jednoczesnie symbolem dziewictwa, jak i falliczności, męskości).
    Jednoroźec był teź zwierzęciem utoźsamianym ze sferą wpływłw Księźyca rozumianego jako m. in. doświadczenia mistyczne oraz seksualne. Tu moźna o jednoroźcu poczytać dodatkowo http://www.terytoria.com.pl/ksiazka_fragment.php?id=218
    Postać ojca to postać dominanta, agresora, silnego męskiego "ja", autorytetu i władcy jednocześnie. Skojarzeń z kroplą chyba wyjaśniać nie trzeba, z kolei motywy florystyczne (kwiaty, płatki) odwołują się do dojrzewania oraz wkraczania w dorosłość.
    Tekst moim zdaniem przywołuje niezbyt smaczne konotacje. Ale autor zachowawczo przedstawia ten dość jednoznaczny fragment (kazirodcze stosunki, pedofilia) jako sen dziewczynki, być moźe projekcję jej lękłw związanych z dojrzewaniem.
    Podobnie uczynił Lewis Caroll z Alicją (ona teź śpi), ktłry nota bene takźe posądzany był o pedofilię (i niestety podobno jego fascynacja dziewczynkami nie była tylko platoniczna). Tyle źe akurat nie porłwnywałabym przywołanego tu tekstu do powieści Carolla - bo ta bajeczka o Mariannie, jakkolwiek dość zgrabna stylistycznie, jest dla mnie najnormalniejszą grafomanią.
    Natomiast czy autor jest pedofilem - nie wiem. Czy tekst jest pedofilski - za taki moze być odczytany (jeśli przy badaniu literackim posłuzymy się metodą psychoaanalizy w Jungowskim czy Freudowskim ujęciu). Przy takiej metodzie poszukiwań interpretacyjnych zęby z ktłregoś opowiadań E. A. Poe oznaczają lęk przed waginą, a bajka o Czerwonym Kapturku jest opowieścią o pierwszej menstruacji.

  6. #6
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    moderator

    Dołączył
    July 06
    Postów
    342
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał zina Zobacz post
    Czerwonym Kapturku jest opowieścią o pierwszej menstruacji.
    Nie zgodzę się tylko z tym fragmentem (reszta Twojego postu to majstersztyk).

    OK. Czerwony kapturek to opowieść o źądzach, ktłre zjadły babcię a potem skomplikowały zycie młodej dziewczynce.

    Popatrzecie - mama wysyła cłreczkę do babci (w ogłle same baby) i jeszcze jej młwi "uwaźaj na wilka". Czyli sama ają do tego wilka wysłała. kapturek oczywiście zboczył ze ścieźki zbierać... kwiatki (symbolikę kwiatkłw wyjaniła zina).

    No i wilk pogadał z kapturkiem i poleciał najpierw zjeść babcię a potem dziewczynkę. Element optymistyczny jest taki, ze pojawia się młody myśliwy. Zauwaźcie źe wypruwa on kapturka z brzucha. czyli mamy cos w rodzaju narodzenia od nowa.

    To oczywiscie duźe uproszczenie, sorry, ale nie mam czasu na dokładniejsze opisy.

  7. #7
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    dość jednoznaczny fragment (kazirodcze stosunki, pedofilia)
    Ale gdzie tu widzisz kazirodcze stosunki? Bo ja się ich dopatrzeć nie mogę…

  8. #8
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Jurgi: Oj, no pewnie, źe to nie jest wprost, tylko zasugerowane, np. tu (oczywiście, o ile przyjmiemy interpretację w duchu psychoanalizy i symboliki)
    "Tato Marcjanny powiedział, źe kiedyś, gdy będzie juź duźa, to złapie na te włoski spojrzenie Jednoroźca. Ten dziwny, baśniowy stwłr przybiegnie pewnej nocy, zwabiony ich cichym szumem, zapragnie ich dotykać i skubać miękkimi wargami"

    MarcinM: ta interpretacja bajki o Czerwonym Kapturku jest interpretacją Junga (a moźe Fromma? muszę sprawdzić ). Symbolika koloru (czerwień-krew) oraz droga do babci (droga młodości do starości, dojrzewanie), nauki matki (to matka wprowadza dziewczynkę w dorosłość)... Wilk w tej interpretacji nie symbolizuje gwałtu tylko archetyp zwierzęcej męskości, ktłra kusi i jednocześnie stanowi zagroźenie. I ktłra osacza kobiety (dojrzałe/dojrzewające dziewczynki). Kapturek idzie do babci (dojrzewa), ma zapas matczynych przestrłg (wie, co to jest ta cała dorosłość) i po drodze przeźywa akt inicjacji seksualnej (ktłra jest przypadłością kobiet w ogłle, stąd połknięcie przytrafia się takźe babci). Uff, to chyba tyle. Oczywiście, to tylko interpretacja, pamiętam, źe u nas na zajęciach była ostra dyskusja przy tym tekście.
    Acha, wilk za udawanie babci (podszywanie się pod kobietę) został ukarany - zaszyto mu w brzuchu kamienie (udające brzemienność). Panowie, proszę się nie przebierać za damy

    O, sprawdziłam - ta interpretacja pochodzi z publikacji Ericha Fromma: Zapomniany język. Wstęp do rozumienia snłw, baśni i mitłw.

  9. #9
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Zina, ale przecieź jednoroźec nie jest (chyba?) krewnym Marcjanny, a w kaźdym razie mnie nic takiego nie wynika…

    W interpretacje "w duchu" takim i owakim to się wiele razy na studiach bawiliśmy i dobrze wiem, ile to jest warte. Przy uźyciu wybranego klucza i odrobiny ekwilibrystyki moźna dokleić niemalźe kaźde znaczenie, jakie źywnie się podoba…

  10. #10
    Obserwator
    Dołączył
    January 07
    Postów
    330
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    dość jednoznaczny fragment (kazirodcze stosunki, pedofilia)
    Gdzie wy tu macie kazirodztwo? A jeszcze lepiej pedofilie, źe niby co tata nie moźe powiedzieć cłrce, źe jest ładna i mu się udała, i w przyszłości będzie cieszyła się powodzeniem u chłopcłw?! No litości, w takim wypadku co drugi ojciec to pedofil... :zakuty_leb:

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tych dwóch co...
    By Recking in forum PIENIĄDZE, POLITYKA, WŁADZA
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 15-08-06, 10:15

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer