Zobacz najwyżej oceniony post w tym temacie. Kliknij tutaj

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31
  1. #1
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Feminizm? Gender? Sztuka menstuacyjna?

    Dział dla kobiet, a o feminizmie cicho sza...

    Co sądzicie o tym ruchu, jak odbieracie feministki i cały ruch?
    Stereotypowo feministka to kobieta, która nie goli nóg i jest brzydsza od diabła, samotna, niedopieszczona i dlatego nienawidzi facetów... też tak myślicie?
    Kojarzycie gender studies? Rozumiecie coś z tego czy całkiem wam to obojętne? Potrzebne toto czy nie?
    A hasło "sztuka menstruacyjna"? Mój profesor używał takiego pojęcia w odniesieniu do współczesnej prozy kobiecej (i zaznaczał, że tylko Virginia Woolf była autorem nie autorką). Hasło to, mimo iż jestem kobietą, bardzo mi podpasowało, niech będzie więc prowokatorsko w tytule wątku zapraszać do rozmowy. Proszę Was o bardziej i mniej luźne wypowiedzi i uwagi, mile widziani panowie, jeszcze milej panie. Podyskutujmy sobie.
    Poprawność polityczna nie jest obligatoryjna

  2. #2
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    admin
    Avatar Piotrek
    Dołączył
    January 98
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    966
    Siła Reputacji
    10


    Twoja ocena: Yes No

    nieogolone nogi kojarzą mi się tylko z jednym ... no ale nie będę mówil o tym publicznie. Osoby, które miały wielką przyjemność wysłuchać mnie na zlocie Forum wiedza o co chodzi

    ^^ u kobiet to dla mnie przejaw lenistwa i niedbalstwa ...oczywiscie nie mówie o delikatnym jeżyku po jednym dniu czy dwóch ale o wijących się czarnych włosach pod rajstopami albo bez.

    podobnie kojarzy mi się główna kategoria czyli feminizm, który zbliża się dla mnie prawie do bi / homo seksualizmu u kobiet.


    przepraszam jeżeli kogoś uraziłem
    Piotr Cygan,
    Hidden Content

  3. #3
    Obserwator
    Dołączył
    April 06
    Postów
    252
    Siła Reputacji
    0


    1 z 1 użytkowników oceniło ten post pozytywnie.

    Twoja ocena: Yes No

    Zina napisała:
    Stereotypowo feministka to kobieta, która nie goli nóg i jest brzydsza od diabła, samotna, niedopieszczona i dlatego nienawidzi facetów... też tak myślicie?
    "Standardową feministką" w moich oczach jest Lou Salome. a kluczem do zrozumiena wpływu "wyemancypowanych kobiet" na mężczyzn- zdanie:
    "Lou zakochuje się w jakimś mężczyźnie, a w dziewięć miesięcy później mężczyzna ten wydaje jakąś książkę"
    Nietzsche po rozstaniu z Salome z tęsknoty i nienawiści napisał "Tako rzecze Zaratustra"

  4. #4
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 06
    Postów
    145
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Taki stereotyp feministki pokutuje już chyba tylko w Polsce. Jako dojrzała kobieta mogę tylko być wdzięczna tym feministkom, które wywalczyły dla mnie prawa wyborcze i prawo wyboru mojej drogi życiowej. To co dziś kobiety i mężczyźni uznają za zupełnie naturalne, nie tak dawno było nie do pomyślenia, i tylko dzięki temu ruchowi zawdzięczamy zmianę tych poglądów.
    Dzisiejsze polskie feministki robią podstawowy błąd pozwalając by ich ruch był tak mocno kojarzony z ruchami lesbijsko-gejowskimi. Właśnie to zniechęca bardzo wiele kobiet do wsparcia wielu jakże słusznych idei feministycznych.
    Ostatnia inicjatywa stworzenia Parti Kobiet , być może słuszna i potrzebna, jest właśnie przez to , z góry skazana na niepowodzenie.

  5. #5
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Hm, widziałem kiedyś w TV program dokumentalny o feminizmie, o równouprawnieniu na amerykańskich uniwersytetach, etc. Najbardziej zapadły mi w pamięć obowiązkowe zajęcia na mężczyzn, na ktorych twierdzono, że każdy facet jak się umawia z laską to tylko po to, żeby ją od razu upić i zerżnąć.
    Ogólnie wyglądało to prawie identycznie jak w Seksmisji, normalnie aż czekałem na okrzyki "samiec twój wróg!".
    Nie wiem, na ile ten obraz był wykrzywiony, ale coś na rzeczy jest, bo kpiny z takiego stanu rzeczy pojawiają się w amerykańskich komediach itp. To w USA przecież powstała Biblia, w której Bóg jest rodzaju żeńskiego. Odnoszę wrażenie, że "poprawność polityczna" (tu lepsze byłoby określenie "społeczna") w skrajnej postaci po prostu wywraca wszystko na nice i zamienia się w swoją własną parodię.

    Ruch feministyczny nie jest jednolity, jest tak różnorodny, że nie sposób mieć jednego zdania na jego temat (a jak ktoś wrzucił do jednego worka i ma ustalone zdanie, to głupi).

    A za widzenie feminizmu w naszym kraju w znacznym stopniu odpowiada niechęć środowisko radykalno-katolickich i ich nachalna propaganda. Są ludzie, którzy na feminizm reagują tak samo jak na "sekty", albo "liberalizm" (nawet nie rozumiejąc dobrze tego pojęcia) i tyle… Nawet jak ktoś się z nimi nie zgadza, to ich monochromatyczna wizja, uparcie lansowana w medach wpływa na powszechną świadomość.

  6. #6
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    No cóż, ja sama nie odnajduję się na manifach i różnego rodzaju demonstracjach, ale mnie samej idee feminizmu są dość bliskie (choć chyba nikt by mnie nie nazwał feministką sensu stricte).
    Podoba mi się troska o los kobiet poniewieranych, dążenie do wywalczenia dla kobiet równych szans zawodowo-płacowych, starania o dopuszczanie kobiet do głosu także na arenie myśli politycznej, społecznej czy filozoficznej... ale nie podoba mi się, że nie jest to naturalne, przyrodzone, tylko krzewione przez odpowiednio do tego powoływane ruchy. Jestem chyba bardziej humanofilem (humanistą) niż feminofilem (feministą). Człowiek bez względu na płeć jest równy. I już. I dlatego - bez względu na pleć człowieka - winno się dbać o to, by miał on te same, równe szanse we wszystkich aspektach życia.
    Niestety, jak jest - każdy widzi. W reklamach kobiety albo piorą, albo gotują, albo zgadzają się na seks - wyłącznie dla zaspokojenia mężczyzny. W literaturze postać kobieca jako taka w zasadzie nie istnieje (albo rozmywa się gdzieś między dwiema skrajnościami - w literaturze polskiej np. pomiędzy pokorną Joasią Podborską a rozpaloną Jagną Borynową). Zresztą wśród autorów polskiej kultury współczesnej z kolei same kobiety-autorki nic szczególnie istotnego do powiedzenia nie mają (mnie np. nie przekonuje proza Gretkowskiej, Masłowską zaś rozpatruję raczej w kategoriach eksperymentu słowem niż treścią; o twórczyni płaczliwych seriali z TVP 2 lepiej nie wspominać). Jedna Maria Janion wiosny nie czyni. Ani Agnieszka Holland. Ale to przecież nie oznacza, że kobiety nic do powiedzenia nie mają. To raczej to, na co się godzą. Np. jest takie wydawnictwo, które któryś raz z kolei organizuje konkurs na współczesną prozę kobiecą. Warunek jest jeden - niech to będzie odmiana "dziennika Bridget Jones" - ma być płaczliwie i zabawnie, o dietach i pozycjach, bez zbędnego balastu metafizyki. Smutne? Prawdziwe.

    Kobiety w Polsce, nawet jak już odważą się na feminizm, idą w ruch tak jakby półgębkiem, na pół pary. Idą 8. marca na manifę, żeby pokazać się koło Szczuki, ale w domu znów wkładają laczki i pieką serniczek. Kobiety w Polsce nie robią karier naukowych, nie zakładają wielkich biznesów, nie są zbyt silne w polityce nie dlatego, że nie mają na to szans, tylko dlatego, że od maleńkości kodowany miały tradycyjny podział ról: To Ala. To mama Ali. Mama Ali gotuje obiad. Zaraz wróci tato Ali. Tato Ali zarabia pieniądze....
    A przecież rola społeczna to wybór, nie obowiązek. Niestety, na "inne" kobiety wciąż patrzy się podejrzanie, jakby w głowach im się poprzewracało. Jak się biorą za doktoraty - wiadomo, chodzi im o ciepłą posadkę na uczelni, żeby papiery przewracać. Jak za politykę - to tylko dlatego, żeby nie było, że partia XY jest szowinistyczna. Jak do pomagania innym kobietom - to dlatego, ze pewnie lesba. Jak do biznesu - to dlatego, że jest pazerna. Jak do seksu - to dziwka.
    Nie wstydzę się za mężczyzn, tylko za kobiety raczej - tak gwoli ścisłości. Bo poddanie się stereotypom to nasza wina.
    Dlatego cieszę się, że są studia gender - aczkolwiek i w nich, podobnie jak Jurgi w dokumencie o feminizmie w Stanach, dostrzegam niebezpieczne ścieżki, wyjaskrawienia, przesadę... Nie lubię zwłaszcza zaś tych medialnych "feministek", co całują faceta w rękę, noszą koszulkę z hasłem "To kobiety mają jaja" i na wszelki wypadek krzyczą na rozmówców, żeby nie dopuścić ich do głosu. Nie lubię fundamentalizmu. To jest prawdziwa krzywda dla feminizmu.

  7. #7
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    nie mają na to szans, tylko dlatego, że od maleńkości kodowany miały tradycyjny podział ról: To Ala. To mama Ali. Mama Ali gotuje obiad. Zaraz wróci tato Ali. Tato Ali zarabia pieniądze....
    Najsmutniejsze, że to właśnie głównie kobiety wychowują dzieci i to kobiety powielają te (niekorzystne dla siebie) schematy.
    Jeszcze bardziej widać to w Islamie, gdzie - jaka jest rola i wartość kobiety - wiadomo. A to kobiety wychowują tych mężczyzn, którzy potem te kobiety… itd.

    Jestem chyba bardziej humanofilem (humanistą) niż feminofilem (feministą). Człowiek bez względu na płeć jest równy.
    Otóż to. Niestety, próby "równouprawnienia" potrafią się zamieniać w szarpaninę "kto kogo".

  8. #8
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    January 06
    Postów
    115
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Zgadzam się z tym, co napisałeś. Niestety, to my same wychowujemy tak następne pokolenia. Swoim dzieciom mówimy, że dziewczynki nie mogą się ubrudzić, a chłopcy mogą nosić spodnie i taplać się w błocie. To głupi przykład, ale nie jedyny. Chodzi o to, że te tradycyjne podziały cały czas konstytuujemy, bo jest nam z tym (o zgrozo) wygodnie. Magiczne myślenie: lepiej nie zmieniać, bo a nuż będzie gorzej.
    Mam znajomą, która swojemu 6-letniemu synkowi czytała bajki o księżniczkach i smokach do poduszki. Teściowa tej dziewczyny, wychowana zresztą w wielkim mieście, wykształcona, bywalczyni stała teatrów i w ogóle "światła" kobieta, zakazała czytać wnusiowi bajek - bo "chłopak nie może się mazgaić, co ty, pedała chowasz?" Aż się dziwię, że ta demoniczna teściowa takiego fajnego syna ma i że on z tego później się śmiał i teraz sam czyta synkowi bajki na dobranoc.

  9. #9
    Zaawansowany uczestnik
    Dołączył
    December 05
    Postów
    2,236
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Aż się dziwię, że ta demoniczna teściowa takiego fajnego syna ma i że on z tego później się śmiał i teraz sam czyta synkowi bajki na dobranoc.
    To znaczy, że jest nadzieja.

  10. #10
    Zaawansowany uczestnik redaktor DI
    moderator

    Dołączył
    July 06
    Postów
    342
    Siła Reputacji
    0


    Twoja ocena: Yes No

    Cytat Napisał zina Zobacz post
    jak odbieracie feministki i cały ruch?
    Ponieważ ten ruch dotyczy kwestii płciowych, czyli seksualnych, to i ja odbieram go seksualnie. Po prostu to pier....

    A tak poważnie. Dzisiejsze feministki przypominają mi dzisiejszych hipisów. Nie bardzo wiadomo o co walczą, albo walcza tylko o wpływy polityczne. Dużo krzyczą.

    IMHO zmiany jakie dokonały się w społeczeństwie wcale nie były wynikem udziału feministek. Dokonały się naturalnie i wynikały raczej ze zmien industrialno-gospodarczych, niż z przewrotów wiecowych.

Informacje o temacie

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Polska sztuka do cenzury?
    By konkordpl in forum INNE TEMATY
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 05-08-11, 14:01
  2. Czy kręci Was sztuka ludowa, folklor, rękodzieło?
    By wodnik_szuwarek in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 05-02-07, 09:47
  3. KADU - sztuka dla sztuki ;)
    By wojpap in forum OPROGRAMOWANIE
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 11-02-06, 18:56
  4. "Sztuka ascezy" N. Kazandzakis
    By BartłomiejJ in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-10-04, 14:56
  5. Sztuka podstępu
    By konkordpl in forum FILM, MUZYKA, KSIĄŻKI
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-06-04, 10:03

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Jak czytać DI?

Powered by  
ATMAN EcoSerwer